Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Maciej Parowski, Bogusław Polch, Andrzej Sapkowski
‹Wiedźmin. Tom I: „Droga bez powrotu”, „Zdrada”, „Geralt”›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWiedźmin. Tom I: „Droga bez powrotu”, „Zdrada”, „Geralt”
Scenariusz
Data wydania31 października 2001
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklWiedźmin
ISBN-1083-7255-981-3
Format148s. 205×290mm; oprawa twarda
Cena34,90
Gatunekfantasy
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Wiedźmiks

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Adaptacje komiksowe opowiadań Andrzeja Sapkowskiego autorstwa Macieja Parowskiego (scenariusz) i Bogusława Polcha (rysunek), opublikowane pierwotnie w zeszytach „Komiksu – Fantastyki”, a obecnie wznowione przez wydawnictwo Prószyński i S-ka w dwóch tomach w twardej oprawie, budziły od swego powstania duże kontrowersje.

Konrad Wągrowski

Wiedźmiks

Adaptacje komiksowe opowiadań Andrzeja Sapkowskiego autorstwa Macieja Parowskiego (scenariusz) i Bogusława Polcha (rysunek), opublikowane pierwotnie w zeszytach „Komiksu – Fantastyki”, a obecnie wznowione przez wydawnictwo Prószyński i S-ka w dwóch tomach w twardej oprawie, budziły od swego powstania duże kontrowersje.

Maciej Parowski, Bogusław Polch, Andrzej Sapkowski
‹Wiedźmin. Tom I: „Droga bez powrotu”, „Zdrada”, „Geralt”›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWiedźmin. Tom I: „Droga bez powrotu”, „Zdrada”, „Geralt”
Scenariusz
Data wydania31 października 2001
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklWiedźmin
ISBN-1083-7255-981-3
Format148s. 205×290mm; oprawa twarda
Cena34,90
Gatunekfantasy
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Popularność twórczości Sapkowskiego, w połączeniu ze spółką Parowski-Polch, współtwórców kultowego „Funky’ego Kovala” i popularną serią wydawniczą zdawała się zapewniać wysoki poziom, a także dużą sprzedaż. Jeśli chodzi o poziom, to zdania są podzielone, ale faktem jest, że były to ostanie albumy wydane w serii „Komiksu – Fantastyki”, co świadczy, że jednak czytelnicy nie zagłosowali portfelami. Dlaczego tak się mogło stać i jak na tę serię możemy spojrzeć z perspektywy czasu?
Komiks a książka
Maciej Parowski wybrał do adaptacji 5 opowiadań Andrzeja Sapkowskiego – „Droga, z której się nie wraca” (wydana pod krótszą nazwą „Droga bez powrotu”, która jednak kojarzy mi się mocno z westernem z Robertem Mitchumem i Marylin Monroe), „Wiedźmin”, „Mniejsze zło”, „Ostatnie życzenie” i „Granica możliwości”. Szóstym albumem była „Zdrada” – opowieść z czasów młodości Geralta nie oparta jednak na żadnym z opowiadań Sapkowskiego. Trzeba przyznać, że był to dobry wybór. Każdy z tych tekstów ma wartką akcję, fabuła jest skierowana w mniejszym nieco stopniu na wewnętrzne przeżycia bohaterów (wyobraźcie sobie komiks na podstawie „Okruchu lodu”, czy „Coś więcej”), bardziej na ich zewnętrzne efekty. Co więcej, tak dobrany zestaw opowiadań tworzy dość spójną całość, prowadzącą czytelnika przez koleje losów Geralta.
Fabuła opowiadań dość dokładnie oparta jest na tekstach Sapkowskiego. Poza kilkoma przypadkami, Maciej Parowski dokonał nieznacznych zmian w tekście – fragmenty, w oryginale będące opowieściami bohaterów jak np. losy Renfri, czy pochodzenie strzygi, stały się tutaj częściami komiksu, nawet nie w formie retrospekcji, lecz jako części fabuły. Główne elementy dodane to przede wszystkim śmierć Korina, ojca Geralta oraz wprowadzanie postaci znanych z opowiadań do przygód, w których u Sapkowskiego nie uczestniczyli – stąd Jaskier jako świadek rzezi w Blaviken i młody Myszowór w „Drodze bez powrotu”. Aby uzasadnić mocniej przynależność do cyklu „Drogi bez powrotu”, tu i ówdzie, w następnych częściach, widzimy vrany i bobołaki.
Scenariusz
Maciej Parowski starał się oddać jak najwięcej wspaniałego języka Andrzeja Sapkowskiego i wstawiał gdzie się dało oryginalne dialogi. Dzięki temu co prawda w wielu miejscach zachowano poczucie humoru ASa, ale czasami było to działanie niekorzystne ze względu na zatrzymanie akcji, przegadanie obrazków, czy też odwołania, które, właściwe dla książki, w komiksie już raczej powodowały więcej zamieszania niż pożytku. Chyba jednak lepiej było mocniej dostosować scenariusz, aby albumy broniły się jako dzieła samodzielne, a nie adaptacje znakomitej prozy.

