Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Trach! Łup! Aaargh!

Esensja.pl
Esensja.pl
Gdy w Japonii spotkasz kappę, możesz przy tym stracić łapę.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Trach! Łup! Aaargh!

Gdy w Japonii spotkasz kappę, możesz przy tym stracić łapę.
Kappa to stworzenie z japońskiej mitologii: wodnik z żółwią skorupą i charakterystycznym dołkiem na szczycie czaszki (znajduje się w nim woda, której wylanie osłabia lub zabija tę istotę), niebezpieczny dla ludzi, ale bez problemu dający się przekupić ogórkami. Stąd zresztą nazwa jednej z rolek sushi: kappa maki, czyli maki z ogórkiem i niczym więcej. Od czasu do czasu pojawia się w opowieściach o Usagim Yojimbo – moja ulubiona historyjka opowiada o tym, jak nasz bohater zerwał ogórki owocujące nad brzegiem rzeki, a gdy zatrzymał się na nocleg w wiejskiej chacie, gospodyni wpadła w rozpacz, że jej powracający syn nie będzie miał czym poczęstować wodnika i zginie. Usagi pobiegł nad bród i uratował chłopaka, który potem w rozmowie wyjawił, że… jego matka od kilku lat nie żyje, utopiona przez kappę.
W komiksach o Usagim trup ściele się gęsto, jednak zazwyczaj wygląda to dość łagodnie: ofiara osuwa się na ziemię, a nad nią pojawia się dymek w kształcie trupiej czaszki. No dobrze, czasem zdarzają się odcięte głowy, ale generalnie ginie się szybko i względnie bezboleśnie, a sceny, w których ktoś faktycznie cierpi, zdarzają się rzadko. Tym większe wrażenie zrobił na mnie kadr z „Kyūri” (tom Piekielne malowidło”„), gdzie Usagi w walce z wodnikiem zostaje naprawdę poważnie ranny – w sposób, który może trwale pozbawić go władzy w ręce. Stan Sakai, choć w ostatnich latach popada w pewną sztampowość, tym razem naprawdę się postarał. Krzyk naszego bohatera niemal dzwoni w uszach, a jego twarz wyraża okropny ból. W tym kontekście onomatopeje wyrażające dźwięk łamanych kości są doprawdy zbędne i zaryzykuję nawet stwierdzenie, że osłabiają efekt.
koniec
29 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Czerwiec 2020
Esensja Komiks

2 VI 2020

Po nieco rachitycznym maju rynek komiksowy odzyskuje wigor. Pozycji jest dużo i są one różnorodne. Zwracamy uwagę na zapowiadany od kilku lat album „Bruno Brazil”.

więcej »

Nie przegap: Maj 2020
Esensja

31 V 2020

Spis naszych majowych recenzji jest wyjątkowo bogaty – sprawdźcie czy na pewno nie przegapiliście czegoś ciekawego!

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Droga bez końca
Marcin Knyszyński

24 V 2020

Przy okazji artykułu o „Yansie” wspomniałem pewną polską komiksową inicjatywę wydawniczą z końcówki lat osiemdziesiątych. „Komiks Fantastyka” był w tych czasach czymś absolutnie oszałamiającym i każdy trochę starszy polski fan historii obrazkowych dobrze wie o czym mowa. Początkowe numery cyklu, te jeszcze sprzed przemianowania go po prostu na „Komiks”, zdominowało trzech bohaterów: Funky Koval, Yans i ten najbardziej enigmatyczny i skomplikowany – Rork. Historia tajemniczego białowłosego (...)

więcej »

Polecamy

W końcu to komiks

Pilot śmigłowca:

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Na chwałę imienia polskiego
— Wojciech Gołąbowski

Darkseid is.
— Marcin Knyszyński

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Ślub bednarki i drwala online
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koń się naprawdę uśmiał
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szczęście kruche jak porcelana, czyli dziwna niechęć do rysowania nóg
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas jest konstruktem umysłu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak rozpoznać nerwicę lękową
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Waiguoren w Ogrodzie Pokornego Zarządcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.