dzisiaj: 22 października 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 191 »

@ Ugluk
To dopiero byłby numer biorąc pod uwagę, że większość (prawdopodobnie nie wszyscy) Neandertalczyków miała białą skórę i często rude włosy, a pierwsi homo w Europie charakteryzowali się brązową/ciemną karnacją. Więc chociażby z tego powodu to, o czym piszesz jest mało realne - wszak wiadomo, że za całe zło w historii świata odpowiadają źli, biali mężczyźni.

Miłosz, 19-10-2021 16:28:
Może to kwestia tematyki: mimo wszystko w tej serii więcej jest książek o fizyce i kosmologii niż archeologii.
Ugluk, tak sądzisz? W książce wyginięcie neandertalczyków zostało pokazane raczej jako coś, w czym Homo sapiens miał raczej pośredni wpływ.
A mnie zastanawia jakieś takie emocjonalne podejście do neandertalczyków. Chociażby u Harariego - taka kalka homo sapiens i neandertalczyk vs. biali i inne rasy. Tak jakby homo sapiens miał teraz posypywać głowę popiołem za zniknięcie neandertalczyków z powierzchni Ziemi.

Paweł.M, 19-10-2021 01:37:
Ja nie mogę tego przeczytać przez fatalne tłumaczenie i redakcję. Tłumacz tak to udziwnił, że bardziej już się nie dało - wymyślał nawet naukawe (bo przecież nie naukowe) neologizmy, które w polskich pracach naukowych nie występują, że dam przykład: "artefakty lityczne" - tak ten oszołom nazywa narzędzia kamienne. Wrzucenie w google zwrotu "artefakty lityczne" daje... sześć wyników, z czego dwa z recenzji "Krewniaków". Czyli zwrot praktycznie nie występuje w polszczyźnie, to jakaś debilna kalka z angielskiego.
To chyba ostatni tom z tej serii, jaki kupiłem, tego się nie daje czytać. Prószyński powinien to oddać do ponownego przetłumaczenia i na swój koszt wymienić egzemplarze nabywcom.


Maciej Studencki, 18-10-2021 09:56:
Update: w trzeciej części będzie natomiast kapitanka. Kapitanka piratów :) jbc, słownik notuje, i to Doroszewski :)))
https://sjp.pwn.pl/doroszewski/kapitanka;5437859.html


Beatrycze, 10-10-2021 20:19:
"„Baśka" Wilków przypominała na początku „Beast Of Burden" The Rolling Stones. Stała się wspomnieniem wymienianych z imienia dziewcząt. Opowiada Robert Gawliński: „Odzywały się takie, które błędnie myślały, że to je miałem na myśli. Odezwały się też koleżanki z różnych szkół, do których chodziłem. „Czy ty mnie masz na myśli? Może się spotkamy?" (...) Ten utwór tak działa na wyobraźnię, że do tej pory przychodzą dziewczyny i faceci. Niedawno mówi do mnie jeden: „To jest Baśka, moja żona, zobacz, jakie ma fajne piersi". Czasami jest dziwnie, często krępująco. Było tak, że dwie „Baśki" pokazywały goły biust, skacząc w oknie w garderobie. No i podpisy na biuście też się zdarzały".
Piosenka nasiąka bowiem treścią jak gąbka. W przypadku tytułowej bohaterki nie ma jednak żadnego konkretnego odwołania. Gawliński opisał za to znajomą Anię – ładną, choć między nimi nic nie było. Zośka była bardzo fajna – dobrze się z nią gadało i piło. W tej kolejności. Ela przyszła na własny ślub pijana. Karolina mieszka w Los Angeles. Iza dała kosza i kazała wracać do Beaty, pierwszej narzeczonej. Paradoks pierwszej wersji piosenki polegał na tym, że w tekście nie znalazła się Monika, żona Gawlińskiego i menedżerka Wilków. Mogła się poczuć urażona. Ostatecznie Gawliński wpisał ją do tekstu, namówiony przez Jana Kidawę. Monika Gawlińska tłumaczy, że koncertowe wykonanie przeboju jest zawsze papierkiem lakmusowym ich relacji. Jeśli Robert śpiewa „Monika jest zawsze okej" – znaczy to, że w małżeństwie się układa. Jeśli padają słowa „Monika była okej" – żona otrzymuje zdecydowane potwierdzenie rodzinnych animozji."

