dzisiaj: 4 kwietnia 2020
w Esensji w Google

Komentarze

Magazyn CXCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

książkowe (wybrane)

więcej »

komiksowe

więcej »

growe

więcej »

Komentarze


Komentarze do: Wszystkie Obiektów Tekstów
z działu: Wszystkie Twórczość Książki Film Komiksy Gry Varia Muzyka
1 2 3 25 »

Calkiem sympatyczne, przypomina mi troche starsze wydawnictwa Monkey 3

Niestety muszę się zgodzić z Markiem...Wielka szkoda bo muzyka na nim zawarta jest więcej niż dobra...
Niestety muszę się zgodzić z Markiem...Wielka szkoda ba muza nie nim zawarta jest dobra...

Nie tyle grał, co recytował wiersze przed koncertami i w przerwach między poszczególnymi kawałkami i jak powiedział kiedyś Lemmy "robił to tak cienkim i piskliwym głosem, że i tak nikt tego nie słyszał i nic z tego nie rozumiał".
Tutaj robi to dobrze: https://www.youtube.com/watch?v=LO4iKnwA6hw

Beatrycze, 30-01-2020 11:43:
Bardzo ciekawe! nie wiedziałam, że Moorcock grał w zespole :)

Kapral, 30-01-2020 09:03:
Jak się jeszcze doda, że w kapeli występował Michael Moorcock, znakomity brytyjski pisarz SF, a także jego najlepszy kumpel Lemmy, to w ogóle robi się kosmicznie.


freynir, 14-11-2019 09:50:
Widać niektórym wydaje się, że ciągle trwają złote lata Rzeczpospolitej Obojga Narodów, kiedy to zarówno Wschód jak i Zachód ciągneły wzorce z naszego ustroju i polityki.
PS- Zachód, Wschód- ciekawe, gdzie umieściłby Seb współczesne Inflanty (Litwa, Łotwa, Estonia) albo Finlandię. Państwa bardzo nowoczesne i jak na swój rozmiar dosyć bogate. Niemożliwością jest, aby taki fenomen powstał na wschód od Bugu *-P

Beatrycze, 13-11-2019 19:49:
A mnie śmieszą te odwieczne kompleksy odnośnie "Zachodu" lub nie.
Zamiast docenić, że to jest właśnie ciekawe, że jesteśmy pomiędzy Wschodem a Zachodem i mieszają się wpływy kulturowe i uznać to za atut, to wieczne odżegnywanie się, kopiowanie zachodnich wzorców, zamiast wytworzyć własne etc.
A "zachodnie" stereotypy:
1) Bywają kraje położone na zachodzie Europy, gdzie niektóre rzeczy wyglądają gorzej niż w Polsce.
2) Wizyta w Szwecji (w spokojnym mieście uniwersyteckim) uświadomiła mi, co to znaczy "bogaty kraj" i dlaczego nam do nich nadal daleko.

freynir, 13-11-2019 16:30:
@Seb- rozumiem, można nie znać historii, ale dla niektórych z nas to była żywa rzeczywistość. I naprawdę uwierz mnie i innym, którzy to przeżyli- to były dwa państwa niemieckie, bardzo różne, a sama Polska była państwem demokracji ludowej, gdzie zarówno słowo demokracja, jak i ludowa nie miały wiele wspólnego z prawdą.
Stek bzdur! Nie było żadnych dwóch krajów niemieckich i dwóch Berlinów, tylko były jedne Niemcy i jeden Berlin, kapitalistyczne. Tak samo była kapitalistyczna i demokratyczna Polska, my jesteśmy i byliśmy Zachodem!

Czasem ocenianie książki po okładce to dobry pomysł. Prawie 10 lat temu uczyniłem tak z "Écailles de Lune" nie mając pojęcia o muzyce zespołu (sama nazwa skojarzyła mi się z "Mikołajkiem") i do dzisiaj jestem nią zauroczony.


El Lagarto, 24-09-2019 23:23:
Północnoafrykańskie orientalizmy... Hm... Jakkolwiek Arabowie przybyli do Afryki ze wschodu (orientu), to i tak dziwnie brzmi to sformułowanie. Maroko leży bardziej na zachód niż większość krajów Europy, jaki więc to orientalizm? W Hiszpanii mamy wpływy arabskie, więc może też jest kraj orientalny? ;-D
I Syria, i Maroko kiedyś były francuskimi protektoratami przy muzycznej okazji kłania się kolonialna przeszłość. Wszystkie drogi prowadzą do Paryża?

Jako wierny fan nie mogę się nadziwić, że nie wstydzili się tego wydać. Chyba, ze to jakiś eksperyment społeczny z cyklu "jak za kilka stów wcisnąć ludziom odrzuty z poprzednich płyt zmiksowane z godziną jamowania w studio". I do tego ta okładka.
"Descending" na pewno nie kończy albumu. Niby psychofan, a kolejność utworów zupełnie inna niż w rzeczywistości...


Maciej, 19-07-2019 15:04:
Kolejny nowo wydany album w tym duchu, na który warto zwrócić uwagę to amerykańsko-norweski Exoterm (Kristoffer Berre Alberts, Nels Cline, Rune Nergaard, Jim Black) i album Exits Into A Corridor wydany przez Hubro.

Maciej, 19-07-2019 14:59:
Ciekawe, że to właśnie Skandynawia zdaje się nieść sztandar tego trochę zapomnianego i niedocenionego moim zdaniem okresu wczesnego fusion (z pazurem, nie stroniącego od awangardy), zanim ta muzyka przeistoczyła się w coś kojarzącego się z obciachem i pozbawionego charakteru. Elephant9, Bushman's Revenge, Møster!, Grand General i teraz Red Kite pokazują jak można grać taką muzykę wzbogaconą jeszcze innymi, bardziej współczesnymi inspiracjami. Brawo!

Genialny zespół i rewelacyjny album

Rock Galicja miała miejsce w listopadzie 1982 roku. Cztery koncerty. Żadna wiosna.

I żeby nie było, polska muzyka stoi na wysokim poziom, dorównuje tej z innych wysoko rozwiniętych krajów.
Fani SBB są w wielu krajach i nie ma w tym nic dziwnego. I to nie jest tak, że te płyty są dla Zachodu, bo Polska też jest krajem Zachodu, też jesteśmy rozwiniętą częścią Europy, świata zachodniego. Bez tego bylibyśmy tak żałośni, że nie moglibyśmy istnieć.

1 2 3 25 »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000-2020 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.