Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

10 naj… : Wehikuły czasu

Esensja.pl
Esensja.pl
Od paru lat jesteśmy straszeni wizją likwidacją tzw. zmian czasu pomiędzy „letnim” a „zimowym”. Dzisiaj przechodzimy na ten drugi, z tej okazji przypominamy różnej maści artefakty, pozwalające na manipulowanie czasem. Doceńcie fakt, że są to wehikuły czasu zebrane wyłącznie z polskich komiksów.

Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… : Wehikuły czasu

Od paru lat jesteśmy straszeni wizją likwidacją tzw. zmian czasu pomiędzy „letnim” a „zimowym”. Dzisiaj przechodzimy na ten drugi, z tej okazji przypominamy różnej maści artefakty, pozwalające na manipulowanie czasem. Doceńcie fakt, że są to wehikuły czasu zebrane wyłącznie z polskich komiksów.
Chronolot – „Najdłuższa podróż”
Chronolot jaki jest, każdy widzi. Przynajmniej ci, którzy oglądają telewizję. Ale z chronolotem dalekiego zasięgu to zupełnie inna sprawa. Do takich celów trzeba zbudować wielki egzemplarz specjalny. Tylko w ten sposób można dostać się w miarę komfortowo w odpowiedni moment w przeszłości. I szybko, bo były też chronoloty, które na cofnięcie się o kilka godzin potrzebowały siedmiu dni, trochę bez sensu.
Czasułki – „W Służbie Galaktycznej”
Czasułki to jedyny w naszym zestawieniu wehikuł czasu pochodzenia roślinnego. Tak dokładnie, to są one uzupełnieniem właściwego wehikułu, za pomocą którego można przenieść się w czasie, a zjedzenie czasułek zapewnia powrót do momentu wyruszenia. Trochę pokręcona historia, ale bardzo sprawnie zilustrowana przez samego Grzegorza Rosińskiego.
Aparacik – „Tytus, Romek i A′Tomek”
Wynalazek profesora T. Alenta trochę kojarzy mi się ze zmieniaczem czasu Hermiony, który trzeba było przekręcić odpowiednią liczbę razy, aby cofnąć się w czasie o kilka minut lub godzin (jest to prawdopodobnie odpowiedź na pytanie, czemu nikt go nie wykorzystał dla zabicia młodego Voldemorta – kto wytrzyma obracanie klepsydrą kilka tysięcy razy? toż ręce mogą odpaść). Aparacik jest wygodniejszy w działaniu, ma mianowicie korbkę. Odpowiednie jej użycie pozwala bohaterom na wizytę w Toruniu czasów Kopernika, a nawet podróż do starożytnego Egiptu (patrz ten kadr). Co ciekawe, w każdej epoce pojawiają się od razu w pasujących do niej strojach! Tak praktycznej strony nie przewidziało żadne z opisanych w naszym zestawieniu urządzeń.
Buty – „Pięć kroków wstecz”
Buty, jak powszechnie wiadomo, służą zasadniczo do pokonywania przestrzeni. Nawet te mniej lub bardziej magiczne, jak chociażby siedmiomilowe, zwiększają zasięg chodzenia, ale nadal w trzech wymiarach. W „relaksowej” historyjce obuwie wykorzystano do przekraczania czwartego wymiaru, czyli oczywiście czasu. Jest jednak pewien haczyk, buty są jednorazowego użytku, a przenoszą do epoki, z której pochodzą.
Winda czasu – „Funky Koval”
Czym się różni temporysta od terrorysty? Tym, że ten pierwszy tradycyjną terrorystyczną robotę taką jak zamachy i porwania realizuje także w różnym wymiarze czasowym. A do podróży w czasie wykorzystuje „windę czasu”, nieco przypominającą urządzenia do teleportacji ze „Startreka”. Temporyści pojawili się w odcinku, który jeszcze stanowił według zamysłu autorów oddzielny epizod, w związku z czym, nie dowiedzieliśmy się dużo więcej o tej sekcie. Z zapowiedzi autorów, że temporyści pojawią się w kolejnych odcinkach nic, niestety nie wyszło.
„w czasie gdy ja podróżuję” – „Antresolka Profesorka Nerwosolka”
W tym kadrze mamy przykład tak lubianej przez Baranowskiego gry słów (czy raczej gry składni zdania). Nerwosolek wprawdzie odwiedzał kosmos oraz tajemniczy świat we własnej studni, jednak temporalnie nie podróżował. A w każdym razie autor nic na ten temat nie zdradził.
Chronotaradajka – „Niezwykłe wakacje ”
Inżynier Bazyli Malinek wcale nie chciał swą chronotaradajką przenieść się do feudalnej Japonii. Planował znaleźć się w początku wieku XX w Kioto, w dodatku samotnie, a nie z dwójką ciekawskich chłopaków. Nastawiona w ten sposób maszyna, uruchomiona niechcący w obecności komponentu kierunkowego – miecza samurajskiego – wyraźnie przeciążyła się. Jedyne, co wiadomo, to że powrót nastąpi wkrótce po tym, jak na rączce parasola inżyniera zaświeci światełko.
Wehikuł czasu – „Wehikuł czasu”
Można zaryzykować stwierdzenie, że wehikuł czasu z „Wehikułu czasu” H.G. Wellsa jest ojcem wszystkich wehikułów czasu. Polscy fani komiksu z pewnością zapamiętali niezwykle plastyczną wizję tej maszyny autorstwa Waldemara Andrzejewskiego, z komiksowej adaptacji do scenariusza Antoniego Wolskiego.
Wyobraźnia – „Złoto Alaski”
Jonka, Jonek i Kleks dość często podróżują, choć tylko w tomie „Pióro contra flamaster” jest to podróż realna. W innych przypadkach docierają do Afryki lub za koło podbiegunowe wyłącznie w wyobraźni (choć z dziwnie realnymi efektami w finale). Moc wyobraźni może przenieść zarówno w przestrzeni jak i w czasie: w „Złocie Alaski” trafiają na rzeczony półwysep w połowie XIX wieku, w czasie gorączki złota.
Ponieważ start wymaga wielkiego skupienia, na początku przytrafia im się drobny błąd w Matriksie, kiedy to rozkojarzenie Jonki sprawia, że w pełnym rynsztunku polarno-narciarskim trafiają na… bałtycką plażę. Epoka owszem, zgadza się – sądząc po strojach nielicznych wczasowiczów, którzy doznają lekkiego szoku. Pogłębionego tym, że kiedy dziewczyna posłusznie się skupia i podróżnicy znikają w zawiei, nad morzem w środku lata zaczyna padać śnieg.
Klepsydra – „W mocy Wielkiej Bogini”
Wydawało się, że stara, popsuta klepsydra – pamiątka po podróżach i odkryciach ojca bohatera krótkiego komiksu Marii Olszewskiej i Marka Szyszko – może być jedynie ozdobą. A jednak, gdy młodzian trzymając ją w ręce, wyraził chęć podróży w czasie, piasek zaczął się przesypywać… Bohater trafił do niezwykłej, matriarchalnej cywilizacji, gdzie bieg wydarzeń skumulował się w dramatycznej, zagrażającej jego życiu scenie. Na szczęście wystarczyło ponownie mocno chwycić czasomierz, by wrócić do teraźniejszości.
koniec
31 października 2021

