Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Inne światy

Esensja.pl
Esensja.pl
Pomysł światów alternatywnych nie był niczym nowym. Spotkania z ich mieszkańcami odbywały się przecież na łamach serii Justice League of America.

Tomasz Sidorkiewicz

Inne światy

Pomysł światów alternatywnych nie był niczym nowym. Spotkania z ich mieszkańcami odbywały się przecież na łamach serii Justice League of America.
Pomysł światów alternatywnych nie był niczym nowym. Spotkania z ich mieszkańcami odbywały się przecież na łamach serii Justice League of America. Ale nawet te światy w mniejszym lub większym stopniu osadzone były we wszechświecie DC. Po Wielkim Sprzątaniu w roku 1986 chaos panujący w komiksach DC Comics został zlikwidowany. Olbrzymie ilości równoległych wszechświatów zniknęły z komiksowej historii. Niektóre z nich popadły w zapomnienie, niektóre zostały zaadoptowane do wykorzystania w jednej, spójnej linii czasowej uniwersum DC. Wszystko wskazywało na to, że alternatywne światy nieprędko powrócą. A jednak...
Pierwsze ślady pojawiły się - o dziwo - już w tej samej serii, która miała uporządkować wspomniany bałagan. W "Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach" (Crisis on Infinite Earths) wśród wielu dotychczasowych bohaterów debiutował Blue Beetle (Niebieski Żuk). Pojawił się w świecie DC jako pierwszy przedstawiciel grupy postaci odkupionych od Charlton Comics - zamaskowanych pogromców złaByli wśród nich m.in. Captain Atom, The Question i Aqq. Wydawnictwo systematycznie wprowadzało nowe postacie w świat pełen innych superbohaterów.
Jeszcze w tym samym roku, w którym zakończył się "Kryzys", na rynku pojawił się album, którego scenariusz naruszył główną ideę "Kryzysu" i Wielkiego Sprzątania. W opowieści pojawiły się alternatywne wersje postaci z Charlton Comics. Byli to "Strażnicy" (Watchmen) Alana Moore′a. Peacemaker, Captain Atom, Phantom Lady, The Question, Peter Cannon - Thunderbolt oraz Blue Beetle zostali zaadoptowani do nowej rzeczywistości. Zmienionoich imiona, wygląd, zweryfikowano moce i możliwości, ale fani komiksów Charlton Comics poznali swoich ulubieńców. Ziarna zostały zasiane. Okazało się, że można zrobić dobrą historię wykorzystując w niej znane już, choć zmodyfikowane postaci.
Kolejnym krokiem był "Powrót Mrocznego Rycerza" (The Dark Knight Returns) Franka Millera. Tym razem scenarzysta zabrał się za istniejącą w uniwersum DC postać Batmana. Korzystając z okazji, jaką stwarzało Wielkie Sprzątanie, opisał przyszłość Mrocznego Rycerza. Postacie znane czytyelnikom występowały w nietypowych dla siebie sytuacjach, a zgrabnie dawkowane elementy przyszłości zapowiadały zmiany. Komiks jeszcze przez lata traktowany był jako przepowiednia tego, co stanie się z historiami w regularnych miesięcznikach z Batmanem w roli głównej.
Minęło kilkanaście miesięcy. W 1988 roku świat obchodził setną rocznicę brutalnych morderstw londyńskich prostytutek, a rok później na półkach z komiksami pojawiła się kolejna nietypowa pozycja - "Gotham w świetle lamp gazowych" (Gotham by Gaslight). Mimo iż pozbawiona charakterystycznego logo "Elseworlds", stanowiła nieoficjalną zapowiedź całej linii komiksów. W Gotham by Gaslight Batman, jakiego znają czytelnicy, jeszcze nie istnieje. Akcja albumu rozgrywa się na początku XX wieku, w kilka lat po atakach Kuby Rozpruwacza. Opowieść o Gotham City sprzed stu lat została nastrojowo rozrysowana przez Mike′a Mignolę, z tuszami Craiga P. Russella.Mimo prostego, żeby nie powiedzieć - prymitywnego - scenariusza, "chwyciła". Promowana na fali zainteresowania zbrodniami enigmatycznego zabójcy trafiła do fanów Batmana.
W 1991 roku zaistniały trzy kolejne projekty, tym razem już z oficjalnym logo "Elseworlds" na okładce. Batman: Master of the Future był bezpośrednią kontynuacją Gotham by Gaslight. Batman: Holy Terror z ilustracjami Norma Breyfogle′a - opowieścią o Ameryce, w której lord-protektor Olivier Cromwell żył nieco dłużej niż w naszej rzeczywistości, co zaowocowało utrzymaniem instytucji Inkwizycji do naszych czasów.
