Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Dinożarły

Esensja.pl
Esensja.pl
Tym razem aż dwa kadry, ale to przez sentyment dla historii, którą opowiadają. Dziś praktycznie nie wyobrażamy sobie popkultury bez dinozaurów, tymczasem dla wielu czytelników Relaxu „Najdłuższa podróż” była bodaj pierwszym z nimi zetknięciem…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Dinożarły

Tym razem aż dwa kadry, ale to przez sentyment dla historii, którą opowiadają. Dziś praktycznie nie wyobrażamy sobie popkultury bez dinozaurów, tymczasem dla wielu czytelników Relaxu „Najdłuższa podróż” była bodaj pierwszym z nimi zetknięciem…
„Najdłuższa podróż” (scenariusz Rian Asars1), rysunki Grzegorz Rosiński) to historia wyprawy w przeszłość. Biorą w niej udział przedstawiciele – to też znak czasów, w dzisiejszym komiksie nie obeszłoby się bez przynajmniej jednej przedstawicielki, z przyczyn raczej marketingowych niż parytetowych – Polski, ZSRR, Japonii, USA i jeszcze paru krajów. Była to dość typowa dla ówczesnej fantastyki wizja zjednoczonej Ziemi, co obecnie wydaje się wizją znacznie bardziej nierealną niż opanowanie technologii podróży w czasie…
W każdym razie dzielni chrononauci lądują w środkowym mezozoiku i przeżywają takie przygody, jakie mogą się przytrafić chrononautom w środkowym mezozoiku: a to stację zaatakują latające gady o sroczych zapędach, a to kogoś triceratops pogoni w krzaki, a to zanurkowanie latającym pojazdem w morze skończy się zaklinowaniem między skałami. We wczesnych latach 80., kiedy się z tą opowieścią zapoznawałam, wizerunki diplodoków i plezjozaurów, dziś znanych co bardziej rozgarniętemu przedszkolakowi, wnosiły powiew fantastyki nie mniejszy, niż ufoludki. W dodatku rysował je Rosiński – a wiadomo, że ten grafik doskonale umie kilkoma prostymi kreskami oddać dynamikę ruchu dowolnego zwierzęcia.
Emocjonujących rysunków było w tym komiksie dużo – zakładanie nadajnika uśpionemu gazem tyranozaurowi nie jest co prawda sceną naładowaną akcją, ale przez pokazanie różnicy wielkości między człowiekiem i łbem ogromnego gada przyprawiało nas o miły dreszczyk podniecenia, podbudowany dodatkowo optymistyczną wiarą w możliwości ludzkiej techniki.
Kolory są mocno uproszczone ze względu na kiepskie możliwości druku w tamtych czasach – nie było mowy o jakichś subtelnościach w rodzaju różnicowania odcieni skóry gada czy oddawania faktury skalistej gleby, na której leży, w tym drugim wypadku zaznaczenie paru kamyków musiało wystarczyć wyobraźni czytelnika. Kreski są grube, wyraziste – tak się w latach 70. rysowało, po części pewnie również ze względu na toporność edytorską.
Na drugim obrazku kolorów jest już więcej, a grafik bardzo efektownie dynamicznymi pociągnięciami piórka i pędzla rysuje wzburzone morze oraz kłębiące się w nim cielska wodnych gadów. Pterodaktyle są pokolorowane w sposób, który ukazuje prześwitywanie błon w ich skrzydłach, zaś utrzymane w ciepłych kolorach niebo i chmury nie tylko sugeruje porę dnia, ale także ładnie się komponuje z latającymi istotami i żółtym pojazdem.
koniec
19 lutego 2011
1) Jak twierdzi strona www.relax.nast.pl, pod tym obco brzmiącym pseudonimem ukrywał się niejaki Andrzej Sawicki.

Komentarze

20 II 2011   13:30:34

Również z dużym sentymentem wspominam "Najdłuższą podróż". Raz, że opowieść była fajnie narysowana, zajmująca, a bohaterowie przeżywali fantastyczne - dosłownie i w przenośni - przygody, oczywiście ja wraz z nimi. A dwa, że jak na komiks, ilość tekstu w dymkach nie była przesadzona - czytaj nadmiernie duża. Przez co czytało się to szybko, a jak już "Najdłuższa podróż" się skończyła, to można było sobie było wziąć tych 6 "Relaxów", aby szybko i jednym tchem przeczytać (ileż to razy się tak przeczytało:-)...) ponownie całą historię. W późniejszych częściach magazynu było bowiem kilka komiksów o trochę zbyt dużej ilości tekstu w dymkach i opisów. Wprawdzie niektóre miały zajmującą fabułę, jak np. ten o Richardzie Sorge. Ale jednak bardziej mi trafiły w gust komiksy z umiarkowaną ilością dymków. Szczerze mówiąc, to w "Relaxach" od 6 do 10 wyszukiwałem "Najdłuższą podróż" i Thorgala, by od tych właśnie historii zacząć lekturę. Niestety najpierw należało jeszcze "tylko" popędzić do kiosku i upolować kolejny album, a to czasami nie było łatwe. Ale gdy się już to udało, to czekała na mnie uczta przeżywania przy lekturze przygód wraz z ulubionymi bohaterami!

23 II 2011   14:48:49

Ja tam nie widzę żadnego prześwitywania, a tylko zaznaczenie widocznej części grzbietu.

25 II 2011   04:19:39

Dzięki esensjo za Agnieszke Szady :)

02 VII 2018   16:29:49

Tak dokładnie to autorami scenariusza byli Ryszard Siwanowicz i Andrzej Sawicki

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Dłonie i łapki
Agnieszka ‘Achika’ Szady

13 XII 2018

W sumie nic nowego: Achika jak zwykle zachwyca się stylem Guarnido.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Jestem Carl Seltz. Jestem Harry Seltz. Jestem Harry Burns.
Marcin Knyszyński

9 XII 2018

Komiks „Hard Boiled” autorstwa Franka Millera i Geoffa Darrowa to rzecz, na której przeczytanie potrzebujemy maksymalnie pół godziny, mimo iż liczy sobie sto dwadzieścia osiem stron. Jeśli jednak, już po przyswojeniu fabuły, wrócimy na pierwszą stronę i zaczniemy od nowa, okaże się, że przed nami całe dnie, jeśli nie tygodnie, zgłębiania zawartości kadrów. Trzymamy bowiem w rękach najbardziej ekstremalny przykład dysproporcji pomiędzy długością i złożonością scenariusza a siłą i złożonością (...)

więcej »

Kadr, który…: Cały we krwi!
Marcin Knyszyński

6 XII 2018

Wolverine to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksowych Marvela. Niezapomniane wydawnictwo TM-Semic, pod koniec 1994 roku, wydało jeden z najlepszych komiksów o Rosomaku – Mega Marvel 4(5)/94, czyli „Weapon X”.

więcej »

Polecamy

Dłonie i łapki

Kadr, który…:

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niuchacz, czarownica i stary Kredens
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Magiapunk
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jak pierwszy!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krwawa wieczorynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: „Szła dziewczynka bardzo mała przez ciemny las…”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas przemian. We wszystkich aspektach.
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Białe oczka i uśmiechnięta paszcza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Bajecznie bogaci Azjaci
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.