Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Brian Azzarello, Frank Miller, John Romita Jr.
‹Batman: Powrót Mrocznego Rycerza – Ostatnia krucjata›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman: Powrót Mrocznego Rycerza – Ostatnia krucjata
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2018
RysunkiJohn Romita Jr.
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328134386
Format80s. 170x260 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mroczny Miller: Nie tędy droga

Esensja.pl
Esensja.pl
Bohaterem słynnego „Powrotu mrocznego rycerza” jest pięćdziesięciopięcioletni Batman, który wraca do superbohaterskiego fachu po dekadzie bezczynności. Co spowodowało, że zniknął i pozwolił Gotham na stopniowe pogrążanie się w otchłani zbrodni i szaleństwa? O tym opowiada prequel arcydzieła Franka Millera – „Mroczny rycerz. Ostatnia krucjata”.

Marcin Knyszyński

Mroczny Miller: Nie tędy droga

Bohaterem słynnego „Powrotu mrocznego rycerza” jest pięćdziesięciopięcioletni Batman, który wraca do superbohaterskiego fachu po dekadzie bezczynności. Co spowodowało, że zniknął i pozwolił Gotham na stopniowe pogrążanie się w otchłani zbrodni i szaleństwa? O tym opowiada prequel arcydzieła Franka Millera – „Mroczny rycerz. Ostatnia krucjata”.

Brian Azzarello, Frank Miller, John Romita Jr.
‹Batman: Powrót Mrocznego Rycerza – Ostatnia krucjata›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman: Powrót Mrocznego Rycerza – Ostatnia krucjata
Scenariusz
Data wydaniasierpień 2018
RysunkiJohn Romita Jr.
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328134386
Format80s. 170x260 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W sumie wiemy co się stało. Joker zabił Robina – mówi o tym Alfred już na początku „Powrotu…”. Przypomina to oczywiście późniejszą o dwa lata, słynną historię z 1988 roku – „Śmierć w rodzinie” autorstwa Jima Starlina i Jima Aparo. Najwidoczniej pomysł uśmiercenia Cudownego Chłopca spodobał się redaktorom DC Comics. Jason Todd, drugi Robin, zginął z rąk Jokera – a właściwie z rąk czytelników, ponieważ rozwój fabuły poddano wtedy pod głosowanie. Fani minimalną ilością głosów zdecydowali, że chcą zobaczyć go martwego. Było to wydarzenie bez precedensu, szefowie wydawnictwa zastanawiali się wówczas co oni najlepszego zrobili. Ale odwrotu nie było. W 1989 pojawił się Tim Drake, czyli trzeci Robin, a fabuły komiksów z Batmanem stały się jeszcze bardziej ciemne i ponure niż dotychczas. Nic dziwnego, wszak Mroczna Era Komiksu nabierała wówczas coraz większego rozpędu.
W uniwersum wykreowanym przez Franka Millera mroczny rycerz porzucił karierę, zrozpaczony i załamany. W „Ostatniej krucjacie”, opowiadającej o ostatnich dniach Bruce’a Wayne’a w roli Batmana, widzimy jak mroczny rycerz i jego pomocnik po raz kolejny łapią Jokera i odstawiają go do Arkham. Jason jest młody, niedoświadczony, ale chętny do nauki. Batman z kolei, już grubo po czterdziestce, jest zmęczony i obolały, choć nadal pełen poczucia obowiązku. Czuje, że na razie nie może przejść na emeryturę – nie, dopóki Jason nie będzie w pełni gotowy. Zmiana pokoleniowa musi nastąpić, nikt przecież nie jest nieśmiertelny (dobre sobie, komiksowi superherosi tak właściwie są). Problem w tym, że następca Batmana jest krnąbrny, nieposłuszny, przemądrzały i lubi chadzać własnymi ścieżkami. „Kogoś mi on przypomina” – mówi z przekąsem Alfred. Młodzi ludzie są pełni energii, czerpią z życia radość i chcą o nie walczyć. A starzy? „Chcą odmłodnieć”. Niestety cielesność Batmana szybciej skaże go na emeryturę niż psychika Jasona dojrzeje do przejęcia obowiązków.
„Ostatnia krucjata” napisana została z okazji trzydziestolecia „Powrotu mrocznego rycerza”. Nie wiem dlaczego Frank Miller zdecydował się to zrobić i dodatkowo wciągnąć w to Briana Azzarello. Obaj panowie pisali wtedy „Rasę panów”, trzecią i ostatnią (wtedy tak uważali) część historii powracającego cyklicznie (co trzy lata) mrocznego rycerza. Komiks sprawia wrażenie zupełnie niepotrzebnego – być może miał po prostu generować zyski. Może Miller chciał po prostu sam uśmiercić drugiego Robina, skoro oryginalnie był to jego pomysł? Fabuła „Ostatniej krucjaty” to zlepek niepowiązanych z sobą, bezcelowych fabularnie, scenek z życia Batmana i Robina – wszystko napisane skrótowo, szkicowo i w sposób nie angażujący czytelnika. Joker jest na okładce, to on zamordował Robina i jest największym wrogiem Batmana w historii. Tylko co z tego, skoro w komiksie go praktycznie nie ma? Robi jakąś zadymę w wariatkowie, opowiadając żart bez puenty i wychodząc głównymi drzwiami. A potem pojawia się na chwilę na końcu – w wiadomym celu. Nie istnieje żadna podbudowa tego wątku, żadne uzasadnienie – tragedia kończąca „Ostatnią krucjatę” wydaje się zupełnie przypadkowa. Joker wabi z okładki, ale w komiksie nie jest nawet na drugim planie, on ledwo zahacza o trzeci. Czytelnik nie jest głupi, zauważy, że go oszukano.
Najgorsze jest to, że wykorzystano genialną i niezmiernie ważną opowieść o śmierci Robina, jeden z największych kamieni węgielnych mitologii Batmana, aby zrobić nieudany komiks, obowiązkowy prequel rozszerzającej się franczyzy. Nie ma w nim nic, czego przez lata nie było w komiksach z Batmanem – jest nudno i przewidywalnie. No i nie ma puenty, komiks sprawia wrażenie urwanego w połowie, tak jakby autorzy dostali telefon z pytaniem czemu się tak grzebią, przecież jutro to ma lecieć do drukarni. Sytuację ratuje trochę John Romita Jr. rysujący tutaj w stylu bardzo podobnym do Millera (w sumie zawsze tak rysował, ale tu szczególnie).
Nie polecam „Ostatniej krucjaty”. Osoby nie znające „Powrotu mrocznego rycerza” będą niemile zaskoczone. A kto wie, czy znające nie bardziej – bo dodatkowo przyjdą zawiedzione oczekiwania. Przed nami jeszcze jeden komiks. Wydany w lutym 2020, tym razem podobno naprawdę kończący całą opowieść, „Mroczny rycerz. Złote dziecko”. Może będzie lepiej?
koniec
17 lutego 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Prezenty świąteczne 2022: Prezenty komiksowe
Esensja Komiks

