dzisiaj: 17 lipca 2018
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CLXXVII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Zapowiedzi

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 33 »


hhgjvfugfuf, 12-07-2018 09:38:
nie czytal powiesci chandlera a pisze recenzje..no dostojewskiego tez pewnie nie przeczytal itd itd ..dawniej nikt by sie nawet nie osmielil do tego przyznac a co do dopiero pisac recenzje.co za czasy

Tak dokładnie to autorami scenariusza byli Ryszard Siwanowicz i Andrzej Sawicki

A to ciekawe - i jak odbierasz "remasterowane" w zderzeniu z "oryginalnymi"? Bo ja przykładowo Kajtka i Koka w kosmosie przeczytałem w wersji z okrojonego albumu z lat siedemdziesiątych i dla mnie jest to wydanie kanoniczne:-)
Zapewne tez w grę wchodziła chęć uaktualnienia historii. Choćby takiego, że wedle późniejszego założenia, autorem pojazdów nie był A'Tomek, tylko prof T'Alent. Tak też było w update'owanej wersji kosmicznej książeczki. Od razu mówię, że obrońcą przerysowanych Tytusów nie jestem.Jest to obecnie ciekawostka. Choć ostatnio (tak od 2008/9 roku), na szczęście, młode pokolenia mają większą szansę poznać te opowieści w stanie początkowym. Ja najstarsze Tytusy czytałem najpierw w edycjach "remasterowanych" :)
@Adam
Z kolorem rozumiem (osobiście mam sentyment do tych kolorowych pół na pół) ale akurat w "kosmicznej" nie było nic ideologicznego.
Papcio przerysowywał komiksy w latach 90. z dwóch powodów: po pierwsze, by zyskały one nowe kolory (stare książeczki często miały skąpą kolorystykę), a po drugie, żeby zdjąć z nich ciężar ideologii minionego systemu.
I nigdy nie potrafiłem zrozumieć jaki był cel tego przerysowania. Szarlota Pawel przerysowywała swoje komiksy bo oryginalne plansze zaginęły a tutaj nie wiem.

ender73, 28-06-2018 23:37:
Można by dodać, że kosmiczna Księga III w nowszych wydaniach jak żadna z pozostałych została całkowicie od nowa przerysowana oraz nieco zmieniono jej fabułę... Czy to jej pomogło czy też wręcz przeciwnie jest kwestią gustu ;)


freynir, 16-06-2018 19:26:
@Arbuz- każdy może mieć własne upodobania. Za młodu też nie przepadałem za kabaretem Tey, wolałem "Właśnie leci kabarecik" Lipińskiej, później moje preferencje się odwróciły.
PS- a z superbohaterów znoszę tylko dwóch- Wilq-a i Dreszcza, ewentualnie jeszcze Lobo
PS2- jak wyszedł Harry Potter, byłem już dawno po lekturze Malloreonu i Belgariady, więc nie zrobił na mnie większego wrażenia.
Rozumiem doskonale że są ludzie nie cierpiący np. Harry Pottera albo superbohaterów i mają ku temu uzasadnione powody ale teyowski image Smolenia był bezdyskusyjnie genialny i jak to opisał freynir, idealnie dostosowany do czasów w jakich artysta współtworzył kabaret. Nie pojmuję, jak można tego nie cierpieć? :)

Te aluzje polityczne w trzeciej części są zbyt dosłowne. W czasach PRL-owskiej cenzury Parowski i Rodek lepiej kombinowali. No i jeszcze ten Polch... Pomysł by postaciom drugoplanowym nadać karykaturalne rysy twarzy kompletnie nieudany. Zresztą główni bohaterowie też coraz mniej siebie przypominają. I wreszcie największa zagadka - dlaczego jasnowłosy Funky w trzeciej i czwartej części ma czarne włosy? Ufarbował je w drugiej, spodobało mu się i od tego czasu farbuje? Dziwne.

freynir, 27-05-2018 21:20:
W czasach, kiedy wychodził trzeci Funky, bawiło nas każde nawiązanie do polityki. Część czwarta wyszła już po przemianach, widać było brak pomysłu i chęć zarobienia na fali wznowień.
Czwarta część, pełna zgoda - masakra. Ale trzecia to już kwestia dyskusyjna, gdyby Polch nie odpuścił rysowania a Parowski z Rodkiem nie zaczęli bezpośrednio nawiązywać do polityki to byłaby bardzo dobra historia. Motyw z klonem, który wymyka się spod kontroli jest naprawdę ciekawie rozegrany.
Pierwsza i druga część Funkiego to rewelacyjna lektura, zarówno jeśli chodzi o scenariusz jak i rysunki. Szkoda, że wszystko to zostało zaprzepaszczone w części trzeciej i, przede wszystkim, czwartej.
A mnie się kojarzy z Nerwosolkiem Bararanowskiego:-) Tam było kilka takich plansz


Filipinka, 08-05-2018 22:32:
A mi osobiście się ten akurat kadr wybitnie nie podoba. Postacie wygladają jak pojedyncza klatka animacji w niskobudżetowym anime - każda kończyna innej długości i grubości, twarze ledwo widoczne. Rysunek ratuje wyłącznie kolorystyka i ten nieszczęsny światłocień który jednak jest średnio realistyczny przy tak niskich i daleko od siebie posadzonych drzewkach :P

freynir, 06-05-2018 08:21:
I tu jest pies pogrzebany. Image ś.p. Smolenia był dostosowany do czasów i warunków, w jakich powstawała jego twórczość (PRL w latach Gierka i Jaruzelskiego), tak samo jego twórczość. Na płycie "6 dni..." opisywał ówczesne wyjazdy kolonijne, co wcale nieprzypadkowo oddawało również rzeczywistość lat 90-tych w Rumunii i Bułgarii.
PS- czasem lepiej po prostu posłuchać, zamiast oglądać ;p

Achika, 04-05-2018 21:00:
Jeżeli masz na myśli Smolenia*, to nie cierpię jego image'u artystycznego i nigdy dobrowolnie nie słuchałam żadnych jego utworów, nie mam pojęcia, jak się nazywają i o czym traktują.
*co odgadłam, szczerze mówiąc, dopiero po dłuższej chwili.

freynir, 04-05-2018 19:36:
K.O.-wiec: A czy szanowna koleżanka nie zapożyczyła sobie części tekstu od znanego wichrzyciela i prowodyra, niejakiego Bogdana S., pseudonim "Pelagia", z płyty "6 dni z życia kolonisty"? Odnotowaliśmy, koleżanko, odnotowaliśmy.

Norm Breyfogle i pierwsze Batmany po polsku... Kreska Norma nie była może i skomplikowana, nie bawił się w detale, ale była za to bardzo dynamiczna, pasowała do tych Batmanów, które ilustrował. Demoni Ulicy to jedna z historii, które bardziej utkwiły mi w pamięci.

1 2 3 33 »

Polecamy

Tort bardzo piętrowy

Kadr, który…:

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000-2018 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.