dzisiaj: 19 stycznia 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
[1] 2 3 158 »


freynir, 14-01-2018 11:37:
@Jale- there is no YT what i lurking for.
Przy takich starociach częściej przydatne okazuje się archive.org, biblioteka Senatu USA.
PS- zauważ, że jednak udało się wstawić bardziej reprezentatywny filmik
Zupełnie nie wiem, jakim cudem umknął mi Kaye...
Zaś co do Hatcha - to jeden z aktorów, których na Youtubie trudno odłowić w jakimś sensownym klipie. Gorzej jest chyba tylko z Japończykami, których nie ma tam praktycznie wcale.

Wojciech, 13-01-2018 22:33:
Dziękujemy, poprawki naniesione.

freynir, 12-01-2018 19:12:
7-II proponowałbym podmianę na jakiś inny trailer, ten bardziej prezentuje Dirka Benedicta, znanego w BSG jako "Starbuck", a większej publiczności jako Tempelton Peck z "Drużyny A".

Voight, 12-01-2018 16:47:
Pora na listę "a gdzie?..."
Na początek Gorden Kaye (zm. 23 I), czyli jedyny w swoim rodzaju Rene z "Allo Allo".

Za nisko :)
Tak czy siak uważam, że był to naprawdę świetny rok w kinie, bogaty repertuar bardzo dobrych przedstawicieli różnych gatunków (świetny musical, świetny film wojenny,kilka niezłych horrorów), dużo ciekawych pozycji z kina światowego, a do tego najlepszy w historii rok dla kina superbohaterskiego, o którym myślałem, że już zaczyna zjadać własny ogon. Tylko na naszym rodzimym podwórku trochę ubogo.

Konrad, 12-01-2018 11:13:
"Jackie" na miejscu 62.
"Mother!" na miejscu 67.
Bingo! :)
Zabrakło mi "mother!" oraz "Jackie". I chyba wszystkie animacje przesunąłbym ciut wyżej, ale to drobiazg.

Achika, 11-01-2018 19:12:
Ale może weźcie napiszcie, jakie są wasze propozycje, co? Bo z waszych lakonicznych komentarzy nie wynika, czy jesteście wielbicielami "Botoksu" czy chilijskiego kina moralnego niepokoju.
PS. Idę o zakład, że znowu nikt nie przeczytał wstępu.
Gwiezdne Wojny, Coco i Spider-man w 50... To jest na poważnie?
Coco numer 22, Star Wars numer 23. Gratuluję szanownej redakcji gustu.


freynir, 09-01-2018 10:05:
Klata Kylo ją rozpraszała, bo zamiast buszu miał 3 kłaczki na krzyż ;-)
A co do rodzinnych powiązań- okaże się, że Rey to jego siostra przyrodnia, córka Luka i Chewbakki, a Finn to jego brat bliźniak, tylko wychowany na Endorze.

Achika, 08-01-2018 22:47:
Wstydliwość albo, ewentualnie, "oesu, zakryj to swoje ciastowate cielsko, bo po kolacji jestem i nie chcę jej znów oglądać". Są klaty i klaty, nie każda dla każdego jest atrakcyjna.
I czemu ludzie tak się nabijają z jego spodni? Spodnie z wysokim stanem przez dziesiątki lat się nosiło.

Obstawiam zwycięstwo "Manchester by the Sea".


Beatrycze, 08-01-2018 20:02:
Wstydliwość to, czy też może goła klata Kylo działała dekoncentrująco. Jak tu osiągać spokój ducha, nastrój medytacyjny, tudzież jednoczyćsię z wszechświatem przy takich widokach...
(na mnie przynajmniej podziałała, właściwie cały ich dialog przemknął mi koło uszu, co więcej, po seansie to ujęcie okazało się jednym z najbardziej zapamiętanych, obok kilku efektownych widoczków statków kosmicznych czy biało-czerwonej bitwy na planecie ;P)

El Lagarto, 08-01-2018 18:28:
Z innej beczki: z pewnością Rey nie jest obojętna na wdzięki Kylo, skoro skromnie zaleca mu założenie koszuli. Pytanie kto ją nauczył takiej wstydliwości.
Mam zatem swoją teorię kim jest ojciec Rey. Oczywiście Mikołaj Rej, autor maksymy: "Polacy nie gęsi i swoich Jedi mają".