24 XI 2022

Jak co roku, podjęliśmy próbę wybrania kilkudziesięciu komiksów, które mogłyby być udanymi prezentami mikołajkowo-gwiazdkowymi. Z każdym rokiem jest coraz trudniej, gdyż oferta komiksowa na naszym rynku rozrasta się zarówno pod względem ilości jak i jakości. Jeśli uznacie, że o jakimś albumie warto wspomnieć (a nam umknął), napiszcie o nim w komentarzach.

więcej »

Dekada TM-Semic: Witamy polskich czytelników w universum Marwela
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 XI 2022

„Witamy polskich czytelników w universum Marwela” – nie, to nie błąd korekty. Dokładnie taki napis widnieje na okładce pierwszego zeszytu „Amazing Spider-Man” firmowanego przez wydawnictwo TM-Semic. Choć jeszcze nie dokładnie tak się nazywało.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Zielone koszmary
Marcin Knyszyński

20 XI 2022

Osobom znającym komiksy Marvela tylko pobieżnie taka postać jak Hulk jawić się może jako mało poważna, niezbyt skomplikowana psychologicznie i zmuszająca do – no cóż – przymrużenia oka. „Hulk. Koniec i inne opowieści”, wydany w egmontowym „Marvel Classic” udowadnia – przynajmniej częściowo – że wcale tak być nie musi.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Odbezpieczony granat
— Sebastian Chosiński

Po komiks marsz: Sierpień 2018
— Esensja Komiks

Z tego cyklu

Katastrofa
— Marcin Knyszyński

Być człowiekiem
— Marcin Knyszyński

Powrót do „Powrotu”
— Marcin Knyszyński

Tegoż twórcy

Zanim przyszło TM‑Semic
— Marcin Knyszyński

Dojrzewanie superbohatera
— Marcin Knyszyński

Kopiemy tyłek po raz drugi
— Marcin Knyszyński

Marvel: Przez brzuch do serca Kapitana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ślepa miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Marvel: Ojciec prać!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Spider-Man w pigułce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Okopani na z góry upatrzonych pozycjach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Hulk będzie bić!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: W pustyni i w puszczy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Niekoniecznie jasno pisane: Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

Autoparodia
— Marcin Knyszyński

Sztuka przemocy
— Marcin Knyszyński

Prawo faweli
— Marcin Knyszyński

Po komiks marsz: Listopad 2022
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kto powstrzyma Geofa Darrowa?
— Marcin Knyszyński

Zamaskowana Ameryka
— Marcin Knyszyński

Zanim przyszło TM‑Semic
— Marcin Knyszyński

Jodo-fiksacje
— Marcin Knyszyński

Jest gęsto
— Marcin Knyszyński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.