Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Polski komiks internetowy #5

Esensja.pl
Esensja.pl
Polski webkomiks przeżywa obecnie trudny okres. Wiele tytułów zostało zakończonych (chciałoby się krzyknąć „Nareszcie!”). Ich autorzy, gdy minęła moda na „posiadanie własnego komiksu”, zaprzestali działalności. Naturalna selekcja? Możliwe. Niektórzy jednak (których zaliczam do grupy rokujących) albo wciąż męczą stare projekty, albo rozpoczynają nowe. Konrad „Koko” Okoński zakończył komiks „Kokart – Wiśnia”, rozpoczynając nowy tytuł – „A Quartz Bead” („Kwarcowy paciorek”). Zobaczmy więc, czy nowe faktycznie jest lepsze.

Daniel Gizicki

Polski komiks internetowy #5

Polski webkomiks przeżywa obecnie trudny okres. Wiele tytułów zostało zakończonych (chciałoby się krzyknąć „Nareszcie!”). Ich autorzy, gdy minęła moda na „posiadanie własnego komiksu”, zaprzestali działalności. Naturalna selekcja? Możliwe. Niektórzy jednak (których zaliczam do grupy rokujących) albo wciąż męczą stare projekty, albo rozpoczynają nowe. Konrad „Koko” Okoński zakończył komiks „Kokart – Wiśnia”, rozpoczynając nowy tytuł – „A Quartz Bead” („Kwarcowy paciorek”). Zobaczmy więc, czy nowe faktycznie jest lepsze.
A Quartz Bead
A Quartz Bead
Autor „Kwarcowego paciorka” porzucił konstrukcję fabularną złożoną z luźno powiązanych ze sobą jednoplanszówek na rzecz pełnego metrażu. Mamy więc w miarę spójną historię o dziewczynie, która przyjeżdża do nowego miasta1). Trafia do domu, wokół którego dzieją się różne niesamowite rzeczy. Jest tajemniczo, mrocznie i zagadkowo. Pewnie taki był zamysł Okońskiego…
Szkoda tylko, że autor oparł historię o ograny schemat fabularny, dodatkowo dobijając go niekonsekwencją narracyjną. Na początku mamy narrację w pierwszej osobie, pełną refleksji2), która zaraz zabijana jest przez wprowadzenie dialogów. Te zresztą są drewniane i kulawe stylistycznie. Pojawia się również cudownie brzmiący neologizm „ssają”3)… Potem wynurzenia głównej bohaterki są jeszcze serwowane, ale sprawiają wrażenie na siłę doczepionych do fabuły. Dodatkowo w warstwie fabularnej jest sporo nielogicznych sytuacji. Dla głównej bohaterki wszystko jest nowe, ale: pokrzykuje na żywy dom (być może na kogoś innego, co jest dość niejasno zasygnalizowane), który jej słucha (skąd wie, co krzyknąć?), zna jej imię (skąd? wszak dopiero co przyjechała), klucz, który bohaterka ma zawieszony na szyi, powiewa na wietrze itd., itp. Czytając „Kwarcowy paciorek”, odniosłem wrażenie, że autor nie przemyślał tego, co chce opowiedzieć. Nie zaplanował, w którą stronę ma zmierzać historia. Tak jakby co tydzień główkował nad kolejną planszą i nad tym, jak ją wpasować w fabułę. Gdy chce się tworzyć spójną opowieść, trzeba działać z sensem. Odpowiednio budować nastrój, dbać o logikę, płynnie przechodzić pomiędzy kolejnymi wydarzeniami. A nie skakać od pomysłu do pomysłu. Nie tędy droga. Polecam najpierw rozpisanie sobie scenariusza bądź przynajmniej konspektu historii, a potem rysowanie.
Warstwa graficzna jest niewiele lepsza niż ta w poprzednim projekcie Okońskiego. Przede wszystkim cieszy ujednolicona gama barw, w jakiej utrzymany jest komiks. Jednak i tu należy pogrozić palcem. Rysownik musi się jeszcze sporo nauczyć, gdyż kładzie kolory nieumiejętnie, często „wyjeżdżając” poza kontury. Do ujednoliconych kolorów ni z gruszki ni z pietruszki wprowadza ohydne kontrasty. Kompletnie nie zgrywają się róż i sepia. Za pozostałe elementy grafiki należą się głównie gromy. Po Okońskim można by się spodziewać, że przestanie popełniać stare błędy. Niestety. Szwankują ujęcia, gubią się proporcje postaci (będących nieustannie na bakier z anatomią). Przedstawienia architektury wołają o pomstę do nieba. W kadrach pojawiają się również wprowadzane z komputera onomatopeje, które nijak nie pasują do graficznej konwencji komiksu. No i liternictwo. Koszmarne, z ręcznie dorabianymi polskimi znakami (zresztą autor gdzieniegdzie zapomina o znakach diakrytycznych). Najlepszym określeniem na rysunki w „Kwarcowym paciorku” będzie: niechlujne.
Komiks ten jest wielkim rozczarowaniem. Liczyłem na to, że Okoński wiele się nauczył i zapamiętał, że najważniejsza w robieniu komiksu jest rzetelność. Że zarówno scenariusz, jak i rysunki należy dopracować. W najdrobniejszych szczegółach. Mam nadzieję, że to się zmieni i autor zaprezentuje staranniej wykonane komiksy. Tak, by można było je czytać bez uczucia niesmaku.
koniec
21 grudnia 2006
1) Motyw bohatera w nowym otoczeniu – jakże częsty w polskim komiksie internetowym…
2) Które zaskoczą pewnie niejednego trzynastolatka…
3) Pozostawiam to bez komentarza.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Dłonie i łapki
Agnieszka ‘Achika’ Szady

