Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Philippe Delaby, Jean Dufaux
‹Murena #1: Purpura i złoto›

Murena: Purpura i Złoto
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMurena #1: Purpura i złoto
Tytuł oryginalnyLa pourpre et l'or
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2002
RysunkiPhilippe Delaby
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMurena
ISBN-1083-237-1295-6
Format215×290 mm
Cena17,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Murena: Purpura i Złoto

Neron w drodze na szczyt

Esensja.pl
Esensja.pl
Czwarty tom "Mureny" zamyka jedynie pierwszy cykl dłuższej serii, zatytułowany "Matka". Jean Dufaux pracuje już nad jej kontynuacją, również składającą się z czterech tomów. Praca nad "Matką" cyklu zajęła Dufaux (scenariusz) i Philippe′owi Delaby′emu (rysunki) cztery lata. Bezsprzecznie włożyli w nią mnóstwo pracy i intelektualnego wysiłku. Zostało to uwieńczone artystycznym sukcesem. W kategorii komiksu historycznego jest to dzieło zdecydowanie wyrastające ponad przeciętność. Przyczyn sukcesu upatrywać można zwłaszcza w fakcie, iż komiks ten nie traktuje historii jedynie jako pretekstu do przedstawienia sensacyjnej - mniej lub bardziej -opowieści, ale w miarę precyzyjnie relacjonuje wydarzenia, które rozegrały się naprawdę.

Sebastian Chosiński

Neron w drodze na szczyt

Czwarty tom "Mureny" zamyka jedynie pierwszy cykl dłuższej serii, zatytułowany "Matka". Jean Dufaux pracuje już nad jej kontynuacją, również składającą się z czterech tomów. Praca nad "Matką" cyklu zajęła Dufaux (scenariusz) i Philippe′owi Delaby′emu (rysunki) cztery lata. Bezsprzecznie włożyli w nią mnóstwo pracy i intelektualnego wysiłku. Zostało to uwieńczone artystycznym sukcesem. W kategorii komiksu historycznego jest to dzieło zdecydowanie wyrastające ponad przeciętność. Przyczyn sukcesu upatrywać można zwłaszcza w fakcie, iż komiks ten nie traktuje historii jedynie jako pretekstu do przedstawienia sensacyjnej - mniej lub bardziej -opowieści, ale w miarę precyzyjnie relacjonuje wydarzenia, które rozegrały się naprawdę.

