Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Enki Bilal

ImięEnki
NazwiskoBilal

Enki Bilal: Pierwsze kroki

Esensja.pl
Esensja.pl
Pierwsze komiksy Bilala zarówno graficznie, jak i treściowo odbiegają dość znacznie od późniejszego stylu autora. Rysunek wykazuje silny wpływ Moebiusa – jest czarno-biały i realistyczny. Scenariusze są mroczne, bohaterowie spotykają siły obce i wrogie, z reguły pochodzące spoza Ziemi.

Błażej

Enki Bilal: Pierwsze kroki

Pierwsze komiksy Bilala zarówno graficznie, jak i treściowo odbiegają dość znacznie od późniejszego stylu autora. Rysunek wykazuje silny wpływ Moebiusa – jest czarno-biały i realistyczny. Scenariusze są mroczne, bohaterowie spotykają siły obce i wrogie, z reguły pochodzące spoza Ziemi.

Enki Bilal

ImięEnki
NazwiskoBilal
Swoje pierwsze komiksy Enki Bilal stworzył pracując dziale aktualności czasopisma “Pilote”. Zbiór tych komiksów z lat 1971-1975 został wydany w 1975 roku pod tytułem “l’Appel des étoiles” (“Wezwanie gwiazd”) i po raz drugi w 1981 roku, tym razem pod tytułem “le Bol maudit” (“Przeklęta czarka” – taki był tytuł pierwszego komiksu Bilala, opublikowanego na łamach “Pilote”). Historie te zarówno graficznie, jak i treściowo odbiegają dość znacznie od późniejszego stylu autora. Rysunek wykazuje silny wpływ Moebiusa – jest czarno-biały i realistyczny. Scenariusze są mroczne, bohaterowie spotykają siły obce i wrogie, z reguły pochodzące spoza Ziemi. Bilal nie bał się rysować ani brzydoty ludzi, ani odpychających potworów z obcych planet, co lekko trąci cyberpunkiem, do którego blisko będzie również jego późniejszej twórczości.
Wczesny rysunek Bilala z albumu \'Przeklęta czarka\'
Wczesny rysunek Bilala z albumu \'Przeklęta czarka\'
Nie jest to czysta fantastyka naukowa, a raczej rodzaj niepokojących kosmicznych opowieści grozy (przypominają w tym styl Bradbury’ego), skoncentrowanych na psychice bohaterów a nie na nauce, technice, militariach ani imperiach. Ta cecha jest chyba jedyną rzeczą, która łączy te wczesne komiksy Bilala z jego późniejszą twórczością. Widać wyraźnie, że artysta od początku lubił stawiać trudne pytania i budował swoich bohaterów bardzo wiarygodnie z psychologicznego punktu widzenia. Nawet czyhające na protagonistów fantastyczne potwory często okazują się być tak samo zagubione, jak oni sami, co jest raczej nietypowym ujęciem tematu.
W poszukiwaniu własnego stylu
Fragment jednego ze \'Wspomnien z innych czasów\'. Str. 37.
Fragment jednego ze \'Wspomnien z innych czasów\'. Str. 37.
Bilal szybko zerwał z wpływami Moebiusa i odnalazł swój niepowtarzalny styl graficzny. Opowiadania, które powstały między rokiem 1974 a 1977 (wydane pod tytułem “Mémoires d’outre espace” (“Wspomnienia spoza przestrzeni”) w roku 1978 i ponownie jako “Mémoires d’autres temps” (“Wspomnienia z innych czasów”) w roku 1996) są już narysowane tak, jak znamy to z jego późniejszych prac, np. “Trylogii Nikopola”: pojawił się kolor i statyczny realizm rysunku. Również świat przedstawiony uległ transformacji – próżno szukać już scenariuszy kosmicznej grozy. Świat przedstawiony to – wciąż – odległe galaktyki i daleka przyszłość, ale pojawia się zaś tematyka, która będzie czytelnikom Bilala towarzyszyć przez wiele lat – w centrum znajduje się człowiek (lub android), artysta analizuje zaś jego interakcje z systemem politycznym, sobą samym, innymi ludźmi, Bogiem.
Na przykład w “Ultime négotiation” (“Ostateczne negocjacje”) wybucha wojna z powodu niezrozumienia fundamentalnych różnic kulturowych między dwiema rasami. “La Mort d’Orlaon” (“Śmierć Orlaona”) opowiada o planecie, na której samoistnie powstają kopie (klony) bohatera, zabijające się nawzajem. W efekcie tytułowy Orlaon osiąga w pościgu za samym sobą pewną formę nieśmiertelności. Wreszcie w “le Plitch” obywatele Francji stopniowo znikają, a prezydent twierdzi, że są w klinice w Albanii. Razem z najbliższymi ministrami udaje się tam i spotyka szefów innych państw. Wszyscy zabijają się wzajemnie.
