Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Konieczne zmiany!

Esensja.pl
Esensja.pl
Czasopisma, które w ostatnich latach utrzymywały rynek komiksów w Polsce, w obliczu boomu komiksowego, zaczynają coraz szybciej tracić swoją pozycję.

Marcin Herman

Konieczne zmiany!

Czasopisma, które w ostatnich latach utrzymywały rynek komiksów w Polsce, w obliczu boomu komiksowego, zaczynają coraz szybciej tracić swoją pozycję.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Szeroki wybór
Obecnie czytelnik może już wybierać z szerokiej oferty kolorowych albumów komiksowych. Wcale nie jest pewne, czy sięgnie również po czasopismo takie jak Aqq, Krakers czy KKK. Ich formuła i zawartość, dotychczas bardzo atrakcyjna (w pewnym okresie wręcz jedyna dostępna) wyczerpuje się. „Wzrost liczby komiksów na pewno spowoduje zmniejszenie poczytności czasopism.” - uważa Michał Antosiewicz, wydawca Krakersa. Podobnego zdania jest Witold Tkaczyk, redaktor i wydawca Aqq. „Być może w niedalekiej przyszłości pozostaną tylko te tytuły, które sprostają reagowaniu na zachodzące zmiany.” - mówi.
Aqq, KrakersKKK to pisma o ugruntowanej pozycji. Pojawiły się kilka lat temu jako niskonakładowe fanziny. Od tego czasu stały się mniej lub bardziej poważnymi periodykami branżowymi, wydawanymi w oficjalnym obiegu. Co innego Arena KomiksZnakomiks, które zaczęły ukazywać się stosunkowo niedawno. „Myślę, że z Areną Komiks pojawiliśmy się w dobrym momencie.” - mówi Tomasz Tomaszewski, rysownik, grafik komputerowy i redaktor Areny Komiks. Dostrzega jednak bieżącą sytuację. „Obecnie ilość wydawanych albumów stała się chyba największą konkurencją dla pism komiksowych.” - przyznaje.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Fenomen rynku
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja ProduktuŚwiata Komiksu. Pierwszy wdarł się na rynek przebojem. Szybko zdobył wiernych czytelników, którzy w wielu przypadkach z komiksem mieli niewiele wspólnego. Wkrótce stał się magazynem kultowym. Duża tutaj zasługa nieco kontestującego charakteru pisma (szczególnie w pierwszych numerach) oraz charyzmy redaktora naczelnego Michała „Śledzia” Śledzińskiego. Nie bez znaczenia jest także wysoki nakład oraz duża dostępność. Podobnie Świat Komiksu. Czasopismo kolorowe, wysoko nakładowe, które przez kilka lat wychowało sobie czytelników określonego rodzaju. Nadal przyciąga atrakcyjną ofertą komiksów głównie europejskich i amerykańskich, pełniąc rolę platformy promocyjnej rodzimego wydawnictwa. Mimo swoistego fenomenu zarówno Produkt, jak i Świat Komiksu nie są wolne od problemów. Produkt zmienił niedawno wydawcę, a recesja na rynku prasy zmusiła Świat Komiksu do zmiany częstotliwości ukazywania się. O pozycji obu pism mogą świadczyć wyniki zeszłorocznego plebiscytu K’01. W kategorii „czasopismo komiksowe” liderem jest Produkt, a tuż za nim plasuje się Świat Komiksu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Utrzymać poczytność
Z całą pewnością wszystkie czasopisma komiksowe w Polsce muszą szukać kolejnych atrakcji, by swoją ofertą przyciągnąć nowych czytelników, czy wręcz zachować starych. Być może ilość komiksów na rynku sprawi, że wzrośnie atrakcyjność magazynów komiksowych jako przewodników w gąszczu nowych komiksów. Takiego zdania jest Witold Tkaczyk. „Czytelnik nie jest w stanie nabywać już wszystkich tytułów, a więc chętnie będzie się posiłkował opinią mediów.” Podobnie uważa Michał Antosiewicz. „Dzięki recenzjom i informacjom zamieszczanym w komiksowych gazetach można łatwiej poruszać się w wśród komiksowych nowości i wybrać coś dla siebie.” - mówi. Dużą rolę odgrywa także publicystyka komiksowa, wywiady, ciekawe i nieznane informacje.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Istnieje szansa, że odpowiednia ilość odbiorców, poszukujących informacji w pismach komiksowych, zachęci wydawców (nie tylko komiksowych) do reklamowania się na ich łamach. Jest to doskonały sposób na zdobycie funduszy potrzebnych do rozszerzenia działalności. Większość czasopism komercyjnych utrzymuje się głównie z wpływów z reklam. Dzięki temu zachowują wysoką jakość edytorską. Mogą także płacić honoraria autorom. Periodyki komiksowe raczej nie mogą sobie na to pozwolić.
Pisma komiksowe mogą, czy wręcz powinny, spełniać również rolę promocyjną dla młodych zdolnych twórców. „Dla debiutantów Aqq jest dobrym krokiem do większych publikacji.” - uważa wydawca pisma. W wielu krajach jest to normalna praktyka. Twórca publikuje krótki komiks na łamach jakiegoś komiksowego czasopisma. Jeśli zostanie zaakceptowany przez czytelników, może pracować dalej. Dostrzeżony przez większe wydawnictwo, wkrótce publikuje swój pierwszy album. Dzięki temu magazyny pokroju Heavy Metal czy A.D. 2000 uchodzą za opiniotwórcze. „Pisma pełnią rolę promocyjną, są szansą na debiut, a prezentacja dłuższych całości może być dobrym sondażem przed wydaniem osobnego albumu.” - przyznaje Tomaszewski.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Nowa formuła
„Jednakże siła oddziaływania magazynów drukowanych ostatnio zmalała. Być może potrzebna byłaby jakaś nowa oryginalna formuła.” - zastanawia się redaktor Areny Komiks. Zmienić powinno się z pewnością wiele. Po pierwsze metoda publikowania wszystkiego (nazwijmy ją „mydło i powidło”) przestaje być atrakcyjna. „Brak specjalizacji jest największą bolączką magazynów niskonakładowych.” - przyznaje Jan Korczyński, redaktor KKK. „Wydaje mi się, że prędzej czy później albo całkiem zmienią swoje oblicza, albo znikną z oficjalnego rynku.” - dodaje. Konieczny jest zatem odpowiedni dobór treści. Jednakże redaktorzy mogą mieć trudności z pozyskaniem znanych autorów. Istnieje ryzyko, że w obliczu sporego zainteresowania komiksem niektórzy twórcy zechcą czekać na jeszcze lepsze czasy i pieniądze. Nie ma takiego problemu Tomaszewski oraz wydawcy ZnakomiksuProduktu. Ich pisma mają charakter autorski. Publikują komiksy własne lub zaprzyjaźnionych twórców. Świat Komiksu czerpie zaś z dorobku komiksu światowego. Pozostali muszą liczyć na siebie, publicystykę i debiutantów.
Po drugie, aktywne serwisy internetowe publikują informacje ze świata komiksu o wiele szybciej. A przede wszystkim w sieci czytelnicy poszukują informacji. Tak więc magazyny komiksowe będą musiały znaleźć złoty środek pomiędzy publikacją znanych autorów (by przyciągnąć czytelników), promocją debiutantów, a prezentowaniem recenzji i publicystyki. Przeniesienie większości recenzji z Aqq do sieci już teraz deklaruje Witold Tkaczyk. Nieodzowna jest także atrakcyjna forma edytorska. Przy tak dużej konkurencji czytelnik nie sięgnie po towar słabej jakości.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Niezależni
Tylko niektóre ze wspomnianych pism zaczęły ukazywać się od razu w oficjalnym obiegu. Większość wyrosła z kserowanych fanzinów. W latach 90, w okresie największego załamania rynku komiksowego, były swoistymi „przetrwalnikami” dla polskiego komiksu. Powstało wówczas wiele tytułów, które deklarowały „niezależność” formy i treści, nawiązując do tradycji komiksu undergroundowego. W istocie undergroundowe były. Obecnie okres fanzinowego boomu już minął. W miarę często ukazuje się ZinioKGB, nieregularnie Katastrofa. Wiele tytułów odeszło w zapomnienie, inne pojawiają się sporadycznie, lokalnie w różnych rejonach kraju. Nie znaczy to, że kiedyś znikną na zawsze. Przewagą fanzinów jest to, że są robione przez zapaleńców dla zapaleńców. By pojawił się nowy tytuł wystarczy kilku zdolnych, lub niekoniecznie zdolnych, twórców, punkt ksero, i w miarę stała, choćby kilkunastoosobowa grupa odbiorów. Prawdopodobnie dzięki nim polski komiks alternatywny przetrwa. Nawet w postaci zahibernowanej.
Mordercza konkurencja
Wniosek, jaki wypływa z powyższych rozważań jest jeden: konkurencja. Właśnie konkurencja wymusi na wydawcach pism komiksowych konkretne działania. Spowoduje, że na rynku przetrwają tylko tytuły najsilniejsze, które w porę dostosują swoją ofertę do potrzeb czytelników.
koniec
1 kwietnia 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Więksi niż życie
Marcin Knyszyński