Philippe Delaby, Jean Dufaux
‹Murena #1: Purpura i złoto›

Murena: Purpura i Złoto
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMurena #1: Purpura i złoto
Tytuł oryginalnyLa pourpre et l'or
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2002
RysunkiPhilippe Delaby
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMurena
ISBN-1083-237-1295-6
Format215×290 mm
Cena17,90
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Murena: Purpura i Złoto
Czwarty tom "Mureny" zamyka jedynie pierwszy cykl dłuższej serii, zatytułowany "Matka". Jean Dufaux pracuje już nad jej kontynuacją, również składającą się z czterech tomów. Praca nad "Matką" cyklu zajęła Dufaux (scenariusz) i Philippe′owi Delaby′emu (rysunki) cztery lata. Bezsprzecznie włożyli w nią mnóstwo pracy i intelektualnego wysiłku. Zostało to uwieńczone artystycznym sukcesem. W kategorii komiksu historycznego jest to dzieło zdecydowanie wyrastające ponad przeciętność. Przyczyn sukcesu upatrywać można zwłaszcza w fakcie, iż komiks ten nie traktuje historii jedynie jako pretekstu do przedstawienia sensacyjnej - mniej lub bardziej -opowieści, ale w miarę precyzyjnie relacjonuje wydarzenia, które rozegrały się naprawdę.
"O roku ów..." (54 r. n.e.)
Po wydaniu drugiego tomu "Mureny" w sierpniowym numerze "Esensji" nakreśliłem w krótkim szkicu tło historyczne epoki. Przypomnę zatem jedynie najważniejsze fakty, bez znajomości których właściwy odbiór niniejszego tekstu może być utrudniony.
Akcja komiksu rozpoczyna się w 54 roku naszej ery - ostatnim roku panowania 64-letniego wówczas cesarza Klaudiusza. Klaudiusz, stryj Kaliguli i zarazem brat Germanika (otrutego najprawdopodobniej przez cesarza Tyberiusza), był jednym z najświetniejszych władców Imperium Romanum. Żenił się czterokrotnie. Niestety, absolutnie nie miał szczęścia do kobiet. Trzecia z żon - Messalina - znana była z rozwiązłości i oszustw. Co rusz doprawiała cesarzowi rogi... Czwarta (i ostatnia) - Agryppina, zwana Młodszą - okazała się być kobietą chronicznie chorą na żądzę władzy. To zresztą ona przyczyniła się do przedwczesnej śmierci swojego pana. Dziwić to jednak nie powinno, skoro była siostrą... Kaliguli. Decyzja o poślubieniu Agryppiny zaważyła na losach całego Imperium. Dlaczego? Doskonale zdawała sobie Agryppina sprawę z faktu, iż kobieta nie może zasiąść na tronie rzymskim. postanowiła zatem zrobić wszystko, aby osadzić na nim swojego syna, Nerona. Przeszkody były dwie: cesarz Klaudiusz i jego prawowity syn ze związku z Messaliną - Brytannik.
Trucizną i mieczem
Pierwsze trzy księgi "Mureny", zatytułowane kolejno: "Purpura i złoto", "Z piasku i krwi" oraz "Najlepsza z matek", poświęcone zostały walce Agryppiny o zdobycie władzy dla Nerona. Walce uwieńczonej sukcesem. Cesarz Klaudiusz zmarł, otruty przez małżonkę, w roku 54 n.e. Wkrótce podobny los spotkał piętnastoletniego Brytannika. Tyle że w tym przypadku Rzym obiegły plotki, iż stało się to na rozkaz Nerona. W międzyczasie kolejną ofiarą politycznej walki stała się Lollia Paulina, przyjaciółka i kochanka Klaudiusza, a jednocześnie matka tytułowego bohatera komiksowego cyklu - Lucjusza Licyniusza Mureny (który notabene był również młodzieńczym przyjacielem Nerona). Opisując jej śmierć, Dufaux pozwolił sobie na pewną drobną, ale dla akcji w zasadzie nieistotną zmianę: stwierdził wyraźnie, iż Lollia została zamordowana na rozkaz Agryppiny. Tymczasem źródła historyczne zgodne są co do faktu, iż popełniła ona samobójstwo, chcąc uciec w ten sposób przed siepaczami matki nowego cesarza.

