Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Kadr, który…: Troll żywemu nie przepuści

Esensja.pl
Esensja.pl
Przekrój miał swego czasu rubrykę „Humor z zeszytów szkolnych”, z której słynne stało się zdanie „Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem”. W „Trollimpiadzie” mamy mordy trolli. Czasem sympatyczne mordeczki. Ale nie dajmy się zwieść. Tylko co żona wodza plemienia ma wspólnego z szybem naftowym???

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Troll żywemu nie przepuści

Przekrój miał swego czasu rubrykę „Humor z zeszytów szkolnych”, z której słynne stało się zdanie „Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem”. W „Trollimpiadzie” mamy mordy trolli. Czasem sympatyczne mordeczki. Ale nie dajmy się zwieść. Tylko co żona wodza plemienia ma wspólnego z szybem naftowym???
Dawno, dawno temu, zanim wynaleziono internet, trolle żyły sobie spokojnie w głębi lasu, dręcząc małe zwierzątka i napadając na przejeżdżających kupców. Na załączonym obrazku widać to wszystko jak w soczewce.
Kompozycja kadru jest dość niebanalna: wszystko, co istotne, skupia się po bokach. Z lewej strony przez polanę dziarsko maszeruje Waha, zapewne sprawdzić, jaką katastrofę budowlaną tym razem spowodował jej absztyfikant. Przy dolnej krawędzi trollęta rozgrywają mecz, używając zamiast piłki czegoś w rodzaju jaszczurek, zaś w dolnym rogu żona wodza, o wdzięcznym imieniu Picipela, sprawdza zawartość pieluchy swojego najmłodszego, czemu z nieokreśloną miną przygląda się starsza latorośl. Być może zastanawia się, czy braciszka dałoby się użyć jako kolejnej zabawki. W tle mamy jeszcze myśliwych powracających z kolejnym łupem (biedny podróżny).
Trolle w tym komiksie są przedstawione jako istoty rodzinne, wesołe i skore do zabawy. Szkoda tylko, że ich pojęcie rozrywki sprowadza się najczęściej do… no, do rozrywania. Znęcają się nad wszystkim, od lisa po smoka. Trollimpijska dyscyplina, polegająca na celnym ciskaniu marchewkami w wypięte zadki wieśniaków, jest jeszcze w miarę śmieszna, jednak reszta działań polega głównie na mordowaniu wszystkich po drodze, na przykład Bogu ducha winnego bacy z synkiem. Trolle na biwaku robią namioty z nie do końca wybebeszonych mamutopodobnych stworzeń (schronienie i kolacja w jednym), a ich wizyta w mieście kończy się nie tylko demolowaniem infrastruktury, ale krwawymi plamami wszędzie. Jednym słowem – komiks dla, hm, koneserów.
Przy okazji warto wspomnieć o zagubionym w tłumaczeniu humorze, polegającym na tak lubianej przez Francuzów grze słów. Imiona trolli są celowo zniekształconymi przez pisownię sylabami, które po dodaniu „troll” na końcu zaczynają coś znaczyć. Na przykład Picipela to w oryginale Puitpee, co po dodaniu „troll” daje nam „puits de petrol”, czyli „źródło ropy”. Hagwepa to „highway patrol”, a Roken… no, sami się domyślcie.
koniec
9 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Magia w przewodach
Marcin Knyszyński

22 III 2020

„To najbardziej kretyńska historia, jaką w życiu słyszałem” – tak mówi jedna z postaci występujących w komiksie „Ronin”. Usłyszała właśnie krótkie streszczenie tego, co się do tej pory wydarzyło. Czy rzeczywiście jest aż tak dziwacznie? Zajrzyjmy do pierwszego, w pełni autorskiego komiksu Franka Millera – sześcioodcinkowej opowieści, wydanej przez Detective Comics między lipcem 1983 a sierpniem 1984 roku. Cyberpunk spotyka średniowieczną Japonię.

więcej »

Po komiks marsz: Marzec 2020
Esensja Komiks

7 III 2020

W marcowej odsłonie naszego cyklu, znalazło się aż dwadzieścia pięć pozycji, a to przecież zaledwie część tego co znajdziecie w księgarniach.

więcej »

Kadr, który…: Za wysoką cenę
Wojciech Gołąbowski

20 II 2020

We „Wrześniu pułkownika Maczka” niewiele jest kadrów przykuwających wzrok. Ale „niewiele” nie znaczy „nie ma”.

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

I dziesięć tuzinów pompek!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podnieść taki kamień to nic niezwykłego, czyli asteriksowe wspominki
— Beatrycze Nowicka

Kadry odnalezione #3
— Marcin Osuch

Tegoż autora

Jak rozpoznać nerwicę lękową
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Waiguoren w Ogrodzie Pokornego Zarządcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mmm? Eee… Ach!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczówki rozgrzane do czerwoności
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdyby Dilbert pracował w Mordorze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Najwięcej rozumu ma papuga
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.