Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 czerwca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Studio komiksowe jak galera niewolników

Esensja.pl
Esensja.pl
Tworzenie komiksów to wspaniała, twórcza praca pozwalająca na nieskrępowane żadnymi ograniczeniami eksperymenty narracyjne i graficzne… Jest to bez wątpienia piękne wyobrażenie, jednak w praktyce sprawy wyglądają nieco inaczej. Szczególnie jeśli mowa o głównym nurcie komiksu amerykańskiego, którego specyfikę wyznaczają wielkie wydawnictwa raczej produkujące, niż tworzące komiksy.

Paweł Ciołkiewicz

Kadr, który…: Studio komiksowe jak galera niewolników

Tworzenie komiksów to wspaniała, twórcza praca pozwalająca na nieskrępowane żadnymi ograniczeniami eksperymenty narracyjne i graficzne… Jest to bez wątpienia piękne wyobrażenie, jednak w praktyce sprawy wyglądają nieco inaczej. Szczególnie jeśli mowa o głównym nurcie komiksu amerykańskiego, którego specyfikę wyznaczają wielkie wydawnictwa raczej produkujące, niż tworzące komiksy.
Zapewne jednym z powodów tego stanu rzeczy jest to, że przemysł komiksowy rodził się w Stanach Zjednoczonych w tych samych warunkach i tym samym czasie, gdy rozwijało się stanowiące odpowiedź na wymagania kapitalizmu Taylorowskie naukowe zarządzanie, które do perfekcji doprowadzono w fabrykach Henry′ego Forda. Trudno się zatem dziwić, że powstające wówczas studia komiksowe czerpały z tych samych wzorców. Silna i brutalna konkurencja wymuszała nieustanne zwiększanie szybkości, wydajności i redukowanie kosztów produkcji. Pod tym względem tworzenie historyjek obrazkowych nie różniło się od taśmowej produkcji Forda T. Chodziło o to, żeby wyprodukować jak najwięcej plansz w jak najkrótszym czasie. Dziś za sprawą technologii komputerowych praca nad komiksem nie przypomina już być może linii montażowej, ale wypracowany przed laty podział zadań pomiędzy redaktora, scenarzystę, rysownika, inkera, kolorystę i liternika nadal obowiązuje.
Doskonałą ilustrację tego stanu rzeczy znajdziemy w świetnym komiksie Willa Eisnera „Marzyciel”, zamieszczonym w tomie „Życie w obrazkach. Opowieści autobiograficzne”. Środkowy kadr na 67 stronie pokazuje wnętrze studia firmy Eisner & Iger Studios, w której produkowano komiksy dla rożnych wydawców. W głębi hali wypełnionej rzędami stołów kreślarskich stoi sam Eisner, który mówi do Samuela Igera: „Zrobimy tak… Ja będę siedział w środku i komponował układ plansz… Podawaj strony z wpisanym tekstem ludziom od ołówka i tuszu pod lewą ścianą… a oni będą oddawać plansze pociągnięte tuszem na drugą stronę, do wrysowania teł i czyszczenia!”. W odpowiedzi Iger stwierdza: „To wygląda jak egipska galera z niewolnikami, a nie studio komiksowe”. No właśnie! Praca w pierwszych studiach komiksowych w niczym nie przypominała wyidealizowanego, kreatywnego procesu tworzenia dzieła, o jakim marzą początkujący komiksiarze. Oczywiście dziś poza mainstreamem istnieją również inne, mniejsze i bardziej niezależne wydawnictwa pozwalające na tworzenie autorskich komiksów, ale bez wątpienia pełna autonomia i twórcza wolność nadal jest chyba swoistym mitem. Zresztą prawdopodobnie zawsze nim była – nie tylko w świecie komiksu, ale to jest temat na inną okazję. Mimo wszystko jednak twórczość takich artystów, jak właśnie Will Eisner, który mówił o sobie, że wprawdzie „nie wymyślił komiksów, ale był obecny przy ich narodzinach”, jednoznacznie dowodzi, że nawet w warunkach tak uprzemysłowionej pracy mogą powstawać prawdziwe arcydzieła sztuki komiksowej. Dzieje się tak dlatego, że – oddajmy jeszcze raz głos Eisnerowi – „marzyciele wędrują przez życie we własnym rytmie”.
koniec
26 kwietnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Warszawa od podwórka
Wojciech Gołąbowski

21 VI 2018

Cykl „W imieniu Polski Walczącej” to także – podobnie jak wielokrotnie tu przedstawiane albumy z serii „Wilcze tropy” – dzieło duetu Sławomir Zajączkowski i Krzysztof Wyrzykowski. Różnica tkwi w okresie historycznym; cofamy się w czasy „regularnej” wojny. W części pierwszej, „Zamachu na Kutscherę”, do przełomu lat 1943-44.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Niezniszczalne idee
Marcin Knyszyński

17 VI 2018

Powieść graficzna, opowiadająca o pewnym zamaskowanym anarchiście, sfilmowana dwanaście lat temu przez twórców „Matrixa”, jest pierwszym wielkim dokonaniem Alana Moore’a. Komiks powstawał przez długie lata – autor szczegółowo opisuje dzieje jego pisania w posłowiu, gdzie możemy dowiedzieć się jak zawiła i wyboista była droga prowadząca do jego publikacji.

więcej »

Kadr, który…: Promem przez Wisłę
Wojciech Gołąbowski

14 VI 2018

Przeprawa oddziału „Żelaznego” przez Wisłę przypomina nieco powrót zwiadowców „Wiernego” płynących rzeką Wieprz. Ale są znaczące różnice.

więcej »

Polecamy

Warszawa od podwórka

Kadr, który…:

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Brutalny balet Batmana
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Elektroniczny kumpel
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Brutalny balet Batmana
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Elektroniczny kumpel
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rozświetlanie nocy
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Osadzony
— Paweł Ciołkiewicz

Z deszczu pod rynnę
— Paweł Ciołkiewicz

Zachować pamięć
— Paweł Ciołkiewicz

Silny uścisk dłoni
— Paweł Ciołkiewicz

Mister S.
— Paweł Ciołkiewicz

Co ja robię tu?
— Paweł Ciołkiewicz

Barwy wojenne
— Paweł Ciołkiewicz

Glutaminian Fiction
— Paweł Ciołkiewicz

Powrót do przeszłości
— Paweł Ciołkiewicz

Erekcja Herr Starra
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.