Komentarze

31 X 2021   17:00:17

Dziwna sprawa z tym Kleksem: w moim wydaniu (o ile tak można nazwać komiks pracowicie powycinany ze Świata Młodych) obrazek jest kompletnie inny! Tylko jedno małżeństwo z dzieckiem i ojciec na narciarzy reaguje pytaniem, czy to dr Chałubiński.

31 X 2021   17:06:51

Bo wersje albumowe Kleksa często są inne od tych ze Świata Młodych. Głównie dlatego, że oryginalne plansze ginęły i autorka rysowała je na nowo.

31 X 2021   20:25:12

Faktycznie w wersjach albumowych niekiedy się coś mogło różnić - KAW był np. irytujący przy wydawaniu albumowym Kajka i Kokosza, bo zwykle przycinał pierwszy kadr ze "Świata Młodych" w postaci ozdobnego wcięcia w pierwszym akapicie.
Dobrze że w tych przenoszących do określonej epoki butach BYŁ sposób powrotu w macierzyste czasy poprzez zdjęcie tychże, bo tak to byłaby to podróż w jedną tylko stronę...

31 X 2021   23:07:18

Bodajże w "Jeżu Jerzym" był wehikuł czasu w postaci fajki z pewnym ziołem. Po zapaleniu przenosił w czasie o 3-5 dni, niestety tylko w przyszłość ;-P. Podobnie działa też butelka samogonu z "Kija w dupie"- wystarczy łyk i jesteśmy w przyszłości, odległej o ca. dwa tygodnie.

01 XI 2021   10:41:55

Było też urządzenie do przenosin w czasie zwane „translatorem” w komiksach o Yansie.

01 XI 2021   19:21:18

Owszem, ale Yans to nie jest polski komiks.

01 XI 2021   21:01:44

Aa, racja. Czyli woda z Thorgalowych "Trzech starców z krainy Aran" też się nie kwalifikuje. :)

01 XI 2021   21:56:34

Tak wyszło. Na początku miały być ogólnie wehikuły, ale podjęliśmy próbę zebrania dziesiątki tylko z polskich pozycji. Był jeszcze przecież Valerian, a i w Thorgalu był też czysto "techniczny" wehikuł czasu. Bodaj w "Koronie Ogotaja".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Prezenty świąteczne 2021: Komiksy
Esensja Komiks

24 XI 2021

Za miesiąc Wigilia, po drodze Mikołaj, a my dzisiaj przedstawiamy listę komiksów, które mogą się sprawdzić jako prezent świąteczno-mikołajkowy.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Kontrowersyjny chromosom
Marcin Knyszyński

21 XI 2021

Brian K. Vaughan jest amerykańskim scenarzystą komiksowym i telewizyjnym (pracował między innymi przy serialu „Lost”), wyraźnie obecnym na polskim rynku już od długiego czasu. Drogę do wspomnianych „Zagubionych” utorował sobie sześćdziesięcioodcinkową serią komiksową, której wielkim fanem był producent słynnego serialu – Damon Lindelof. Dziś czytamy właśnie „Y: The Last Man”, jedno z najwcześniejszych dzieł autora.

więcej »

Kadr, który…: No wiesz ty co…?
Wojciech Gołąbowski

18 XI 2021

Prehistoryczny osioł jest bardzo zdegustowany faktem, że smilodon, który zakradł się doń od tyłu, wbija mu właśnie swe długie kły w zad.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Szekspir w parku, metro w likwidacji
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Piękne „nic”
— Marcin Osuch

Moja wielka, grecka tragedia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Siła pustyni dla początkujących
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koniec, po prostu
— Marcin Osuch

Oboje nie cierpią osób, którym są poślubieni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Bohaterowie nie zawsze wygrywają
— Marcin Osuch

Znacie? Tak się Wam tylko wydaje
— Marcin Osuch

Smętne miny tygrysicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fajne te dodatki, ale…
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.