Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Jabiim: decyzja Anakina

Na planecie Jabiim trwa wojna domowa, w której jedną ze stron wspiera silny kontyngent klonów dowodzonych przez grupę Jedi. Trwająca czterdzieści trzy dni bitwa, toczona w błocie i strugach ulewnego deszczu, okaże się dla wojsk Republiki tragiczną klęską, z której żywy wyjdzie tylko jeden z padawanów.

Anna ‘Cranberry’ Nieznaj

Kadr, który…: Jabiim: decyzja Anakina

Na planecie Jabiim trwa wojna domowa, w której jedną ze stron wspiera silny kontyngent klonów dowodzonych przez grupę Jedi. Trwająca czterdzieści trzy dni bitwa, toczona w błocie i strugach ulewnego deszczu, okaże się dla wojsk Republiki tragiczną klęską, z której żywy wyjdzie tylko jeden z padawanów.
A będzie nim – cóż za niespodzianka! – Anakin Skywalker, który na osobiste polecenie kanclerza („Jak udało się panu z nami połączyć?!” „Dzięki wytrwałości”) zostawi swoich przyjaciół, szykujących się do samobójczej obrony jednej z baz, i przeprowadzi ewakuację klonów. Anakin jest honorowy, wolałby pójść z towarzyszami na pewną śmierć, ale rozumie wagę rozkazu.
Jednak okazuje się, że przysłano zbyt mało statków transportowych – ktoś będzie musiał zostać na Jabiim: albo spodziewający się okrutnej zemsty rodaków lojaliści, albo tak cenne dla Republiki klony. Skywalker jako jedyny Jedi na planecie, musi podjąć decyzję. Nikt z obecnych nie wie, że nie ma już żadnego zagrożenia, w dramatycznej walce zginęli wszyscy: i padawani, i dowódca separatystów ze swoją gwardią przyboczną.
Anakin, stojąc między celującymi do siebie z miotaczy oddziałami klonów i miejscowej armii, panikuje i zaczyna dusić Mocą dowódcę lojalistów. To bardzo dobry kadr: generał klęczy w błocie, w tle Skywalker z zaciśniętą pięścią, burza, leje, pioruny. Spłoszony Anakin: „Ja… Przepraszam…”
Jednak nie wybrałam go, bo niestety jest jednym z wielu przykładów, jak trudno jest nawet dobremu rysownikowi oddać podobieństwo tej postaci do grającego ją aktora. Oraz z innego powodu: najlepiej całą wymowę tej poruszającej komiksowej historii oddaje kadr przedstawiający sytuację kilka minut później.
Startuje kanonierka z Anakinem na pokładzie, z dołu rozbrojeni miejscowi żołnierze ciskają kamieniami, a w postawie Skywalkera otoczonego klonami (w strugach deszczu wyglądają oni łudząco podobnie do szturmowców) jest coś bardzo, bardzo Vaderowego. Coś zupełnie niepasującego do Jedi.
Odlatujący przyszły Sith pozostawia Jabiim wykrwawione i zniszczone, a przy tym doprowadzone do sytuacji z punktu wyjścia: zdradzeni lojaliści stają przeciwko Republice.
W tym kadrze nie widać głównych atutów kreski Chinga, którego realistyczne postaci (no dobrze, może nieco zbyt ładne jak na realizm) są dokładnie tym, czego szukam w komiksach. Nie jest to też taka uczta dla oka jak pozostała cześć historii, polegająca w zasadzie głównie na wybuchach i scenach walki, ale wymagająca uważnego oglądania, żeby docenić szczegóły.
Tu mamy niewyraźne, rozmazane w deszczu, widoczne z daleka sylwetki, ujęte jakby z punktu widzenia jednego z bezsilnie wygrażających pięściami żołnierzy. Ale właśnie dzięki temu zobaczymy w klonach szturmowców, a w Anakinie Vadera. Bo choć Skywalker ma jeszcze świadomość, że jego decyzja okazała się tragicznie błędna, to jednak – podejmuje ją. A w strachu sięga po Ciemną Stronę.
koniec
18 listopada 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Chaps #771: Zepsute jajo
M. Fitzner

22 XI 2018

Świat stanął na głowie: zawsze uśmiechnięty jajcarz jest najgorszym łotrem w mieście, a największy ponurak – obrońcą sprawiedliwości…

więcej »

Chaps #770: Krótka historia o zbijaniu
M. Fitzner

12 XI 2018

Czym skorupka za młodu…

więcej »

Chaps #769: Pterożarł
M. Fitzner

5 XI 2018

Czy to następny kruk w ewolucji czy wykruczenie przeciw prawom natury?

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Właściwy człowiek na właściwym grzbiecie
— Konrad Wągrowski

Trójwymiarowość
— Wojciech Gołąbowski

Sakai i Andreas
— Wojciech Gołąbowski

Pośród cieni
— Wojciech Gołąbowski

Co to to, kto to tak pcha
— Marcin Mroziuk

Ho, ho… kurde bele… ho!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

No wiesz ty co…?
— Wojciech Gołąbowski

Kto wrobił G.H. Fretwella?
— Paweł Ciołkiewicz

Oleg jest jednak trochę rozczarowany
— Paweł Ciołkiewicz

O wilku mowa!
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.