Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
Usagi Yojimbo: Ronin
Usagi Yojimbo: Ronin
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Długouchy samuraj

Esensja.pl
Esensja.pl
Szlachetny jak Luke Skywalker, porywczy jak Kmicic, odważny jak Staś Tarkowski, inteligentny jak MacGyver, mistrz miecza jak Geralt. Normalnie zakochać się można. Szkoda tylko, że Miyamoto Usagi to postać z komiksu i w dodatku królik...

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Długouchy samuraj

Szlachetny jak Luke Skywalker, porywczy jak Kmicic, odważny jak Staś Tarkowski, inteligentny jak MacGyver, mistrz miecza jak Geralt. Normalnie zakochać się można. Szkoda tylko, że Miyamoto Usagi to postać z komiksu i w dodatku królik...
Usagi Yojimbo: Ronin
Usagi Yojimbo: Ronin
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Komiksowy cykl „Usagi Yojimbo” Stana Sakai zdobył w Polsce sporą popularność. Jego akcja rozgrywa się w XVII-wiecznej Japonii, w niestabilnym okresie tuż po wojnie domowej i zjednoczeniu państwa pod panowaniem szogunów z rodu Tokugawa. Tyle, że wszyscy bohaterowie są... zwierzętami. Mamy tu nietoperze ninja, krety ninja i koty ninja; tygrysy, wilki i niedźwiedzie występują w roli wojowników, wieśniacy najczęściej mają rysy psów lub małpek, są też uczłowieczone węże, nosorożce i bawoły, za to koń jest zawsze tylko wierzchowcem. Oprócz koni jedynymi zwierzętami czworonożnymi są podobne do miniaturowych diplodoków jaszczurki tokage, które pełnią równocześnie funkcję psów, kotów, szczurów i drapieżników leśnych.
Usagi Yojimbo: Samuraj
Usagi Yojimbo: Samuraj
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytułowy bohater, Miyamoto Usagi, to królik, wybrany przez autora ze względu na fakt, że królicze uszy ładnie dają się związać w samurajską kitkę. Jego imię, „Usagi”, po japońsku znaczy właśnie „królik” (co wiedzą wszyscy miłośnicy „Czarodziejki z księżyca” ^___*), natomiast nazwisko pożyczone jest od najsłynniejszego japońskiego szermierza, Miyamoto Musashiego, który ponoć nie przegrał ani jednego pojedynku. W języku japońskim nazwisko stawiane jest przed imieniem. „Yojimbo” oznacza ochroniarza do wynajęcia — zawód, który Usagi wykonuje od kiedy po śmierci swojego pana został roninem.
Usagi Yojimbo: Droga wędrowca
Usagi Yojimbo: Droga wędrowca
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Królik-samuraj wędruje po całym kraju wplątując się w najrozmaitsze przygody: od błahych lub humorystycznych zdarzeń po kryminalne śledztwa czy zawiłe i niebezpieczne intrygi polityczne. Czasem zmuszony jest do dokonywania dramatycznych wyborów, nie jest jednak moralnie dwuznacznym typem, jak niektórzy inni bohaterowie komiksów przygodowych. Przeciwnie — trudno byłoby znaleźć postać szlachetniejszą i bardziej honorową od niego: nie tylko zawsze broni słabszych, ale zachowuje się wręcz jak harcerz: a to bajkę dzieciom opowie, to znów pomoże wieśniakowi nieść chrust z lasu... W historyjce „Shi” z tomu „Cienie śmierci” przez chwilę widzimy bardziej demoniczną twarz Usagiego, jednak ten epizod sprawia wrażenie dodanego na siłę, jakby autor zorientował się, że za bardzo idealizuje swoją postać.
Usagi Yojimbo: Spisek ryczącego smoka
Usagi Yojimbo: Spisek ryczącego smoka
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Usagi nikogo nie zaczepia pierwszy i nie daje się sprowokować, lecz kiedy już sięgnie po miecz, zabija bez wahania. Trup w tych historyjkach ściele się gęsto, ale sceny śmierci w większości pokazane są dość umownie: zabita postać wytrzeszcza oczy i osuwa się na ziemię, a nad jej głową pojawia się dymek z wizerunkiem trupiej czaszki. Tylko w nielicznych przypadkach widzimy rozbryzg krwi albo odcięte głowy. Nie jestem zwolenniczką przesadnego realizmu, muszę jednak przyznać, że dymki z czaszkami bardzo psują efekt dramatyczności niektórych scen, na przykład wizji Usagiego przed walką jego mistrza z Nakamurą Koji w tomie „Pojedynek przy świątyni Kitanoji”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Stan Sakai jest Amerykaninem japońskiego pochodzenia, dzięki czemu jego komiksy czyta się „normalnie” — od lewej do prawej. Sam sposób rysowania zupełnie nie przypomina wiotkich, wielkookich mangowych postaci o rozwianych włosach, a mimo to cykl „Usagi Yojimbo” jak dla mnie ma w sobie więcej japońskiego ducha niż wszystkie sailorki, slayersi i evangeliony razem wzięte. Sprawia to osadzenie akcji