Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Posterunek policji

Esensja.pl
Esensja.pl
Zatłoczony, gwarny posterunek policji. Mnóstwo szczegółów, plastyczność zarówno postaci, jak i otoczenia. Ten rysunek po prostu żyje – i jego realizmu w niczym nie umniejsza fakt, że wszyscy obecni mają zwierzęce głowy…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Posterunek policji

Zatłoczony, gwarny posterunek policji. Mnóstwo szczegółów, plastyczność zarówno postaci, jak i otoczenia. Ten rysunek po prostu żyje – i jego realizmu w niczym nie umniejsza fakt, że wszyscy obecni mają zwierzęce głowy…
Cykl komiksowy “Blacksad” (Juan Diaz Canales i Juanjo Guarnido) od pierwszej chwili, kiedy się z nim zetknęłam, zrobił na mnie duże wrażenie bogactwem kadrów i precyzyjnym oddaniem wszystkich szczegółów. Gdybym miała powiedzieć, który kadr zrobił na mnie największe wrażenie, mogłabym podać od razu kilkanaście, jednak po namyśle zdecydowałam się na obrazek przedstawiający posterunek policji.
Ujęcie z góry, w jakich lubuje się Guarnido (i świetnie mu one wychodzą, że wspomnę tylko parę rysunków przedstawiających zabałaganiony gabinet prywatnego detektywa czy zwłoki płatnego mordercy spoczywające na schodach przeciwpożarowych) pokazuje nam typowy dzień pracy amerykańskich policjantów w dużym mieście – mniej więcej pół wieku temu, sądząc po strojach i scenerii. Widzimy wyprowadzanych w kajdankach podejrzanych, przeszklone kubiki, w których rozmaite osoby składają zeznania, oczekujące na ławeczce damy (być może lekkiej konduity, któż to wie), policjantów wysłuchujących poszkodowanego, wręczających sobie rozmaite dokumenty czy po prostu pilnujących porządku. Zwalista postać głównego bohatera jest w tym wszystkim niemal niewidoczna, zresztą jest on odwrócony tyłem do widza.
Niemal słyszymy panujący w pomieszczeniu gwar i pomimo braku dymków doskonale możemy wyobrazić sobie, co mogą mówić poszczególne osoby – mimika i gestykulacja doskonale wskazują, kto mówi “Panie władzo, to był moment!…” czy też “Niczego mi nie udowodnicie”, a kto “A więc powiada pan, że było ich kilku…” lub “Tylko nie próbuj żadnych sztuczek”.
Mój nieustający podziw budzi sposób, w jaki rysownik oddaje emocje postaci, a także przedstawia różne typy osobowości za pomocą… gatunków zwierząt – nerwowy inteligencik jest szczurem, a potężny bernardyn w roli policjanta budzi odruchowe zaufanie. Widok posterunku policji jak w soczewce pokazuje wszystkie najlepsze cechy komiksów o dzielnym detektywie Blacksadzie: od precyzyjnej kreski po realizm i “życiowość” przedstawioną tak, że w trakcie lektury nikt nie zastanawia się, dlaczego właściwie żaden ze zwierzaków nie ma ogona…
koniec
20 sierpnia 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Za wysoką cenę
Wojciech Gołąbowski

20 II 2020

We „Wrześniu pułkownika Maczka” niewiele jest kadrów przykuwających wzrok. Ale „niewiele” nie znaczy „nie ma”.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Komiks nadmiaru
Marcin Knyszyński

16 II 2020

„Top 10” Alana Moore’a nie zawiera żadnych poważnych, filozoficznych treści. Nie próbuje nawet aspirować do miana wielkiego, ponadczasowego dzieła, czyli takiego statusu, jakie zupełnie mimowolnie osiągnęło kilka jego wcześniejszych powieści graficznych. „Top 10” to bezpretensjonalna rozrywka i zabawa gatunkiem – najzabawniejszy i najlżejszy w przekazie komiks „Maga z Northampton”.

więcej »

Kadr, który…: Bez zbędnych linii
Wojciech Gołąbowski

13 II 2020

Czy happy end może być szary, rozpływający się w strugach deszczu? Tak, jeśli to udana ucieczka tych, którym kibicujemy.

więcej »

Polecamy

Komiks nadmiaru

Niekoniecznie jasno pisane:

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 naj… Kocury i inne tygrysy
— Marcin Osuch

Blacksad: Marlowe komiksu do kwadratu
— Artur Długosz

Komiks 2001 w Polsce – podsumowanie
— Esensja

Krótko o komiksach: Styczeń 2002
— Marcin Herman, Paweł Nurzyński

Z tego cyklu

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

I dziesięć tuzinów pompek!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podnieść taki kamień to nic niezwykłego, czyli asteriksowe wspominki
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Każda piękna kobieta musi być kotką
— Agnieszka Szady

Muzyka i maski
— Agnieszka Szady

Trzy spojrzenia na tom trzeci
— Wojciech Gołąbowski, Agnieszka Szady, Robert Wyrzykowski

Blacksad: Lepsze niż ciepłe bułeczki
— Artur Długosz

Tegoż autora

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Przez bezdroża Tybetu z chińskim malarzem i nudną narracją
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mmm? Eee… Ach!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczówki rozgrzane do czerwoności
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdyby Dilbert pracował w Mordorze
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Najwięcej rozumu ma papuga
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który… może cię przygnieść
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Azaliż jestem stróżem brata mego? No nie bardzo, bo mam dopiero 10 lat…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Brokat, kocięta i tajni agenci
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (26)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.