Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 sierpnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Konkurs na komiks Muzeum Powstania Warszawskiego – wyniki i refleksje

Esensja.pl
Esensja.pl
Robert Wyrzykowski
Konkurs na komiksy opiewające epizody powstania warszawskiego organizuje już od kilku lat wydawnictwo Print Partner. W tym roku odbyły się aż dwa konkursy, jako że ze swoim dołączyło Muzeum Powstania Warszawskiego. Obie te imprezy, poza tematyką, łączyła również obecność Henryka „Papcia Chmiela” Chmielewskiego w jury. Wysłannik „Esensji” znalazł się na rozdaniu nagród tego drugiego konkursu, by pokibicować znajomym i spisać relację.

Robert Wyrzykowski

Konkurs na komiks Muzeum Powstania Warszawskiego – wyniki i refleksje

Konkurs na komiksy opiewające epizody powstania warszawskiego organizuje już od kilku lat wydawnictwo Print Partner. W tym roku odbyły się aż dwa konkursy, jako że ze swoim dołączyło Muzeum Powstania Warszawskiego. Obie te imprezy, poza tematyką, łączyła również obecność Henryka „Papcia Chmiela” Chmielewskiego w jury. Wysłannik „Esensji” znalazł się na rozdaniu nagród tego drugiego konkursu, by pokibicować znajomym i spisać relację.
Plakat konkursu
Plakat konkursu
Nikt ze znajomych nie wygrał, ale i tak warto było wpaść. Ogólnie było jak na typowym rozdaniu nagród: przemowy organizatorów (Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego) oraz jurorów (Papcio Chmiel, Przemysław „Trust” Truściński i Tomasz Kołodziejczak) na temat wysokiego poziomu konkursu, ciekawych zamysłów scenariuszowych, a także niebagatelnej roli, jaką komiks jako medium może odegrać w edukacji młodych Polaków… Ale o tym później. No i oczywiście miało miejsce samo rozdanie nagród. Potem zrobił się lekki ścisk i bałagan organizacyjny, ale nad tym już nie będę się pastwił. Pomówmy o czymś przyjemniejszym, czyli o samych nagrodzonych komiksach. Jaka była recepta na sukces w tym konkursie? Lektura zwycięskich komiksów nasuwa interesujące wnioski.
‹Ostatni koncert›
‹Ostatni koncert›
Miejsce pierwsze zajął komiks Tymka Jegierskiego i Moniki Powalisz pt. „Ostatni koncert”, oparty na autentycznych wspomnieniach mieszkańców tzw. „szklanego domu” przy ul. Mickiewicza 34/36, gdzie obecnie mieszka scenarzystka komiksu. Całość trochę przywodzi na myśl „Pamiętnik z powstania warszawskiego” Mirona Białoszewskiego. „Ostatni koncert” jest pracą niezłą graficznie, elegancko narysowaną i skomponowaną, chociaż nie mogę pozbyć się wrażenia, że to jednak bardziej nowela graficzna (czy też „nowela ilustrowana”), a nie komiks per se. Jezierski tak naprawdę głównie zilustrował tekst oparty na wojennych wspomnieniach pana Stefana Lewandowskiego (wepchniętych pomiędzy rysunki), mało tu dynamicznych przejść między kadrami. Co nie zmienia faktu, że z czterech wyróżnionych komiksów, które dane nam było obejrzeć na rzutniku (oraz na płytce CD), ten jest zdecydowanie najlepszy.
‹Koniec wakacji›
‹Koniec wakacji›
Drugie miejsce przypadło świetnie narysowanej pracy pt. „Koniec wakacjiRafała Bąkowicza i Michała Lebiody. Zaskakuje tu bardzo niecodzienne przedstawienie powstańców – nie jako spiżowych bojowników o wolność, ale rozwydrzonych wesołków, zabawiających się w wojnę, co to na barykadzie znaleźli się zupełnie przez przypadek. Pod względem charakteru zdają się niewiele różnić od dzisiejszych dwudziestoparolatków. Większość fabuły to takie hahahihi: żarciki, brawurowe rajdy po czapkę trupa, flirty z sanitariuszką, snucie planów o przyszłości, wylane powidła imitujące krew. Całą tę sielankę przerywa niemiecki szturm na barykadę, który brutalnie kończy radosne wygłupy młodych chłopaków, jak widać kompletnie nienadających się do walki z niemieckimi maszynami do zabijania (znamienne ostatnie kadry). Trochę smutne, że czytelnik z niejakim uczuciem ulgi przyjmuje śmierć powstańców, którzy po paru stronach tej historii zaczynają solidnie działać mu na nerwy. Brawa za świetny pomysł przedstawienia powstańców w nieco innym, lżejszym świetle. Szkoda tylko, że w tym przypadku na samym pomyśle się skończyło.
‹Target for tonight – Warszawa›
‹Target for tonight – Warszawa›
Miejsce trzecie to „Target for tonight – WarszawaPiotra Chudzika. Punkty za oryginalność – przedstawienie powstania z punktu widzenia lotników zrzucających pomoc dla powstańców. Świetnie odrysowane liberatory; trochę szkoda, że czasami kompozycja kadrów została podporządkowana właśnie tym samolotom i sama historia przypomina bardziej katalog lotniczy niż komiks. Dialogi strasznie drewniane, postaci ludzkie oddane znacznie gorzej niż samoloty. Ale ogólnie to niezły komiks edukacyjny jest, przypominający nieco mniej znany epizod powstania, jakim były zrzuty lotnicze.
‹Morro›
‹Morro›
Wyróżnienie otrzymał komiks „MorroArtura Śmigrockiego – biografia kapitana Andrzeja „Morro” Romockiego. I zupełnie nie wiem za co, biorąc pod uwagę jego jakość. O ile reszta wyróżnionych prac prezentuje generalnie dobry poziom, o tyle ta konkretna nowela zupełnie się nie broni. Nędza graficzna, mierna kompozycja plansz, brzydkie liternictwo, totalne niezrozumienie języka komiksu… Wszystko jest tu szpetne, całość wygląda jak wyrysowana w zeszycie na nudnej lekcji. Szkoda, że jury nie zdecydowało się jakoś uzasadnić swoich wyborów; ja sam widziałem trzy konkursowe zgłoszenia bijące „Morro” na głowę zarówno pod względem graficznym, jak i scenariuszowym. Czyżby zadecydowało to, że ten komiks jako jedyny z wyróżnionych prezentuje najbardziej tradycyjne podejście do tematu powstania warszawskiego oraz dokumentuje działalność jednego z mniej znanych bohaterów walczącej Warszawy?
Tomasz Kołodziejczak w swoim speechu podzielił komiksy biorące udział w konkursie na trzy grupy – paradokumentalne (czyli te oparte na autentycznych historiach), te z interesującą fikcyjną fabułą oraz metaforyczne, które temat powstania warszawskiego starały się ująć bardziej ponadczasowo. Zauważył, że wyróżnione prace należą przede wszystkim do tej pierwszej grupy, z lekkim uwzględnieniem drugiej. Wniosek? Nie ma sensu wypruwać sobie żył na jakieś artystyczne zagrania czy moralne dylematy. Najlepiej zrobić porządny komiks edukacyjny dla trzynasto-, czternastolatków, bo taką grupę docelową powstańczych komiksów i prac konkursowych określił w pewnym momencie dyrektor Ołdakowski. Wydaje się, że mimo całej pompy oraz wielu ciepłych słów, jakie padły z trybuny pod adresem komiksu, sami organizatorzy wciąż traktują ten nośnik kulturowy nieco po macoszemu, bardziej jako mało poważne, acz skuteczne narzędzie edukacyjne niż jako rasowe medium twórcze. Ale tak to chyba jest już ze wszystkimi konkursami komiksowymi organizowanymi przez środowiska mające na co dzień z komiksem niewiele wspólnego. Symptomatyczne zdaje się w tym momencie stwierdzenie Jana Ołdakowskiego, który wspomniał o sali w muzeum jak żywo przypominającej grę komputerową. Dodał przy tym, że komiksy są jednym z narzędzi, jakie stara się wykorzystać muzeum do dotarcia do młodych ludzi. Wszystko w porządku, nie krytykuję tak skądinąd słusznego i dość przyjaznego do komiksu nastawienia. Nie dziwię się jednakże opinii środowiska komiksowego, które tradycyjnie nie jest w stanie z siebie wykrzesać ani grama entuzjazmu dla nagrodzonych prac – jak w przypadku niedawno wydanych „Ocalonych” Tomasza Bereźnickiego, zwycięzcy drugiej edycji „Epizodów Powstania Warszawskiego”.
Wkrótce powinna ukazać się antologia prezentująca 8-10 najlepszych prac konkursowych, z uwzględnieniem tych wyróżnionych. Szkoda, że nie wiadomo, jakie jeszcze komiksy wejdą w jej skład. Jest szansa, że niżej (chociaż w warunkach esensyjnych – raczej wyżej) podpisany weźmie ją na warsztat, a wyniki analizy opublikuje w „Esensji”. Antologii wydanej w ramach konkurencyjnego konkursu wydawnictwa Print Partner też zresztą zamierza się przyjrzeć.
koniec
13 sierpnia 2007

