Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Podnieść taki kamień to nic niezwykłego, czyli asteriksowe wspominki

Esensja.pl
Esensja.pl
Czyli co najbardziej rozśmieszyło mnie w „Przygodach Galla Asteriksa”.

Beatrycze Nowicka

Kadr, który…: Podnieść taki kamień to nic niezwykłego, czyli asteriksowe wspominki

Czyli co najbardziej rozśmieszyło mnie w „Przygodach Galla Asteriksa”.
Nie zabierałam głosu w redakcyjnej dyskusji, ponieważ nigdy nie byłam zagorzałą fanką komiksu, a z przygód dzielnego Galla i jego towarzyszy przeczytałam tylko zeszyt pierwszy. Wciąż jednak pamiętam, że lektura sprawiła mi ogromną frajdę. Już przedstawione na pierwszej stronie cztery obozy rzymskie o dźwięcznych nazwach Relanium, Akwarium, Delirium i Rabarbarum przyprawiły mnie o wybuch śmiechu (po prawdzie nie wiedziałam wtedy, co to jest delirium). Dalej było tylko lepiej. Gdzieś w pamięci mi się kołacze, że jednym z powodów, dla których przez parę miesięcy uczyłam się w liceum łaciny, były wspomnienia marudzących Rzymian.
Redakcyjny kolega zachęcał do opisywania swoich ulubionych „asteriksowych” kadrów, ja jednak najcieplej wspominam całą scenkę, w której Gajus Globus, przekonany, że właśnie wypił napój zapewniający mu nadludzką siłę, próbuje podnosić ciężary.
Przyznam, że w życiu nieraz mi się zdarzało najpierw ucieszyć z jakiegoś sukcesu, a potem nagle przed oczyma stawał mi centurion dzierżący nad głową nieduży kamień i sławiący swą niezwykłą moc…
Na marginesie dodam, że niektóre aspekty pracy naukowca przypominają mi tę scenkę – chodzi mianowicie o publikowanie wyników. Mamy oto publikację, efekt wielomiesięcznej, a czasem kilkuletniej pracy i wysyłamy ją do dobrego czasopisma, by po paru dniach dostać odpowiedź, że nie są zainteresowani. Wysyłamy do innego, o trochę niższym impakcie i dostajemy jedną recenzję, że ciekawe, ale trzeba by dorobić drugie tyle doświadczeń; w drugiej zaś ktoś stwierdza, że wyniki są za mało nowatorskie. Więc znowu wysyłamy niżej i po pewnym czasie przychodzą opinie – jedna pozytywna, że ciekawe i wartościowe a druga spod znaku „z czym do ludzi”. I tak to się toczy, kamyk coraz mniejszy. Kiedy w końcu praca się ukazuje, człowiek już nawet się nie cieszy, jak Gajus, tylko czuje ulgę, że to koniec wydawniczej peregrynacji.
Wracając zaś do przygód dzielnych Galów – poza humorem sytuacyjnym, zapamiętałam także humor słowny. Wielkie brawa dla tłumacza za dialog Asteriksa i Panoramiksa ze wspomnianym Gajusem Globusem, już po tym, jak się okazało, że uwarzony przez druida napój tak skwapliwie wypity przez legionistów powoduje gwałtowny porost włosów:
GG: Kpisz sobie ze mnie, Gallu. A ja chcę z tobą poważnie porozmawiać!
A: Mów, ale nie dzielmy włosa na czworo.
GG: Dość, nie chcę więcej słyszeć o włosach!
A: Nie, to nie! Ale pamiętaj… cała sprawa wisi na włosku!
GG: Zaraz! Poczekaj!
A: Dobrze, ale nie próbuj mnie brać pod włos! Zresztą nie ma co rwać włosów z brody. Mów. Słuchamy cię!
GG: Wygraliście ze mną. Przyznaję. Dajcie mi odtrutkę a ja zwrócę wam wolność!
P: Ale mi się nie chce pracować!
A: Tu mi włosy wyrosną, jeśli uda ci się zmusić go do pracy! A niech nam tylko włos z głowy spadnie, to zobaczysz!
Zaiste piękna kolekcja około-włosowych wyrażeń. Rozrysowane wygląda to jeszcze zabawniej, zwłaszcza wychodzący z siebie coraz bardziej kudłaty Globus.
koniec
7 listopada 2019

Komentarze

07 XI 2019   15:40:01

Mnie zawsze bawi wspomnienie absolutnie niezbędnego koszyczka malin w środku zimy.

