Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Pierre Christin

Pierre Christin<br> ©Dargaud
Pierre Christin
©Dargaud
ImięPierre
NazwiskoChristin

Biografia Pierre′a Christina

Esensja.pl
Esensja.pl
W szerokim komiksowym świecie jest wielu dobrych scenarzystów. Każdy miłośnik komiksu ma oczywiście swoich ulubieńców. Gdyby na łódzkim festiwalu zadać proste pytanie: „Wymień najlepszych scenarzystów komiksowych…” – na pewno padłoby wiele nazwisk: Jodorowsky, Moore, Gaiman, Van Hamme… W tym gronie znalazłby się także Christin. Pierre Christin.

Daniel Gizicki

Biografia Pierre′a Christina

W szerokim komiksowym świecie jest wielu dobrych scenarzystów. Każdy miłośnik komiksu ma oczywiście swoich ulubieńców. Gdyby na łódzkim festiwalu zadać proste pytanie: „Wymień najlepszych scenarzystów komiksowych…” – na pewno padłoby wiele nazwisk: Jodorowsky, Moore, Gaiman, Van Hamme… W tym gronie znalazłby się także Christin. Pierre Christin.

Pierre Christin

Pierre Christin<br> ©Dargaud
Pierre Christin
©Dargaud
ImięPierre
NazwiskoChristin
Pierre Christin urodził się na przedmieściach Paryża, w lipcu 1936 r. Jego kolegą ze szkolnej ławki był Jean-Claude Mézieres. Echa tej przyjaźni zaważyły na dalszym życiu przyszłego scenarzysty. Christin ukończył wydział nauk politycznych na słynnej paryskiej Sorbonie (napisał tam pracę doktorską na temat „Rozmaitości: literatura biedoty”), po czym ruszył do Ameryki. Tam został wykładowcą literatury francuskiej na uniwersytecie w Salt Lake City, w stanie Utah. Tymczasem Mézieres, który próbował już swych sił w komiksie, również udał się za wielką wodę by zostać… kowbojem. „Starzy” przyjaciele spotkali się w Stanach, zrealizowali razem film dokumentalny o sytuacji Afroamerykanów i w końcu Mézieres namówił Christina do wspólnej próby stworzenia komiksu. Tak powstała sześciostronicowa historia „le Rhum du Punch”. Podział ról był oczywisty: stroną fabularną zajął się Christin (pod pseudonimem Linus, którego będzie używał jeszcze przez jakiś czas), zaś graficzną – Mézieres. Opowiadanie to ukazało się w 1966 r. na łamach magazynu „Pilote”. Tak rozpoczęła się długa współpraca tych dwóch twórców. Jej najważniejszym owocem był cykl o tytule „Valerian"…
Obydwaj przyjaciele wrócili do Francji. Christin objął katedrę dziennikarstwa na uniwersytecie w Bordeaux. Ale nie prożnował na polu komiksowym. Wspólnie z Mézieres′em wymyślili komiks fantastyczno-naukowy, który początkowo drukowany był w odcinkach w „Pilote”, ale wkrótce zaczął ukazywać się w formie samodzielnych albumów. Wtedy właśnie powstaje postać Valeriana – „agenta czasoprzestrzennego”, którego najważniejszym zadaniem jest strzec porządku czasoprzestrzeni. Jego macierzystym czasem jest druga dekada dwudziestego siódmego stulecia. Do tego momentu stosunki gospodarczo-polityczne we wszechświecie uległy drastycznej modyfikacji. Ziemia prowadzi rozliczne działania kolonizacyjne, kontakty handlowe, zaś jej stolicą jest metropolia przyszłości – Galaxity. Towarzyszką przygód Valeriana jest Laurelina, obdarzona licznymi wdziękami kobieta, którą bohater poznaje podczas jednej ze swoich misji w czasy średniowiecza. Ale Laurelina to nie jedynie piękny dodatek do swojego partnera. Jest bohaterką bardzo wyrazistą, która kieruje się własnym rozsądkiem i często staję się kluczową postacią danego albumu (np. w „Ambasadorze cieni”).
Seria o przygodach dwójki agentów stała się jedną z najciekawszych pozycji w komiksowym odłamie science-fiction. Były to jedne z pierwszych francuskojęzycznych komiksów z tego gatunku. Christin bardzo umiejętnie żongluje tematami, bo mamy tu wątki czysto socjologiczne i społeczne, ale jest również dużo porywającej akcji, okraszonej niebanalnym humorem. Oprócz tego scenarzysta wykazuje dużą swobodę w tworzeniu kosmicznych światów, prezentuje również mnogość rozwiązań fabularnych, które, choć czasem zaskakują swoją prostotą, bardzo dobrze sprawdzają się w całościowej perspektywie. Jednocześnie Christin potrafi stworzyć bardzo autentycznych bohaterów, których przeciwstawia sobie, co powoduje zabawne konsekwencje. Zestwienie Valeriana, typowego mężczyzny, który nie boi się działania, ale bywa leniwy, zarozumiały i lubi czasem troszkę wypić, oraz Laureliny, kierującej się własną, często pokrętną logiką, dążącej do celu kobiecymi spodobami, wypada przekonywająco. Dotychczas ukazało się osiemnaście tomów serii, a także trzy albumy specjalne: album zerowy „les Mauvais reves” („Złe sny”), gdzie przedstawione jest pierwsze spotkanie Valeriana i Laureliny; „les Habitants du ciel: Atlas cosmique de Valérian et Laureline” („Mieszkańcy niebios: Atlas kosmiczny Valeriana i Laureliny”) będący swoistą, bogato ilustrowaną encyklopedią wszechświata agentów czasoprzestrzennych; a także album zbierający krótkie historie o naszych bohaterach – „Par les chemins de l′espace” („Przez kosmiczne szlaki”). Na podstawie „Valeriana” został też zrealizowany film animowany.
Ale „Valerian” nie był jedynym efektem współpracy na linii Christin – Mézieres. Stworzyli oni razem również książkę zatytułowaną „Lady Polaris”, do której Mézieres wykonał ilustracje. Oprócz tego autorzy wspólnie z Philippe′em Aymondem, Philippe′em Chapellem i Hugues′em Labiano stworzyli czteroksiąg „Canal Choc” („Kanał Szok”).
Christin współpracował z wieloma rysownikami, ale chyba specjalnie upodobał sobie dwóch: wspominanego już Mézieres′a oraz Enkiego Bilala. To właśnie z autorem „Trylogii Nikopola” stworzył tak ciekawe komiksy jak choćby znane u nas „Polowanie” czy „Falangi czarnego porządku”, ale również wiele innych. Większość z nim należy do cyklu „Legendy współczesności”, w której autor przedstawiał istotne społeczno-polityczne zagadnienia epoki, nadając im często fantastyczny wymiar. Scenarzysta w bardzo poważny sposób podchodził w tych komiksach do takich zagadnień jak człowieczeństwo, niejednoznaczność polityki, wolność czy przyjaźń. Opowieści te pełne są metafizycznej zadumy nad losem człowieka w obecnym świecie, pokazują również mroczne strony bohaterów, którzy w dążeniu do celu potrafią być bezwzględni i wyrachowani. Christin unika jednak udzielania jednoznacznych, odpowiedzi, przedstawiając swoich protagonistów jako osoby o złożonej psychice i niebanalnych motywacjach. Tylko pozornie są oni pionkami na szachownicy życia, gdyż każdy z nich ma możliwość wyboru. Wielu z nich okazuje się jednak być oportunistami, psychologicznie zniewolonymi przez swych przełożonych, wrogów, czy panujący w nich świecie model społeczny. Rysunki Bilala idealnie wpasowują się w tak poważny ton historii, co jedynie podkreśla, jak bardzo ci dwaj twórcy się uzupełniają. Ich współpraca przeniosła się również na inny grunt: Bilal zilustrował kilka powieści Christina, razem pracowali też nad filmem „Bunker Palace Hôtel” – obrazem, którego pewnie nigdy w Polsce nie zobaczymy…
Christin współtworzył jeszcze wiele komiksów. Były to zarówno komiksy przygodowe („4x4”), detyktywistyczne („Agence Hardy”), obyczajowe („la Sultane blanche”), polityczne. Współpracował też z wieloma rysownikami (m.in. Goetzinger, Aymond, Tardi, Boucq). Wynikiem tej współpracy jest m.in. cykl ilustrowanych korespondencji z jego licznych podróży po świecie. Jest również autorem sztuk tetaralnych i powieści oraz patronem antologii komiksowej „Przełom” wydanej po upadku berlińskiego muru. W tym zbiorze prac możemy znaleźć komiksy m.in. Sienkiewicza, Moebiusa, Bilala, a także Parowskiego i Polcha.
Jak każdemu scenarzyście, tak i Christinowi zdarzały się komiksy lepsze i gorsze. Wypracował on sobie jednak miejsce w czołówce europejskich scenarzystów. Pozostaje mieć nadzieje, że także i my będziemy mieli możliwość zapoznania się z całością jego dorobku.
koniec
1 listopada 2003
Na podstawie: www.kazet.prv.pl; www.humano.com; www.noosfere.org; „Dictionnaire mondial de la bande dessinée”

