Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Pola śmierci

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś kadr, który w dniu premiery komiksu, z którego pochodzi, wywołał konsternację, niedowierzanie i oburzenie.

Marcin Knyszyński

Kadr, który…: Pola śmierci

Dziś kadr, który w dniu premiery komiksu, z którego pochodzi, wywołał konsternację, niedowierzanie i oburzenie.
„Miracleman” Alana Moore’a był rewolucją w świecie opowieści obrazkowych i forpocztą nadchodzącej wielkiej zmiany w komiksie amerykańskim. Zapowiadał Mroczną Erę, za początek której zgodnie uznaje się „Strażników” Moore’a właśnie oraz „Powrót mrocznego rycerza” Franka Millera. Odkłamywanie superbohaterskiego mitu i jego rozkład na czynniki pierwsze w „Miraclemanie” to jedno. Drugie, to niepohamowana brutalność i szokujące kadry, które były czymś absolutnie nowym i nieoczekiwanym.
Na ostatnich stronach komiksu Nowy Jork płonie. Miracleman stoczył walkę ze swoim największym wrogiem, Kidem Miraclemanem, który posiadł praktycznie nieograniczone moce. Znana maksyma Wujka Bena mówiąca, że „z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność” nie działa – Kid Miracleman zabija, niszczy, torturuje tylko dlatego, że… może. Pozostawia za sobą całe hektary pól śmierci, na których w przyszłości wyrośnie nowy Olimp. Kadr, na którym widać zgliszcza miasta, zrozpaczonych ludzi i trupy w bardzo niecodziennych i groteskowych pozycjach, był prawdziwym wstrząsem dla czytelników wczesnych lat osiemdziesiątych. Tak właściwie to końcówka komiksu szokuje nawet dziś.
koniec
8 listopada 2018

Komentarze

08 XI 2018   10:46:10

Ludzie! Nie Nowy Jork a Londyn, to jest brytyjski komiks w głównie brytyjskim otoczeniu. Nie efekt walki jak sugeruje opis, a samodzielna działalność Kid Miraclemana. I nie końcówka, bo końcówką komiksu jest Olimp, a nie holokaust Londynu...

08 XI 2018   11:07:49

Jak dla mnie to postacie na dalszych planach są nieproporcjonalnie duże, co mi przeszkadza.

08 XI 2018   11:24:44

Oczywiście, że Londyn. Biję się w pierś i przyznaję rację.
Olimp powstaje na koniec komiksu tak jak piszesz, ale same zgliszcza są również pod koniec, tu jedno wynika z drugiego.
Tak czy inaczej, dzięki za komentarz.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Nie wyobrażaj sobie!
Wojciech Gołąbowski

21 III 2019

„Złoto Alaski” to przygoda, w której Jonka i Jonek gonią za śladami Kleksa i Plum wśród śniegów Alaski, w dobie gorączki złota. Gorączka ta udziela się prawie wszystkim, dążąc do niebezpiecznego pułapu.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Protestujemy, ale co dalej?
Marcin Knyszyński

17 III 2019

„Legendy naszych czasów” stanowią zapis nastrojów społecznych panujących we Francji w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych i komentarz do sytuacji w kraju, który dopiero co wyszedł na prostą po wielkim zamieszaniu końca poprzedzającej dekady. Jest to zbiorcze wydanie trzech komiksów mocno zaangażowanych politycznie, o bardzo jednoznacznym wydźwięku, prezentujących skrajny, lewicowy punkt widzenia – z dzisiejszej perspektywy może zbyt skrajny. Komiks jednak jest zdecydowanie warty uwagi – to (...)

więcej »

Kadr, który…: Queens, Nowy Jork, 1975 rok
Paweł Ciołkiewicz

14 III 2019

Mężczyzna śpiący na ławce wyglądał na bezdomnego. Był zaniedbany, zziębnięty, na pewno głodny. Policjant podszedł, delikatnie obudził nieznajomego, pytając, czy wszystko w porządku. Owszem, było to głupie pytanie, ale nic innego nie przyszło mu do głowy. Czy u kogoś zmuszonego do tego, by spać w parku, cokolwiek może być w porządku?

więcej »

Polecamy

Nie wyobrażaj sobie!

Kadr, który…:

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.