07 XI 2019   16:14:39

Wątek malin był śmieszny - choć chyba akurat nie było to w środku zimy, skoro na kadrach mamy raczej zielono.
Z tegoż najbardziej pamiętam podskakującego legionistę, wykrzykującego "Pójdę do cyrku!" (ten sam ucieszony legionista pojawia się też w innym miejscu - Gajufs Globu ewidentnie stosuje wejściówki na igrzyska jako czynnik motywacyjny - choć na ile realizuje można mieć wątpliwości, skor mówi coś w stylu "tym razem na pewno"

07 XI 2019   18:36:10

Od wieków nie czytałam Asterixa, ale przysięgłabym że to były poziomki. Inny przekład?

07 XI 2019   19:38:37

No to uważajcie, w najnowszym, jubileuszowym wydaniu są to poziomki, w pierwszym polskim wydaniu z 1990 są to maliny. W obydwu przypadkach tłumaczył Andrzej Frybes. A we francuskim oryginale są "les fraises" czyli zasadniczo - truskawki.

07 XI 2019   21:01:57

Ciekawe!
W moim komiksie były maliny :)

07 XI 2019   23:43:26

@Ugluk W języku francuskim truskawki i poziomki to praktycznie ten sam owoc. Poziomki to "les fraises des bois" czyli "truskawki leśne".
BTW po francusku ziemniaki to "ziemne jabłka" :-)

08 XI 2019   07:19:55

Gdyby podejść realistycznie, to truskawki nie wchodzą w grę, ponieważ przed XVIII wiekiem nie istniały.

08 XI 2019   21:52:54

@Achika No tak. Ale duża część zabawy w "Asterixie" polega właśnie na anachronizmach.

08 XI 2019   23:14:21

Poza tym Rzymianie też się dziwią, że to nie czas na truskawki i skąd je teraz wziąć :D

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Listopad 2019
Esensja Komiks

9 XI 2019

Komiksowy listopad będzie pod znakiem powrotów. Będą Trolle z Troy, Kleks z przyjaciółmi, Lincoln, Wilq. Także dużo pozycji superbohaterskich. Szykujcie portfele.

więcej »

Sześćdziesiąt lat minęło a niebo wciąż na swoim miejscu...
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

8 XI 2019

Nasz esensyjny blok poświęcony jubileuszowi Asteriksa zamykamy tradycyjną ucztą... to znaczy, tradycyjną redakcyjną dyskusją.

więcej »

Nie przegap: Październik 2019
Esensja

31 X 2019

Oto co zrecenzowaliśmy w październiku – jeśli coś ciekawego wam umknęło to akurat zdążycie nadrobić w weekend.

więcej »

Polecamy

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!

Niekoniecznie jasno pisane:

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Kadry odnalezione #3
— Marcin Osuch

Legionisto! Gdzie są rezerwy legionu?!
— Marcin Knyszyński

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Słuchaj i patrz: Uzbierane
— Beatrycze Nowicka

Środkowy rozdział
— Beatrycze Nowicka

Przesilenia
— Beatrycze Nowicka

Jak dziewczyna o nieskończonych rzęsach ratowała magię
— Beatrycze Nowicka

Morderstwa, magia i afery szpiegowskie
— Beatrycze Nowicka

Wszystko za Nangę
— Beatrycze Nowicka

Miasto zawieszone w powietrzu
— Beatrycze Nowicka

Nietrwałe wizje
— Beatrycze Nowicka

Tam, gdzie spadają anioły
— Beatrycze Nowicka

Ciężar ambicji
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.