Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Darkseid is.

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś kadr dość oryginalny. Po prostu biały napis na czarnym tle – „Darkseid is” pochodzący z komiksu „Mister Miracle” Toma Kinga i Mitcha Geradsa (w polskim wydaniu, jak łatwo się domyślić, „Darkseid jest”). Przeszywający i budzący grozę – ale także i konsternację.

Marcin Knyszyński

Kadr, który…: Darkseid is.

Dziś kadr dość oryginalny. Po prostu biały napis na czarnym tle – „Darkseid is” pochodzący z komiksu „Mister Miracle” Toma Kinga i Mitcha Geradsa (w polskim wydaniu, jak łatwo się domyślić, „Darkseid jest”). Przeszywający i budzący grozę – ale także i konsternację.
Scott Free alias „Mister Miracle” i jego żona Big Barda toczą nieustanne boje z siłami Darkseida, Pana na Apokolips, który wszedł w posiadanie Równania Antyżycia i chce zniszczyć rodzimą planetę głównego bohatera, Nową Genezę. Superbohaterskie małżeństwo wiedzie jednocześnie zwykłe życie na Ziemi i boryka się z takimi samymi problemami jak reszta ludzi. Scott Free doznaje co jakiś czas przerażającej wizji – ilustrowanej właśnie przez ten pojedynczy kadr. Co on oznacza? Może przypomina, że zagrożenie ze strony Darkseida cały czas istnieje? A może coś zupełnie innego?
Scott Free jest „największym eskapistą świata”, który postanowił raz na zawsze uciec od traum jakie niesie z sobą istnienie. Tak, istnienie – po prostu bycie. Każdy z nas ma swojego Darkseida, coś co kładzie się cieniem na naszej egzystencji – złe wybory, wyrzuty sumienia, nieodwracalne decyzje lub dotkliwą stratę. Czasem da się z tym żyć normalnie, a czasem przygina nas to do ziemi. Superbohaterstwo w takim świecie to sam fakt istnienia, akceptacja tego, że „Darkseid jest” i życie mimo to.
koniec
30 kwietnia 2020

Komentarze

13 V 2020   16:37:08

Niby Darkseid taki potężny, a z Mikołajem nie ma szans https://imgur.com/gallery/pSsxJ

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Droga bez końca
Marcin Knyszyński

24 V 2020

Przy okazji artykułu o „Yansie” wspomniałem pewną polską komiksową inicjatywę wydawniczą z końcówki lat osiemdziesiątych. „Komiks Fantastyka” był w tych czasach czymś absolutnie oszałamiającym i każdy trochę starszy polski fan historii obrazkowych dobrze wie o czym mowa. Początkowe numery cyklu, te jeszcze sprzed przemianowania go po prostu na „Komiks”, zdominowało trzech bohaterów: Funky Koval, Yans i ten najbardziej enigmatyczny i skomplikowany – Rork. Historia tajemniczego białowłosego (...)

więcej »

Najczarniejsze szwarccharaktery polskiego komiksu
Esensja Komiks

22 V 2020

Pamiętamy raczej tych dobrych i szlachetnych: Kajka i Kokosza, Tytusa, Romka i A′Tomka, kapitana Żbika, Funky′ego Kovala, wielkich bohaterów polskiego komiksu. Ale przecież dobro nie może istnieć bez zła, musi być przeciwwaga. Żadna z pozytywnych postaci nie mogłaby zaistnieć, gdyby nie miała odpowiednich adwersarzy. Dziś łamy Esensji oddajemy tym drugim, nierzadko bohaterom drugiego planu, ale przede wszystkim ważnym postaciom bez których fabuły komiksowe byłyby kompletne, bez których nie (...)

więcej »

Kadr, który…: Na chwałę imienia polskiego
Wojciech Gołąbowski

7 V 2020

Wśród licznych batalistycznych kadrów z komiksu „Rokitna 1915” są dwa pełnoplanszowe, w których połączono sylwetki postaci z graficzną informacją narracyjną. W tym drugim dwóch ułanów galopuje po mapie, planie bitwy. Spójrzmy jednak na ten pierwszy.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Na chwałę imienia polskiego
— Wojciech Gołąbowski

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

I dziesięć tuzinów pompek!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Niekoniecznie jasno pisane: Droga bez końca
— Marcin Knyszyński

Zmierzch rewolucji
— Marcin Knyszyński

Nikogo nie potrzebuję!
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Richard Kelly. Koniec świata.
— Marcin Knyszyński

Sztuka ucieczek
— Marcin Knyszyński

Teatr absurdu
— Marcin Knyszyński

Jeszcze bardziej typowy Leo
— Marcin Knyszyński

Na rubieżach rzeczywistości: Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Do sedna: Richard Kelly. Donnie Darko.
— Marcin Knyszyński

Wszędzie widzisz wojnę
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.