Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: A ja widzę samo lasso!

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Jeśli na western, to tylko we trzech, czyli słów kilka o nowatorskim sposóbie oglądania filmu kinowego.

Konrad Wągrowski

Kadr, który…: A ja widzę samo lasso!

Jeśli na western, to tylko we trzech, czyli słów kilka o nowatorskim sposóbie oglądania filmu kinowego.
Wydaje się, że z albumów „Tytusa, Romka i „A’Tomka” można wybrać tyle ciekawych kadrów, żeby nimi samymi zapełnić cały nasz cykl. I nie chodzi tu o jakąś ich techniczną perfekcję, szczegółowość, ukryte smaczki, ale raczej po prostu o pomysłowość Papcia Chmiela. Są więc kadry igrające z komiksową formułą (na przykład gdy Tytus przełamuje ramkę, by uciec przed napastnikami), są kadry urzekające minimalistycznym sposobem na oddanie całkiem złożonych scenerii (wiele przykładów można znaleźć w części „kosmicznej” i „podróży do ćwierć koła świata”), ale są też kadry będące po prostu genialnymi komiksowymi scenkami, zapadającymi w pamięć i zdobywającymi status kultowości. Dziś jeden z takich przypadków.
Część dziewiąta – „westernowa” (funkcjonująca pod nieoficjalnym tytułem „Tytus na Dzikim Zachodzie”) – powstała w roku 1974. To istotna informacja, w czasach gierkowskiej stabilizacji bowiem coraz częściej na naszych ekranach gościły filmy amerykańskie. Gatunkiem szczególnie w Polsce lubianym był western – historie w realiach tak odległych od szarego PRL-owskiego socjalizmu, jak tylko się da, przedstawiające zwykle jasny podział na dobro i zło, przypominające mity uwielbianej w Polsce Ameryki, musiały fascynować miliony widzów. Westerny (które raczej rzadko przemycały jakieś niepoprawne politycznie treści, nie było więc problemu z cenzurą) królowały więc w kinach, a wkrótce i sobotnie pasmo telewizyjne było ich pełne.
Nic więc dziwnego, że ta fascynacja przeniknęła i do „Tytusa”. Zdobyte cudem bilety na film „Strzały znikąd” „dozwolony od lat 7, a fajny jak od 14” są wspaniałym łupem, jakim Tytus uszczęśliwia kolegów. Niestety, najwyraźniej Tytus wielkiego wyboru w doborze miejsc już nie miał i udało mu się uzyskać trzy stanowiska w pierwszym rzędzie, tuż pod ekranem. Ekranem, który zapewne nie był zbyt daleko oddalony od widowni (co wiemy też z faktu, że później praktycznie prosto z krzesła Tytus wskoczy do filmu) – taki też urok starych kin. Film, jak przystało na western, jest panoramiczny, zatem objęcie wzrokiem całego ekranu jest wręcz niemożliwością. Chłopcy decydują się więc podzielić go na trzy części, każdy z nich ogląda swój kawałek i opowiada kolegom, co widzi. I w ten sposób otrzymujemy kultowy dialog:
– Na mojej połowie kowboj rzuca lassem.
– Na mojej cwałuje bizon.
– A ja widzę samo lasso!
Obrazek przedstawia pierwsze dwa rzędy kina, zapełnione ludźmi, głównie młodzieżą (wśród której siedzi jeden starszy pan), pośrodku bardziej wyraziście pokolorowani Tytus, Romek i A’Tomek. Westernowy kadr, przedstawiający dokładnie to, co opisali chłopcy, to już pokaz, jak doskonale radzi sobie Papcio Chmiel ze scenami ruchu. Bizon i koń (zwłaszcza ten drugi) złapani są w wykrzywionych pozach, z mocno pracującymi wszystkimi kończynami, po ich pyskach widać wysiłek długiego pościgu, a dodatkowej dynamiki scenie dodają wzbijane obłoczki kurzu. Kowboj ma widoczne wszystkie ważne atrybuty – kapelusz, chustę i kolty, w zadzie bizona tkwi z kolei wbita indiańska strzała, centralne miejsce zajmuje oczywiście lasso. W tle wysuszony typowy westernowy krajobraz – piaszczysta powierzchnia, trzy ścięte stożki górskie, rzec można Newada bądź Nowy Meksyk. Prawdziwym majstersztykiem jest takie wplecenie wszystkich podstawowych westernowych atrybutów w zaledwie mały fragment jednego obrazka.
koniec
17 lutego 2017

Komentarze

17 II 2017   19:53:18

W moim wydaniu jest „dozwolony od lat 15, a fajny jak od 30”

18 II 2017   15:51:30

U mnie tak jak pisze - 7 i 14. Pewnie Papcio zmieniał w kolejnych wydaniach.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

10 naj...: Dzień Nauczyciela
Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

14 X 2021

Prezentujemy dzisiaj, wbrew tytułowi, nie dziesięciu, ale aż czternastu (na 14 października - Dzień Edukacji Narodowej) nauczycieli z różnych, nie tylko polskich, komiksów. W komentarzach możecie głosować: czy wolicie urodziwą panią od matmy, surowego mistrza sztuk walki, a może po prostu… Romka?

więcej »

Kadr, który…: O wilku mowa!
Paweł Ciołkiewicz

7 X 2021

Wilkołak jaki jest, każdy widzi. Wielkie zęby, przekrwione ślepia, ostre szpony i ogromne kudłate cielsko. Oczywiście zazwyczaj pała żądzą krwi. Zabije każdego, kto wejdzie mu w drogę – obojętnie, czy będzie to zwierzę, czy człowiek. Jego pragnienie zabijania jest niepowstrzymane. Gdy rusza na łowy, jest niezwykle groźny, ale trzeba przyznać, że na tle księżyca w pełni wygląda niezwykle efektownie. Szczególnie na komiksowych planszach.

więcej »

10 naj… : Zwierzęta
Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

4 X 2021

Czwartego października obchodzony jest Światowy Dzień Zwierząt, więc z tej okazji postanowiliśmy przypomnieć naszym czytelnikom kilka bardziej i mniej znanych zwierząt z komiksów. Głównie polskich.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Kadr, który…: Zaorane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 najlepszych książeczek Tytusa, Romka i A’Tomka
— M. Fitzner, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Właściwy człowiek na właściwym koniu
— Konrad Wągrowski

Tytus, Romek i A’Tomek: Ci wspaniali harcerze w swych niezwykłych maszynach
— M. Fitzner, Marcin Osuch

Tytus, Romek i A’Tomek: The best of Tytus
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Bardzo nam wesoło, bo z nami de Zoo!
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

O wilku mowa!
— Paweł Ciołkiewicz

Sto lat, tato!
— Paweł Ciołkiewicz

Świat oszalał
— Paweł Ciołkiewicz

Bez szemrania…
— Paweł Ciołkiewicz

Kolekcjoner rycin
— Paweł Ciołkiewicz

Jennifer Winterfield nie żyje…
— Paweł Ciołkiewicz

Kosmiczna menażeria
— Marcin Mroziuk

Gościnność czasem nie popłaca
— Marcin Mroziuk

Ciężka dola pantoflarza
— Marcin Mroziuk

Najlepszą obroną jest atak
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Papcio Chmiel – życie i dzieło
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta dymki: Grudzień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Uczyć bawiąc, bawić ucząc!
— Paweł Ciołkiewicz

Papcio Chmiel przed narodzeniem Tytusa
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak Papcio Chmiel komiksy piracił
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2011
— Esensja

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Absolutne rarytasy!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.