Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Posterunek policji

Esensja.pl
Esensja.pl
Zatłoczony, gwarny posterunek policji. Mnóstwo szczegółów, plastyczność zarówno postaci, jak i otoczenia. Ten rysunek po prostu żyje – i jego realizmu w niczym nie umniejsza fakt, że wszyscy obecni mają zwierzęce głowy…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Posterunek policji

Zatłoczony, gwarny posterunek policji. Mnóstwo szczegółów, plastyczność zarówno postaci, jak i otoczenia. Ten rysunek po prostu żyje – i jego realizmu w niczym nie umniejsza fakt, że wszyscy obecni mają zwierzęce głowy…
Cykl komiksowy “Blacksad” (Juan Diaz Canales i Juanjo Guarnido) od pierwszej chwili, kiedy się z nim zetknęłam, zrobił na mnie duże wrażenie bogactwem kadrów i precyzyjnym oddaniem wszystkich szczegółów. Gdybym miała powiedzieć, który kadr zrobił na mnie największe wrażenie, mogłabym podać od razu kilkanaście, jednak po namyśle zdecydowałam się na obrazek przedstawiający posterunek policji.
Ujęcie z góry, w jakich lubuje się Guarnido (i świetnie mu one wychodzą, że wspomnę tylko parę rysunków przedstawiających zabałaganiony gabinet prywatnego detektywa czy zwłoki płatnego mordercy spoczywające na schodach przeciwpożarowych) pokazuje nam typowy dzień pracy amerykańskich policjantów w dużym mieście – mniej więcej pół wieku temu, sądząc po strojach i scenerii. Widzimy wyprowadzanych w kajdankach podejrzanych, przeszklone kubiki, w których rozmaite osoby składają zeznania, oczekujące na ławeczce damy (być może lekkiej konduity, któż to wie), policjantów wysłuchujących poszkodowanego, wręczających sobie rozmaite dokumenty czy po prostu pilnujących porządku. Zwalista postać głównego bohatera jest w tym wszystkim niemal niewidoczna, zresztą jest on odwrócony tyłem do widza.
Niemal słyszymy panujący w pomieszczeniu gwar i pomimo braku dymków doskonale możemy wyobrazić sobie, co mogą mówić poszczególne osoby – mimika i gestykulacja doskonale wskazują, kto mówi “Panie władzo, to był moment!…” czy też “Niczego mi nie udowodnicie”, a kto “A więc powiada pan, że było ich kilku…” lub “Tylko nie próbuj żadnych sztuczek”.
Mój nieustający podziw budzi sposób, w jaki rysownik oddaje emocje postaci, a także przedstawia różne typy osobowości za pomocą… gatunków zwierząt – nerwowy inteligencik jest szczurem, a potężny bernardyn w roli policjanta budzi odruchowe zaufanie. Widok posterunku policji jak w soczewce pokazuje wszystkie najlepsze cechy komiksów o dzielnym detektywie Blacksadzie: od precyzyjnej kreski po realizm i “życiowość” przedstawioną tak, że w trakcie lektury nikt nie zastanawia się, dlaczego właściwie żaden ze zwierzaków nie ma ogona…
koniec
20 sierpnia 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
Marcin Knyszyński

18 X 2018

Czasem siła kadru komiksowego nie polega na samym obrazie, lecz na zaskoczeniu jakie wywołuje i na ilustrowanym twiście fabularnym. Taki właśnie jest pewien kadr z „Batmana” 8/93 Wydawnictwa TM-Semic.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: To była dziwna jesień…
Marcin Knyszyński

14 X 2018

16 października 1888 roku, dokładnie sto trzydzieści lat temu, George Lusk, przewodniczący Komitetu Czujności Dzielnicy Whitechapel w Londynie, dostał tajemniczy list, do którego dołączone było pudełko z zakonserwowanym kawałkiem ludzkiej nerki. List rozpoczynający się od słów „From Hell…”, jeden z setek, które dotarły tej dziwnej jesieni do Scotland Yardu i innych służb porządkowych Londynu, został po latach uznany za najpoważniejszego kandydata do listu od samego Kuby Rozpruwacza.

więcej »

Siedem wspaniałych: Lista mocno subiektywna
Marcin Knyszyński

12 X 2018

Każdy, nawet jeśli ma na półkach setki komiksów, książek czy filmów, potrafi wskazać te kilka, do których wraca regularnie, bez których nie wyobraża sobie swojej kolekcji. Wybrałem siedem komiksów, niekoniecznie czytanych tylko w dzieciństwie, kiedy to obcowanie z popkulturą wytrawia najtrwalsze obrazy w pamięci. Są tu też rzeczy poznane dopiero w dorosłym życiu, które trochę przewartościowały moje pojęcie o tym co jest naprawdę dobre. Moje siedem wspaniałych.

więcej »

Polecamy

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!

Kadr, który…:

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… Kocury i inne tygrysy
— Marcin Osuch

Blacksad: Marlowe komiksu do kwadratu
— Artur Długosz

Komiks 2001 w Polsce – podsumowanie
— Esensja

Krótko o komiksach: Styczeń 2002
— Marcin Herman, Paweł Nurzyński

Z tego cyklu

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Każda piękna kobieta musi być kotką
— Agnieszka Szady

Muzyka i maski
— Agnieszka Szady

Trzy spojrzenia na tom trzeci
— Wojciech Gołąbowski, Agnieszka Szady, Robert Wyrzykowski

Blacksad: Lepsze niż ciepłe bułeczki
— Artur Długosz

Tegoż autora

Krótko o komiksach: „Szła dziewczynka bardzo mała przez ciemny las…”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas przemian. We wszystkich aspektach.
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Białe oczka i uśmiechnięta paszcza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Bajecznie bogaci Azjaci
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Młodsza siostra scenarzysty
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Mission: Impossible - Fallout
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Iniemamocni 2
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Łabędziem w przestworza… w duchu Miyazakiego?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Ant-Man i Osa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Niezwykła podróż fakira, który utknął w szafie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.