Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Jestem w domu!

Esensja.pl
Esensja.pl
„The Amazing Spider-Man” numer 3/91. To był mój pierwszy komiks o człowieku pająku – być może dlatego ostatni kadr komiksu zapadł mi w pamięci w sposób szczególny.

Marcin Knyszyński

Kadr, który…: Jestem w domu!

„The Amazing Spider-Man” numer 3/91. To był mój pierwszy komiks o człowieku pająku – być może dlatego ostatni kadr komiksu zapadł mi w pamięci w sposób szczególny.
Mary Jane Watson-Parker wraca właśnie do domu z zakupów. Ciągle zapracowana, żyjąca w ciągłym biegu, od jednej sesji fotograficznej do drugiej, w rytmie wyznaczanym przez te krótkie okresy dnia lub nocy, kiedy może spędzić trochę czasu ze swoim ukochanym, świeżo upieczonym mężem. Peter Parker też nie ma czasu, musi łapać każdą fuchę – jako fotograf-freelancer, ciągle zarabia mniej niż żona. No i to jego nocne życie w czarnym kostiumie Spider-mana.
Mieszkanko na Chelsea Street miało być ich oazą, miejscem, gdzie nic nie zagrozi domowemu mirowi, gdzie wszystko jest znajome i oswojone. Mary, wchodząc do ciemnego mieszkania, jest myślami przy Peterze, martwi się o jego bezpieczeństwo. Uff… Peter jest w domu, charakterystyczne logo pająka na czarnym kostiumie widać w ciemności. Tylko, że to nie Peter – w miejscu gdzie powinna być maska człowieka-pająka wykwita przerażający uśmiech, którego grozę pogłębia szereg ostrych jak brzytwa zębów. Nie powstydziłby się ich nawet klaun Pennywise. I wszystko to w domu – tam, gdzie powinniśmy czuć się bezpieczni.
Venom szybko stał się moim ulubionym przeciwnikiem Spider-mana. Nikt nie przebił jego postaci przez cały czas istnienia wydawnictwa „TM-Semic”. I nawet teraz, gdy już od dwudziestu lat nie czytam przygód człowieka pająka, kadr „jestem w domu!” jest jednym z najżywszych komiksowych wspomnień czasów zeszytowej superbohaterszczyzny lat dziewięćdziesiątych.
koniec
11 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Za wysoką cenę
Wojciech Gołąbowski

20 II 2020

We „Wrześniu pułkownika Maczka” niewiele jest kadrów przykuwających wzrok. Ale „niewiele” nie znaczy „nie ma”.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Komiks nadmiaru
Marcin Knyszyński

16 II 2020

„Top 10” Alana Moore’a nie zawiera żadnych poważnych, filozoficznych treści. Nie próbuje nawet aspirować do miana wielkiego, ponadczasowego dzieła, czyli takiego statusu, jakie zupełnie mimowolnie osiągnęło kilka jego wcześniejszych powieści graficznych. „Top 10” to bezpretensjonalna rozrywka i zabawa gatunkiem – najzabawniejszy i najlżejszy w przekazie komiks „Maga z Northampton”.

więcej »

Kadr, który…: Bez zbędnych linii
Wojciech Gołąbowski

13 II 2020

Czy happy end może być szary, rozpływający się w strugach deszczu? Tak, jeśli to udana ucieczka tych, którym kibicujemy.

więcej »

Polecamy

Komiks nadmiaru

Niekoniecznie jasno pisane:

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

I dziesięć tuzinów pompek!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podnieść taki kamień to nic niezwykłego, czyli asteriksowe wspominki
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.