Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Kolekcjoner rycin

Esensja.pl
Esensja.pl
Elegancko ubrany mężczyzna pochyla się nad wpółotwartą teczką. Przegląda schowane w niej ryciny. Jedną ręką ją przytrzymuje, drugą przesuwa kolejne kartony, szukając wśród nich jakiegoś rysunku. Na ścianie nad nim wiszą obrazy…, a raczej ich kontury wypełnione ciemnymi barwami. Zakładamy, że muszą być to jakieś dzieła, choć autor obrazu nie chce ich eksponować. W końcu to nie one są tu najważniejsze, lecz mężczyzna w szalu i cylindrze stojący na pierwszym planie. Czego szuka w teczce? Co ma zamiar zrobić?

Paweł Ciołkiewicz

Kadr, który…: Kolekcjoner rycin

Elegancko ubrany mężczyzna pochyla się nad wpółotwartą teczką. Przegląda schowane w niej ryciny. Jedną ręką ją przytrzymuje, drugą przesuwa kolejne kartony, szukając wśród nich jakiegoś rysunku. Na ścianie nad nim wiszą obrazy…, a raczej ich kontury wypełnione ciemnymi barwami. Zakładamy, że muszą być to jakieś dzieła, choć autor obrazu nie chce ich eksponować. W końcu to nie one są tu najważniejsze, lecz mężczyzna w szalu i cylindrze stojący na pierwszym planie. Czego szuka w teczce? Co ma zamiar zrobić?
Odpowiedzi na pytania znał zapewne Honoré Victorin Daumier, bo to on powołał tę scenę do życia na swoim obrazie zatytułowanym „Kolekcjoner rycin”. Ten żyjący w dziewiętnastym wieku francuski malarz, grafik, rysownik i rzeźbiarz ma bogaty i niezwykle zróżnicowany dorobek. Zaczynał od tworzenia karykatur i rysunków satyrycznych, które publikował na łamach różnych czasopism. Jego prace prasowe były zjadliwe i bezwzględne (za karykaturę króla Ludwika Filipa I odsiedział nawet sześć miesięcy w więzieniu), ale w malarstwie stawiał raczej na refleksję. Malując, nie koncentrował się na teraźniejszości i nie komentował aktualnych zdarzeń, lecz starał się tworzyć dzieła uniwersalne. Taki jest również „Kolekcjoner rycin”.
Ten obraz można interpretować na rożne sposoby. Mnie przypomina on krótki komiks Willa Eisnera zatytułowany „Dzień, w którym zostałem profesjonalistą” zamieszczony w tomie „Życie w obrazkach”. Widzimy w nim młodego Willa, który pakuje do teczki – podobnej do tej uwiecznionej na obrazie Daumiera – swoje szkice, by udać się z nimi na poszukiwanie pracy. Redaktor czasopisma brutalnie jednak odrzuca rysunki młodego rysownika, stwierdzając bez ogródek – „Nie drukujemy śmieci”. Obraz „Kolekcjoner rycin” powstał w roku 1860, w tym samym, w którym Daumier stracił pracę w piśmie „Charivari”. Czy zatem przedstawił na obrazie siebie? Czy to moment, w którym szykuje swoje prace, by udać się z nimi do innego czasopisma, by szukać pracy, jak Will Eisner? A może zabiera swoje rysunki z redakcji, z której został zwolniony?
Kadr przedstawiający obraz Daumiera znajdujemy w komiksie Grzegorza Weigta zatytułowanym „Ars Gratia Artis. Malarstwo z dymkiem”. Jest to zbiór krótkich historyjek inspirowanych wielkimi dziełami sztuki. Autor, szukając odpowiedzi na pytanie postawione swego czasu przez Janusza Christę, opowiada historie postaci uwiecznionych na płótnach. Twórca Kajka i Kokosza opowiedział kiedyś o tym, jak oglądając w galerii obrazy, zadawał sobie pytanie, co jest dalej. Jakie zdarzenia rozegrały się później, po tym momencie, który został uchwycony przez artystę? Jaki byłby kolejny kadr danej historii? Weigt dopowiada historie ukryte w obrazach. Pokazuje, jak doszło do scen uchwyconych przez malarzy, albo jakie są dalsze losy postaci przedstawionych na płótnie.
Kadr będący rysunkową wersją obrazu Daumiera otwiera historyjkę o kolekcjonerze rycin. Po przejrzeniu zawartości teczki, mężczyzna wychodzi na ulicę i nagle zaczyna się chwiać. Stopniowo traci równowagę, unosi się w powietrze i… ląduje w jakimś obrazie. Obrazie, który później trafia w ręce innych kolekcjonerów. Koło się zamyka, a granica pomiędzy przedstawieniem, a rzeczywistością ulega zatarciu. Daumierowski kolekcjoner rycin w interpretacji Weigta przekracza tę granicę, stając się jednym z obiektów uwiecznionych na obrazie.
Inną granicę stara się przekroczyć sam Grzegorz Weigt. Tworząc krótkie opowieści inspirowane obrazami, pokazuje, że komiks i malarstwo nie muszą być odległe od siebie. Opowiadając kolejne historie, autor stara się odtworzyć nastrój panujący w poszczególnych obrazach. Dotyczy to zarówno warstwy narracyjnej, jak i wizualnej. Rysunki zawsze w jakimś stopniu nawiązują do stylistyki reinterpretowanych dzieł. „Ars Gratia Artis” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów komiksu interesujących się malarstwem oraz koneserów sztuki przychylnie patrzących na medium komiksowe. Grzegorz Weigt stwarza okazję kolejnej wędrówki pomiędzy tymi dwoma – tak bliskimi i odległymi zarazem – światami.
koniec
9 września 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Wszechświat to za mało
Marcin Knyszyński

