Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn BRE #2

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

10 świętych Mikołajów, których nie chciałbyś spotkać

Esensja.pl
Esensja.pl
Miły grubasek z brodą w czapce z pomponem i krzyczący „ho-ho-ho"? Nie w tym tekście.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 świętych Mikołajów, których nie chciałbyś spotkać

Miły grubasek z brodą w czapce z pomponem i krzyczący „ho-ho-ho"? Nie w tym tekście.
Mikołaj alkoholik
Nie wchodzi przez komin, tylko trzeba go wprowadzić pod rękę drzwiami. Opiera się o choinkę i ją przewraca. Nie interesuje go rozdawanie prezentów, tylko zabiera się za twój barek. A kiedy go osuszy, okazuje się, że zapomniał zabrać worka. Z drugiej strony, jak wskazuje przykład Dana Aykroyda z filmu „Nieoczekiwana zamiana miejsc”, być może znalazł się w tej sytuacji nie ze swojej winy i w gruncie rzeczy to całkiem przyzwoity chłop.
• • •
Mikołaj zabójca
Jest cichy, bezszelestny i raczej nie wchodzi kominem. Ma celownik optyczny i namierza cię, siedząc na pobliskim drzewie. Czy to dlatego, że zająłeś miejsce parkingowe należące do Jokera? A może nie przepuściłeś w kolejce w supermarkecie Pingwina? Lub, tak, jak bohater krótkiej opowieści „Wśród nocnej ciszy…” autorstwa Dannisa O’Neila (scenariusz) i Teddy’ego Kristiansena (rysunki) z drugiego tomu antologii „Batman: Black and White” (TM-Semic „Wydanie specjalne 2/97”), sypnąłeś szefa mafii? Wszystko jedno, strzeż się czerwonej kropki na czole.
• • •
Psychopatyczny Mikołaj
Sytuacja podobna, jak wyżej, tyle, że ten święty Mikołaj używa siekiery i nikt go nie nasłał. Jest po prostu psychopatą, mordującym tego, kto mu się nawinie pod rękę. Zupełnie, niczym Billy Chapman w kultowym slasherze „Cicha noc, śmierci noc”. Tak więc uważajcie, kto wam się przysiądzie do pustego talerza dla nieoczekiwanych gości.
• • •
Mikołaj z PRL
Z takim Mikołajem nigdy nic nie wiadomo. Kto nam bowiem zapewni, że pod obfitą brodą nie ukrywa się tajny współpracownik, albo dawny oficer UB? Z drugiej strony, kto z czytelników urodzonych jeszcze za czasów poprzedniego ustroju nie ma podobnej fotki u siebie w domu? Przyjrzyjcie się jej dobrze. Może się okazać, że siedzieliście na kolanach samego towarzysza generała Wojciecha.
• • •
Seksualny Mikołaj
Święty Mikołaj zdecydowaną większość roku spędza na odległej północy. Sam, w otoczeniu reniferów. Tymczasem w tę jedną noc ma szansę się wyrwać do miejsc, gdzie kobiety nie kładą się spać w futrach z jenotów, a ich bielizna nie kończy się na wysokości kostek. Lepiej więc na takiego uważać. Zwłaszcza, jeśli posiada libido równie rozbuchane, co Ron Jeremy w filmie „Very, Very Bad Santa”.
• • •
Heavymetalowy Mikołaj
Kto powiedział, że święty Mikołaj słucha tylko kolęd, Binga Crosby’ego, „Last Christmas” i „Zimowego graffiti” Lady Pank? A jeśli w saniach ma ustawione radio na stację grającą heavy metal? Do tego nie lubi klimatu świąt? Wtedy lepiej uważać. Tak, jak na Sleightera, syna starego Mikołaja, który zmuszony jest przejąć rolę ojca. W kwestii szczegółów odsyłam do czteroodcinkowej miniserii „Sleigher: The Heavy Metal Santa Claus”.
• • •
Thrashmetalowy Mikołaj
Świąteczne szaleństwo potrafi dopaść wszystkich. Nawet zatwardziałych metali. Gorzej, kiedy odzywa się w nich mikołajowy zew i potrzeba rozdawania prezentów. Wtedy piosenki świąteczne nagrywają nawet Rob Halford, Lemmy Kilmister, Johnny 5 czy Paul Di’Anno. Do tego dają się namówić na głupie, okazjonalne sesje zdjęciowe, a w oficjalnych sklepach sprzedają takie rarytasy, jak sweter z wzorkiem płatków śniegu i lasu krzyży znanego z okładki płyty „Master of Puppets”.
• • •
Zombie Mikołaj
A gdyby to nie święty Mikołaj przynosił prezenty, a ty byłbyś prezentem dla świętego Mikołaja? Wparowałby nie przez komin, a wyważając drzwi lub okiennice i z gardła wydobywałby się mu nie radosny rechot „ho, ho, ho”, a coś w rodzaju: „gheee… móóóózgi…”. A jak to wygląda w praniu można się przekonać, sięgając po takie filmy, jak „Silent Night, Zombie Night” czy „Anna and the Apocalypse” (ten drugi to najprawdziwszy musical).
• • •
Plażowy Mikołaj
Teraz coś dla tych, którzy uciekają na Święta do ciepłych krajów. Ze względu na klimat można tam trafić na Mikołaja ubranego nieco mniej oficjalnie. I biada temu, kto przypadkiem natknąłby się na niego, kiedy ten wkładałby właśnie prezenty pod choinkę. Zwłaszcza w momencie, kiedy się schyla…
• • •
M.
Są tacy ludzie, którzy z automatu powinni dostać bana na przebieranie się za świętego Mikołaja. Należy do nich Tomasz Karolak. Wystarczy, że co roku pojawia się, niczym Kevin w telewizji, w kolejnej odsłonie pewnej świątecznej komedii romantycznej.
koniec
21 grudnia 2022

