dzisiaj: 27 lutego 2020
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe (wybrane)

więcej »

muzyczne

więcej »

Zapowiedzi

książkowe

więcej »

kinowe

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 16 »

Pożyczam streszczenie fabuły pancernych, będę je zadawać jako zagadkę - zgadnij, co to za dzieło. :D Poprawiliście mi humor, że nie tylko w mojej pracy bywa nie całkiem serio.


Spriggana, 14-01-2020 13:03:
Jakby ktoś chciał sobie niedrogo zalegalizować nostalgię to muzykę z „Szagmy” można kupić tu: https://play.google.com/store/music/album/Vladimir_Cosma_Les_mondes_engloutis_Biniki_le_drag?id=Bi3xxpt5zubzikchmhfh6xbxjny

Syd Mead - legenda, pomijajac jego potezna prace przy ww filmach polecam poszukac jego wczesniejsze prace - prawdziwe perly retrofuturyzmu.
Podczas gdy w Szwajcarii jest parę kantonów francuskojęzycznych i ewentualne podczepienie się pod nie wykonawcy z takiej Kanady nie jest niczym zaskakującym, o tyle w Czechach język niemiecki raczej nie jest powszechnie używany.
Notabene konkurs Eurowizji z 1968 był dość specyficzny, bo i RFN był wówczas reprezentowany przez zagranicznego wykonawcę - Norweżkę Wenche Myhre, nie mającą szczęścia w eliminacjach w swoim własnym kraju (a próbowała w 1964, 1966 i - później - w 2009). Co ciekawe, piosenka Wenche zdobyła 6. miejsce, podczas gdy reprezentujący Norwegię Odd Børre wylądował na miejscu 13., ex-aequo z Gottem oraz Giannim Mascolo, Włochem śpiewającym w imieniu Szwajcarów.
I nie, znaczenie podczas Eurowizji miewał (1966-72 i 1977-99) język wykonania piosenki, a nie narodowość jej autora.
Taka ciekawostka: Giancarlo Giannini, który zagrał główną rolę w „La tarantola dal ventre nero” wystąpił jako René Mathis w „Casino Royale” i „Quantum of Solace”.
> Karel Gott, Reprezentant Austrii (!) na konkursie Eurowizji
Z tego co mi wiadomo, W konkursie Eurowizji liczy się kompozytor piosenki, a nie wykonawca. W 1988 r. Eurowizję wygrała kanadyjka Céline Dion reprezentująca Szwajcarię.

Beatrycze, 11-01-2020 19:48:
Nie byłam jakąś wielką fanką Roxette, ale na wieść o śmierci pani Fredrikssonpoczułam jakieś "tąpnięcie w sercu".


Bartek, 10-01-2020 09:10:
Ugluk, Jale, zyx => dzięki za przypomnienie, to wspaniałe muzyczne wspomnienia z dzieciństwa :-)
Michel Legrand stworzył tez znakomitą muzykę do serii "Był sobie..." co jakiś czas słucham sobie kawałków z "Był sobie kosmos", bo to mój ulubiony serial animowany z dzieciństwa. No, obok "Szagmy albo zaginione światy", zresztą tam jest chyba jeszcze lepsza muzyka, tym razem Vladimira Cosmy.
:-) to było jedno z większych przeżyć mojego dzieciństwa, do dzisiaj pamiętam słowa lektora: "muzyka - Michel Legrand", chyba nawet "Załoga G" nie pozostawiła takich wspomnień
Przyznam, że przez chwilę kusiło mnie, żeby wstawić klip właśnie z Delfina...
Może to głupie ale Michel Legrand najbardziej kojarzy mi się z magiczną czołówką "Białego Delfina Uma"


Achika, 20-12-2019 09:56:
To byłby w sumie niezły pomysł na humorystyczną miniaturkę, tylko trzebaby to zrobić subtelnie. Jakaś stereotypowa erpegowa drużyna poszukiwaczy przygód robi dziwne i bezsensowne rzeczy, a na koniec okazuje się, że jesteśmy w świecie fantasy nie arturiańskim, tylko prekolumbijskim...
(oczywiście konie wykluczone w takim razie).

