Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Latające łóżko: w górę, w górę i dalej!

Esensja.pl
Esensja.pl
„Up, up and away!”, jak by powiedział Superman. W tym fragmencie komiksu „X-wing” podoba mi się niemal każdy kadr, więc wybór nie był łatwy. Ostatecznie jednak stanęło na niebanalnym użyciu szpitalnego łóżka.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Latające łóżko: w górę, w górę i dalej!

„Up, up and away!”, jak by powiedział Superman. W tym fragmencie komiksu „X-wing” podoba mi się niemal każdy kadr, więc wybór nie był łatwy. Ostatecznie jednak stanęło na niebanalnym użyciu szpitalnego łóżka.
Akcja komiksu rozgrywa się już po wydarzeniach przedstawionych w „Powrocie Jedi” – mimo zniszczenia Gwiazdy Śmierci rządy imperialne są dalekie od upadku, a gromadka dzielnych Rebeliantów musi uciekać przed szturmowcami. Ponieważ wrogowie zaskoczyli ich w trakcie wizyty w szpitalu u rannego kolegi, narzędziem ucieczki jest… antygrawitacyjne szpitalne łóżko, które najpierw służy jako pojazd, a następnie – po odstrzeleniu regulatora – jako swego rodzaju winda, unosząca pasażerów na szczyt dziwnej, roślinnej konstrukcji będącej siedzibą rozmaitych outsiderów.
Kadr jest długi i wąski, co podkreśla wrażenie wysokości: łóżko wraz z gromadką rebelianckich pilotów jest ukazane z góry, pod nim widnieją malutkie sylwetki szturmowców oraz oficera, który wyrazistą gestykulacją nakazuje im wdrapać się na górę. Kompozycja jest odpowiednio dynamiczna do sytuacji, a prosta, równa kreska sprawia, że rysunek, podobnie jak wszystkie w „X-wingu”, jest czytelny i wyraźny. W dodatku na plus Edvinowi Biukovicowi trzeba zaliczyć fakt, że postaci ludzkie rysuje z realistycznymi proporcjami (w przeciwieństwie do barczystych herosów z maleńkimi główkami, których często można spotkać w komiksach przygodowych, również z serii „Star Wars”).
koniec
25 września 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Droga bez końca
Marcin Knyszyński

24 V 2020

Przy okazji artykułu o „Yansie” wspomniałem pewną polską komiksową inicjatywę wydawniczą z końcówki lat osiemdziesiątych. „Komiks Fantastyka” był w tych czasach czymś absolutnie oszałamiającym i każdy trochę starszy polski fan historii obrazkowych dobrze wie o czym mowa. Początkowe numery cyklu, te jeszcze sprzed przemianowania go po prostu na „Komiks”, zdominowało trzech bohaterów: Funky Koval, Yans i ten najbardziej enigmatyczny i skomplikowany – Rork. Historia tajemniczego białowłosego (...)

więcej »

Najczarniejsze szwarccharaktery polskiego komiksu
Esensja Komiks

22 V 2020

Pamiętamy raczej tych dobrych i szlachetnych: Kajka i Kokosza, Tytusa, Romka i A′Tomka, kapitana Żbika, Funky′ego Kovala, wielkich bohaterów polskiego komiksu. Ale przecież dobro nie może istnieć bez zła, musi być przeciwwaga. Żadna z pozytywnych postaci nie mogłaby zaistnieć, gdyby nie miała odpowiednich adwersarzy. Dziś łamy Esensji oddajemy tym drugim, nierzadko bohaterom drugiego planu, ale przede wszystkim ważnym postaciom bez których fabuły komiksowe byłyby kompletne, bez których nie (...)

więcej »

Kadr, który…: Na chwałę imienia polskiego
Wojciech Gołąbowski

7 V 2020

Wśród licznych batalistycznych kadrów z komiksu „Rokitna 1915” są dwa pełnoplanszowe, w których połączono sylwetki postaci z graficzną informacją narracyjną. W tym drugim dwóch ułanów galopuje po mapie, planie bitwy. Spójrzmy jednak na ten pierwszy.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Na chwałę imienia polskiego
— Wojciech Gołąbowski

Darkseid is.
— Marcin Knyszyński

Za wysoką cenę
— Wojciech Gołąbowski

Bez zbędnych linii
— Wojciech Gołąbowski

Rejtan w kosmosie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Troll żywemu nie przepuści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jej zaufać w jednym
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Normalnyłeb Typoworęki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przez przednią szybę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie każdy bohater nosi pelerynę
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Koń się naprawdę uśmiał
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szczęście kruche jak porcelana, czyli dziwna niechęć do rysowania nóg
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas jest konstruktem umysłu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krew, seks i zaczarowane smartfony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak rozpoznać nerwicę lękową
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mamuśka górą! (erpegowcy trochę też)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Podróż na wschód: Waiguoren w Ogrodzie Pokornego Zarządcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech się mury pną do góry, niech kominy mają pion…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.