Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Troll żywemu nie przepuści

Esensja.pl
Esensja.pl
Przekrój miał swego czasu rubrykę „Humor z zeszytów szkolnych”, z której słynne stało się zdanie „Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem”. W „Trollimpiadzie” mamy mordy trolli. Czasem sympatyczne mordeczki. Ale nie dajmy się zwieść. Tylko co żona wodza plemienia ma wspólnego z szybem naftowym???

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Troll żywemu nie przepuści

Przekrój miał swego czasu rubrykę „Humor z zeszytów szkolnych”, z której słynne stało się zdanie „Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem”. W „Trollimpiadzie” mamy mordy trolli. Czasem sympatyczne mordeczki. Ale nie dajmy się zwieść. Tylko co żona wodza plemienia ma wspólnego z szybem naftowym???
Dawno, dawno temu, zanim wynaleziono internet, trolle żyły sobie spokojnie w głębi lasu, dręcząc małe zwierzątka i napadając na przejeżdżających kupców. Na załączonym obrazku widać to wszystko jak w soczewce.
Kompozycja kadru jest dość niebanalna: wszystko, co istotne, skupia się po bokach. Z lewej strony przez polanę dziarsko maszeruje Waha, zapewne sprawdzić, jaką katastrofę budowlaną tym razem spowodował jej absztyfikant. Przy dolnej krawędzi trollęta rozgrywają mecz, używając zamiast piłki czegoś w rodzaju jaszczurek, zaś w dolnym rogu żona wodza, o wdzięcznym imieniu Picipela, sprawdza zawartość pieluchy swojego najmłodszego, czemu z nieokreśloną miną przygląda się starsza latorośl. Być może zastanawia się, czy braciszka dałoby się użyć jako kolejnej zabawki. W tle mamy jeszcze myśliwych powracających z kolejnym łupem (biedny podróżny).
Trolle w tym komiksie są przedstawione jako istoty rodzinne, wesołe i skore do zabawy. Szkoda tylko, że ich pojęcie rozrywki sprowadza się najczęściej do… no, do rozrywania. Znęcają się nad wszystkim, od lisa po smoka. Trollimpijska dyscyplina, polegająca na celnym ciskaniu marchewkami w wypięte zadki wieśniaków, jest jeszcze w miarę śmieszna, jednak reszta działań polega głównie na mordowaniu wszystkich po drodze, na przykład Bogu ducha winnego bacy z synkiem. Trolle na biwaku robią namioty z nie do końca wybebeszonych mamutopodobnych stworzeń (schronienie i kolacja w jednym), a ich wizyta w mieście kończy się nie tylko demolowaniem infrastruktury, ale krwawymi plamami wszędzie. Jednym słowem – komiks dla, hm, koneserów.
Przy okazji warto wspomnieć o zagubionym w tłumaczeniu humorze, polegającym na tak lubianej przez Francuzów grze słów. Imiona trolli są celowo zniekształconymi przez pisownię sylabami, które po dodaniu „troll” na końcu zaczynają coś znaczyć. Na przykład Picipela to w oryginale Puitpee, co po dodaniu „troll” daje nam „puits de petrol”, czyli „źródło ropy”. Hagwepa to „highway patrol”, a Roken… no, sami się domyślcie.
koniec
9 stycznia 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Chłopcy z Baker Street na jakiejś innej street
Agnieszka ‘Achika’ Szady

3 XII 2020

No jak tu nie kochać grafika, który nie tylko potrafi poprawnie narysować konia, ale i uprząż?! I w dodatku wie, jak w XIX wieku wyglądały ruchome reklamy.

więcej »

Nie przegap: Listopad 2020
Esensja

30 XI 2020

Gdzieniegdzie spadł juz pierwszy śnieg, najwyższy czas zaopatrzyć się w rozrywkę na zimowe wieczory. Lektura naszych listopadowych recenzji może pomóc wam w wyborze.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Pięcioro przeciwpancernych i pies
Marcin Knyszyński

22 XI 2020

Gdy przyszły lata osiemdziesiąte dwudziestego wieku, komiks superbohaterski przestał być w końcu postrzegany jako infantylna, niewymagająca rozrywka. Zaczęły się jego najróżniejsze „dekonstrukcje” i „rewizje” – najsłynniejsze wyszły spod ręki znanego nam wszystkim Alana Moore’a („Miracleman”, „Strażnicy”). Co by było, gdyby herosi istnieli w realnym świecie, takim jaki widzimy za oknem? Dwadzieścia lat po „Strażnikach” na to pytanie spróbował odpowiedzieć Garth Ennis przy pomocy Daricka (...)

więcej »

Polecamy

Umarł król, niech żyje król!

Legendarna Historia Polski:

Umarł król, niech żyje król!
— Marcin Osuch

Gryzonie zemsty
— Marcin Osuch

Zanim pojawił się wiedźmin
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Chłopcy z Baker Street na jakiejś innej street
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

W krainie latających siekier…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdzie Cię boli?
— Wojciech Gołąbowski

Ocena raczej kijowa
— Wojciech Gołąbowski

Siła magnum
— Wojciech Gołąbowski

Kreseczki i kolory
— Wojciech Gołąbowski

Czytała Krystyna Czubówna
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mózgi, czyli gostek w szelkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szkot-kot w kilcie mini
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta – Lampa Kreślarska
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.