Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: „Tak dobrych już nie ma…”

Esensja.pl
Esensja.pl
12 listopada 2018 roku zmarł Stan Lee. Jak przystało na ikoniczną postać świata komiksu zawsze wywoływał emocje. Zarówno za życia jak i po śmierci. Kreował swój wizerunek tak, jak pisał fikcyjne biografie stworzonych przez siebie postaci. Z fantazją i polotem, łamiąc przy okazji wszelkie schematy oraz ograniczenia.

Paweł Ciołkiewicz

Kadr, który…: „Tak dobrych już nie ma…”

12 listopada 2018 roku zmarł Stan Lee. Jak przystało na ikoniczną postać świata komiksu zawsze wywoływał emocje. Zarówno za życia jak i po śmierci. Kreował swój wizerunek tak, jak pisał fikcyjne biografie stworzonych przez siebie postaci. Z fantazją i polotem, łamiąc przy okazji wszelkie schematy oraz ograniczenia.
Najlepiej znamy jego ostatnie wcielenie – utrwalony dzięki kinowym blockbusterom wizerunek starszego, sympatycznego pana. Zawsze gotowego, by coś doradzić, bądź opowiedzieć jakąś historię. A gdy potrzeba, nawet skłonnego uraczyć się napojem bogów. I taki pewnie na zawsze pozostanie w pamięci swoich fanów. Zdumiewający, fantastyczny, niesamowity…! Stan Lee bez wątpienia mógł tak mówić o sobie. Twórca Spider-Mana wykorzystywał każdą okazję, do umacniania tego wizerunku i jego autobiograficzny komiks nie mógł mieć innego tytułu. Ważny jest także jego podtytuł – „Cudowne wspomnienia”. Tym jest ten komiks w istocie. To fantastyczna opowieść i sentymentalna podróż do przeszłości. Znajdziemy tu historię jego życia opowiedzianą w stylu, do jakiego nas przyzwyczaił. Lekko, z humorem i dynamicznie snuje swoją zdumiewającą narrację, w której prawda nieustannie przenika się z fikcją. Uśmiech znika z jego twarzy w zasadzie tylko dwa razy. Gdy mówi o śmierci swojej drugiej córki (żyła tylko trzy dni) i gdy wspomina, jak stał się ofiarą oszustwa.
Komiks kończy całostronicowy, poruszający kadr, który mógłby zostać wykorzystany jako jego ostatnie pożegnanie. Widzimy na nim jak sędziwy, choć nadal pełen energii, Stan Lee wraz ze swoim dziecięcym wcieleniem odchodzą ku zachodzącemu słońcu i światłom Nowego Jorku. Nad nimi, w dali unoszą się sylwetki stworzonych, bądź reanimowanych przez niego postaci. Kapitan Ameryka uśmiecha się w hollywoodzkim stylu, Hulk patrzy z uznaniem, a Thor nie ukrywa dumy. Przemyka także Silver Surfer, Doktor Strange, Human Torch oraz inni. Stan Lee idzie zaś z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku i zaprasza młodego na koktajl mleczny. Oczywiście nie tak dobry, jak ten przyrządzany w dzieciństwie przez rodziców, bo przecież… tak dobrych blenderów już dziś nie ma. Oczywiście jest tu sporo patosu i wzniosłości. Być może nawet za dużo. Ale jednocześnie nie ma w tym nic, co nie pasowałoby do wizerunku Stana Lee. Przecież pewien rodzaj przesady, egzaltacji zawsze charakteryzował jego twórczość. I właśnie dlatego okazała się tak intrygująca i wpływowa. Dlaczego więc miałoby jej zabraknąć w autobiograficznej opowieści o jego życiu?
koniec
31 stycznia 2019

Komentarze

31 I 2019   18:13:12

W humorystycznym What If? Wha... Huh? pojawia się strona: Co by było, gdyby Stan Lee nigdy nie tworzył komiksów https://i.redd.it/hafhotljyky11.jpg

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Roślinny kryzys tożsamości
Marcin Knyszyński

17 XI 2019

Dzisiaj Neil Gaiman. „Czarna orchidea” jest jego pierwszym komiksem napisanym dla Detective Comics. Autor „Amerykańskich bogów” dał tu upust swojej fascynacji „Sagą o potworze z bagien” Alana Moore’a, dzięki której w ogóle został scenarzystą komiksowym. No i pojawia się znowu Dave McKean – jeszcze sprzed niesamowitego „Azylu Arkham”. Panowie stworzyli dzieło, które bezpośrednio utorowało drogę jednemu z najważniejszych komiksów w dziejach – „Sandmanowi”.

więcej »

Po komiks marsz: Listopad 2019
Esensja Komiks

9 XI 2019

Komiksowy listopad będzie pod znakiem powrotów. Będą Trolle z Troy, Kleks z przyjaciółmi, Lincoln, Wilq. Także dużo pozycji superbohaterskich. Szykujcie portfele.

więcej »

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

8 XI 2019

Nasz esensyjny blok poświęcony jubileuszowi Asteriksa zamykamy tradycyjną ucztą... to znaczy, tradycyjną redakcyjną dyskusją.

więcej »

Polecamy

Roślinny kryzys tożsamości

Niekoniecznie jasno pisane:

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Podnieść taki kamień to nic niezwykłego, czyli asteriksowe wspominki
— Beatrycze Nowicka

Kadry odnalezione #3
— Marcin Osuch

Legionisto! Gdzie są rezerwy legionu?!
— Marcin Knyszyński

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Legowisko śmierci
— Paweł Ciołkiewicz

Żywioł planowania…
— Paweł Ciołkiewicz

Królowa magii…
— Paweł Ciołkiewicz

Niewidzialne zakamarki świata
— Paweł Ciołkiewicz

Rodzina jest najważniejsza
— Paweł Ciołkiewicz

Japońskie przygody
— Paweł Ciołkiewicz

Chłopi i niewolnicy
— Paweł Ciołkiewicz

Wspomnienia mieszkają w przedmiotach
— Paweł Ciołkiewicz

W Xanadu Kubilaj Chan pałac prześwietny wznieść polecił…
— Paweł Ciołkiewicz

Komiksowa gra video
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.