19 IX 2021

Wszyscy fani komiksu superbohaterskiego wiedzą kim jest Thanos. Zresztą nie tylko oni, w końcu filmy kończące trzecią fazę Marvel Cinematic Universe były jednymi z najbardziej kasowych produkcji w historii kina. Wielka filmowa „wojna bez granic” ma swój fabularny pierwowzór w komiksach Marvela sprzed trzydziestu lat – dziś cofniemy się w czasie i udamy właśnie tam, gdzie na kartach opowieści obrazkowych Thanos zwarł się w pojedynku z superbohaterami Marvela. Stawką – całe istnienie.

więcej »

Kadr, który…: Bez szemrania…
Paweł Ciołkiewicz

16 IX 2021

W tle majaczy chaotyczna konstrukcja pnąca się ku niebu. Bezład stalowych elementów sprawia, że wygląda ona na nieukończoną… I tak jest w istocie. Ta dziwaczna wieża nazywa się Babel i wznosi się w samym centrum Miasta. Upiornego miasta, które do życia powołał Marek Turek w swoim komiksie "Fastanachtspiel".

więcej »

Po komiks marsz: Wrzesień 2021
Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Sławomir Grabowski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

8 IX 2021

Korporacyjne pojęcie „back to school”, oznaczające kampanie sprzedażowo-promocyjne zorganizowane na początek roku szkolnego, najwyraźniej zostało zaadaptowane przez wydawców komiksowych i stąd wysyp nowości. Nie bez znaczenia jest też dokrętka „Komiksowej Warszawy” i Festiwal w Łodzi.

więcej »

Polecamy

Kumpel Mickiewicza

Polscy podróżnicy:

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Bez szemrania…
— Paweł Ciołkiewicz

Jennifer Winterfield nie żyje…
— Paweł Ciołkiewicz

Kosmiczna menażeria
— Marcin Mroziuk

Gościnność czasem nie popłaca
— Marcin Mroziuk

Ciężka dola pantoflarza
— Marcin Mroziuk

Najlepszą obroną jest atak
— Marcin Mroziuk

Przelała się czara goryczy
— Marcin Mroziuk

Włoski temperament
— Marcin Mroziuk

Kulinarne wyzwania
— Marcin Mroziuk

Czasem słońce, czasem deszcz
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Pożegnanie z matką
— Paweł Ciołkiewicz

Po komiks marsz: Wrzesień 2021
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Sławomir Grabowski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

Bohater o tysiącu twarzy
— Paweł Ciołkiewicz

W zdrowym ciele, zdrowy duch?
— Paweł Ciołkiewicz

Świat na opak?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość i zdrada
— Paweł Ciołkiewicz

Moje kolejne honorarium
— Paweł Ciołkiewicz

Sztuka dla sztuki
— Paweł Ciołkiewicz

Saga rodu Winczlavów
— Paweł Ciołkiewicz

O dwóch takich…
— Paweł Ciołkiewicz

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.