Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Naj... Piraci z komiksu

Esensja.pl
Esensja.pl
Przypomnijmy: co jakiś czas będziemy wybierać spośród setek komiksów wyróżniające się dziesiątki lub piętnastki bohaterów, scen, kadrów, pomysłów, czy innych stworów. W poprzednim numerze prezentowaliśmy listę najbardziej gorących dziewczyn na lato. Dziś czas na piratów.

Esensja Komiks

Naj... Piraci z komiksu

Przypomnijmy: co jakiś czas będziemy wybierać spośród setek komiksów wyróżniające się dziesiątki lub piętnastki bohaterów, scen, kadrów, pomysłów, czy innych stworów. W poprzednim numerze prezentowaliśmy listę najbardziej gorących dziewczyn na lato. Dziś czas na piratów.
Wyobraźnię elektryzowali niemal zawsze - prowadzili niebezpieczne, burzliwe, pracowite i tajemnicze życie. O ich fortunach, okrutności i wyspach skarbów krążyły legendy. Przez lata rozszerzył się obszar ich zainteresowań - piraci pojawili się na drogach, w powietrzu, w kosmosie czy internecie. Ale mórz i oceanów nie porzucili.
Oto nasza dziesiątka.
Piraci z Jomsborga (Kajko i Kokosz)
Działają w myśl starej zasady: najpierw strzelaj, potem pytaj o co chodzi. Podczas spotkania na morzu staranują twoją łódź, a potem zaproszą do siebie (pod warunkiem, że masz skierowanie na wczasy!). Wizyta w ich warowni godna jest polecenia przede wszystkim miłośnikom sportów ekstremalnych. Podopieczni Jarla Bjorna nie stronią bowiem od rozrywki. Z lubością pokibicują... niedźwiedziowi goniącemu za schwytanym gościem. Mają też handlową żyłkę. Pójdą na daleko idące ustępstwa, ale dopiero wtedy, gdy zwietrzą dobrą okazję do zarobku. Nie odpuszczają nikomu -jeśli ktoś nadepnie im na odcisk, popłyną za nim choćby na koniec świata.
Piraci z podziemnej organizacji (Antresolka profesorka Nerwosolka)
Lepiej nie stawiać im oporu! Są zamaskowani, niesłychanie porywczy i na dodatek mają szefa z podobnym temperamentem. Szast - prast! Właśnie porwał gazetę! Dysponują niezwykłą bronią - argumentami. Ekstremalnie niebezpieczni, ale też szarmanccy. Przypadkowo spotkaną kobietę bez chwili zwłoki porwą w taneczne pląsy. To piracka elita - porywają się jedynie na naukowców. Wykształceni - swoje techniki wzorują na najlepszych, a konkretnie od czasu, gdy Entomologia Motylkowska wręczyła im terrorystyczny podręcznik "Porwanie w Tiutiurlistanie". Szast - prast!
Piraci galaktyczni (Burton i Cyb)
Tradycjonaliści, ekshibicjoniści i handlarze pełną gębą. Co sześć słonecznych cykli na publiczną licytację wystawiają swoje łupy zdobyte podczas napadów na bogatych kupców. Trochę sentymentalni - czasy popędziły do przodu, a oni wciąż obdarci, zarośnięci, jednoocy i - co skutecznie powstrzymuje wszelkie dalsze komentarze - uzbrojeni po zęby. Braki w uzębieniu (wiadomo, efekt galaktycznego szkorbutu) rekompensują krewkimi reakcjami i niezwykłym poczuciem humoru. Uważajcie na kręcące się wśród nich galaktyczne piratki, swoja figurą przypominające enerdowskie oszczepniczki! Nie wiedzieć czemu alergicznie reagują na szczypanie w zadek...
Piraci z Vertiga Bas (Storm)
Dobrze zorganizowani i liczni - w swoje władanie wzięli Vertiga Bas, jedną z planet. Dziwne to miejsce, gdzie za zadawanie pytań i wszczynanie bójek można zostać wystrzelonym w kosmos. A tam czają się już drapieżne kaczki, podróżujące przez przestrzeń wieloryby, inne wątpliwej jakości przyjemności oraz... rzecz jasna piraci. Ci skrzętnie latającego delikwenta przyjmą na pokład, by chwilę później sprzedać handlarzom niewolników. Ryzyko niewielkie, zarobek szybki. Tutejsi korsarze poruszają się, jak na międzygalaktycznych rabusiów przystało, w tradycyjny sposób - okrętami.
Piraci z Karaibów (El Cazador)