Komentarze

21 XII 2022   20:28:48

Osobiście dodałbym jeszcze "Mikołaja" z 6 odcinka 2 sezonu "Miłość, śmierć i roboty". Daje do myślenia i mocno przemawia do wyobraźni, że lepiej "być grzecznym".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Komiks Roku 2022 – nominacje
Esensja Komiks

1 II 2023

Podobnie jak przez kilka ostatnich lat, przedstawiamy Wam listę najlepszych premier komiksowych minionych 12 miesięcy wybranych przez redakcję Esensji. W tym roku jest to 45 pozycji, na które będziecie mogli zagłosować, by ustalić listę czytelniczą. Głosować możecie TUTAJ.

więcej »

Nie przegap: Styczeń 2023
Esensja

31 I 2023

Oto pierwszy tegoroczny przegląd recenzji.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Suprawielki pantechnobarok
Marcin Knyszyński

22 I 2023

Świat, w którym toczy się akcja „Incala”, jednego z najbardziej znanych komiksów Alejandro Jodorowsky’ego, zaczął się bardzo szybko rozrastać już w kilka lat po premierze przygód Johna Difoola. Dziś zajmiemy się odrażającymi i przerażającymi tajemnicami Zakonu Technokapłanów, o którym czytaliśmy w każdym dotychczasowym komiksie „Jodoverse”.

więcej »

Polecamy

Suprawielki pantechnobarok

Niekoniecznie jasno pisane:

Suprawielki pantechnobarok
— Marcin Knyszyński

Teraz (naprawdę) mamy kryzys
— Marcin Knyszyński

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Rewolucja zaczyna się tutaj…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2022 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piekielnie słabo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 najlepszych płyt 2022 roku (wydanie subiektywne)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie taki Conan, jak go tu malują
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krew bizonów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ile waży Hulk trojański?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Syndrom wypalenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nemo była kobietą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W grocie króla trolli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.