El Lagarto, 08-01-2018 18:22:
Ale może chodziło o Phasmę? ;-) Przecież kierowała multikulturową grupą - miała w oddziale Finna. No chyba, że Phasma nie zauważyła, że jej grupa była multikulturowa, gdyż wszyscy hełmy nosili.
Tak poważnie, nie uważam żeby nowe części "Star wars" niosły jakieś nachalne propagandowe przesłanie. Nadal opowiadają po prostu o walce dobra ze złem. Nawet jeśli scenarzyści próbują coś tam wcisnąć z propagandy, to nadal wygrywa baśń i mit.
Poza tym biedni i uciskani pojawiają się nie tylko w mokrych snach Marksa, ale też u braci Grimm i u Andersena. Większość baśni opowiada o prostaczkach, którzy muszą walczyć ze złym losem. Prostaczkami są też Bilbo i Frodo, ale Tolkien znów zachował się oryginalnie, bo jego bohaterowie są zamożni i szanowani we własnej małej społeczności. To jednak wyjątek, który potwierdza regułę: bohaterem baśni jest wyrzutek - głupi Jasio, często sierota, który walczy przeciw wielkim tego świata. Luke S. też był takim głupim Jasiem, wyrzutkami są też Rey i Finn.
@zyx
Najciemniej pod latarnią
OK, ale tu jest mowa o nowych "Gwiezdnych wojnach", które są upolitycznione jak nigdy. Mam tu na myśli także "Rogue One". W trakcie promocji tego filmu jeden z jego scenarzystów, Chris Weitz zamieścił tweeta o treści: “Please note that the Empire is a white supremacist (human) organization”, na co drugi ze scenarzystów odpowiedział mu: “Opposed by a multi-cultural group led by brave women.” Obydwa tweety wywołały burzę i oczywiście szybko zostały usunięte, ale mleko się już rozlało. Nawiasem mówiąc, ich wypowiedzi równie dobrze mogłyby się odnosić do "Last Jedi", choć ten film ma innego scenarzystę. I to wszystko w środowisku, które przez całe lata tolerowało Harveya Wensteina. Fałsz i obłuda, niedobrze się robi.

El Lagarto, 08-01-2018 00:20:
No dobrze, trochę przesadziłem z tym sarkazmem. Oczywiście lwia część Hollywood ma lewicowe ciągoty - bez problemu wskażę kilka sensacyjnych filmów gdzie czarnym charakterem jest republikański polityk, a za Chiny (ludowe) nie mogę sobie przypomnieć takiego gdzie zły jest polityk demokratów. Czasy Johna Wayne'a minęły bezpowrotnie.
Bardziej chodziło mi o to, że dobra opowieść broni się sama, bez politycznego klucza, nawet jeśli ma jakieś tam odniesienia do aktualnej rzeczywistości.
"Władca pierścieni" to trochę inna kategoria i ranga niż "Gwiezdne wojny" - ale też odwołuje się do mitów. Mechanizm jest ten sam: do przesłania dzieła Tolkiena odwoływali się zarówno hipisi i pacyfiści, jak i konserwatywna prawica. Poza tym próbowano zestawiać Saurona z Hitlerem albo Stalinem i wskazywano, że Wojna o pierścień to metafora wojny światowej. A sam Tolkien zaprzeczał, chociaż trauma I wojny na pewno jakoś tam wpłynęła na jego twórczość. To po prostu piękna i ciekawa opowieść.
Właśnie na tym polega siła mitu, że przemawia do wszystkich, niezależnie od poglądów. No może nie do wszystkich ;-) Ale ci co nie lubią "Gwiezdnych wojen" i "Władcy pierścieni" pewnie nie lubią też mitów greckich i baśni z 1000 i 1 nocy. I nie ma to nic wspólnego z polityką.

[1] 2 3 158 »

Polecamy

Partia na party w czasach Brexitu

Dobry i Niebrzydki:

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.