Piracki wzór - pływają, rabują, porywają, uciekają, łupią, palą, grabią i mordują. Doskonale znają karaibskie sztormy, bezwzględność rekinich szczęk, huk armatnich salw, ostrza białej broni, smród palonego prochu i pieczenie skóry przemywanej słoną oceaniczną wodą. Zdecydowanie należą do grupy tych ludzi, których nikt nie chciałby spotkać podczas długiej, samotnej podróży po komiksowych wodach.
Piraci apokaliptyczni (Pielgrzym)
Uparta banda, która zdecydowała się nie opuszczać macierzy. Znaczy morza. Oceanu. A konkretnie jego dna. Mają po trzykroć pecha - woda wyschła, ludzi pozostało na planecie niewielu i nie ma szans na spotkanie Mad Maxa. Jednak zawzięta banda, którą dyryguje Castenado, nie zamierza szybko odpuścić. Oni wiedzą, że w ich postapokaliptycznym świecie szansa na nakręcenie kolejnego odcinka przygód szalonego eksgliniarza jest... realna?
Piłaci, po płostu piłaci (Asterix)
Lizusy, zamiast atakować - wolą oddać (bo nigdy nic nie wiadomo) hołd podpływającemu wrogowi. Gdy w prezencie otrzymują admiralską galerę nie namyślają się zbyt długo - biorą wszystko, co los rzuci w ich pirackie ręce. Eksperymentatorzy - korzystają wprawdzie z konwencjonalnego i w miarę ekologicznego napędu (wioślarze), ale nie potrafią go odpowiednio stuningować (Bambo). Na kozie rogi! Nie mają nawet krztyny dobrych pomysłów! Aquafile - kiedy tylko maja okazje porzucają łajbę na rzecz morskich kąpieli. A zatem: nunc est bibendum!
Nym, czyli pirat kontrakatkuje (Star Wars)
Zielonoskóry Nym to okaz legendarnego pirata. Najpierw zawojował półswiatek - umiał sprytnie łączyć siłę z taktyką. Szybko też zgromadził wokół siebie piratów i wkrótce jego Havoc i "pływająca" na nim załoga stali się postrachem gwiezdnych szlaków. Szorstki w obejściu, potrafił zdobyć to, czego pragnął. Kosmiczny odpowiedni Robin Hooda - często kieruje się swoim honorem. Choć ci, którzy mieli okazję spotkać się z nim oko w oko twierdzą, że jest miły niczym ścierny papier. Z wyglądu przypomina nieco Luchro Falsha, badacza pracującego dla Armady, ale.... nie wspominajcie przy nim o tym.
Amra, czyli pirat sezonowy (Conan)
Złodziejaszek, o którym ciężko powiedzieć "drobny". Awanturnik, poszukiwacz złota, hulaka, miłośnik złota i kobiecych wdzięków, a złośliwi twierdzą, że barbarzyńca i bibliotekarz - profesje Conana można wymieniać godzinami. Piratem, załogantem i kapitanem bywał nie jeden raz. Morze zna, tak dobrze jak mieszkańcy nadmorskich osad znają jego łupieżcze wizyty. Potrafi przepłynąć kilometry, własnoręcznie dostać się na pokład karaweli i sprawić niemiłosierne baty załodze. Conan. Na morzach i oceanach hyboriańskiego świata lepiej znany lako Amra - Lew.
Hak, czyli pirat na każdego (Piotruś Pan)
Daje na siebie czekać. Wyjątkowo nieprzyjemnie wyglądający typ. Powykrzywiany jakiś taki, z życia niezadowolony. Malkontet z chandrą. Podejrzany typ mówiący z francuskim akcentem i co jakiś czas wspominający o młodym chłopcu... Nie radzimy ściskać jego prawicy - jak się można łatwo przekonać słynny kapitan na każdego znajdzie swojego haka.
koniec
1 sierpnia 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Syreny, koguty i inne wyjce
Agnieszka ‘Achika’ Szady

2 VII 2020

Syreny zwodzące Odyseusza nie miały rybich ogonów. A co właściwie ma syrena alarmowa? Tubę? Korbę? Migacz?

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2020
Esensja

30 VI 2020

To chyba najobfitsze zestawienie recenzji w historii naszego cyklu. Sprawdźcie, czy a pewno czegoś nie przegapiliście!

więcej »

Kadr, który…: Narrator ginie jako pierwszy
Agnieszka ‘Achika’ Szady

25 VI 2020

Komiks „Nienawidzę Baśniowa” to coś, co mogłoby się przyśnić Quentinowi Tarantino po dwudniowym maratonie kreskówek Disneya.

więcej »

Polecamy

Szczęśliwy finał

Pilot śmigłowca:

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.