W Batman & Dracula: Red Rain - ostatnim i najgrubszym (prawie 100 stron) z komiksów nowej fali - dzięki nastrojowym ilustracjom Kelley′a Jonesa czytelnicy mogli obserwować Batmana podczas polowania na wampiry. Z czasem, album ten doczekał się kontynuacji: Batman: Bloodstorm oraz Batman: Crimson Mist. Tomy liczące blisko 120 stron każdy prezentowały dalsze losy bohatera z alternatywnej rzeczywistości: jego przemiany w wampira, a także śmierć i powrót zza grobu. Kelley Jones - jako spec od komiksów grozy - popełnił jeszcze Batman: Dark Joker - the Wild oraz czteroczęściowy Batman: Haunted Gotham.
Równie mrocznie bywało również w Batman: Nevemore - pięcioczęściowym komiksie Guya Davisa, w którym główny bohater spotyka i staje się inspiracją dla Edgara Allana Poe. Natomiast w Batman: The Doom That Came To Gotham Mike Mignola i Troy Nixey podjęli próbę zaadoptowania Batmana do rzeczywistości i klimatów związanych z twórczością H. P. Lovecrafta. Batman: Castle of the Bat to wariacja na temat Frankensteina, gdzie zrozpaczony Bruce Wayne próbuje ożywić swojego ojca. Zaś The Superman Monster spotykamy się z innym ujęciem tego samego motywu. Tym razem kapsuła z martwym dzieckiem z planety Krypton ląduje pod koniec XIX wieku w pobliżu Gotham City, a szalony naukowiec - Lex Luthor rzecz jasna - przy pomocy technologii z Kryptona podejmuje próbę ożywienia przybysza. W malowanym Batman/Houdini: The Devil′s Workshop, komiksie stanowiącym trzecią już opowieść osadzoną w rzeczywistości z Gotham by Gaslight Mroczny Rycerz spotyka zarówno słynnego sztukmistrza, jak i wiktoriańską wersję Jokera.
Komiksy z charakterystycznym znaczkiem Elseworlds pojawiały się coraz częściej. Na szczęście nie wszystkie stanowiły adaptacje znanych utworów literackich. Z czasem, również inne postacie wszechświata DC doczekały się swoich "alternatywnych" historii. Trzy klasyczne, czarno-białe filmy z epoki kina niemego zostały zaadoptowane przez Teda McKeevera w komiksowej trylogii Superman: Metropolis, Batman: Nosferatu i Wonder Woman: The Blue Amazon. Superman: War of the Worlds eksplorował wątki z powieści "Wojna światów" H. G. Wellsa, a JLA: The Island of Dr. Moreau zajął się swobodną adaptacją innej powieści tegoż autora, w której role członków Ligi Sprawiedliwości odgrywają zmodyfikowane genetycznie zwierzęta.
Bohaterów świata DC rzucano w rozmaite światy. W Batman: Book of the Dead Batman musi stawić czoło dziedzictwu pozostawionemu przez egipskich bogów. W Catwoman: Guardian of Gotham role zostały odwrócone: to Catwoman jest obrońcą miasta, w którym grasuje nieuchwytny Batman. Bohaterowie odwiedzili wiele epok historycznych. Batman - The Blue, the Grey and the Bat opowiadał o przygodach Batmana w alternatywnej wersji Dzikiego Zachodu. Z kolei Superman: A Nation Divided to przygody Supermana w czasach wojny secesyjnej. Green Lantern: 1001 Emerald Nights to - jak można się domyślać - przygoda młodego rybaka, Ala Jhor Dana z pewnym dżinem zamieszkującym zieloną lampę.
Superman: Kal opowiada o wersji rzeczywistości, w której kapsuła z młodym przybyszem z Kryptona wylądowała na Ziemi w czasach średniowiecznych. Podobny chwyt stosowany był wielokrotnie. Kapsuła lądowała w Związku Radzieckim (Superman: Red Son), na Apokolips - planecie rządzonej przez złowrogiego Darkseida (Superman: Dark Side), w czasach rewolucji przemysłowej (JLA: Age of Wonder), w Gotham City, gdzie odnaleziona została przez państwa Wayne (Superman: Speeding Bullets). Wersje alternatywne obejmują również światy, w których wszyscy ziemscy mężczyźni zginęli (JLA: Created Equal) albo takie, w których Superman staje się znaną gwiazdą koszykówki (Superman, Inc). Czytelnicy doczekali się też wersji quasi-mangowej - Titans: Scissors, Paper, Stone.
