Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Dłonie i łapki

Esensja.pl
Esensja.pl
W sumie nic nowego: Achika jak zwykle zachwyca się stylem Guarnido.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Dłonie i łapki

W sumie nic nowego: Achika jak zwykle zachwyca się stylem Guarnido.
W naszym cyklu prezentowałam już kilka kadrów z „Blacksada” i z pewnością wiele się jeszcze pojawi, jako że jest to jeden z lepiej rysowanych komiksów, na jakie natrafiłam. A nawet malowanych – autor używa akwareli i efekty widać. Poza tym niewielu komiksiarzy potrafi tak narysować zwierzęta, żeby na pierwszy rzut oka dawało się odróżnić pumę od pantery, a Guarnido w dodatku wyposaża je w niezwykle ekspresyjne miny. Co ciekawe, w niektórych scenach wypada to lepiej, niż wyglądaliby realistycznie narysowani ludzie. W bardzo wielu komiksach, które czytałam, gwałtowne emocje powodowały, że twarze przybierały wręcz karykaturalny wygląd, mimo że cała reszta – proporcje, gesty i tak dalej – była w porządku. Tymczasem kiedy w tle przygód kota-detektywa pojawia się, na przykład, pawian awanturujący z lampartem w podrzędnej spelunie, obnażone kły wyglądają naprawdę groźnie; kiedy indziej ktoś czujnie nastawia uszy albo kładzie je po sobie (to ostatnie zwykle wygląda dość humorystycznie).
Bardzo wyrazisty wyraz… hm, twarzy ma zazwyczaj Weekly – łasica-dziennikarz, z którym Blacksad w tomie „Arktyczni” się zakumplowuje, z początku niechętnie. To właśnie on szczególnie zabawnie wygląda ze stulonymi uszami, na przykład nastraszony przez ten gang, albo z radośnie rozdziawioną paszczą. Lub też tak jak tutaj, kiedy z pewnym wysiłkiem dosięga słomki od napoju. Na pierwszym planie widzimy fragment postaci Blacksada, co nadaje kadrowi perspektywy i sprawia wrażenie, jakby czytelnik siedział przy sąsiednim stoliku. Przy okazji warto zwrócić uwagę, jak bardziej zwierzęco jest rysowany Weekly: kot ma dłonie, łasica – zdecydowanie łapki. Cóż, taki już los komediowego sidekicka
koniec
13 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Nie wyobrażaj sobie!
Wojciech Gołąbowski

21 III 2019

„Złoto Alaski” to przygoda, w której Jonka i Jonek gonią za śladami Kleksa i Plum wśród śniegów Alaski, w dobie gorączki złota. Gorączka ta udziela się prawie wszystkim, dążąc do niebezpiecznego pułapu.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Protestujemy, ale co dalej?
Marcin Knyszyński

17 III 2019

„Legendy naszych czasów” stanowią zapis nastrojów społecznych panujących we Francji w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych i komentarz do sytuacji w kraju, który dopiero co wyszedł na prostą po wielkim zamieszaniu końca poprzedzającej dekady. Jest to zbiorcze wydanie trzech komiksów mocno zaangażowanych politycznie, o bardzo jednoznacznym wydźwięku, prezentujących skrajny, lewicowy punkt widzenia – z dzisiejszej perspektywy może zbyt skrajny. Komiks jednak jest zdecydowanie warty uwagi – to (...)

więcej »

Kadr, który…: Queens, Nowy Jork, 1975 rok
Paweł Ciołkiewicz

14 III 2019

Mężczyzna śpiący na ławce wyglądał na bezdomnego. Był zaniedbany, zziębnięty, na pewno głodny. Policjant podszedł, delikatnie obudził nieznajomego, pytając, czy wszystko w porządku. Owszem, było to głupie pytanie, ale nic innego nie przyszło mu do głowy. Czy u kogoś zmuszonego do tego, by spać w parku, cokolwiek może być w porządku?

więcej »

Polecamy

Nie wyobrażaj sobie!

Kadr, który…:

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Nie będziesz pierwszym, którego zabiłam, kumasz?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Skrzyżowanie „Calvina i Hobbesa” z „Sisters”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Happy endy są dla mięczaków
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.