Nieistniejące miasto pod kopułą ze szkła, str. 59.
Nieistniejące miasto pod kopułą ze szkła, str. 59.
Trzy wymienione motywy – nieśmiertelność, zrozumienie “innego” jako warunek zachowania pokoju i polityka jako katalizator nienawiści – można też odnaleźć w późniejszych albumach Bilala.
Od 1976 roku Bilal rysował tego typu komiksy dla czasopisma “Métal Hurlant” (dosł. “Wrzeszczący Metal”, znaczy to tyle samo, co angielskie “Heavy Metal”). Część z nich zostało później zebrane w albumie “Crux Universalis” obok kilkudziesięciu rysunków i ilustracji.
Kadr z \'Kamiennego statku\', str. 18.
Kadr z \'Kamiennego statku\', str. 18.
W 1979 r. wydany został “Eksterminator 17”, komiks narysowany przez Bilala do scenariusza Jean-Pierre’a Dionet, legendy francuskojęzycznego komiksu SF. Opowiada on o konstruktorze robotów, który próbuje stworzyć androida na bazie własnych komórek nerwowych. Udaje mu się to, ale dopiero tuż przed własną śmiercią. Ów android o niezwykłych cechach (model numer 17, 16 poprzednich było nieudanych) ma tylko jeden cel: wyzwolić roboty z niewoli. Przeleje się wiele krwi, ale cel ten zostanie osiągnięty.
“Eksterminator 17” jest chyba najbardziej fantastyczno-naukowym komiksem Bilala (jeśli pominiemy wczesne miniatury). Występuje w nim wiele elementów z bogatego słownika schematów gatunkowych SF, ale jego zainteresowanie przyszłością jest tylko pretekstem, pozwalający na eksplorację interesujących zagadnień etycznych – choćby tego, czy maszyna może mieć duszę.
Spotkanie z Christinem
\'Exterminator 17\' to najbardziej <i>science-fiction</i>komiks Bilala.
\'Exterminator 17\' to najbardziej science-fictionkomiks Bilala.
Przemiana stylu Bilala w drugiej połowie lat 70. bez wątpienia wiązała się z tym, że artysta ten nawiązał wówczas znajomość ze scenarzystą Pierre’em Christinem. Christin od 1975 roku dawał Bilalowi do ilustrowania dalszy ciąg cyklu “Légendes d’aujourd’hui” (“Legendy współczesności”), którego pierwszy tom narysował Jacques Tardi.
W tomach z tej serii fantastyka miesza się z fikcją polityczną, zacięciem dziennikarskim i zainteresowaniem geopolityką. Wcześniejsze tomy cechuje większa doza fantastyczności, późniejsze – większy realizm i dużo wątków politycznych. Są one jednogłośnie uznawane za wybitnych przedstawicieli gatunku.
Do tej serii należą “la Croisière des oubliés” (“Krucjata zapomnianych”, 1976), “le Vaiseau de pierre” (“Kamienny statek”, 1976), “la Ville qui n’existait pas” (“Nieistniejące miasto”, 1977), “les Phalanges de l’ordre noir” (“Falangi czarnego porządku”, 1979, polskie wydanie 2003) i “Partie de chasse” (“Polowanie”, 1983, polskie wydanie 2002).
Wpływ Christina na twórczość Bilala jest nie do przecenienia. Kiedy w latach 80. rysownik wrócił do tworzenia scenariuszy swoich komiksów, bakcyl polityczności i zaangażowania był w nim już głęboko zaszczepiony.
koniec
30 listopada 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Czerwiec 2021
Esensja Komiks

10 VI 2021

W czerwcu, z okazji Komiksowej Warszawy wydawcy przygotowali bogatą ofertę. Jako czytelnicy możemy mieć tylko problem z zasobnością portfeli.

więcej »

Nie przegap: Maj 2021
Esensja

31 V 2021

Jeśli szukacie lektury na nadchodzący długi weekend to sprawdźcie, czy coś ciekawego nie ukazało się na naszych łamach w maju.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Kolejny spektakl w teatrze końca świata
Marcin Knyszyński

23 V 2021

Jeden z najdziwniejszych i najoryginalniejszych bohaterów świata Detective Comics już raz gościł w naszym cyklu. „Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata” – to tu właśnie, przy dźwięku rozpadającej się rzeczywistości, zajęliśmy się „Sagą o potworze z bagien” Alana Moore’a. Run „Maga z Northampton” jest najważniejszy i najlepszy w dziejach rzeczonego Potwora, ale warto zwrócić uwagę na inne interpretacje tejże postaci. Jak chociażby na tę autorstwa Scotta Snydera – jego „Potwór z (...)

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.