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niekoniecznie jasno pisane: Pajęcze lata Todda McFarlane’a
Marcin Knyszyński

18 VIII 2019

Dzisiaj coś dla osób, które w latach dziewięćdziesiątych czekały co miesiąc z niecierpliwością na nowe komiksy TM-Semic. Pamiętacie swój pierwszy? Ten, od którego zaczęła się Wasza przygoda? Ja pamiętam. To był marzec 1991 roku – na okładce, jakiś latający koleś z wąsikiem, ubrany w zielony kombinezon i złoty hełm, strzelał do Spider-Mana w czarnym kostiumie. Komiks ten był szczególny nie tylko dla mnie – był to również pierwszy odcinek serii o człowieku-pająku narysowany przez legendarnego (...)

więcej »

Po komiks marsz: Sierpień 2019
Esensja Komiks

9 VIII 2019

Sezon ogórkowy nie wpłynął negatywnie na rynek komiksowy. W sierpniu pojawi się dużo ciekawych pozycji. Nasze typy znajdziecie poniżej.

więcej »

Nie przegap: Lipiec 2019
Esensja

31 VII 2019

Połowa wakacji za nami, przypomninamy więc co zrecenzowaliśmy w lipcu.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Na marginesie scenariusza #1
— Daniel Gizicki

Na północy krew z rozbitych czaszek bucha
— Daniel Gizicki

Letnie dni
— Daniel Gizicki

Narkotyki i poszukiwania
— Daniel Gizicki

Wspaniały komiks!
— Daniel Gizicki

Młodociani turpiści?
— Daniel Gizicki

Czy na sali jest korekta?
— Daniel Gizicki

Wojny robotów
— Daniel Gizicki

Dla fanów Naruto
— Daniel Gizicki

Uwaga, kiepścizna!
— Daniel Gizicki

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.