Pawel.M., 10-10-2021 17:31:
>Zastanawiam się najbardziej, jak się z tą piosenką czuła żona Gawlińskiego - w końcu wylicza te wszystkie kobiety - przyjaciółki i kochanki<
A skąd pomysł, że opisuje własne przeżycia? Jakoś tak nigdy nie przyszło mi do głowy, że narrator pierwszoosobowy musi oddawać doświadczenia autora...
Z całą pewnością. Ale mnie szło o oba :>
@mbw - myślę, że Beatrycze raczej chodziło o "Na zawsze i na wieczność" - zobaczyłem cię / tańczyłaś boso / byłaś jak natchniona / A po chwili zaczął padać deszcz
Z nieba padał deszcz, uciekła do windy, myślę, że nie staaało się nic...


Beatrycze, 29-09-2021 17:38:
Dzięki!
Głównie chodziło o to, żeby ostentacyjnie okazywać, że można sobie pozwolić na marnowanie jedzenia w świecie, gdzie wielu głoduje.

Achika, 29-09-2021 14:55:
Tytuł recenzji: 10/10!
Ozdoby z suszonego chleba - rzeczywiście niezły pomysł na podkreślenie bogactwa. I zarazem prowiant na czarną godzinę ;-)))

Beatrycze, 29-09-2021 14:39:
Drobne sprostowanie: powinno być 50% w ocenie - poprosiłam poprawkę.


Beatrycze, 29-09-2021 14:38:
Tyle jeszcze dodam, że to recenzja trzeciego już tomu, więc nie chcę się zbytnio powtarzać i bardziej piszę o różnicach w porównaniu z poprzednimi oraz tym, co szczególnie zwróciło uwagę w danej części.
Zalety w zasadzie pozostają te same:
- oryginalność
- mniej przewidywalna fabuła
- ciekawy świat
Argument części komentatorów pt. "jak ci się nie podoba, to nie czytaj" - akurat ma pewne zastosowanie w przypadku cykli. Jeśli coś mi się bardzo nie spodoba, albo nie zaintrygowało mnie na tyle, bym poczuła się zainteresowana dalszym ciągiem, to nie sięgam po kolejne tomy.
@ Pi - Spróbuję sobie poszukać damskiej wersji - zmieniony tekst refrenu brzmi interesująco ;P Poza "Baśką" źle wspominam też piosnkę o tym, że ona tańczyła "jak natchniona, a z nieba padał deszcz" (jakoś mi się to kojarzy z "jesteś szalona, uwierz mi").

Wicek i jego Wacek, 29-09-2021 13:53:
No właśnie... Sęk w tym, że u pani Beatrycze uzasadnienie rozmija się z RZEKOMYM werdyktem.
Sedno to można już zawrzeć w leadzie, a reszta nieistotnych akapitów ma to tylko uzasadnić.
A co do "Baśki", to w pełni zgadzam się z Beatrycze, niemniej w sieci można znaleźć mała odtrutkę na taką odsłonę Wilków, czyli "Baśkę" w wersji żeńskiej z refrenem "piękni jak czołgi / pod pewnymi względami / jak pola ogórków / jak kiosk z bananami". Niestety nie znam autora.
Nigdy nie twierdziłem, że nie jestem :-) Czyli na tym polega sedno, że jest nim cały tekst, w którym się znajduje, albo na tym, że nic poza nim nie ma znaczenia? :>

Wicek i jego Wacek, 29-09-2021 01:46:
Czyli akapity 1, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 i 14 są nieistotne i nie należy ich traktować poważnie? Zabawny jesteś :)
Akapity — nie licząc leadu — 2–4 i ostatni.

Wicek i jego Wacek, 28-09-2021 21:44:
mbw, czy mógłbyś wskazać co w takim razie jest sednem tekstu pani Beatrycze?

1 2 3 191 »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.