13 XII 2018

W sumie nic nowego: Achika jak zwykle zachwyca się stylem Guarnido.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Jestem Carl Seltz. Jestem Harry Seltz. Jestem Harry Burns.
Marcin Knyszyński

9 XII 2018

Komiks „Hard Boiled” autorstwa Franka Millera i Geoffa Darrowa to rzecz, na której przeczytanie potrzebujemy maksymalnie pół godziny, mimo iż liczy sobie sto dwadzieścia osiem stron. Jeśli jednak, już po przyswojeniu fabuły, wrócimy na pierwszą stronę i zaczniemy od nowa, okaże się, że przed nami całe dnie, jeśli nie tygodnie, zgłębiania zawartości kadrów. Trzymamy bowiem w rękach najbardziej ekstremalny przykład dysproporcji pomiędzy długością i złożonością scenariusza a siłą i złożonością (...)

więcej »

Kadr, który…: Cały we krwi!
Marcin Knyszyński

6 XII 2018

Wolverine to jeden z najpopularniejszych bohaterów komiksowych Marvela. Niezapomniane wydawnictwo TM-Semic, pod koniec 1994 roku, wydało jeden z najlepszych komiksów o Rosomaku – Mega Marvel 4(5)/94, czyli „Weapon X”.

więcej »

Polecamy

Dłonie i łapki

Kadr, który…:

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Polski komiks internetowy #12
— Robert Wyrzykowski

Polski Komiks Internetowy #11
— Robert Wyrzykowski

Polski komiks internetowy #10: Dobry komiks
— Daniel Gizicki

Polski komiks internetowy #9: Żywot rysownika poćciwego
— Daniel Gizicki

Polski komiks internetowy #8
— Robert Wyrzykowski

Polski komiks internetowy #7
— Daniel Gizicki

Polski komiks internetowy #6
— Robert Wyrzykowski

Boromir II × 2
— Daniel Gizicki, Agnieszka Szady

Polski komiks internetowy #4
— Daniel Gizicki

Polski komiks internetowy #3
— Daniel Gizicki

Tegoż autora

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Na marginesie scenariusza #1
— Daniel Gizicki

Mała Esensja: Na spotkanie z przygodą
— Daniel Gizicki

Mała Esensja: Przeplatające się światy
— Daniel Gizicki

Na północy krew z rozbitych czaszek bucha
— Daniel Gizicki

Letnie dni
— Daniel Gizicki

Narkotyki i poszukiwania
— Daniel Gizicki

Wspaniały komiks!
— Daniel Gizicki

Młodociani turpiści?
— Daniel Gizicki

Czy na sali jest korekta?
— Daniel Gizicki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.