Maciej Parowski, Bogusław Polch, Andrzej Sapkowski
‹Wiedźmin. Tom II: „Mniejsze zło”, „Ostatnie życzenie”, „Granica możliwości”.›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWiedźmin. Tom II: „Mniejsze zło”, „Ostatnie życzenie”, „Granica możliwości”.
Scenariusz
Data wydania15 listopada 2001
RysunkiBogusław Polch
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklWiedźmin
ISBN-1083-7337-023-4
Format148s. 205×290mm; oprawa twarda
Cena34,90
Gatunekfantasy
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Dlatego też na najlepszą część cyklu wyrasta „Zdrada”, album, który powstawał od początku jako komiks, nie będąc adaptacją, nic więc dziwnego, że jego scenariusz jest najlepszy.
Być może należało podejść do cyklu nieco inaczej – odejść od chęci ukazania całego bogactwa świata Andrzeja Sapkowskiego, który, pamiętajmy, był budowany poprzez kilkanaście opowiadań i w pięciu tomach cyklu. Lepiej sprawdziłoby się chyba nadanie scenariuszowi większej liniowości, usunięcie części wątków pobocznych, zmniejszenie liczby postaci i dodanie wątków, które się świetnie mogą sprawdzić w opowieści rysunkowej – tak, jak np. zrobił to Marvano z adaptacją komiksową „Wiecznej wojny” Joe Haldemana – a efekt był zaiste znakomity.
Z drugiej strony takie potraktowanie materii powieści mogłoby narazić autorów na krytykę fanów, którzy każde odstępstwo od ukochanej fabuły traktowali jako zdradę. Wystarczy przypomnieć sobie reakcje na wieści z planu filmu „Wiedźmin”. Oczywiście, film okazał się klapą, ale na pewno nie ze względu na odejście od wersji Sapkowskiego przygód Geralta.
Rysunek
Grafika wzbudziła największą krytykę fanów. Bogusław Polch postanowił bowiem w tym cyklu odejść od swojego realistycznego i precyzyjnego rysunku z dbałością o szczegóły na rzecz kreski bardziej niedbałej, postaci karykaturalnych i uboższego tła. Zdaniem fanów, nie była to zmiana na lepsze. Zmiana wydawała się rozsądna – wymusiło ją odejście od technicznej, fantastycznonaukowej fabuły historii, które do tej pory rysował Polch, i z których był najbardziej znany („Funky Koval”, seria według Daenikena). Tu wchodziliśmy w inny świat, świat magii i stąd zapewne chęć autora zmiany stylu. Komiksy nie były pierwszym podejściem Polcha do postaci wiedźmina – wcześniej jego ilustracje ozdabiały opowiadania Sapkowskiego w „Fantastyce”. Co ciekawe – tam był nadal dawny, realistyczny styl.
Zmiana kreski wydaje się więc uzasadniona. Miałbym jednak zastrzeżenie – nie jest to zmiana konsekwentna. Niektóre postacie, Geralt, Yennefer, są ukazane bez przerysowań, inne, zwłaszcza poboczne, w wersji karykaturalnej. Jeszcze inne, jak Jaskier – w obu wersjach (na stronie 34 „Mniejszego zła” Jaskier wygląda nieco jak …Andrzej Lepper). I, szczerze powiedziawszy, nie miałbym nic przeciwko przeniesieniu grafiki z kosmicznego świata Kovala, do magicznego świata Geralta.
Podsumowanie
Nie da się niestety ocenić komiksowych wersji przygód wiedźmina w oderwaniu od książek – a szkoda, bo każde dzieło powinno bronić się samodzielnie. Pomysł na narysowanie „Wiedźmina” powstał oczywiście w nadziei na zdyskontowanie sukcesu książek. Często tak bywa, że w takim przypadku, licząc na magię tytułu, twórcy nie przykładają się w ogóle. Na szczęście tu tak nie było – albumy, pomimo wcześniejszych zastrzeżeń są akceptowalne, jest to przyzwoity komiks fantasy, któremu szkodzi nieco narzucające się porównywanie z literackim pierwowzorem. Ale nie da się ukryć, że w porównaniu do tego co z „Wiedźminem” zrobili twórcy filmowi, dzieło spółki Parowski-Polch prezentuje się o kilka klas lepiej…
koniec
1 lipca 2002
W bieżącym numerze prezentujemy także wywiad z rysownikiem Wiedźmina, Bogusławem Polchem.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Widzę was!
Marcin Knyszyński

21 II 2021

Buddy Baker to z pozoru superbohater jakich wielu. Oto „Animal Man” ze scenariuszem Granta Morrisona – jego pierwsze dzieło, które napisał dla Detective Comics. Z początku jest zupełnie normalnie, ale bardzo szybko robi się surrealistycznie, dziwnie i „po morrisonowemu”. Szalony Szkot naciera w pierwszym uderzeniu komiksowej „brytyjskiej inwazji na USA” – bezpardonowo i nie biorąc jeńców. Co tu się wydarzyło, u licha?

więcej »

Kadr, który…: Nieślubny półhobbit
Agnieszka ‘Achika’ Szady

18 II 2021

„Pip i Merry szaleją, skaczą z kwiatka na kwiat, alimenty zaległe płacą od wielu lat” – tak głosi znana w pewnych kręgach piosenka „Już nie wrócę do Shire”. W komiksie Adlera i Piątkowskiego zaszalał natomiast Frodo.

więcej »

Po komiks marsz: Luty 2021
Esensja Komiks

12 II 2021

Komiksowy rynek nie zapada w zimowy sen, o czym świadczy duża liczba premier. Czytelnikom wychowanym na Świecie Młodych zwracamy szczególną uwagę na album „Buddy Longway”. Pamiętacie?

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Funky, Brenda, Ais i Satham grają fair
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

Kapitan Żbik: Miłość, która prowadzi na manowce
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Kwiecień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kapitan Żbik: Milicjant – „Rycerz Prawa”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Bo ja jestem, proszę pana, „na zakręcie”…
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Żbik vs. „Kruk”
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Cyrkowcy na sto fajerek
— Sebastian Chosiński

Kapitan Żbik: Wąż z Kraju Kwitnącej Wiśni
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.