dzisiaj: 13 listopada 2019
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Zapowiedzi

książkowe

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe (wybrane)

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 11 »

Na tej stronie można zagrać w pytania i wyzwania. Są tam i wariackie pytania o tematyce 18+ https://www.facebook.com/groups/318420875347665/


Bartosz Makświej, 14-02-2018 23:58:
Witam Szanowną Koleżankę i Szanownych Kolegów z działu gier,
"Race For The Galaxy" wymaga - moim zdaniem - większej uwagi niż dwie partie, żeby wyciągnąć z tej gry esencję. To tak tytułem wstępu.
Teraz chciałbym odnieść się do tez zawartych w recenzjach. Dodam, że rozegrałem ponad 60 partii w Race'a: w wersję standardową, w wersję online, a także mierząc się z SI komputera i SI komórki. Niestety, od lat nie ma wznowień, nad czym mocno ubolewam, bo chętnie dodałbym ten tytuł do kolekcji, by dysponować nim na stałe. Grałem również kilkanaście partii w "Artefakty obcych".
Najpierw dwa cytaty.
"„Race for the galaxy” oferuje o wiele bardziej złożone zasady za cenę o wiele prostszej rozgrywki." - przykro mi, ale kompletnie nie rozumiem tego zdania.
"Grę pamiętałem jako bardzo prostą i przyjemną karciankę, po odkurzeniu jej mam wrażenie, że ta gra bardziej od prostej jest prostacka." To w końcu prosta, prostacka czy ze złożonymi zasadami? Na pewno graliście Państwo razem w tę samą grę?
Teraz kilka zdań ode mnie. Wydaje mi się, że - by poważnie grać w Race'a i czerpać z niego przyjemność - dobrze jest opanować dość skomplikowaną ikonografię, zapamiętać treść sporej liczby kart (by tworzyć odpowiednie kombinacje wygrywające i nie odrzucać potrzebnych technologii/planet bez sensu), nauczyć się, jak sprowokować przeciwnika do wywołania akcji, które są nam potrzebne, żeby samemu nie tracić ruchu. Jest to jedna z gier, której trzeba poświęcić trochę czasu, by dała odpowiednią satysfakcję. Tym bardziej dziwny wydaje mi się pomysł oceniania jej po kilku rozgrywkach.
Ponadto, tak się zastanawiam, skąd koncepcja na wyższe oceny dla w sumie dość losowych "Artefaktów obcych" w odniesieniu do "Race...", w którym - mimo niesprzyjającej fortuny - zwykle można jakoś wybrnąć z opresji, dzięki strategicznym i taktycznym posunięciom lub dzięki umiejętnej grze "nad stołem". Jeśli kluczem do takiej oceny jest "prawo nowości", to jest to bardzo dyskusyjny argument, bo za kilka miesięcy może stracić na znaczeniu. Szczególnie, jeśli używa się mocnych określeń typu "prostacka gra".
Niestety, nie przekonaliście mnie Państwo do swoich opinii. Może warto zastanowić się nad wydłużeniem uzasadnień ocen kolejnych tytułów oraz bardziej je dopracować merytorycznie i językowo.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Matko bosko. Co Wy ludzie tutaj wypisujecie??? Co to za herezje i głupoty? Master of Orion lepiej oceniony niż RftG??? AA lepszy od RftG?? Pograjcie w MoO trochę wiecej, zrozumiecie że ta gra już po kilku rozgrywkach nic nie oferuje. O AA nie chcę już nic mówić, ale to chyba największe rozczarowanie 2017 roku.

Pyrkosz nie grał przypadkiem w Janosiku Pyzdry a nie Kwiczoła?


freynir, 14-01-2018 11:37:
@Jale- there is no YT what i lurking for.
Przy takich starociach częściej przydatne okazuje się archive.org, biblioteka Senatu USA.
PS- zauważ, że jednak udało się wstawić bardziej reprezentatywny filmik
Zupełnie nie wiem, jakim cudem umknął mi Kaye...
Zaś co do Hatcha - to jeden z aktorów, których na Youtubie trudno odłowić w jakimś sensownym klipie. Gorzej jest chyba tylko z Japończykami, których nie ma tam praktycznie wcale.

Wojciech, 13-01-2018 22:33:
Dziękujemy, poprawki naniesione.

freynir, 12-01-2018 19:12:
7-II proponowałbym podmianę na jakiś inny trailer, ten bardziej prezentuje Dirka Benedicta, znanego w BSG jako "Starbuck", a większej publiczności jako Tempelton Peck z "Drużyny A".

Voight, 12-01-2018 16:47:
Pora na listę "a gdzie?..."
Na początek Gorden Kaye (zm. 23 I), czyli jedyny w swoim rodzaju Rene z "Allo Allo".


Gąska, 03-05-2017 20:35:
Macik, tailor games faktycznie ma kilka fajnych pozycji. My mamy od nich karczemne opowieści i ortusa, ten drugi ciut droższy niż 50 zł, ale obie gry bardzo dobre. I jak na swoje ceny po prostu robią robotę. Miło, bo nie każdego stać an to, zeby wyłożyć 150 czy 200 zł za grę
Ja polecam sprawdzać też mniej popularne gry, można trafić na prawdziwe sztosy ;) U nas takim sztosem jest na 100% tailor games - maja sporo naprawdę świetnych gier, do tego mega tanich, bo większość chyba do 50 zł. Na prezent - idealnie. Do tego nie ma kompromisów, gra się super, wykonanie na poziomie itd.


Manter, 15-12-2016 14:04:
Gdy lubię, ale towarzystwa do gier nie mam. Przerzuciłem się więc na Escape Room:
https://prezentokracja.pl/prezent/escape-room-gra-logiczna

@ no ja
Bez przesady, losowy to jest chińczyk. Na pewno grałeś/grałaś w Carcassonne?

Beatrycze, 13-11-2016 12:06:
@ no ja
To prawda, jest - z tego względu mój facet jej nie lubi, ale ja z kolei uważam ją za fajną. To jest akurat gra, żeby rozerwać sie ze znajomymi, żeby można było i pograć i pogadać w mięzyczasie, a nie siedzieć w skupieniu i kombinować następne posunięcia pięć kroków do przodu. Z drugiej strony jest bardziej skomplikowanana, niż typowe gry imprezowe. No i nadaje się do szerokiego zakresu wiekowego, mogłam w nią np. grać z kilkuletnią córeczką znajomego.
Niestety carcassonne jest totalnie losową grą. Design gry pozostawia wiele do życzenia.

Akurat teraz polski zespół Leniwiec ma nową płytę, bardziej by pasował do zestawienia.


freynir, 14-10-2016 15:57:
Skrót do teledysku z twojejtuby posypał się.
A gdzie Bast/Bastet, gdzie 'Atak człowieka-krokodyla' no i ostatnie, ale niemniej ważne- gdzie mumia Lenina (cr) Andrzej Pilipiuk
|=t

Esensja, 14-10-2016 13:50:
Postępujemy według rad Krzysztofa Piskorskiego i odrzucamy pierwsze skojarzenia ;-).
Przyznamy się za to, że przez chwilę chieliśmy wypełnić całe zestawienie utworami zatytułowanymi „Faraon”, ale jednak powieść Prusa i jej dwie adaptacje (film i komiks) dawały efekt zbyt monotematyczny.
"Mumia" chyba bardziej...

ender73, 14-10-2016 13:10:
Hej, a gdzie "Piąty element" - idealnie by tu pasował ;)

1 2 3 11 »

Polecamy

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!

Niekoniecznie jasno pisane:

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2019 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.