22 V 2022

„Incal” Alejandro Jodorowsky’ego i Jeana „Girauda” Moebiusa odniósł tak znaczący sukces (pomimo bardzo złożonej fabuły i skomplikowanego przekazu), że zaraz po wydaniu ostatniego odcinka powstał prequel, „Przed Incalem”. Na początku lat dziewięćdziesiątych Jodorowsky zdecydował, że pora na spin-offa i poszerzanie uniwersum. Powstała „Kasta Metabaronów”.

więcej »

Po komiks marsz: Maj 2022
Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

6 V 2022

Maj to jeden z dwóch najważniejszych komiksowych miesięcy, więc bogata oferta wydawnicza nie powinna nikogo dziwić. Poniżej zaledwie część tego, co ukaże się w tym miesiącu.

więcej »

Nie przegap: Kwiecień 2022
Esensja

30 IV 2022

Dla tych, którzy nie wybrali się na majówkę mamy przegląd naszych kwietniowych recenzji.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o komiksach: Maj 2002
— Marcin Herman

Krótko o komiksach: Marzec 2002
— Artur Długosz, Marcin Herman, Paweł Nurzyński, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Październik 2001
— Marcin Herman, Marcin Lorek, Paweł Nurzyński

Tegoż autora

Przyszłość Thorgala i prawo skali
— Marcin Herman

Nazwisko: Sienkiewicz, Henryk. Zawód: scenarzysta komiksowy
— Marcin Herman, Piotr Niemkiewicz

Kto mu pisze teksty?
— Marcin Herman

Reklama – wybór (nie)kontrolowany!
— Marcin Herman

Nie tylko underground #5
— Marcin Herman

Thorgal to dziewica?
— Marcin Herman

Festiwal się zmienia
— Marcin Herman

Debiutant zwycięża w Łodzi
— Marcin Herman

Wilq triumfuje
— Marcin Herman

Nieśmietelnie zabawne
— Marcin Herman

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.