Philippe Delaby, Jean Dufaux
‹Z piasku i krwi›

Murena: Z piasku i krwi
EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułZ piasku i krwi
Tytuł oryginalnyDe sable et de sang
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2002
RysunkiPhilippe Delaby
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMurena
ISBN-1083-237-1358-8
Format215×290 mm
Cena2
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Murena: Z piasku i krwi
Galeria postaci
Akcja pierwszych trzech tomów zamyka się w bardzo krótkim przedziale czasowym: około roku. Poza głównymi postaciami dramatu - Klaudiuszem, Agryppiną, Neronem i Brytannikiem - Dufaux wprowadził na scenę wiele postaci epizodycznych, niekiedy bardzo wyrazistych; od pierwszych kadrów wzbudzają w nas sympatię lub też antypatię. Z jednej strony mamy piękne kobiety: prostytutkę Akte, w której zakochał się młody Neron; Poppeę Sabinę, w której cesarz zakocha się nieco później - wydarzenia te zostały przedstawione marginalnie w tomie czwartym; Neron odbił zresztą Poppeę swemu przyjacielowi Othonowi Markowi Salwiuszowi, któremu los spłata w roku 69 niezłego psikusa, czyniąc na krótko, bo zaledwie na trzy miesiące, cesarzem Rzymu. Poznajemy też Domicję Lepidę, ciotkę Nerona, którą zazdrosna o wpływ na syna Agryppina kazała oskarżyć o spisek przeciwko państwu, czym doprowadziła do jej śmierci.
Z drugiej zaś strony tandem Dufaux-Delaby odmalował niezwykle wyraziste typy męskie: wyzwoleńca Pallasa - czyli człowieka Agryppiny do "specjalnych poruczeń"; prefekta pretorianów Burrusa Afraniusza, dzięki wsparciu którego Agryppina zdołała osadzić Nerona na tronie; wreszcie dwóch byłych gladiatorów - Balbę (wyzwolonego przez Brytannika) i jego głównego oponenta, Draksiusa, który szybko wpadł w ręce "cesarzowej" i był wykorzystywany do pozbywania się niewygodnych dla niej i Nerona osób. Nie można też zapomnieć o jednym z najsłynniejszych filozofów Starożytności, Lucjuszu Anneuszu Senece, nauczycielu i wychowawcy młodego cesarza.
Rzym oświecony

Philippe Delaby, Jean Dufaux
‹Najlepsza z matek›

Murena: Najlepsza z matek
EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNajlepsza z matek
Tytuł oryginalnyLa meilleure des meres
Scenariusz
Data wydaniamaj 2003
RysunkiPhilippe Delaby
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMurena
ISBN-1083-237-9689-0
FormatA4
Cena17,90
Gatunekfantasy, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Murena: Najlepsza z matek
Mając do dyspozycji tak wyrazistych, zaplątanych w niezwykłe wypadki bohaterów, sztuką byłoby opowiedzieć ich historię źle. Na scenarzystę czyhała jednakże zupełnie inna mielizna i na pewno Dufaux długo głowił się nad tym, jak znane wydarzenia z przeszłości przedstawić w sposób atrakcyjny i wzbudzający zainteresowanie. Uwypuklił przede wszystkim dwa wątki: sensacyjny, czyli dążenia Agryppiny do wyeliminowania wrogów Nerona, a następnie - w księdze czwartej - walkę cesarza z matką o władzę nad Rzymem; oraz miłosny, czyli platoniczny związek przyszłego cesarza ze swoją ciotką Domicją, jak najbardziej cielesne związki z przepiękną niewolnicą i prostytutką Akte, a także z żoną jednego z najbliższych przyjaciół, Poppeą Sabiną. Przy czym zdać sobie należy sprawę z faktu, iż - pomijając udział w zabójstwie Brytannika - Neron przedstawiony został w "Murenie" w sposób nieco odmienny od tego, w jaki na stałe zagościł w klasycznej historiografii. Niekiedy sprawia on wrażenie zagubionego młodzieńca, nieco wbrew sobie wprzęgniętego w tryby wielkiej polityki. I nie jest to przekłamanie. W ciągu pierwszych pięciu lat rządów cesarz był uwielbiany przez mieszkańców Rzymu: organizował igrzyska, bawił się i hulał. Rządzili w jego imieniu - stopniowo odsuwając Agryppinę na dalszy plan - Burrus i Seneka. A że obaj byli ludźmi światłymi, oświecone też były ich rządy. Dopóki Neron nie wtrącał się w sprawy państwowe, Rzym kwitł. Gdy cesarz dojrzał i zamarzył o prawdziwej władzy, znalazł się na równi pochyłej, która w ciągu zaledwie dziewięciu lat doprowadziła go do upadku i samobójczej śmierci.
Kompleks Edypa, czy... kompleks Nerona?
O ile trzy pierwsze tomy "Mureny" tworzą zwartą całość, tom czwarty, zatytułowany "Idący na śmierć", stanowi raczej rodzaj suplementu. Przedstawia on bowiem wydarzenia, do których doszło w trzy lata po tych opisanych w poprzednich częściach. Skąd ten przeskok? W zasadzie wydaje się on zrozumiały, ponieważ pomiędzy rokiem 55 a 59 nie działo się w Rzymie nic nadzwyczaj istotnego. Za to w roku 59 nastąpiła ostateczna rozgrywka: Neron postanowił wreszcie twardo stanąć na nogach i... pozbyć się matki. Kto wie, może w ten sposób ocalił własne życie? Agryppinie, rozczarowanej synem, mógł przecież wpaść do głowy plan pozbycia się go i osadzenia na cesarskim tronie innego faworyta, którym - zapewne bez większych problemów - zdołałaby manipulować.
Akcja księgi czwartej kończy się, gdy na rozkaz Nerona żołnierze zabijają Agryppinę. Wydarzenie to wydało się scenarzyście świetną klamrą spinającą pierwszy okres rządów Lucjusza Domicjusza Ahenobarbusa - tak bowiem brzmi rodowe nazwisko cesarza. I trudno się z tym nie zgodzić, aczkolwiek to posunięcie naruszyło nieco dramaturgiczną konstrukcję całości. Dufaux wyszedł jednak z założenia, iż spojrzy na Nerona przez pryzmat kobiet, które odegrały w jego życiu najważniejsze role. Pierwszy rozdział został więc zamknięty poprzez śmierć matki, drugi natomiast - i te wydarzenia zostaną przedstawione w czterech księgach drugiego cyklu - otworzyło pojawienie się na arenie dziejów - i w życiu Nerona - Poppei Sabiny.
Spadek formy

