dzisiaj: 16 września 2019
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 165 »

Marek Michowski, wpisany dopiero na odwrocie karty tytułowej, oraz Cezary Frąc, którego nazwisko widnieje na samiuteńkim końcu książki, pod jedynym przetłumaczonym przezeń opowiadaniem ("Stwór z głębin Cleveland" - pochodzi z wydanej w 2014 antologii "W pałacu władców Marsa" i chyba wówczas było lekko szlifowane, bo czyta się dość gładko).

Sebastian, 15-09-2019 12:42:
Może jako tłumacza trzeba by wpisać Google Translate, więc by obciach był mniejszy, nie podano go w ogóle? :(
Niestety, jakość edytorska serii wydawanych przez Solaris, a teraz Stalker Books jest - jak na dzisiejsze standardy - straszliwa.

freynir, 15-09-2019 08:20:
Dziękuję za ostrzeżenie. Uwielbiam Fritza, ale przy takim tłumaczeniu, i to jeszcze nie zawsze najlepszych opowiadań, musiałbym chyba do czytania pobrać dozę napojów rozweselających aby osiągnąć odrobinę szczęścia. A jak wszystkim wiadomo:
„- Szczęście to nazwa drinku w pobliskim barze”


Pawel.M., 14-09-2019 23:57:
freynir
No10 teraz mnie zaskoczyłeś -m ale to tylko potwierdza jakim bełkotem jest język prawników.

freynir, 06-09-2019 13:26:
@Pawel.M.- „czynny i bierny zakaz prowadzenia pojazdów”. Owszem, w mowie prawnej istnieje coś takiego, jak bierny zakaz prowadzenia pojazdów. Jest nim, wynikający z kodeksu drogowego, brak posiadania uprawnień do kierowania daną kategorią pojazdów, karany zazwyczaj mandatem jako wykroczenie. Czynny zakaz jest wprowadzany przez sąd wobec osoby której albo/i zostały odebrane uprawnienia, albo uporczywie narusza przepisy poprzez jazdę bez uprawnień. Czyn ten jest przestępstwem, i podlega karze więzienia.
Z powyższego zaś wynika, że prawie każdy z nas „posiada” (jest wzbogacony) o bierny zakaz prowadzenia pojazdu np. kategorii M, albo samolotu :-)

Dalekie szlaki była pierwszą książką jaką zakupiłem osobiście. Miałem dziesięć lat. Dziś mam prawie 60. Jest to najfantastyczniejsza ze space oper. Przez te lata poznałem setki, a może z tysiąc z uchem, opowieści przygodowych i nie tylko z tego gatunku. Nic i nigdy nie dorówna i nie wzbudziło mego zachwytu jak ta powieść i nie sprawiło, że wracam co jakiś czas choćby do urywków. Naturalnie SF ogarnia ważniejsze i głębsze tematy. Ale jak Winnetou jest tylko jeden, tak i Eli nie ma sobie równego.


Pawel.M., 03-09-2019 21:45:
Dodałem komentarz przez facebooka, ale go nie widzę, to jeszcze raz.
El Lagarto
Smaug mógł posiąść i posiadać skarby, a Gollum pierścień - wszak to przedmioty o znacznej wartości. I w tym przypadku można to uznać za styl podniosły. Natomiast tam, gdzie "posiadać" użyte jest nieprawidłowo mamy do czynienia nie ze stylem podniosłym, a urzędniczą nowomową.
Taką samą urzędniczą - konkretnie prawniczą nowomową posłużył się CELOWO Kazik. W prawniczej urzędniczynie można nawet posiadać mandat, posiadać chorobę psychiczną (sam czytałem takie "ładne" zdanie, że delikwent posiadał czynny zakaz prowadzenia pojazdów - no nie można posiadać tego, co nas zubaża, a na dodatek, czy jest też bierny zakaz prowadzenia pojazdów? Czym się różni od czynnego zakazu?) Język prawniczy w ogóle jest koszmarny, bełkotliwy (co tym bardziej smutne, że prawnicy to wykształceni humaniści). Zaprawdę powiadam wam: nie uczcie się polszczyzny od prawników, bo będziecie bełkotać.
Natomiast "posiadanie" i "posiadać" to nieco inna broszka. "Posiadać" można prosto i poprawnie zastąpić czasownikiem "mieć", a "posiadanie" nie ma takiego odpowiednika (no nie ma "mienia" czy "miecia" w polszczyźnie) - a to zmusza do zmiany budowy zdania, żeby ominąć owo "posiadanie". Więc to nie są analogiczne przypadki. Choć osobiście wolę zmienić budowę zdania, niż nadużyć "posiadania".

