Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Siła magnum

Esensja.pl
Esensja.pl
Dynamika walk wręcz powinna mieć w komiksie dobre odwzorowanie. Ale tym razem chyba rysownik nieco przesadził…

Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Siła magnum

Dynamika walk wręcz powinna mieć w komiksie dobre odwzorowanie. Ale tym razem chyba rysownik nieco przesadził…
Wydany w sierpniu „Ostatni bastion” z podtytułem „Wojna polsko-bolszewicka 1919-1921” opowiada głównie o obronie Włocławka latem 1920 roku. Dwóch głównych bohaterów, szeregowych ochotników, walczy na przedmościu miasta z nacierającą Armią Czerwoną, chcącą przedrzeć się na drugi brzeg Wisły, by stamtąd ruszyć na Warszawę od północy, odcinając także zaopatrzenie docierające torami, lewym brzegiem rzeki, z Gdańska.
Walka idzie już na bagnety i kolby, bolszewicy docierają do okopów. Kto jednak ma tylko nieco miejsca przed sobą (i amunicję), nadal strzela z karabinu. Jest w tym kadrze, szerokim na całą stronę (kadr w rzeczywistości rozciąga się na całą planszę, jednak w zdecydowanej większości jest tylko jej tłem) nieco zamieszania. Skąpa kolorystyka i zbliżone w szczegółach umundurowanie nie pozwala rozróżnić, kto strzela.
Niemniej w centrum kadru widać wyraźnie, że ktoś został trafiony – z lufy obok wystrzeliwuje żółty płomień. Zachodzi jednak pytanie, z czego właściwie wystrzelono, bo postać wygląda jak po wystrzale z armaty – wzlatuje w powietrze z rękami i nogami rozstawionymi szeroko na boki. Ot, siła magnum w niepozornym pierwszowojennym karabinie.
koniec
15 października 2020

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Luty 2021
Esensja

28 II 2021

Lutowe mrozy nie przeszkodziły nam w pisaniu recenzji.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Widzę was!
Marcin Knyszyński

21 II 2021

Buddy Baker to z pozoru superbohater jakich wielu. Oto „Animal Man” ze scenariuszem Granta Morrisona – jego pierwsze dzieło, które napisał dla Detective Comics. Z początku jest zupełnie normalnie, ale bardzo szybko robi się surrealistycznie, dziwnie i „po morrisonowemu”. Szalony Szkot naciera w pierwszym uderzeniu komiksowej „brytyjskiej inwazji na USA” – bezpardonowo i nie biorąc jeńców. Co tu się wydarzyło, u licha?

więcej »

Kadr, który…: Nieślubny półhobbit
Agnieszka ‘Achika’ Szady

18 II 2021

„Pip i Merry szaleją, skaczą z kwiatka na kwiat, alimenty zaległe płacą od wielu lat” – tak głosi znana w pewnych kręgach piosenka „Już nie wrócę do Shire”. W komiksie Adlera i Piątkowskiego zaszalał natomiast Frodo.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Historia w obrazkach: Komiksy nafaszerowane
— Wojciech Gołąbowski

Z tego cyklu

Nieślubny półhobbit
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Vader kiwa giczołami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwie postaci w oszukiwaniu autora
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kot dachowiec bez ogona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona sprawnie fechtuje miotłą
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Od gór do morza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Telewizor w technologii bezlampowej i bezwszystkoinnej
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Google search: katana rapier co lepsze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Upiorna dziewusia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wielorybe(re)k
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.