Philippe Delaby, Jean Dufaux
‹Idący na śmierć›

Murena: Idący na śmierć
EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIdący na śmierć
Tytuł oryginalnyCeux qui vont mourir
Scenariusz
Data wydanialistopad 2003
RysunkiPhilippe Delaby
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMurena
ISBN-1083-237-9027-2
FormatA4
Cena17,90
Gatunekfantasy, historyczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Tom czwarty "Mureny" jest jednak zdecydowanie najsłabszym ogniwem łańcucha. Przede wszystkim zawodzi fabuła. Tak naprawdę w "Idącym na śmierć" nie dzieje się zbyt wiele... Dochodzi wprawdzie do zabójstwa Agryppiny i ostatecznej rozprawy Balby z Draksiusem, dzięki czemu ten pierwszy pomścił wreszcie śmierć Brytannika. Rozpędu starcza zaledwie na kilkanaście stron, z pozostałych wieje natomiast nudą. Ale i z tego zaułka znalazłoby się wyjście, gdyby Dufaux postawił na pogłębienie psychologii postaci, co uwiarygodniłoby podejmowane przez nie decyzje Interesujące mogłyby być choćby przesłanki, którymi kierowali się Petroniusz i Seneka; przesłanki które zdecydowały o ich trwaniu przy Neronie nawet wówczas, gdy stawał się coraz mniej poczytalny i coraz groźniejszy dla otoczenia. Inna sprawa - fabuła urywa się dość nagle i nie do końca sensownie. Byłoby lepiej dla całej serii, gdyby pierwszy cykl zakończył się "Najlepszą z matek", czyli przejęciem władzy przez Nerona. Śmierć Agryppiny przynależy już bowiem do zupełnie innego toru wydarzeń, kiedy to młody cesarz postanowił wreszcie przestać być marionetką i realnie władać największą potęgą polityczną i militarną ówczesnego świata. Przebieg zdarzeń zaproponowany przez scenarzystę prowadzi niestety do zerwania ciągu przyczynowo-skutkowego, co może odbić się negatywnie na percepcji kolejnych tomów serii, zwłaszcza przez czytelników, którzy sięgną po "Murenę" dopiero od księgi piątej.
Grafika na medal
Od strony graficznej trudno "Murenie" cokolwiek zarzucić. Jeśli ktoś lubi francuską klasykę, długo będzie sycić oczy rysunkami Delaby′ego. Rysownik z ogromną dbałością przedstawia nawet najdrobniejsze szczegóły krajobrazu, postaci, czy architektury. I chwała mu za to - tak klasyczną opowieść można zobrazować jedynie w klasyczny sposób! Najmniejszych zarzutów nie można mieć również do sposobu kadrowania, który dodaje całej historii dynamiki. Świetnie współgrają kolory: z jednej strony soczyste odcienie brązu, czerwieni i zieleni, z drugiej zaś - wzbudzającej niepokój szarości. Ale Delaby miał ułatwione zadanie: mógł z czystym sumieniem wzorować się na produkcjach filmowych opowiadających dzieje Klaudiusza i Nerona - amerykańskej adaptacji "Quo vadis?" Mervyna LeRoya z 1951 roku i późniejszym o dwadzieścia sześć lat brytyjskim serialu "Ja, Klaudiusz" Roberta Wise′a. Tak też uczynił. Nie zmienia to faktu, że rysunki Delaby′ego zasługują na wysoką ocenę.
Co dalej?
Wiemy już, że Dufaux pracuje nad kolejnymi czterema tomami "Mureny". Wiemy też - mniej więcej - co się w nich znajdzie. Obserwować więc będziemy śmierć - o dziwo, naturalną - prefekta pretorianów Burrusa (zastąpi go wszechwładny i spełniający wszystkie, najbardziej nawet wyuzdane i krwawe zachcianki tyrana Sophonius Tigellinus) i odsunięcie się w cień Seneki. Będziemy świadkami wielkiego pożaru Rzymu w 64 roku i nieudanego spisku uknutego rok później przeciwko szalonemu cesarzowi przez Gajusza Kalpurniusza Pizona, który m.in. będzie również kosztował życie Petroniusza oraz Senekę. Naturalnym zwieńczeniem całej serii będzie bezsprzecznie samobójcza śmierć Nerona (w roku 68) spowodowana buntami wojsk w Galii i Hiszpanii, przywódcy których obwoływały kolejno cesarzami Galbę i Othona, byłego męża Poppei.
koniec
26 stycznia 2004

