Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Cienkie odnóża barda Katarakta

Esensja.pl
Esensja.pl
Wiedźmun Gierwald, bard Katarakt, czarodziejka Dżenyfer i zadziorna smarkula Czyrak – czy ktoś jeszcze pamięta ten komiks?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Cienkie odnóża barda Katarakta

Wiedźmun Gierwald, bard Katarakt, czarodziejka Dżenyfer i zadziorna smarkula Czyrak – czy ktoś jeszcze pamięta ten komiks?
Wahałam się nieco, który kadr wybrać z „Wiedźmuna”, bo jest tam kilka zapadających w pamięć – szczególnie dżinn z butelki ginu, noszący rysy twarzy Andrzeja Sapkowskiego. Zdecydowałam się jednak na podobiznę barda Katarakta, ponieważ jest taki… jaskrowaty.
Tomasz Samojlik narysował „Wiedźmuna” wyrazistą kreską, z oszczędnym stosowaniem czerni i brakiem odcieni szarości. Taki styl może kojarzyć się z dowcipami bazgranymi na końcu zeszytu dla kumpli w czasie nudnej lekcji. W przypadku komiksu parodystycznego i – co tu ukrywać – w momencie powstawania raczej niszowego, ten typ grafiki pasuje jak ulał. Postaci są karykaturalne, z cienkimi nóżkami i giętkimi rączkami, ale mimo uproszczonego wyglądu mają wyraźne cechy charakterystyczne. Gierwald wygląda łagodnie i dobrodusznie (jak na zabójcę potworów), Czyrak jest dzieckiem nieco demonicznym, a Katarakt bardzo pasuje do niektórych zachowań swojego pierwowzoru. Zresztą do wyglądu też – ten beret, loczki, koronkowe mankiety… Na obrazku widzimy go w momencie, kiedy chce zapodać Dżinnowi z Ginu życzenie. Kadr jest prosty, a zarazem przekonujący: widzimy fragment lasu, krzewy są narysowane od niechcenia, lecz wystarczająco gęste. Czarne tło służy do oddzielenia trzeciego planu i zarazem tworzy kontrast wydobywający dymek z wypowiedzią postaci. Sam Katarakt zwycięsko ujmuje się pod boki, nie wiedząc jeszcze, że za chwilę czeka go rozczarowanie: dżinn bowiem spełnia wyłącznie swoje życzenia.
koniec
25 czerwca 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Ocena raczej kijowa
Wojciech Gołąbowski

22 X 2020

Janusz Christa nie stronił chyba od żadnego gatunku humoru. Choć wydaje się, że ten oparty o dwuznaczność słów występował dość rzadko. Niemniej, w „Wojach Mirmiła”…

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Serenada na trąbkę i sześć strzałów!
Marcin Knyszyński

18 X 2020

Wśród miłośników komiksu europejskiego nie ma chyba nikogo, kto nie słyszałby o Mike’u S. Blueberrym – „jankesie z Południa”, kawalerzyście armii Północy, bezczelnym szulerze, niesubordynowanym gagatku i nieokrzesanym awanturniku. To chyba najsłynniejszy komiksowy rewolwerowiec obok Lucky Luke’a – kreowany jednak bardziej poważnie, choć nadal rozrywkowo (zarówno pod względem fabuły i rysunku). Dziś przenosimy się na Dziki Zachód, do czasów tuż po Wojnie Secesyjnej. Kurz jeszcze nie opadł, krew (...)

więcej »

Kadr, który…: Siła magnum
Wojciech Gołąbowski

15 X 2020

Dynamika walk wręcz powinna mieć w komiksie dobre odwzorowanie. Ale tym razem chyba rysownik nieco przesadził…

więcej »

Polecamy

Rajner kontra Reiner

Podziemny front:

Rajner kontra Reiner
— Konrad Wągrowski

Wojna o duszę doktora z AK
— Konrad Wągrowski

Noc długich noży
— Konrad Wągrowski

Komandosi z wyobraźni generała
— Konrad Wągrowski

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Ocena raczej kijowa
— Wojciech Gołąbowski

Siła magnum
— Wojciech Gołąbowski

Kreseczki i kolory
— Wojciech Gołąbowski

Czytała Krystyna Czubówna
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mózgi, czyli gostek w szelkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szkot-kot w kilcie mini
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta – Lampa Kreślarska
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaorane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niezła babeczka z tej Jagi!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Handlarz towarów okcydentalnych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.