Pojawiały się coraz to nowe projekty. Kulminacją tego zjawiska okazał się rok 1994, w którym wszystkie specjalne coroczne wydania miesięczników otrzymały jeden mianownik - Elseworlds właśnie. Dwa lata później wydawnictwo DC zdecydowało się na podobny krok. Tym razem akcja Annuali roku 1996 rozgrywała się w jednym wspólnym alternatywnym wszechświecie. Seria została zatytułowana Legends of the Dead Earth. Ze względu na krótkie terminy i narzucony twórcom temat, wyniki eksperymentu były dość nierówne. Obok opowieści znakomitych, zdarzały się całkowite nieporozumienia. Na szczęście wydawcy nie zrezygnowali z cyklu, ograniczyli jedynie częstotliwość ukazywania się kolejnych albumów - i postawili na jakość.
Wiele opowieści doczekało się długodystansowych serii. Do serii grozy Kelley′a Jonesa i filmowego cyklu McKeevera dołączyły inne. Generations tworzony przez Johna Byrne′a to najbardziej rozciągnięta w czasie opowieść alternatywna. Każdy epizod rozgrywa się w kolejnej dekadzie. Kiedy piszę te słowa, w Stanach dobiega końca trzecia seria tego cyklu. Malowana przez Alexa Rossa seria Kingdom Come doczekała się kontynuacji w postaci The Kingdom, a ta z kolei otworzyła twórcom furtkę do światów równoległych (szczegóły o obu seriach w kolejnych częściach Nieskończonych Ziem). Kolejne projekty w przygotowaniu.
Oprócz serii z logo Elseworlds na okładce, warto odnotować inne alternatywne opowieści. Komiksy z cyklu Tangent Comics miały co prawda znane tytuły (m. in. Superman, Green Lantern, Wonder Woman), ale na tym się kończyło. Twórcy otrzymali zadanie stworzenia całkiem nowych postaci, opartych tylko na istniejących już nazwach własnych. Pomysł realizowany w ramach tak zwanych "piątych tygodni" doczekał się dwóch rzutów (w sumie pojawiło się kilkanaście komiksów) i zginął śmiercią naturalną.
Podobną ścieżką poszedł Stan Lee - jedna z legend komiksów i podwalin konkurencyjnego wydawnictwa - Marvel Comics. W dwunastotomowej serii, której tytuły zaczynały się od Just Imagine Stan Lee... , komiksowy weteran, wraz z gromadą uznanych rysowników (wśród nich pojawili się między innymi Jim Lee, Dave Gibbons, John Byrne, Chris Bachalo, czy John Cassaday), stworzył swój własny wszechświat, który zaludniały postacie o znajomo brzmiących imionach. Pojawiali się tam Superman, Batman, Flash i cała reszta świata bohaterów DC.
Warto wspomnieć jeszcze o jednym z projektów Realworlds. W ramach tego cyklu pojawiły się cztery opowieści rozgrywające się w naszej rzeczywistości i opowiadające o ludziach, na których wpłynęły przeczytane komiksowe lektury.
Jeśli jesteśmy już przy Marvel Comics, właśnie w tym wydawnictwie, znacznie wcześniej niż ktokolwiek choćby pomyślał o Elseworlds, co miesiąc ukazywały się zeszyty z cyklu "What if..."; eksplorowały kierunki, w jakich -hipotetycznie -mogła potoczyć się historia świata zamieszkanego przez Spider-Mana, X-Men i resztę bohaterów Marvela.
Cykl "Nieskończone Ziemie" skupia się jednak na wszechświecie DC. Wróćmy zatem do niego.
Na większości komiksów z cyklu możemy przeczytać: "W Elseworlds bohaterowie zmieniają swoje normalne otoczenie i trafiają w nietypowe miejsce i czas. Niektóre z tych miejsc istniały lub mogły istnieć, inne z kolei zaistnieć nie mogły, nie potrafiły lub nie powinny. W efekcie otrzymujemy historie, w których znani bohaterowie objawiają nam się w nowym świetle." Zostało nam jeszcze wiele rzeczywistości, które warto odwiedzić...
W kolejnej części Nieskończonych Ziem przyjrzymy się wydarzeniom, które sprawiły, że kontinuum czasowe świata komiksów z DC kolejny raz stało się bardziej skomplikowane. Przyjrzymy się erze mega-crossoverów...
Pełen spis komiksów z cyklu Eleseworlds można znaleźć na stronie: http://www.eskimo.com/~tegan/aqua/else/
koniec
1 grudnia 2003
Nieskończone Ziemie cz. 3: Elseworlds

