Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Sto lat, tato!

Esensja.pl
Esensja.pl
Zaspany mężczyzna obudził się, gdy poczuł na policzku całus swojego syna. Co się dzieje? Czy to jakaś specjalna okazja? Ach tak, przecież dziś są jego urodziny. Vanko Winczlaw, w przeszłości przywódca krwawo stłumionego powstania Czarnogórców, który uciekł przed prześladowaniami do USA, dziś może wreszcie cieszyć się pełnią rodzinnego szczęścia. Czy jednak ta sielanka może trwać długo?

Paweł Ciołkiewicz

Kadr, który…: Sto lat, tato!

Zaspany mężczyzna obudził się, gdy poczuł na policzku całus swojego syna. Co się dzieje? Czy to jakaś specjalna okazja? Ach tak, przecież dziś są jego urodziny. Vanko Winczlaw, w przeszłości przywódca krwawo stłumionego powstania Czarnogórców, który uciekł przed prześladowaniami do USA, dziś może wreszcie cieszyć się pełnią rodzinnego szczęścia. Czy jednak ta sielanka może trwać długo?
Teraz, dziesięć lat później, ma żonę i dzieci. Sandor – to ten który trzyma w ręku prezent – jest przybranym synem. Urodziła go Vesca, kobieta towarzysząca mu w ucieczce z ojczyzny. Boleśnie doświadczona przez los nie chciała się nim opiekować i rolę ojca wspaniałomyślnie wziął na siebie Vanko. Milana natomiast urodziła mu Jenny – pielęgniarka, którą poznał, pracując w klinice doktora Jamesa Patersona. Ta sielanka, którą widzimy na kadrze jest jednak złudna. Vanko jeszcze nie wie, że za chwilę zostanie oskarżony o morderstwo i jego życie wywróci się do góry nogami. Jest to chyba ostatni raz, kiedy rodzina, z której wywodzi się Nerio Winch – tak, tak, ten sam, który w przyszłości usynowi Largo – jest razem.
Choć pierwszy tom komiksu „Fortuna Winczlavów” nosi tytuł „Vanko, 1848”, to opowiada nie tylko o losach tytułowego bohatera, a jego fabuła obejmuje kilkadziesiąt lat. Jean van Hamme rozpoczyna swoją opowieść o przodkach Largo Wincha w roku 1848, ale później opisuje zdarzenia, jakie rozgrywały się w kolejnych dziesięcioleciach. W Czarnogórze wybucha chłopskie powstanie krwawo tłumione przez Piotra II Petrowicia-Niegosza. Żołnierze tego podporządkowanego Turkom władyki palą 200 wiosek, ginie 15 tysięcy Czarnogórców, a kolejne 10 tysięcy szuka schronienia w Serbii. Vanko Winczlav, młody lekarz, który był jednym z przywódców wolnościowego zrywu, musi się ukrywać. Za jego głowę wyznaczono nagrodę. Tułaczka tytułowego bohatera trwa długo i wreszcie doprowadza go do sypialni, w której rozgrywa się scena z powyższego kadru.
„Fortuna Winczlavów” ani trochę nie przypomina serii „Largo Winch”. Pod względem struktury narracyjnej znacznie bliżej mu chociażby do „Władców chmielu” – tu również mamy do czynienia z rozciągniętą w czasie kroniką życia głównego bohatera oraz jego rodziny. Jean van Hamme cierpliwie snuje opowieść, przedstawiając najważniejsze epizody z burzliwego życia swojego bohatera. Nie ma tu zatem zawiłości fabularnych czy nagłych zwrotów akcji. Po prostu obserwujemy codzienne życie Vanko Winczlava. W warstwie graficznej również mamy odmianę. Philippe Berthet nie naśladuje kreski swojego imiennika Philippe’a Francqa, który tworzy rysunki do serii opowiadającej o ekstrawaganckim spadkobiercy fortuny Winczlavów. Rysunki są bardzo uproszczone – artysta ogranicza do minimum stawiane kreski, ale w kadrach umieszcza wiele detali. W opisywanej tu scence widzimy elegancko umeblowane wnętrze, obrazy na ścianach, lustra. Artysta pomimo minimalistycznej stylistyki dba jednak o stworzenie odpowiedniej atmosfery. To wrażenie prostoty wzmacniają dodatkowo płaskie kolory. Ten kojący klimat wyczarowany prze rysownika daje o sobie znać szczególnie w tym właśnie kadrze. Prawdziwa sielanka! Szkoda tylko, że są to ostatnie chwile spokoju w życiu tytułowego bohatera…
koniec
30 września 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Grudzień 2021
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

4 XII 2021

Niedawna publikacja propozycji prezentów komiksowych (TUTAJ) nie zwalnia nas z obowiązku przygotowania tradycyjnego „Po komiks marsz”. Zresztą, może wśród poniższych poniższych pozycji znajdziecie coś dobrego na prezent.

więcej »

Nie przegap: Listopad 2021
Esensja

30 XI 2021

Na coraz dłuższe wieczory proponujemy lekturę naszych listopadowych recenzji.

więcej »

Prezenty świąteczne 2021: Komiksy
Esensja Komiks

24 XI 2021

Za miesiąc Wigilia, po drodze Mikołaj, a my dzisiaj przedstawiamy listę komiksów, które mogą się sprawdzić jako prezent świąteczno-mikołajkowy.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

No wiesz ty co…?
— Wojciech Gołąbowski

Kto wrobił G.H. Fretwella?
— Paweł Ciołkiewicz

Oleg jest jednak trochę rozczarowany
— Paweł Ciołkiewicz

O wilku mowa!
— Paweł Ciołkiewicz

Świat oszalał
— Paweł Ciołkiewicz

Bez szemrania…
— Paweł Ciołkiewicz

Kolekcjoner rycin
— Paweł Ciołkiewicz

Jennifer Winterfield nie żyje…
— Paweł Ciołkiewicz

Kosmiczna menażeria
— Marcin Mroziuk

Gościnność czasem nie popłaca
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Piekło to inni
— Paweł Ciołkiewicz

Przyjaciele
— Paweł Ciołkiewicz

Gorzki świat samurajów
— Paweł Ciołkiewicz

Czy to jawa, czy sen?
— Paweł Ciołkiewicz

Praktyki studenckie
— Paweł Ciołkiewicz

Uwolnić się od nienawiści
— Paweł Ciołkiewicz

„Nigdy nie żartuję z komiksów”
— Paweł Ciołkiewicz

Broń masowego rażenia
— Paweł Ciołkiewicz

Przestępcą jest…
— Paweł Ciołkiewicz

Gdzie dwóch się bije…
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.