Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Studio komiksowe jak galera niewolników

Esensja.pl
Esensja.pl
Tworzenie komiksów to wspaniała, twórcza praca pozwalająca na nieskrępowane żadnymi ograniczeniami eksperymenty narracyjne i graficzne… Jest to bez wątpienia piękne wyobrażenie, jednak w praktyce sprawy wyglądają nieco inaczej. Szczególnie jeśli mowa o głównym nurcie komiksu amerykańskiego, którego specyfikę wyznaczają wielkie wydawnictwa raczej produkujące, niż tworzące komiksy.

Paweł Ciołkiewicz

Kadr, który…: Studio komiksowe jak galera niewolników

Tworzenie komiksów to wspaniała, twórcza praca pozwalająca na nieskrępowane żadnymi ograniczeniami eksperymenty narracyjne i graficzne… Jest to bez wątpienia piękne wyobrażenie, jednak w praktyce sprawy wyglądają nieco inaczej. Szczególnie jeśli mowa o głównym nurcie komiksu amerykańskiego, którego specyfikę wyznaczają wielkie wydawnictwa raczej produkujące, niż tworzące komiksy.
Zapewne jednym z powodów tego stanu rzeczy jest to, że przemysł komiksowy rodził się w Stanach Zjednoczonych w tych samych warunkach i tym samym czasie, gdy rozwijało się stanowiące odpowiedź na wymagania kapitalizmu Taylorowskie naukowe zarządzanie, które do perfekcji doprowadzono w fabrykach Henry′ego Forda. Trudno się zatem dziwić, że powstające wówczas studia komiksowe czerpały z tych samych wzorców. Silna i brutalna konkurencja wymuszała nieustanne zwiększanie szybkości, wydajności i redukowanie kosztów produkcji. Pod tym względem tworzenie historyjek obrazkowych nie różniło się od taśmowej produkcji Forda T. Chodziło o to, żeby wyprodukować jak najwięcej plansz w jak najkrótszym czasie. Dziś za sprawą technologii komputerowych praca nad komiksem nie przypomina już być może linii montażowej, ale wypracowany przed laty podział zadań pomiędzy redaktora, scenarzystę, rysownika, inkera, kolorystę i liternika nadal obowiązuje.
Doskonałą ilustrację tego stanu rzeczy znajdziemy w świetnym komiksie Willa Eisnera „Marzyciel”, zamieszczonym w tomie „Życie w obrazkach. Opowieści autobiograficzne”. Środkowy kadr na 67 stronie pokazuje wnętrze studia firmy Eisner & Iger Studios, w której produkowano komiksy dla rożnych wydawców. W głębi hali wypełnionej rzędami stołów kreślarskich stoi sam Eisner, który mówi do Samuela Igera: „Zrobimy tak… Ja będę siedział w środku i komponował układ plansz… Podawaj strony z wpisanym tekstem ludziom od ołówka i tuszu pod lewą ścianą… a oni będą oddawać plansze pociągnięte tuszem na drugą stronę, do wrysowania teł i czyszczenia!”. W odpowiedzi Iger stwierdza: „To wygląda jak egipska galera z niewolnikami, a nie studio komiksowe”. No właśnie! Praca w pierwszych studiach komiksowych w niczym nie przypominała wyidealizowanego, kreatywnego procesu tworzenia dzieła, o jakim marzą początkujący komiksiarze. Oczywiście dziś poza mainstreamem istnieją również inne, mniejsze i bardziej niezależne wydawnictwa pozwalające na tworzenie autorskich komiksów, ale bez wątpienia pełna autonomia i twórcza wolność nadal jest chyba swoistym mitem. Zresztą prawdopodobnie zawsze nim była – nie tylko w świecie komiksu, ale to jest temat na inną okazję. Mimo wszystko jednak twórczość takich artystów, jak właśnie Will Eisner, który mówił o sobie, że wprawdzie „nie wymyślił komiksów, ale był obecny przy ich narodzinach”, jednoznacznie dowodzi, że nawet w warunkach tak uprzemysłowionej pracy mogą powstawać prawdziwe arcydzieła sztuki komiksowej. Dzieje się tak dlatego, że – oddajmy jeszcze raz głos Eisnerowi – „marzyciele wędrują przez życie we własnym rytmie”.
koniec
26 kwietnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Dłonie i łapki
Agnieszka ‘Achika’ Szady

13 XII 2018

W sumie nic nowego: Achika jak zwykle zachwyca się stylem Guarnido.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Jestem Carl Seltz. Jestem Harry Seltz. Jestem Harry Burns.
Marcin Knyszyński

9 XII 2018

Komiks „Hard Boiled” autorstwa Franka Millera i Geoffa Darrowa to rzecz, na której przeczytanie potrzebujemy maksymalnie pół godziny, mimo iż liczy sobie sto dwadzieścia osiem stron. Jeśli jednak, już po przyswojeniu fabuły, wrócimy na pierwszą stronę i zaczniemy od nowa, okaże się, że przed nami całe dnie, jeśli nie tygodnie, zgłębiania zawartości kadrów. Trzymamy bowiem w rękach najbardziej ekstremalny przykład dysproporcji pomiędzy długością i złożonością scenariusza a siłą i złożonością (...)

więcej »

Kadr, który…: Cały we krwi!
Marcin Knyszyński

6 XII 2018

Wolverine to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksowych Marvela. Niezapomniane wydawnictwo TM-Semic, pod koniec 1994 roku, wydało jeden z najlepszych komiksów o Rosomaku – Mega Marvel 4(5)/94, czyli „Weapon X”.

więcej »

Polecamy

Dłonie i łapki

Kadr, który…:

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Tegoż autora

„Twoje serce do życia wystarczy…”
— Paweł Ciołkiewicz

„Przed Polską nie ma ucieczki…”
— Paweł Ciołkiewicz

Na południu bez zmian
— Paweł Ciołkiewicz

Pyrrusowe zwycięstwo
— Paweł Ciołkiewicz

Gra o tron
— Paweł Ciołkiewicz

Wielkie przygody małego Mikołaja
— Paweł Ciołkiewicz

„W każdym z nas drzemie uśpiony Król Bez Barw”
— Paweł Ciołkiewicz

O procesie cywilizacji
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie i potwory
— Paweł Ciołkiewicz

Sto sucharów
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.