Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Kadr, który…: Jedi w klubie sado-maso?

Esensja.pl
Esensja.pl
Bohaterowie komiksowej opowieści „Cienie i światło” poszukują pewnej ważnej informacji. A gdzie lepiej szukać informatorów, niż w zakazanym lokalu? Ten na Korribanie wygląda na pierwszy rzut oka jak większa i bardziej luksusowa wersja kantyny w Mos Eisley, ale po uważnym przyjrzeniu się dostrzegamy szczegóły, które raczej nie pojawiłyby się w naszym ulubionym filmie…

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Jedi w klubie sado-maso?

Bohaterowie komiksowej opowieści „Cienie i światło” poszukują pewnej ważnej informacji. A gdzie lepiej szukać informatorów, niż w zakazanym lokalu? Ten na Korribanie wygląda na pierwszy rzut oka jak większa i bardziej luksusowa wersja kantyny w Mos Eisley, ale po uważnym przyjrzeniu się dostrzegamy szczegóły, które raczej nie pojawiłyby się w naszym ulubionym filmie…
Akcja komiksu toczy się prawie cztery tysiące lat przed „Nową nadzieją”, ale oczywiście różnic w pojazdach, technice czy architekturze nie widać, tyle że rycerze Jedi nie noszą znanych nam z filmu luźnych szat w kolorach ziemi. Dzięki temu bohaterka paraduje w czerwonym kombinezonie, zgodnie z niepisaną komiksową zasadą, że każda postać płci żeńskiej powinna być albo jak najgłębiej wydekoltowana od góry i od dołu, albo maksymalnie obciśle ubrana.
Na szczęście w tym konkretnym kadrze bohaterowie siedzą przy stoliku — i dobrze, bo Dustin Weaver nie do końca radzi sobie z proporcjami ciała postaci stojących. A może nie tyle nie radzi, ile ślepo podąża za innymi niepisanymi zasadami. Powoduje to, że w niektórych ujęciach kobieta ma nogi, których długości mogłaby pozazdrościć Czarodziejka z Księżyca — w konwencji anime takie rzeczy uchodzą, ale przy rysowaniu w miarę realistycznym efekt bywa bolesny.
Do rzeczy jednak. Mamy zatem zatłoczony do granic możliwości lokal z podświetlanymi stolikami (niezwykle malowniczy element klasycznej scenografii SF, doskonale wypadający zarówno w filmach, jak i w komiksach), wielogatunkowy tłum i tańczące na podwyższeniach panienki. Ponieważ to „Gwiezdne wojny”, tancerki są oczywiście z rasy Twi’lek — wyrastające z głowy macki stanowią zapewne bardzo seksowny szczegół wyglądu, choć nie mnie to oceniać. Przyglądając się bliżej, zobaczymy, że jedna z nich ma na sobie ćwiekowany biustonosz, na szyi łańcuch, a na twarzy… kaganiec, również nabijany ćwiekami. Sado-maso w odległej galaktyce — przyznam, że tego bym się nie spodziewała…
Pomimo wspomnianych zastrzeżeń co do stylu rysowania Dustina Weavera, komiks od strony graficznej uważam za jeden z bardziej udanych (oczywiście w ramach cyklu starwarsowego). Autor bardzo ciekawie łączy rysunek z barwną plamą, sprawiając, że kadry nie wyglądają — jak u niektórych — niczym książeczki do kolorowania, lecz są bardzo malarskie, a kontur stanowi tylko nierzucające się w oczy uzupełnienie, zręcznie wykorzystywane do różnicowania planów. Bardzo dobrze pokazane są różne źródła światła, przy czym szczególnie podoba mi się stół: dzięki specyficznemu przymgleniu stojących na nim przedmiotów, wydaje się naprawdę promieniować jasnością. Szkoda tylko, że główni bohaterowie nie siedzą w odwrotnej konfiguracji — jako że rysownikowi lepiej wychodzą twarze męskie niż kobiece, wolałabym, żeby to Shaela była widoczna z profilu.
koniec
8 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kadr, który…: Córy Iranu
Paweł Ciołkiewicz

18 IV 2019

Był jasny, ciepły dzień kwietniowy i zegary biły trzynastą. Marjane Satrapi z głową wtuloną w ramiona wślizgnęła się przez brunatne drzwi do szkolnej auli. Jej koleżanki były już na miejscu. Choć uczące się w szóstej klasie dziewczynki jeszcze nie do końca wiedziały, o co chodzi, sprawa wyglądała na poważną.

więcej »

Niekoniecznie jasno pisane: Odkryj się sam
Marcin Knyszyński

14 IV 2019

Pod koniec tego roku minie dokładnie trzydzieści lat od premiery legendarnego i jedynego w swoim rodzaju komiksu – „Azylu Arkham” ze scenariuszem Granta Morrisona i grafikami Dave’a McKeana. Jest to jedna z powieści graficznych, która powinna być przeczytana przez każdego, kto deprecjonuje to medium, każdego, kto uważa, że komiks nie może być dziełem sztuki i rywalizować z literaturą wysoką. Trzymamy w rękach nie tylko jeden z najlepszych komiksów o Batmanie, ale jeden z najlepszych w ogóle.

więcej »

Po komiks marsz: Kwiecień 2019
Esensja Komiks

12 IV 2019

Chociaż w okresie zimowym nie mogliśmy narzekać brak ciekawych komiksowych premier, to wiosna najwyraźniej pobudziła naszej rodzimy rynek jeszcze bardziej. Tradycyjnie zwracamy Waszą uwagę na patronaty Esensji oraz pojawienie się nowego gracza - wydawnictwa Marginesy.

więcej »

Polecamy

Córy Iranu

Kadr, który…:

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Zobacz też

Z tego cyklu

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Nie będziesz pierwszym, którego zabiłam, kumasz?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Skrzyżowanie „Calvina i Hobbesa” z „Sisters”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Happy endy są dla mięczaków
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.