w historii Japonii, wykorzystanie japońskich wierzeń i legend, a także oddanie tego, co większość z nas uważa za kwintesencję samurajskości: honoru i wierności swemu władcy stawianych ponad własnym życiem, aż do samobójstwa włącznie. Realistycznie przedstawione są też szczegóły z życia codziennego: widzimy, w jaki sposób zawieszony jest garnek nad paleniskiem, w którym miejscu domu zdejmuje się sandały, jak podwiązuje się rękawy szaty przed walką i co Japończykom służy za poduszkę. Dodatkowo możemy poznać sposób wyrobu mieczy samurajskich, hodowli wodorostów czy lepienia glinianych czarek, a także japońskie wierzenia na temat stworzenia świata. W niektórych tomach — szkoda, że nie we wszystkich — na końcu znajduje się komentarz, który wyjaśnia szczegóły obyczajowo-kulturowe.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Poszczególne tomy cyklu zwykle składają się z kilku historyjek, zwykle paru krótkich i jednej długiej: niektóre stanowią odrębne opowieści, większość jednak jest częścią dłuższej, skomplikowanej historii — przewijają się w niej przyjaciele i wrogowie Usagiego: łowca nagród — nosorożec Gennosuke, ślepy świński szermierz Zato-Ino (być może ta postać jest inspirowana legendarnym ślepym szermierzem Zatoichim), pan Noriyuki — suweren prowincji Geishu, w postaci sympatycznego misia panda, ze swoją doradczynią i strażniczką, kotką Tomoe, a także Shingen i Chizu z klanu Ninja Neko i wielu, wielu innych. Szczególnie polubiłam inspektora Ishidę, ponurego generała Ikedę, senseia Katsuichiego oraz wojowniczkę Inazumę — nie mogę autorowi wybaczyć tego, co z nią zrobił, to już lepiej byłoby, gdyby zginęła...
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wśród licznych przygód Usagiego zdarzają się i takie, które bez wahania pozwalają zaliczyć komiks do gatunku fantasy. Królik-samuraj spotyka przyjazne lub wrogie duchy, walczy z pijącym oliwę ognistym demonem obakeneko i królową pająków. W tomie „Ostrze bogów” występuje miecz wykuty przez boga, wiedźma potrafiąca na odległość manipulować umysłami innych osób oraz jej sługa, przypominający trochę wilkołaka. Jednak najbardziej niesamowitą, a przy tym zagadkową postacią cyklu jest Jei — demoniczny morderca o rysach szakala, opętany myślą „likwidowania zła”, a w szczególności zabicia Usagiego. Jei uważa się za wysłannika bogów, co w początkowych tomach wygląda wyłącznie na przejaw szaleństwa, jednak późniejsze wydarzenia wyraźnie wskazują, że nie jest on tak do końca zwykłym śmiertelnikiem...
Usagi Yojimbo: Bezksiężycowa noc
Usagi Yojimbo: Bezksiężycowa noc
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Sposób rysowania zmienia się wraz z upływem czasu: z początku postaci są zaokrąglone, z wyraźnie zwierzęcymi pyszczkami i nieco „dziecinnymi” proporcjami; potem stają się smuklejsze, a wiele z nich ma wyraźnie ludzkie twarze, z symbolicznie tylko dorysowanymi uszami i guzikowatymi nosami. Katsuichi zmienia się do tego stopnia, że gdyby nie kontekst, nie wiem, czy w ogóle bym go rozpoznała. Również sceneria staje się bardziej realistyczna, jednak postaci bandytów i wieśniaków często nadal rysowane są w „śmieszny” sposób, w dodatku często niemal identycznie, co powoduje dziwne zderzenie z dopracowanymi wizerunkami pozostałych bohaterów.
Pojedynek przy świątyni Kitanoji
Pojedynek przy świątyni Kitanoji
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
W miarę zagłębiania się w cykl o Usagim widać nie tylko postępy Sakai w rysowaniu, ale też sposób, w jaki coraz częściej wykorzystuje typowo „filmowe” chwyty: zbliżenia, ujęcia z różnych planów (również z lotu ptaka) lub zmiany scen polegające np. na tym, że dwie postaci stają do pojedynku, przewracamy stronę, widzimy uderzające o siebie ostrza, po czym okazuje się, że akcja przeniosła się w inne miejsce i oglądamy zupełnie inną walkę. Kilka razy ten trik wykorzystany jest dla podniesienia napięcia, kiedy autor sugeruje nam, że ktoś zginął. Często stosowane są też retrospekcje — zdarza się, że cała historyjka to czyjaś opowieść lub wspomnienie związane z konkretnym miejscem.
„Usagi Yojimbo” to komiks, od którego trudno się oderwać. Akcja jest wciągająca, a główny bohater od pierwszego momentu budzi sympatię. Może jest nieco wyidealizowany, ale czy to nie takich właśnie postaci najczęściej szukamy w fantasy?
koniec
4 marca 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Listopad 2021
Esensja

