Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Finger Tower

Esensja.pl
Esensja.pl
Batman nie ma ani chwili spokoju. W Gotham cały czas dzieje się coś spektakularnego, a życie mieszkańców miasta spoczywa w rękach zamaskowanego mściciela. Tym razem zagrożenie stanowi płonący samolot pasażerski, który – wszystko na to wskazuje – za chwilę rozbije się gdzieś w centrum miasta. Oto zadanie w sam raz dla Mrocznego Rycerza.

Paweł Ciołkiewicz

Kadr, który…: Finger Tower

Batman nie ma ani chwili spokoju. W Gotham cały czas dzieje się coś spektakularnego, a życie mieszkańców miasta spoczywa w rękach zamaskowanego mściciela. Tym razem zagrożenie stanowi płonący samolot pasażerski, który – wszystko na to wskazuje – za chwilę rozbije się gdzieś w centrum miasta. Oto zadanie w sam raz dla Mrocznego Rycerza.
Batman katapultuje się zatem ze swego batmobilu i trafia prosto na samolot. Rozmieszcza na skrzydłach dwa małe silniki odrzutowe, wraca na dach samolotu, by móc nim sterować i rozpoczyna brawurową akcję ratowniczą czyniąc z Boeinga 747 nowy rodzaj batsamolotu. Stojąc na dachu steruje nim za pomocą liny oraz przyczepionych pod skrzydłami małych silników odrzutowych i z gracją przemyka pomiędzy dwoma wieżowcami. Z prawej strony ma Kane Plaza a z lewej… Finger Tower. Samolot zdaje się odzyskiwać sterowność, ale sytuacja Batmana i tak jest nie do pozazdroszczenia. Najpewniej uratuje pasażerów i tysiące mieszkańców miasta, ale sam zginie…
Trzeba przyznać, że „Odrodzenie”, nowa inicjatywa DC Comics, rozpoczęła się w Polsce z przytupem. I nie chodzi tylko o efektowne pierwsze numery poszczególnych serii, jak na przykład ten, z którego pochodzi niniejszy kadr. Podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi w 2017 roku nową linię komiksów zapowiadał z właściwym sobie wdziękiem i autentycznym entuzjazmem sam Jim Lee. Wszystko odbyło się w iście amerykańskim stylu. Jednak to nie cały ten spektakl był najważniejszy, ale fakt, że przy okazji, trochę po cichu, dokonał się pewien istotny akt sprawiedliwości dziejowej.
Oto bowiem w komiksach z Batmanem zaczęła się pojawiać nieco zmodyfikowana informacja o tym, kto stworzył tę postać. Zamiast informacji o tym, że twórcą jest Bob Kane pojawiła można było przeczytać, że postać Batmana stworzył Bob Kane z Billem Fingerem. No dobrze, nadal to nie jest to samo co „Postać Batmana stworzyli Bob Kane i Bill Finger”, ale po niemal osiemdziesięciu latach wypierania prawdy, to i tak nieźle. Co ciekawe, autorzy pracujący przy serii „Batman” postanowili także na swój sposób oddać hołd twórcom tej postaci. Moment, w którym Batman wprowadza wielki samolot pasażerski pomiędzy dwie wieże noszące imiona twórców tej postaci, jest na pewno spektakularny. I chociażby z tego powodu warto zapamiętać album „Jestem Gotham”.
koniec
28 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Czerwiec 2020
Esensja Komiks

2 VI 2020

Po nieco rachitycznym maju rynek komiksowy odzyskuje wigor. Pozycji jest dużo i są one różnorodne. Zwracamy uwagę na zapowiadany od kilku lat album „Bruno Brazil”.

więcej »

Nie przegap: Maj 2020
Esensja

31 V 2020

Spis naszych majowych recenzji jest wyjątkowo bogaty – sprawdźcie czy na pewno nie przegapiliście czegoś ciekawego!

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Droga bez końca
Marcin Knyszyński

24 V 2020

Przy okazji artykułu o „Yansie” wspomniałem pewną polską komiksową inicjatywę wydawniczą z końcówki lat osiemdziesiątych. „Komiks Fantastyka” był w tych czasach czymś absolutnie oszałamiającym i każdy trochę starszy polski fan historii obrazkowych dobrze wie o czym mowa. Początkowe numery cyklu, te jeszcze sprzed przemianowania go po prostu na „Komiks”, zdominowało trzech bohaterów: Funky Koval, Yans i ten najbardziej enigmatyczny i skomplikowany – Rork. Historia tajemniczego białowłosego (...)

więcej »

Polecamy

W końcu to komiks

Pilot śmigłowca:

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Na chwałę imienia polskiego
— Wojciech Gołąbowski

Darkseid is.
— Marcin Knyszyński

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Przygody Jacquesa muszkietera
— Paweł Ciołkiewicz

Korzystajcie z wojny, bo pokój będzie straszny
— Paweł Ciołkiewicz

Za Troy!
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie są stworzeni z marzeń
— Paweł Ciołkiewicz

Grzechy ojców
— Paweł Ciołkiewicz

Nawiedzone miasteczka na prowincji
— Paweł Ciołkiewicz

„Człowiek potężny i nieszczęśliwy może tworzyć tylko horrory”
— Paweł Ciołkiewicz

Co wy tam palicie?
— Paweł Ciołkiewicz

Kwartet egzotyczny
— Paweł Ciołkiewicz

Cześć bohaterom
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.