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Świat oszalał
Paweł Ciołkiewicz

23 IX 2021

Krótko ostrzyżona kobieta w czerwonej koszulce i niebieskich spodniach wspina się po linie w zatłoczonej sali gimnastycznej. Niech nie zwiedzie was jej wygląd mola książkowego. Owszem, literatura ją pasjonuje, ale to ćwiczenia fizyczne są jej prawdziwym żywiołem. Biega, skacze, rozciąga się, jeździ na rowerze i robi wiele innych bezproduktywnych rzeczy. Tak jak ludzie, którzy ją otaczają. Wspinaczka, ćwiczenia na rurze, dźwiganie ciężarów, kalistenika, to tylko mały wycinek współczesnej kultury (...)

więcej »

10 naj...: Żółty, jesienny liść
Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 IX 2021

Esensja postanowiła uczcić pierwszy dzień jesieni przeglądem komiksowych kadrów poświęconych tej porze roku. Okazuje się, że nie jest ona zbyt popularna wśród komiksiarzy, ale kilka nastrojowych rysunków udało nam się znaleźć.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Wszechświat to za mało
Marcin Knyszyński

19 IX 2021

Wszyscy fani komiksu superbohaterskiego wiedzą kim jest Thanos. Zresztą nie tylko oni, w końcu filmy kończące trzecią fazę Marvel Cinematic Universe były jednymi z najbardziej kasowych produkcji w historii kina. Wielka filmowa „wojna bez granic” ma swój fabularny pierwowzór w komiksach Marvela sprzed trzydziestu lat – dziś cofniemy się w czasie i udamy właśnie tam, gdzie na kartach opowieści obrazkowych Thanos zwarł się w pojedynku z superbohaterami Marvela. Stawką – całe istnienie.

więcej »

Polecamy

Kumpel Mickiewicza

Polscy podróżnicy:

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Potrawka z napletka
— Tomasz Sidorkiewicz

Demony nie umierają
— Tomasz Sidorkiewicz

Wilkołaki i Magiczne Rękawice
— Tomasz Sidorkiewicz

Steamfantasy
— Tomasz Sidorkiewicz

Wszyscy zostaniecie nababieni
— Tomasz Sidorkiewicz

A krew demonów jest nadal zielona
— Tomasz Sidorkiewicz

Veni. Vidi. I co dalej?
— Tomasz Sidorkiewicz

Z czaszką w tle
— Tomasz Sidorkiewicz

Obietnica przygody
— Tomasz Sidorkiewicz

Raz na 4000 lat
— Tomasz Sidorkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.