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Nie przegap: Lipiec 2021
Esensja

31 VII 2021

Przypominamy co zrecenzowaliśmy w Esensji w pierwszą połowę wakacji.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Piliście coś chłopcy? A co innego można tu robić?
Marcin Knyszyński

18 VII 2021

Nieistniejące już „DC Vertigo” było kuźnią znakomitych projektów komiksowych. Pomysł na jeden z nich powstał w głowie Jasona Aarona, amerykańskiego scenarzysty komiksowego, który na początku dwudziestego pierwszego wieku starał się o pracę w wydawnictwie Detective Comics. Sześćdziesięcioodcinkowa historia, zatytułowana „Scalped”, jest jednym z jego najwcześniejszych i najlepszych komiksów – brutalny thriller, współczesny antywestern, wstrząsający dramat i analiza problemów rdzennej społeczności (...)

więcej »

Po komiks marsz: Lipiec 2021
Esensja Komiks

12 VII 2021

Komiksowy początek wakacji może nie jest tak obfity jak ostatnich kilka miesięcy, ale nadal jest z czego wybierać. Poniżej kilka naszych propozycji.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

Jeszcze zrobimy razem niejedną rzecz
— Marcin Podolec, Robert Wyrzykowski

Dziennik flirtu
— Robert Wyrzykowski

Political fiction w obrazach
— Robert Wyrzykowski

Rysowane w międzyczasie
— Robert Wyrzykowski

Kolektyw pod lupą 2 – zemsta Shitów
— Robert Wyrzykowski

Zabawy konwencją
— Robert Wyrzykowski

Internetowość komiksu internetowego
— Robert Wyrzykowski

Life is brutal
— Robert Wyrzykowski

Wszyscy jesteśmy głupcami
— Robert Wyrzykowski

Trzy spojrzenia na tom trzeci
— Wojciech Gołąbowski, Agnieszka Szady, Robert Wyrzykowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.