dzisiaj: 2 lipca 2022
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

muzyczne

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 26 »


Piotr , 20-02-2022 16:05:
Dzisiaj mi spotify zasugerowało "Underskin" i wessało mnie. Właśnie wałkuję album i jest absolutnie świetny :)

Od "Final Frontier" grają jakby za karę. Można powiedzieć, że jakość muzyki IM spada wprost proporcjonalnie do rosnącej długości ich utworów. Jedyne dobre co wydarzyło się jeśli chodzi o IM w ostatnich latach to powrót do starego, dobrego logo z czasów gdy panowie (wtedy chłopaki) mieli w sobie ogień niezbędny do grania heavy metalu.
No Panowie! To i poprzednie wydawnictwo pokazują, że prochu ani koła już nie wymyślicie. Album wsteczny, o uroku kotleta sprzed tygodnia. Kompletny brak refleksji i innowacji. Te same zgrane od lat motywy. Harris powinien mieć sądowy zakaz pisania riffów. Słuchać, że muzycy zasypiają przy swoich instrumentach. Do bólu zły i niepotrzebny album, który jedyne co wnosi do kariery zespołu to swoją obecność. Nuda!! 2/10 za okładkę...
The Parchment to trzeci najlepszy utwór na płycie, tuż po Hell or Earth i Senjutsu.


El Lagarto, 07-01-2022 23:40:
Nie tylko.

Achika, 06-01-2022 19:58:
Czy tylko mnie ta okładka przypomina logo Starbucksa?

Po pierwszym "liźnięciu" płyty byłem zawiedziony i uznałem, że album jest zdecydowanie najgorszy w dyskografii. Wróciłem do niego i mimo, że jeszcze w pełni się nie przez niego przegryzłem, to już wiem, że jest bardzo dobry i zasługuje na miano pełnoprawnego albumu Soundgarden. Jaram się!


Beatrycze, 23-12-2021 23:21:
Sorry za offtopa - Ja tam chleb zamrażam, żeby nie musieć często po niego chodzić do sklepu i aby nie spleśniał :>
Maleńczuk pewnie jak Krystyna Janda chleb zamraża żeby mieć na cały tydzień. :)
(bo przecież w naszym kraju, nie będąc gwiazdą disco polo bądź twórcą hołubionym przez państwowe media, nie da się godnie żyć, robiąc tylko to pierwsze)
fakt, te wszystkie hołubione przez państwowe media, ******* *** Organki, Marie Peszek, Nergale, siostry Sistars to przecież przymierają głodem. :D


Beatrycze, 21-07-2021 00:06:
Aż sobie kliknęłam, przynajmniej na razie to brzmi jak muzyka - bo kiedyś, jak z ciekawości kliknęłam sobie na jakiś inny rekomendowany przez Sebastiana "alterantywny jazz" czy coś w tym guście, to brzmiało już zupełnie jak biały szum :>
Recenzja napisana z pasją i zaangażowaniem. Inspirująca na tyle, że zachęciła mnie do sięgnięcia po płytę. Niestety, przyniosło ono rozczarowanie. Po raz kolejny przekonałem się, że nie jestem fanem dzieł pozbawionych formy. Owszem, muzyka zawarta na krążku sięga do źródeł - jeśli przyjmiemy, że początkiem wszystkiego jest chaos. Za dużo w niej, jak na mój gust, pierwiastka "free" - może dlatego nigdy nie lubiłem free jazzu, bo to ten typ "swobody". Warsztatowo muzycy bez wątpienia prezentują wysoki poziom umiejętności - pod tym względem przyjemnie jest słuchać tworzonej przez nich muzyki. Szkoda, że estetycznie jest znacznie słabiej - ale może takie były założenia. Odnoszę wrażenie, że bez wspomagaczy tej muzyki słuchać trudno - jest raczej agresywnie, a nieraz - jak zaznacza sam autor recenzji - monotonnie. Trzeba by zanurzyć się w tych dźwiękach, a na "sucho" się nie da. Mnie akurat skojarzył się tu Hawkwind z lat 70-tych, nie bez kozery zresztą, tam na koncertach wszyscy równo byli "pod wpływem" - i muzycy, i publika. A wtedy jakość muzyki traci na znaczeniu. Reasumując - to nie dla mnie "muza". Tak czysto subiektywnie. A bardziej obiektywnie - można doszukiwać się w niektórych "dziełach" ukrytych znaczeń i kolejnych poziomów "głębi". Teraz to modne w pewnych kręgach. I chyba zawsze było. A tak naprawdę - tu Andersen się kłania - potrzeba dziecięcej prostoduszności, by oznajmić, że król - tak zwyczajnie i po ludzku - jest nagi.

Krzysztof, 15-04-2021 22:03:
Fantastyczny zespół. Dziękuję za recenzję.

Koooozak recenzja, szkoda, że już dla Was nie pisze Marek, shame on you


Sebastian, 10-02-2021 09:40:
Tyle że ta informacja, odnosząca się do bonusu na płycie GAD-a, umieszcza wydanie utworu w epoce. Poza tym na pocztówce jest wersja studyjna, a na albumie MMP - koncertowe.
Nagrany w warszawskim studiu Polskiego Radia utwór „Zostało we mnie” ukazał się już w 1974 roku, tyle że jedynie na pocztówce dźwiękowej. Informacja ni edo konca prawdziwa. Utwor jest takze i to dwukrotnie na CD Complete Tapes
Metal Mind Productions – MMP CD 0567 DG


Achika, 25-12-2020 19:33:
Anagram. Palindrom to słowo, które tak samo wygląda od początku i od końca.

Sebastian, 24-12-2020 14:32:
@dk
Na pewno.
Ciekawe czy celowo wybrał palindrom słowa "coronavirus".

Apropos koncertu w Sopocie gdzie na wokalu jest Benek. Prawdą jest, że próby (raptem kilka) odbywały się w Łajbie przy DS Nr.7 w Sopocie na terenie UG. Natomiast koncert z którego są nagrania, jak słusznie zauwżył Cent (on zresztą też tam grał , jeśli ten Cent to tamten Cent), nie odbył się w Łajbie a tuż obok, w auli Wydziału Ekonomiki Transportu UG na ul. Świerczewskiego (dzisiaj, ul. Armii Krajowej).

1 2 3 26 »

Polecamy

Seksapokalipsa

W podziemnym kręgu:

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2022 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.