Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Dinożarły

Esensja.pl
Esensja.pl
Tym razem aż dwa kadry, ale to przez sentyment dla historii, którą opowiadają. Dziś praktycznie nie wyobrażamy sobie popkultury bez dinozaurów, tymczasem dla wielu czytelników Relaxu „Najdłuższa podróż” była bodaj pierwszym z nimi zetknięciem…
„Najdłuższa podróż” (scenariusz Rian Asars1), rysunki Grzegorz Rosiński) to historia wyprawy w przeszłość. Biorą w niej udział przedstawiciele – to też znak czasów, w dzisiejszym komiksie nie obeszłoby się bez przynajmniej jednej przedstawicielki, z przyczyn raczej marketingowych niż parytetowych – Polski, ZSRR, Japonii, USA i jeszcze paru krajów. Była to dość typowa dla ówczesnej fantastyki wizja zjednoczonej Ziemi, co obecnie wydaje się wizją znacznie bardziej nierealną niż opanowanie technologii podróży w czasie…
W każdym razie dzielni chrononauci lądują w środkowym mezozoiku i przeżywają takie przygody, jakie mogą się przytrafić chrononautom w środkowym mezozoiku: a to stację zaatakują latające gady o sroczych zapędach, a to kogoś triceratops pogoni w krzaki, a to zanurkowanie latającym pojazdem w morze skończy się zaklinowaniem między skałami. We wczesnych latach 80., kiedy się z tą opowieścią zapoznawałam, wizerunki diplodoków i plezjozaurów, dziś znanych co bardziej rozgarniętemu przedszkolakowi, wnosiły powiew fantastyki nie mniejszy, niż ufoludki. W dodatku rysował je Rosiński – a wiadomo, że ten grafik doskonale umie kilkoma prostymi kreskami oddać dynamikę ruchu dowolnego zwierzęcia.
Emocjonujących rysunków było w tym komiksie dużo – zakładanie nadajnika uśpionemu gazem tyranozaurowi nie jest co prawda sceną naładowaną akcją, ale przez pokazanie różnicy wielkości między człowiekiem i łbem ogromnego gada przyprawiało nas o miły dreszczyk podniecenia, podbudowany dodatkowo optymistyczną wiarą w możliwości ludzkiej techniki.
Kolory są mocno uproszczone ze względu na kiepskie możliwości druku w tamtych czasach – nie było mowy o jakichś subtelnościach w rodzaju różnicowania odcieni skóry gada czy oddawania faktury skalistej gleby, na której leży, w tym drugim wypadku zaznaczenie paru kamyków musiało wystarczyć wyobraźni czytelnika. Kreski są grube, wyraziste – tak się w latach 70. rysowało, po części pewnie również ze względu na toporność edytorską.
Na drugim obrazku kolorów jest już więcej, a grafik bardzo efektownie dynamicznymi pociągnięciami piórka i pędzla rysuje wzburzone morze oraz kłębiące się w nim cielska wodnych gadów. Pterodaktyle są pokolorowane w sposób, który ukazuje prześwitywanie błon w ich skrzydłach, zaś utrzymane w ciepłych kolorach niebo i chmury nie tylko sugeruje porę dnia, ale także ładnie się komponuje z latającymi istotami i żółtym pojazdem.
koniec
19 lutego 2011
1) Jak twierdzi strona www.relax.nast.pl, pod tym obco brzmiącym pseudonimem ukrywał się niejaki Andrzej Sawicki.
dodajdo

Komentarze

20 II 2011   13:30:34

Również z dużym sentymentem wspominam "Najdłuższą podróż". Raz, że opowieść była fajnie narysowana, zajmująca, a bohaterowie przeżywali fantastyczne - dosłownie i w przenośni - przygody, oczywiście ja wraz z nimi. A dwa, że jak na komiks, ilość tekstu w dymkach nie była przesadzona - czytaj nadmiernie duża. Przez co czytało się to szybko, a jak już "Najdłuższa podróż" się skończyła, to można było sobie było wziąć tych 6 "Relaxów", aby szybko i jednym tchem przeczytać (ileż to razy się tak przeczytało:-)...) ponownie całą historię. W późniejszych częściach magazynu było bowiem kilka komiksów o trochę zbyt dużej ilości tekstu w dymkach i opisów. Wprawdzie niektóre miały zajmującą fabułę, jak np. ten o Richardzie Sorge. Ale jednak bardziej mi trafiły w gust komiksy z umiarkowaną ilością dymków. Szczerze mówiąc, to w "Relaxach" od 6 do 10 wyszukiwałem "Najdłuższą podróż" i Thorgala, by od tych właśnie historii zacząć lekturę. Niestety najpierw należało jeszcze "tylko" popędzić do kiosku i upolować kolejny album, a to czasami nie było łatwe. Ale gdy się już to udało, to czekała na mnie uczta przeżywania przy lekturze przygód wraz z ulubionymi bohaterami!

23 II 2011   14:48:49

Ja tam nie widzę żadnego prześwitywania, a tylko zaznaczenie widocznej części grzbietu.

25 II 2011   04:19:39

Dzięki esensjo za Agnieszke Szady :)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Kadr, który…: Czarne Pantery… byki, konie…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 II 2018

Z okazji wznowienia serii „Blacksad” wypada przypomnieć, jak świetnym rysownikiem jest Juanjo Guarnido.

więcej »

Kadr, który…: Uzupełnij dymki
Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 II 2018

Celowo wymazałam tekst, aby nie sugerować czytelnikom, o co chodzi w kadrze. Chociaż to chyba łatwa zagadka.

więcej »

Prawdziwy artysta w świecie pełnym „kreatywności”. Kilka refleksji o twórczości Jirō Taniguchiego
Paweł Ciołkiewicz

14 II 2018

Lektura komiksów Jirō Taniguchiego zawsze była dla mnie okazją do wytchnienia i refleksji. W pędzącym na złamanie karku świecie, mangi japońskiego twórcy stanowią przysłowiową oazę spokoju.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Czarne Pantery… byki, konie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Uzupełnij dymki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Macki śmierci
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

W świątynnym spa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fioletowo-różowy agent specjalny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duchy, zjawy, upiory
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Siostrilla
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

W dziwnym oświetleniu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duch zmarłego boga
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Uegiptowieni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Jest gdzieś, lecz nie wiadomo, gdzie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Luty 2018 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2018 (2)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja czyta dymki: Grudzień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.