Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Normalnyłeb Typoworęki

Esensja.pl
Esensja.pl
Skoro był Władysław Laskonogi i Harald Sinozęby, to chyba logiczne, że przywódca Rebelianckiego Frontu Oligarchicznego nazywa się tak, jak się nazywa?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Normalnyłeb Typoworęki

Skoro był Władysław Laskonogi i Harald Sinozęby, to chyba logiczne, że przywódca Rebelianckiego Frontu Oligarchicznego nazywa się tak, jak się nazywa?
Seria o Ricku i Mortym nie wyróżnia się graficzną urodą, jednak to nie znaczy, że nie znajdzie się tam czegoś do naszego cyklu. Tom drugi zawiera między innymi historyjkę „Łechtacze kul”, której główną zaletą jest to, że – z wyjątkiem ostatnich paru kadrów – nie pojawiają się w niej tytułowi bohaterowie, ponieważ opowiada treść filmu przez nich oglądanego. Film łączy w sobie sztandarowe wątki kina o komandosach, podkręca je do absurdu (starczy wspomnieć, że jednym z komandosów jest wielki, zielony jaszczur), a następnie pozostawia absurd daleko w tyle i odlatuje na orbitę szaleństwa.
Fabuła polega na tym, że senator USA został porwany przez południowoamerykańskich bojowników i trzeba wydostać go z niewoli. Senator to właśnie ten truposz na pierwszym planie. Znaczy, nie truposz, bo wbrew pozorom żyje, chociaż na to nie wygląda. Gadająca kluska to kolejny z komandosów, a Normalnyłeb, zgodnie z zasadami kina akcji, przyłapał ich przy samym wyjściu z kwatery głównej.
Choć ten komiks na ogół rysowany jest płasko i ewentualne cienie są równie ostrymi plamami, co cała reszta, tutaj występują dwa źródła oświetlenia: ciepłe z wnętrza budynku i chłodny blask księżyca, wpadający przez otwarte drzwi. Sprawia to, że „typowe ręce” wydają się wymodelowane znacznie bardziej trójwymiarowo, niż cała reszta. Przy okazji: guerillas nie mają stóp z pazurami ani nie noszą wyjątkowo dziwacznych płetw (choć w tym odcinku nie byłoby to niczym zaskakującym). Czarne kreski przy ich nogach to właśnie cienie z padającego zza nich światła.
koniec
26 grudnia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Czerwiec 2020
Esensja Komiks

2 VI 2020

Po nieco rachitycznym maju rynek komiksowy odzyskuje wigor. Pozycji jest dużo i są one różnorodne. Zwracamy uwagę na zapowiadany od kilku lat album „Bruno Brazil”.

więcej »

Nie przegap: Maj 2020
Esensja

31 V 2020

Spis naszych majowych recenzji jest wyjątkowo bogaty – sprawdźcie czy na pewno nie przegapiliście czegoś ciekawego!

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Droga bez końca
Marcin Knyszyński

24 V 2020

Przy okazji artykułu o „Yansie” wspomniałem pewną polską komiksową inicjatywę wydawniczą z końcówki lat osiemdziesiątych. „Komiks Fantastyka” był w tych czasach czymś absolutnie oszałamiającym i każdy trochę starszy polski fan historii obrazkowych dobrze wie o czym mowa. Początkowe numery cyklu, te jeszcze sprzed przemianowania go po prostu na „Komiks”, zdominowało trzech bohaterów: Funky Koval, Yans i ten najbardziej enigmatyczny i skomplikowany – Rork. Historia tajemniczego białowłosego (...)

więcej »

Polecamy

W końcu to komiks

Pilot śmigłowca:

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o komiksach: Happy endy są dla mięczaków
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z tego cyklu

Na chwałę imienia polskiego
— Wojciech Gołąbowski

Darkseid is.
— Marcin Knyszyński

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

I dziesięć tuzinów pompek!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Doktor Frankenstein bez kompleksów
— Sławomir Grabowski

Tegoż autora

Ślub bednarki i drwala online
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koń się naprawdę uśmiał
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szczęście kruche jak porcelana, czyli dziwna niechęć do rysowania nóg
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas jest konstruktem umysłu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak rozpoznać nerwicę lękową
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Waiguoren w Ogrodzie Pokornego Zarządcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.