Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 października 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Kadr, który…: Jestem w domu!

Esensja.pl
Esensja.pl
„The Amazing Spider-Man” numer 3/91. To był mój pierwszy komiks o człowieku pająku – być może dlatego ostatni kadr komiksu zapadł mi w pamięci w sposób szczególny.

Marcin Knyszyński

Kadr, który…: Jestem w domu!

„The Amazing Spider-Man” numer 3/91. To był mój pierwszy komiks o człowieku pająku – być może dlatego ostatni kadr komiksu zapadł mi w pamięci w sposób szczególny.
Mary Jane Watson-Parker wraca właśnie do domu z zakupów. Ciągle zapracowana, żyjąca w ciągłym biegu, od jednej sesji fotograficznej do drugiej, w rytmie wyznaczanym przez te krótkie okresy dnia lub nocy, kiedy może spędzić trochę czasu ze swoim ukochanym, świeżo upieczonym mężem. Peter Parker też nie ma czasu, musi łapać każdą fuchę – jako fotograf-freelancer, ciągle zarabia mniej niż żona. No i to jego nocne życie w czarnym kostiumie Spider-mana.
Mieszkanko na Chelsea Street miało być ich oazą, miejscem, gdzie nic nie zagrozi domowemu mirowi, gdzie wszystko jest znajome i oswojone. Mary, wchodząc do ciemnego mieszkania, jest myślami przy Peterze, martwi się o jego bezpieczeństwo. Uff… Peter jest w domu, charakterystyczne logo pająka na czarnym kostiumie widać w ciemności. Tylko, że to nie Peter – w miejscu gdzie powinna być maska człowieka-pająka wykwita przerażający uśmiech, którego grozę pogłębia szereg ostrych jak brzytwa zębów. Nie powstydziłby się ich nawet klaun Pennywise. I wszystko to w domu – tam, gdzie powinniśmy czuć się bezpieczni.
Venom szybko stał się moim ulubionym przeciwnikiem Spider-mana. Nikt nie przebił jego postaci przez cały czas istnienia wydawnictwa „TM-Semic”. I nawet teraz, gdy już od dwudziestu lat nie czytam przygód człowieka pająka, kadr „jestem w domu!” jest jednym z najżywszych komiksowych wspomnień czasów zeszytowej superbohaterszczyzny lat dziewięćdziesiątych.
koniec
11 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
Marcin Knyszyński

18 X 2018

Czasem siła kadru komiksowego nie polega na samym obrazie, lecz na zaskoczeniu jakie wywołuje i na ilustrowanym twiście fabularnym. Taki właśnie jest pewien kadr z „Batmana” 8/93 Wydawnictwa TM-Semic.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: To była dziwna jesień…
Marcin Knyszyński

14 X 2018

16 października 1888 roku, dokładnie sto trzydzieści lat temu, George Lusk, przewodniczący Komitetu Czujności Dzielnicy Whitechapel w Londynie, dostał tajemniczy list, do którego dołączone było pudełko z zakonserwowanym kawałkiem ludzkiej nerki. List rozpoczynający się od słów „From Hell…”, jeden z setek, które dotarły tej dziwnej jesieni do Scotland Yardu i innych służb porządkowych Londynu, został po latach uznany za najpoważniejszego kandydata do listu od samego Kuby Rozpruwacza.

więcej »

Siedem wspaniałych: Lista mocno subiektywna
Marcin Knyszyński

12 X 2018

Każdy, nawet jeśli ma na półkach setki komiksów, książek czy filmów, potrafi wskazać te kilka, do których wraca regularnie, bez których nie wyobraża sobie swojej kolekcji. Wybrałem siedem komiksów, niekoniecznie czytanych tylko w dzieciństwie, kiedy to obcowanie z popkulturą wytrawia najtrwalsze obrazy w pamięci. Są tu też rzeczy poznane dopiero w dorosłym życiu, które trochę przewartościowały moje pojęcie o tym co jest naprawdę dobre. Moje siedem wspaniałych.

więcej »

Polecamy

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!

Kadr, który…:

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.