Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Chlup! do wody

Esensja.pl
Esensja.pl
Urodzinowa impreza Lou z komiksu Juliena Neela „Sielanka” kończy się spontaniczną kąpielą w basenie wszystkich uczestników. Ileż w tym obrazku żywiołowej, nieskrępowanej radości życia! I – cóż to, cóż to! – zamknięty w sobie ojciec Emilii porwał w objęcia jej matkę i ogniście ją całuje!

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Chlup! do wody

Urodzinowa impreza Lou z komiksu Juliena Neela „Sielanka” kończy się spontaniczną kąpielą w basenie wszystkich uczestników. Ileż w tym obrazku żywiołowej, nieskrępowanej radości życia! I – cóż to, cóż to! – zamknięty w sobie ojciec Emilii porwał w objęcia jej matkę i ogniście ją całuje!
W komiksie Juliena Neela „Lou: Sielanka” (który z entuzjazmem zrecenzowałam) wiele jest kadrów, które wzbudziły mój zachwyt niezwykle namacalnym oddaniem nastroju różnych pór dnia (i nocy) w letnie miesiące gdzieś na południowych wybrzeżach Francji. Autor z wielką pieczołowitością oddaje zmieniające się cienie, kolorystykę nieba i krajobrazu, dzięki czemu możemy niemal poczuć upał i zapach pinii, a w kadrach wieczornych usłyszeć granie cykad.
Opisałam już w tym cyklu kadr „Po imprezce”, przedstawiający nastoletnie bohaterki odsypiające „długie nocne rodaków rozmowy” nad basenem willi, do której rodzice Emilii zaprosili na wakacje jej przyjaciółki. Ten sam basen widzimy w jednym z końcowych kadrów tomiku: pod koniec urodzinowego przyjęcia Lou wszyscy obecni radośnie do niego wskakują lub wpychają się nawzajem. Ojciec Emilii kilka stron wcześniej wyznał mamie Lou, że zawsze marzył o przymierzeniu czapki majoretki – najwyraźniej pożyczenie tego nakrycia głowy coś w nim wyzwoliło, bo z wielkim zaangażowaniem całuje swoją żonę, na którą przez całą opowieść niemal nie zwracał uwagi (ich buntownicza córka najwyraźniej bardzo ten pocałunek aprobuje, sądząc po wyciągniętych w geście tryumfu ramionach).
Na przykładzie tego kadru doskonale widać te cechy rysunku Neela, które tak mi się spodobały: czysta, wyrazista kreska, żywe kolory (kładzione płaską plamą, bez kiczowatego komputerowego cieniowania tak lubianego przez niektórych twórców komiksów, szczególnie amerykańskich) oraz staranne oddanie gry świateł i cieni: na sylwetkach postaci w basenie kładą się chłodne odbicia światła w wodzie, widoczne również na okalających basen pnączach i spodniej stronie mostku, natomiast bohaterowie znajdujący się na górze obrysowani są konturami ciepłego blasku lampionów.
No i ta bijąca ze wszystkich twarzy wręcz namacalna radość… Aż chciałoby się do nich dołączyć. Nawet za cenę kąpieli w ubraniu.
koniec
13 lipca 2010

Komentarze

26 XII 2010   11:41:25

lol

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Droga bez końca
Marcin Knyszyński

24 V 2020

Przy okazji artykułu o „Yansie” wspomniałem pewną polską komiksową inicjatywę wydawniczą z końcówki lat osiemdziesiątych. „Komiks Fantastyka” był w tych czasach czymś absolutnie oszałamiającym i każdy trochę starszy polski fan historii obrazkowych dobrze wie o czym mowa. Początkowe numery cyklu, te jeszcze sprzed przemianowania go po prostu na „Komiks”, zdominowało trzech bohaterów: Funky Koval, Yans i ten najbardziej enigmatyczny i skomplikowany – Rork. Historia tajemniczego białowłosego (...)

więcej »

Najczarniejsze szwarccharaktery polskiego komiksu
Esensja Komiks

22 V 2020

Pamiętamy raczej tych dobrych i szlachetnych: Kajka i Kokosza, Tytusa, Romka i A′Tomka, kapitana Żbika, Funky′ego Kovala, wielkich bohaterów polskiego komiksu. Ale przecież dobro nie może istnieć bez zła, musi być przeciwwaga. Żadna z pozytywnych postaci nie mogłaby zaistnieć, gdyby nie miała odpowiednich adwersarzy. Dziś łamy Esensji oddajemy tym drugim, nierzadko bohaterom drugiego planu, ale przede wszystkim ważnym postaciom bez których fabuły komiksowe byłyby kompletne, bez których nie (...)

więcej »

Kadr, który…: Na chwałę imienia polskiego
Wojciech Gołąbowski

7 V 2020

Wśród licznych batalistycznych kadrów z komiksu „Rokitna 1915” są dwa pełnoplanszowe, w których połączono sylwetki postaci z graficzną informacją narracyjną. W tym drugim dwóch ułanów galopuje po mapie, planie bitwy. Spójrzmy jednak na ten pierwszy.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Na chwałę imienia polskiego
— Wojciech Gołąbowski

Darkseid is.
— Marcin Knyszyński

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Szczęście kruche jak porcelana, czyli dziwna niechęć do rysowania nóg
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas jest konstruktem umysłu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak rozpoznać nerwicę lękową
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Waiguoren w Ogrodzie Pokornego Zarządcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.