dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 77 »

Miałem (mam?) "Zbuntowaną" i jako dziecko strasznie mi się podobały rysunki. Co prawda nie bardzo rozumiałem o co chodzi, ale i tak przeglądałem ten komiks intensywnie.

Oczywiście, że konwencja superbohaterska jest z założenia infantylna, ale czy to znaczy, że nie można czerpać przyjemności z czytania ani analizować dzieło jak każdy inny tekst kultury? Czy to znaczy, że dorośli nie powinni w ogóle zajmować się oglądaniem ani analizą filmów Pixara, Ghibli, Gwiezdnych Wojen czy takiego np. Paddingtona tylko dlatego, że skierowane są głównie do młodszego grona odbiorców? Co z klasykami literatury dziecięcej i komiksu dla dzieci - Jansson, Barks i miliardy innych?
A "Liga" spełnia wszystkie założenia komiksu superbohaterskiego (choć nie trzeba jej w ten sposób odczytywać) i kłócenie się o te ramy gatunkowe jest, no... infantylne właśnie.
Należę do osób, których nieco niepokoi dominacja filmów superbohaterskich w obecnym kinowym mainstreamie i wydaje mi się, że może to świadczyć o pewnej infantylizacji społeczeństwa, ale nie jest to powód, by odrzucać cały gatunek tylko z tego powodu, że jego ogólne założenia są trywialne ani dlatego, że jakaś grupa wiekowa jara się nim bardziej niż (pow)inna. Nie widzę też sprzeczności w tym, by cieszyć się dobrym komiksem/filmem superbohaterskim w przerwach między Tołstojem, Proustem, Joyce'em, Fellinim i Bergmanem.
Więcej luzu :)

PIechur, 16-10-2021 12:54:
Musi. Infantylizm jest wpisany w tę konwencję. Natomiast te nieliczne tytuły, które wymieniłeś, to ambitne pobocza superhero, a nie jego istota. Takie listki figowe, dzięki którym można próbować bronić gatunku, jak Ty to właśnie robisz. Coś jak "Maus" dla całego komiksu.


Konrad , 11-10-2021 20:53:
Scenarzysta Garncarek najprawdopodobniej nazywał się Małgorzata Garncarek...


Marcin Knyszyński, 06-10-2021 14:03:
OK :)
Ale ja i tak nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem o "infantylizacji" tej części fandomu, czytającej o facetach w pelerynach i gaciach założonych na spodnie. Musielibyśmy zdyskredytować cały superbohaterski gatunek i wrzucić do jednego wora mainstream DC i Marvela (ok, mocno odwołujący się do "wewnętrznych dzieci" dorosłych ludzi) i rzeczy mimo wszystko o wiele poważniejsze - "Azyl Arkham", "Strażnicy", "Kingdom Come", "Miracleman", czy chociażby "Vision" czy "Mister Miracle" Toma Kinga.
Komiks superbohaterski nie musi być z założenia infantylny, serio.

Piechur, 06-10-2021 12:33:
Od razu lepiej!


Piechur, 01-10-2021 18:50:
Czytanie może nie jest nienormalne, ale chyba tylko w ramach guilty pleasure. Natomiast wmawianie sobie, że obcuje się w ten sposób ze Sztuką, to już jak najbardziej.

Marcin Knyszyński, 01-10-2021 10:46:
Czyli czytanie komiksów z Batmanem lub Supermanem przez dorosłego człowieka świadczy o jego niedojrzałości i nie jest normalne?

Piechur, 01-10-2021 10:00:
Dorabianie "Lidze" gęby komiksu superbohaterskiego świadczy o infantylizacji fandomu komiksowego, który uwierzył, że fascynacja facetami w rajtuzach jest czymś normalnym u dorosłego człowieka. Tymczasem "Liga" jest czymś zupełnie innym. To crossover rozmaitych wątków i postaci z XIX-wiecznej literatury przygodowej. Moore się trochę zapędził w ilości tych nawiązań, im dalej tym są bardziej niszowe i hermetyczne, a poza UK po prostu nieczytelne.


Paweł, 30-09-2021 11:37:
Owszem, ale w komiksie to określenie jest używane w znacznie szerszym znaczeniu (nie tyle historycznym, co socjologicznym). Nie chodzi tu o daty i późniejsze określenia historyków, ale o klimat, w jakim rozgrywa się akcja, będący konsekwencją wcześniejszych decyzji politycznych. "Dziwna wojna" z okresu 1939-1940 ma realne konsekwencje społeczne dla sytuacji podczas okupacji. Bohaterowie komiksu sami używają tego określenia dla opisania atmosfery w jakiej podejmują działania. Swoją drogą okupacja Francji ukazana w tym komiksie też jest dziwna.

Maciej, 30-09-2021 11:09:
"Dziwna wojna" to okres trwający od września 1939 do maja 1940 a nie czas okupacji Francji.

"Ktokolwiek je wybierał, a zwłaszcza tę pierwszą, na pewno nie zasłużył na pochwałę." - ale o co chodzi? Rysunki Parzydły to jedne z bardziej oryginalnych w polskim komiksie. I broniły się nawet na okładce, zwłaszcza te wzięte z "Opowieści nie z tej ziemi".


Esensja, 02-09-2021 08:43:
Rysowników podaliśmy za informacją od wydawcy. Dziękujemy za zwrócenie uwagi, już poprawione.
Tylko dlaczego esensjopedia podaje innych rysowników niż podani na okładce?


Pawel.M., 30-08-2021 02:19:
"Taylor powstrzymał się od prostej agitki"
Hehehehehe - jepłem ;D

just asking, 27-08-2021 19:38:
Ciekawe czy amerykańscy twórcy komiksów będą tak samo surowi wobec nieudacznika Bidena, jak byli wobec znienawidzonego przez lewaków Trumpa. Pytanie retoryczne.


Achika, 20-08-2021 16:38:
Jan Żaryn: "Aktualnie muzeum niesie głównie przekaz, że wojna to wyjątkowe nieszczęście i pokazuje jej negatywne aspekty. A nie ma wyeksponowanych cech pozytywnych: jak patriotyzm, ofiarność czy działanie w interesie wyższym niż prywatny."
https://muzeum1939.pl/tresc-recenzji-wystawy-glownej-muzeum-wraz-z-odpowiedzia-dyrekcji-muzeum/aktualnosci/226.html
Ta recenzja to jakieś kuriozum. Kto w Polsce po 1990 roku "gloryfikował wojnę i zabijanie"? Którzy znaczący politycy, historycy, ludzie kultury i nauki, celebryci? Chyba, że pani Włodarczyk myli gloryfikację z szacunkiem dla poległych bohaterów, ale trudno w to uwierzyć. Dlatego pozwolę sobie zapytać wprost: czy autorka recenzji jest może pacyfistką uważającą, że każdy wysiłek zbrojny jest bezsensowny? Bo to by wyjaśniało stwierdzenia typu "wolność od wojny" czy "chore fantazje kilku ludzi u władzy".


komiksomaniak, 13-08-2021 19:03:
Sądząc z opisu to miasto to chyba Warszawa.


Paweł, 13-08-2021 09:29:
Całe szczęście, że jest Internet i można podbudować sobie zakompleksione ego nazywając autora pogardliwie "redaktorkiem". Świadczy to o komentatorze, a nie autorze.
Przy okazji: rewelacyjna okładka. Świetny pomysł idealnie pasujący do tytułu.

1 2 3 77 »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2021 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.