El Lagarto, 30-08-2019 23:08:
@Pawel.M.
Naukowo-urzędnicza nowomowa to jednak inna rzeczywistość niż język Biblii. Stare tłumaczenie Biblii Jakuba Wujka przez stulecia stanowiło punkt odniesienia dla polszczyzny. Akurat w przypadku Biblii uroczysty i wzniosły styl jest sensowny. Inaczej mamy do czynienia z pastiszem albo parodią.
"Posiadać" i "mieć" trochę jednak mają wspólnego ze stylem podniosłym.
Porównaj zdania:
Smaug posiadał skarby zgromadzone we wnętrzu Samotnej Góry./
Smaug miał skarby zgromadzone we wnętrzu Samotnej Góry.
Gollum miał niezwykły pierścień/Gollum posiadał niezwykły pierścień.
Zgadzam się, że nadużywanie czasownika "posiadać" razi... Puryzm jednak też jest ścieżką donikąd. Jak zauważyli przedpiścy język żyje własnym życiem.
Rzeczownik "posiadanie" już nie budzi takich kontrowersji jak czasownik "posiadać". Posiadanie broni czy narkotyków funkcjonuje także poza środowiskiem prawniczym. Broń wykonana domowym sposobem czy niewielka ilość narkotyku mogą mieć znikomą wartość rynkową.
Kazik śpiewał:5 lat za posiadanie, 10 używanie. A Kazik przecież nie robi błędów językowych ;-)

Wreszcie!


Pawel.M., 25-08-2019 22:31:
El Lagarto
"OK, tyle że w przypadku stylu biblijnego to "nadużycie" brzmi naturalnie. Przeczytałem kawałek współczesnego "tłumaczenia" Biblii na "język hip hopu" i nawet jeśli to kogoś bawi brzmi to koszmarnie".
To już tylko taki wybór nam został - albo naukowo-urzędnicza nowomowa, albo slang hiphopowców? Bo nie rozumiem tego tłumaczenia... I "posiadać" w miejsce "mieć" nie ma nic wspólnego ze stylem podniosłym.
"Dla dziecka czymś wartościowym może być brudna, szmaciana laleczka o zerowej wartości rynkowej, dla dorosłego coś o wartości sentymentalnej. Jedno i drugie wymierne nie jest".
I dlatego nie można posiadać brudnej, szmacianej lalki. Chyba że to zabytkowa lalka, dzieło wybitnego artysty przeliczalne na konkretną sumę. Jeszcze Słownik Poprawnej Polszczyzny: "posiadać (...) razi zwłaszcza w połączeniu z nazwami rzeczy drobnych".


freynir, 23-08-2019 17:19:
Poprzedni komentarz jest mojego autorstwa, podszyłem się niechcący (myszka mi się omskła)

@EL Lagarto, 23-08-2019 17:18:
„No tak, na jachcie nie ma stołków, są koje...”-
po pierwsze primo- koja to łóżko, nie siedzisko
po drugie primo- to, czy są stołki, zależy od wielkości jachtu, ale zazwyczaj nawet na najmniejszych znajdziesz przynajmniej jeden składany
Co do samej Grety, z oryginalnego artykułu wynika, że o ile ona mogła być nieświadoma, jakie powiązania ma jej sponsor, o tyle rodzice dobrze znali jego kontakty


El Lagarto, 22-08-2019 23:04:
>Oczywiście że laboratorium to pomieszczenie i sprzęt. itp. >Niemniej to ludzie starają się o certyfikat i potem się nim >posługują. Chyba że każda
>szkoła jest tylko odpowiednio wyposażonym budynkiem, a Warszawa miastem, które nie potrzebuje mieszkańców.
Przeczytałem sobie ponownie co sam napisałem i dopiero teraz zorientowałem się, że tak zaczynający się fragment (dalej jest coś o "Walking dead")w sierpniu mógł się skojarzyć z robieniem paskudnych żartów z Powstania Warszawskiego. Mogłem napisać Londyn, Paryż albo Pekin, ale nie wiem czemu napisałem Warszawa, nie była to jednak żadna aluzja ani celowa złośliwość. Dowód na to że czasem warto się chwilę zastanowić przed dodaniem komentarza. A Powstańcom cześć i chwała!

To jest ciekawe: https://www.energetyka24.com/oskarzenia-pod-adresem-grety-thunberg-stoja-za-nia-pr-owcy-i-koncerny
Biedna Greta pewnie nawet nie ma świadomości co jest grane...