El Lagarto, 19-12-2019 23:24:
1. Pewnie ongiś tę recenzję czytałem, bo właśnie entuzjastyczne opinie skłoniły mnie do lektury. Chętnie wrzucę "Opowieści sieroty" na listę najlepszy książek fantasy, jakie czytałem, ale jeszcze czeka tom 2. A do recenzji zajrzę ponownie.
2. W Ameryce prekolumbijskiej złota używano tylko do celów dekoracyjnych i kultowych. Majowie zamiast pieniędzmi płacili ziarnami kakao. W Azji i Oceanii używano muszelek. A handel wymienny znany był na całym świecie, także w Europie. BTW w Polsce jeszcze nie tak dawno z braku drobnych monet wydawano resztę w cukierkach. Zdarza się to jeszcze na wschód od Bugu.
Co do płacenia za drogie rzeczy (np. prestiż) ludzka wyobraźnia nie zna granic. Polecam hasło "potlacz" w Wikipedii i nie tylko.
A w "Archiwum burzowego światła" Sandersona płaci się burzowymi kulami :-)

Achika, 19-12-2019 22:39:
Jeśli mówimy o odkrywcy/rabusiu/kimkolwiek, kto właśnie przepija fortunę, bo ma taką fantazję, to OK. Ale jeśli złota moneta jest standardową ceną kufla piwa czy czego tam, to w takim razie czym się w tym świecie płaci za naprawdę drogie rzeczy? Platyną? Dobra, tylko niech autor o tym wspomni.
PS. "Opowieści sieroty" są rewelacyjne, mam tu gdzieś entuzjastyczną recenzję.

El Lagarto, 19-12-2019 22:10:
Klondike nie Kolndike rzecz jasna.

El Lagarto, 19-12-2019 22:06:
>Z kolei początkujący twórcy fantasy często piszą o światach >wzorowanych na naszym średniowieczu i nie mają przy tym >pojęcia o wartości złota: na przykład bohater płaci złotą monetą za piwo w karczmie (a za konia czterema – spotkałam się >z takim przypadkiem).
Właśnie kończę 1 tom "Opowieści sieroty" C. M. Valente. Niedawno też zapoznałem się z powyższym artykułem. Czytam, czytam Panią Valentea tu bach! jedna z postaci magyra (istota zbliżona do syreny) płaci właśnie w karczmie złotem. C. M. Valente nie jest początkującą autorką więc zmusiło mnie to następujących refleksji.
1. Złoto w światach fantasy może występować częściej niż w naszym świecie, a bije się z niego monety ze względu na trwałość i ładny kolor...
2. W Europie w epoce odkryć geograficznych nastąpił napływ dużych ilości złota ze świeżo odkrytej Ameryki. Nietrudno mi wyobrazić sobie konkwistadora, który płaci w karczmie czystym złotem. No ale można się przyczepić: epoka wielkich odkryć, to już nie średniowiecze.
3. W historii wielokrotnie miały miejsce gorączki złota. W Kolndike w XIX wieku na pewno górnicy płacili złotem za tak prozaiczne rzeczy jak narzędzia, żywność czy właśnie piwo.
4. W Skandynawii i ogólnie w Europie północnej nadal znajdowane są skarby zakopane przez wikingów. Najwięcej jest tam srebra (odnaleziono wiele tysięcy arabskich monet), ale zdarza się i złoto. Również nietrudno mi wyobrazić sobie wikinga płacącego złotem. A wikingowie to już średniowiecze.

Achika, 04-12-2019 21:02:
O betonie w Rzymie prelegentka nawet wspominała (oraz o tym, że wynalazek został zapomniany), natomiast co do reszty i tak musiałam uwierzyć na słowo. Jest też możliwe, że źle zapisałam datę, no ale tego się już nie da odtworzyć.
> beton i kokaina w 1873
1. Beton został wynaleziony i był używany w budownictwie w Asyrii, potem w starożytnym Rzymie czasów republiki (około 200 p.n.e.). Kopuła rzymskiego Panteonu, wykonana w 125 r. n.e. do dziś jest najwiękdzym obiektem zrobionym z niezbrojonego betonu. (Tak na marginesie: cement portlandzki został opatentowany w 1824 r.)
2. Vin Mariani (produkowane z Bordeaux z dodatkiem liści koki) zostało wprowadzone na rynek w 1863 r. W 1885 amerykańska firma farmaceutyczna Parke, Davis & Co. (obecnie oddział Pfizera) wprowadziła na rynek kokainę w papierosach, proszku i zastrzykach. (Ciekawostka: W 1898 Bayer opatentował nazwę 'heroina' i sprzedawał ją jako lekarstwo na kaszel. Zarówno kokainę jak i heroinę używano w leczeniu uzależnienia od morfiny.)


Maciek, 13-11-2019 22:43:
Pamiętam 'Bunt', był w sam raz w czasach gdy jako nastolatek intersowałem się po raz pierwszy marihuaną, bardzo użyteczny magazyn, chętnie bym go jeszcze raz przeczytał po latach...

1 2 3 16 »

Polecamy

Komiks nadmiaru

Niekoniecznie jasno pisane:

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.