Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Skrajny kwadrant gwiazdozbioru Liry

Esensja.pl
Esensja.pl
Gwiazdy! Planety! Mgławice! Czyli kiczowate kosmiczne widoczki kontratakują.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Skrajny kwadrant gwiazdozbioru Liry

Gwiazdy! Planety! Mgławice! Czyli kiczowate kosmiczne widoczki kontratakują.
W tekście „Kiczyk… ale udany” wspominałam o moim upodobaniu do słodkich obrazków przedstawiających dwa księżyce, mały i duży, skąpane w rozproszonym świetle. Z powodu tej słabości szalenie przypadła mi do gustu scenografia komiksu „Kukabura” (ściślej – pierwszego tomu „Planeta Dakoi”, bo tylko z nim miałam okazję się zapoznać, wygrawszy go w jakimś konwentowym konkursie).
Oczywiście każdy, kto ukończył szkołę podstawową wie, że kosmos wcale nie wygląda tak, jak na fantastycznych grafikach. Planety tego samego układu to zaledwie świecące okruchy zagubione w czarnej otchłani, nie ma mowy o oglądaniu ich w postaci szeregu efektownie podświetlonych kolorowych kulek (koniecznie ze światłem odbitym, choć dalibóg – od czego?!). Światło rozproszone nie istnieje (bo też w czym ma się rozpraszać – w próżni?). Zamiast malarskiego widoczku mielibyśmy zatem morze czarnego tuszu z kilkoma jasnymi półksiężycami i zarysami pojazdów kosmicznych.
Na szczęście świat „Kukabury” ewidentnie rządzi się innymi prawami fizyki – bo choć wspomina się tam o Ziemi, przestrzeń kosmiczna najwyraźniej zawiera eter lub jakiś jego odpowiednik, który nie tylko powoduje atrakcyjne efekty świetlne, ale umożliwia życie lamentynom – gigantycznym niby-wielorybom, na które polują łowcy nie posiadający bynajmniej skafandrów próżniowych.
Didier Crisse ma ciekawą kreskę, jego postaci balansują na cienkiej krawędzi między lekką deformacją a karykaturą. Jednak to nie przedstawienie bohaterów zrobiło na mnie największe wrażenie, lecz kilka dużego formatu kadrów przedstawiających przestrzeń kosmiczną. Światło centralnej gwiazdy rozprasza się, tworząc mgiełki i rozbłyski (kiczowate, ale taka już ich uroda), planety są starannie wycieniowane, a rozrzucone tu i ówdzie zygzaki mgławic dodają całości smaczku. W tym obrazku naprawdę czuje się głębię, przestrzeń – co byłoby znacznie trudniejsze przy realistycznym przedstawieniu międzygwiezdnej otchłani. Przecież najsłynniejsze Lemowskie zdanie otwierające: „Niezwyciężony”, krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru kochamy za ten magiczny nastrój Wielkiej Przygody, który tworzy, nie za zgodność z terminologią naukową…
koniec
11 listopada 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Wrzesień 2019
Esensja Komiks

15 IX 2019

Trochę to dziwne polecanki komiksowe, bo mówimy o wrześniu a większość komiksów ma premierę na początku października. Cóż, festiwal w Łodzi wymusza drobne korekty odnośnie dat premier. Najważniejsze, że komiksów jest dużo, bardzo dużo.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Pajęcze lata Todda McFarlane’a
Marcin Knyszyński

18 VIII 2019

Dzisiaj coś dla osób, które w latach dziewięćdziesiątych czekały co miesiąc z niecierpliwością na nowe komiksy TM-Semic. Pamiętacie swój pierwszy? Ten, od którego zaczęła się Wasza przygoda? Ja pamiętam. To był marzec 1991 roku – na okładce, jakiś latający koleś z wąsikiem, ubrany w zielony kombinezon i złoty hełm, strzelał do Spider-Mana w czarnym kostiumie. Komiks ten był szczególny nie tylko dla mnie – był to również pierwszy odcinek serii o człowieku-pająku narysowany przez legendarnego (...)

więcej »

Po komiks marsz: Sierpień 2019
Esensja Komiks

9 VIII 2019

Sezon ogórkowy nie wpłynął negatywnie na rynek komiksowy. W sierpniu pojawi się dużo ciekawych pozycji. Nasze typy znajdziecie poniżej.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Proszę popatrzeć na światełko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: To nie flet jest czarodziejski
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Nie będziesz pierwszym, którego zabiłam, kumasz?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Skrzyżowanie „Calvina i Hobbesa” z „Sisters”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.