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Po komiks marsz: Grudzień 2021
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński, Marcin Osuch

4 XII 2021

Niedawna publikacja propozycji prezentów komiksowych (TUTAJ) nie zwalnia nas z obowiązku przygotowania tradycyjnego „Po komiks marsz”. Zresztą, może wśród poniższych poniższych pozycji znajdziecie coś dobrego na prezent.

więcej »

Nie przegap: Listopad 2021
Esensja

30 XI 2021

Na coraz dłuższe wieczory proponujemy lekturę naszych listopadowych recenzji.

więcej »

Prezenty świąteczne 2021: Komiksy
Esensja Komiks

24 XI 2021

Za miesiąc Wigilia, po drodze Mikołaj, a my dzisiaj przedstawiamy listę komiksów, które mogą się sprawdzić jako prezent świąteczno-mikołajkowy.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o komiksach: Sierpień 2003, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Bartosz Jeziorski, Marcin Lorek, Piotr Niemkiewicz, Tomasz Sidorkiewicz

Okiem historyka
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Listopad 2002
— Paweł Nurzyński, Tomasz Sidorkiewicz

Tegoż twórcy

Historia w obrazkach: Racja stanu kontra chrześcijanie
— Sebastian Chosiński

Dopaść Lorda!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Płoń, Rzymie, płoń!
— Sebastian Chosiński

Za głosem serca i obowiązku
— Sebastian Chosiński

W poszukiwaniu nawróconego Zła
— Sebastian Chosiński

Czarownice od stu boleści
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Nadciąga Apokalipsa!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Gdzie gladiatorów dwóch, tam krew lać się musi
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Starożytne kuku na muniu
— Sebastian Chosiński

Warto czasem dać drugą szansę
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Poobiednie lenistwo
— Sebastian Chosiński

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.