Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Kadr, który…: Chlup! do wody

Esensja.pl
Esensja.pl
Urodzinowa impreza Lou z komiksu Juliena Neela „Sielanka” kończy się spontaniczną kąpielą w basenie wszystkich uczestników. Ileż w tym obrazku żywiołowej, nieskrępowanej radości życia! I – cóż to, cóż to! – zamknięty w sobie ojciec Emilii porwał w objęcia jej matkę i ogniście ją całuje!

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Chlup! do wody

Urodzinowa impreza Lou z komiksu Juliena Neela „Sielanka” kończy się spontaniczną kąpielą w basenie wszystkich uczestników. Ileż w tym obrazku żywiołowej, nieskrępowanej radości życia! I – cóż to, cóż to! – zamknięty w sobie ojciec Emilii porwał w objęcia jej matkę i ogniście ją całuje!
W komiksie Juliena Neela „Lou: Sielanka” (który z entuzjazmem zrecenzowałam) wiele jest kadrów, które wzbudziły mój zachwyt niezwykle namacalnym oddaniem nastroju różnych pór dnia (i nocy) w letnie miesiące gdzieś na południowych wybrzeżach Francji. Autor z wielką pieczołowitością oddaje zmieniające się cienie, kolorystykę nieba i krajobrazu, dzięki czemu możemy niemal poczuć upał i zapach pinii, a w kadrach wieczornych usłyszeć granie cykad.
Opisałam już w tym cyklu kadr „Po imprezce”, przedstawiający nastoletnie bohaterki odsypiające „długie nocne rodaków rozmowy” nad basenem willi, do której rodzice Emilii zaprosili na wakacje jej przyjaciółki. Ten sam basen widzimy w jednym z końcowych kadrów tomiku: pod koniec urodzinowego przyjęcia Lou wszyscy obecni radośnie do niego wskakują lub wpychają się nawzajem. Ojciec Emilii kilka stron wcześniej wyznał mamie Lou, że zawsze marzył o przymierzeniu czapki majoretki – najwyraźniej pożyczenie tego nakrycia głowy coś w nim wyzwoliło, bo z wielkim zaangażowaniem całuje swoją żonę, na którą przez całą opowieść niemal nie zwracał uwagi (ich buntownicza córka najwyraźniej bardzo ten pocałunek aprobuje, sądząc po wyciągniętych w geście tryumfu ramionach).
Na przykładzie tego kadru doskonale widać te cechy rysunku Neela, które tak mi się spodobały: czysta, wyrazista kreska, żywe kolory (kładzione płaską plamą, bez kiczowatego komputerowego cieniowania tak lubianego przez niektórych twórców komiksów, szczególnie amerykańskich) oraz staranne oddanie gry świateł i cieni: na sylwetkach postaci w basenie kładą się chłodne odbicia światła w wodzie, widoczne również na okalających basen pnączach i spodniej stronie mostku, natomiast bohaterowie znajdujący się na górze obrysowani są konturami ciepłego blasku lampionów.
No i ta bijąca ze wszystkich twarzy wręcz namacalna radość… Aż chciałoby się do nich dołączyć. Nawet za cenę kąpieli w ubraniu.
koniec
13 lipca 2010

Komentarze

26 XII 2010   11:41:25

lol

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Czytała Krystyna Czubówna
Agnieszka ‘Achika’ Szady

24 IX 2020

Oto trzydziestoletni samiec gatunku ludzkiego. W sezonie wiosenno-letnim odprawia on niezwykłe rytuały w nadziei znalezienia partnerki. Podobnie jak u wielu innych gatunków, występuje tu zjawisko przybierania atrakcyjnej szaty godowej.

więcej »

Kadr, który…: Mózgi, czyli gostek w szelkach
Agnieszka ‘Achika’ Szady

17 IX 2020

Ten kadr nie urzeka może graficzną urodą czy pomysłowością, ale ma inną zaletę. Mianowicie śmiałam się z niego przez pół dnia, oczywiście z przerwami.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: W stylu retro
Marcin Knyszyński

13 IX 2020

W jednym z poprzednich odcinków cyklu czytaliśmy „Azyl Arkham” – genialną opowieść o Batmanie, który, w zakamarkach najbardziej przerażającego szpitala psychiatrycznego w historii komiksu, szukał prawdy o własnej naturze. Był to pierwszy komiks Granta Morrisona, w którym zajął się postacią człowieka–nietoperza – dziś drugi, napisany zaraz potem na fali popularności „Azylu”. Gotham mierzy się z jednym z największych zagrożeń jakie kiedykolwiek wisiało nad miastem.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Czytała Krystyna Czubówna
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mózgi, czyli gostek w szelkach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szkot-kot w kilcie mini
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta – Lampa Kreślarska
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaorane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niezła babeczka z tej Jagi!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Handlarz towarów okcydentalnych
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Darth Vader, pies Pluto i wspominki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wyrwać chwasta
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Za witrażem szklanych marzeń
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Miejsca, które warto odwiedzić: Bliskie spotkania krowiego stopnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: A z jakiego to filmu?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (27)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrzyżowanie konia z pająkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ale co z tą papugą?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Latająca głowa księcia Neptuna
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Potworessy, katakumby i naukowczynie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ślub bednarki i drwala online
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koń się naprawdę uśmiał
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.