30 XI 2021

Na coraz dłuższe wieczory proponujemy lekturę naszych listopadowych recenzji.

więcej »

Prezenty świąteczne 2021: Komiksy
Esensja Komiks

24 XI 2021

Za miesiąc Wigilia, po drodze Mikołaj, a my dzisiaj przedstawiamy listę komiksów, które mogą się sprawdzić jako prezent świąteczno-mikołajkowy.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Kontrowersyjny chromosom
Marcin Knyszyński

21 XI 2021

Brian K. Vaughan jest amerykańskim scenarzystą komiksowym i telewizyjnym (pracował między innymi przy serialu „Lost”), wyraźnie obecnym na polskim rynku już od długiego czasu. Drogę do wspomnianych „Zagubionych” utorował sobie sześćdziesięcioodcinkową serią komiksową, której wielkim fanem był producent słynnego serialu – Damon Lindelof. Dziś czytamy właśnie „Y: The Last Man”, jedno z najwcześniejszych dzieł autora.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Po komiks marsz: Sierpień 2012
— Esensja

Po komiks marsz: Maj 2012
— Esensja

Kadr, który…: Wietrzny dzień
— Agnieszka Szady

Samotny królik i spółka
— Agnieszka Szady

O świcie przy świątyni
— Agnieszka Szady

Rybą w pysk
— Wojciech Gołąbowski

Przeplatanie życia życiem
— Wojciech Gołąbowski

Królik pod specjalnym nadzorem
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Luty 2004
— Sebastian Chosiński, Wojciech Gołąbowski, Konrad Wągrowski

Prezenty świąteczne 2003: Komiksy pod choinkę
— Esensja

Tegoż twórcy

Bohaterowie nie zawsze wygrywają
— Marcin Osuch

Mogę dla ciebie pracować za pięćdziesiąt ryo
— Marcin Osuch

Kumple Boby Fetta
— Marcin Osuch

Chcesz być jak rzodkiew, czy jak jajko?
— Marcin Osuch

Ten komiks się nie zestarzał
— Marcin Osuch

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piekło starości
— Paweł Ciołkiewicz

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Szekspir w parku, metro w likwidacji
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Moja wielka, grecka tragedia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Siła pustyni dla początkujących
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oboje nie cierpią osób, którym są poślubieni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… : Wehikuły czasu
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Smętne miny tygrysicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.