El Lagarto, 22-08-2019 17:24:
No tak, na jachcie nie ma stołków, są koje...
Greta jest wykorzystywana przez dorosłych w przedsięwzięciu marketingowym. Oczywiście trudno to porównać do losu przeciętnej pakistańskiej dziewczynki, ale i tak jest to smutne.
https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/bild-podroz-grety-thunberg-obciaza-klimat,297383,1,0.html
Przynajmniej dziewczyna w coś wierzy i coś robi a nie pierdzi w stołek :).


El Lagarto, 22-08-2019 00:09:
Interpunkcja kuleje, ale zgadzam się z wszystkim co napisałem wyżej.

El Lagarto, 22-08-2019 00:06:
Nie posiadam się z radości, że zwykły czasownik budzi nie mniej emocji, niż recenzowana wyżej książka.
@Pawel M. Odpowiadam
>To nie jest teza ryzykowna, tylko teza pochodząca z lektury >naukowych opracowań - nadużywanie "posiadać" to standard.
OK, tyle że w przypadku stylu biblijnego to "nadużycie" brzmi naturalnie. Przeczytałem kawałek współczesnego "tłumaczenia" Biblii na "język hip hopu" i nawet jeśli to kogoś bawi brzmi to koszmarnie.
>Ale przecież o "posiadać" napisała to samo co ja - jako >przykłady stylu podniosłego podała inne słowa (np. "kroczyć" >zamiast "iść").
Przecież nie podważam wszystkiego co napisałeś. Generalnie się zgadzam, nie zgadzam się w szczegółach. BTW Są sytuacje kiedy styl podniosły śmieszy, są takie kiedy po prostu pasuje znacznie lepiej:
"Trzy Pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie"
>Niestety, ale laboratorium to nie zespół ludzi, lecz >pomieszczenie wyposażone w specjalistyczny sprzęt, >przeznaczone do prowadzenia doświadczeń itp.
I Ty masz rację, i ja mam rację. Użyłem słowa w znaczeniu szerszym - jako metonimii. Oczywiście że laboratorium to pomieszczenie i sprzęt. itp. Niemniej to ludzie starają się o certyfikat i potem się nim posługują. Chyba że każda
szkoła jest tylko odpowiednio wyposażonym budynkiem, a Warszawa miastem, które nie potrzebuje mieszkańców.
W sumie czemu nie? W "The Walking Dead" Atlanta nadal jest Atlantą, chociaż nie ma tam prawie żywych ludzi :-D
>Tu już wchodzisz na drogę rozważań filozoficznych, a nie >językowych. W Słowniku Poprawnej Polszczyzny jest to bodajże >ujęte jako rzecz cenna o wymiernej wartości.
Dla dziecka czymś wartościowym może być brudna, szmaciana laleczka o zerowej wartości rynkowej, dla dorosłego coś o wartości sentymentalnej. Jedno i drugie wymierne nie jest...
>Czy szejk posiada żony, to już zmusza do rozbioru Koranu i >raczej posiadanie, mimo znacznej dyskryminacji kobiet, jest >tu wątpliwe.
Przy tworzeniu zdania raczej nie zastanawiamy się, co na ten temat mówi Koran, bo pewnie nie nauczylibyśmy się mówić po polsku. Bardziej istotne jest to, co autor zdania, myśli o tym szejku.
>Nie, nie jest jak ze skarbem. Zresztą posiadanie w tym >znaczeniu odchodzi do lamusa, jako seksistowskie. I słusznie
Ze skarbem to był mały żarcik. Wyrażenie "posiąść" o dawien dawna jest tylko wyrażeniem książkowym. W powszechnym obiegu jest czasownik "przelecieć" oraz inne słowa o wiele bardziej wulgarne. Seksistowskie czy nie ani myślą odchodzić do lamusa. Przy nich czasownik "posiąść" wydaje się niemal elegancki.
Ogólnie rzecz biorąc nie walczę z zasadami, jedynie zalecam umiar w ich stosowaniu. Polski język być na tyle elastyczna, że zwykle znaleźć się jakiś wyjątek od reguła.

Ostatnie zdanie pogrąża całą recenzję w oparach absurdu. Jak można było zestawić ofiarę fundamentalizmu islamskiego z tym sztucznym konstruktem powołanym do życia przez koncerny energetyczne? Masakra.

@freynir
Ano. I wiele słów, które po stuleciu w końcu zostały uznane. A także takie, z którymi językoznawcy wyczyniają jakieś niewyobrażalne łamańce (np. jako oboczność wobec dżudoki jest proponowany dżudowiec, bo dżudysta - też figurujący w niektórych słownikach - został chyba w końcu uznany za słowo niepożądane). Dlatego niektóre mądrości językoznawców pozwalam sobie puszczać mimo uszu.
Notabene - gdyby pisać ultrapoprawnie, nigdy by się nie pojawiło "źdźblenie się"...

1 2 3 165 »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.