Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Chiho Saito
‹Rewolucjonistka Utena #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRewolucjonistka Utena #1
Tytuł oryginalny少女 革命 ウテナ, Shōjo Kakumei Utena
Scenariusz
Data wydania21 grudnia 2007
RysunkiChiho Saito
PrzekładAleksandra Watanuki
Wydawca Waneko
CyklRewolucjonistka Utena
ISBN978-83-61023-20-3
Format200s. 115×145mm
Cena15,90
Gatunekmanga
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Tęsknię, Lizaczku
[Chiho Saito „Rewolucjonistka Utena #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W oczekiwaniu na pierwszy tom „Rewolucjonistki Uteny” w języku polskim wielu z nerwów obgryzało paznokcie u nóg. Prawa do publikacji wszystkich sześciu tomów zakupiło wydawnictwo Waneko i kazało czekać półtora roku od pierwszych zapowiedzi do faktycznego wypuszczenia mangi na rynek. Jak wyszło? Różowo.

Paweł Sasko

Tęsknię, Lizaczku
[Chiho Saito „Rewolucjonistka Utena #1” - recenzja]

W oczekiwaniu na pierwszy tom „Rewolucjonistki Uteny” w języku polskim wielu z nerwów obgryzało paznokcie u nóg. Prawa do publikacji wszystkich sześciu tomów zakupiło wydawnictwo Waneko i kazało czekać półtora roku od pierwszych zapowiedzi do faktycznego wypuszczenia mangi na rynek. Jak wyszło? Różowo.

Chiho Saito
‹Rewolucjonistka Utena #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRewolucjonistka Utena #1
Tytuł oryginalny少女 革命 ウテナ, Shōjo Kakumei Utena
Scenariusz
Data wydania21 grudnia 2007
RysunkiChiho Saito
PrzekładAleksandra Watanuki
Wydawca Waneko
CyklRewolucjonistka Utena
ISBN978-83-61023-20-3
Format200s. 115×145mm
Cena15,90
Gatunekmanga
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W obecnej chwili „Rewolucjonistka Utena” to już dość rozpoznawalna marka. Manga shojo autorstwa Chiho Saito liczy sześć tomów, z czego pięć początkowych posłużyło jako scenariusz dla liczącego 39 odcinków serialu. Ostatni tom mangi zekranizowany został jako film pełnometrażowy w roku 1999, a historia w całości stała się podstawą gry komputerowej i trzech spektakli teatralnych, inspirowanych „Rewolucjonistką Uteną”. Akcja opowieści to bliżej nieokreślona współczesność, w której przenikają się tradycje europejskie z wielu epok (pojedynki szermierzy i etykieta) z wpływami japońskimi (architektura, stroje, stylistyka).
Autorka mangi przedstawia nam bohaterkę o imieniu Utena Tenjou, która w dzieciństwie straciła rodziców i trafiła na stałe pod opiekę ciotki. Szybko stała się zaradną chłopczycą, hardą i odważną na tyle, by na swój sposób interpretować szkolny regulamin. Jeszcze dzieckiem będąc prawie utopiła się w rwącej rzece, ale uratował ją przystojny mężczyzna (z modelowo rozwianym włosem). Tuląc w ramionach rozdygotane dziewczę rycerski zbawca zlizywał jej łzy z policzków, co niebywale utkwiło Utenie w pamięci. W myślach ochrzciła wybawiciela Lizaczkiem i – co łatwo przewidzieć – zadurzyła się w nim bez pamięci. Co więcej, jak na prawdziwie romantyczną miłość przystało, Utena dostawała co roku listy pachnące różami – oczywiście, bez podpisu nadawcy. Zakochany w niej przyjaciel pomógł dziewczynie rozszyfrować co przedstawiają fotografie na odwrocie listów. Była to prywatna szkoła Ohtori, do której Utena udała się na nauki. W tym momencie jej życie ruszyło z kopyta – została wciągnięta w pasmo pojedynków z członkami szkolnego samorządu, którzy rywalizowali o Różaną Oblubienicę, Ancy Himemiyę.
Krótkie wprowadzenie do historii Uteny brzmi dość absurdalnie, ale nim ktoś rzuci mięsem wiedzieć powinien czym właściwie jest manga shojo. Gatunek ten przeznaczony jest dla dziewcząt, z reguły między 10 a 18 rokiem życia, i traktuje o miłości, romantycznej, niespełnionej, zwykle nieszczęśliwej. Przedstawicieli mangi shojo można odnaleźć zarówno wśród utworów historycznych jak i SF, więc klasyfikacja stylu nie ma tu wielkiego sensu. Shojo definiuje się raczej poprzez target, do którego manga jest kierowana. Najlepszym przykładem tego typu utworów jest bardzo popularna niegdyś w Polsce „Czarodziejka z Księżyca”.
Gdyby więc spróbować ocenić utwór ten z perspektywy czternastoletniej dziewczynki, jest tu wszystko, o czym można pomarzyć. Jest twarda bohaterka, która nie boi się ustanawiać własnych reguł i ucieleśnia wiele męskich cech, za którymi tęsknić mogą dziewczęta (potrafi bez mrugnięcia okiem dać w pysk za śmiałość szkolnemu playboyowi). Zdolności szermierza, niezależność, umiejętność stawiania na swoim (w tym spuszczenia łupnia najlepszemu szermierzowi w szkole), – wszystko to sprawa, że Utenę można polubić. Z drugiej strony wciąż pozostaje ona bardzo dziewczęca – jest nieszczęśliwie zakochana i tylko marzy o tym, by Lizaczek wziął ją w ramiona.
Sama historia nawet z perspektywy dorosłego odbiorcy wydaje się sympatyczna. Akcja pędzi na tyle szybko, że nie ma czasu na zdegustowanie się wszechobecnym różem i słodkościami. Na zakończenie autorka funduje natomiast bardzo dobry cliffhanger, który w czasach dziecięcych pewnie chwyciłby za wątrobę.
Traf chciał, że udało mi się zdobyć również wersję niemiecką „Rewolucjonistki Uteny”, więc na polskie wydanie mogę spojrzeć z szerszej perspektywy. Sama okładka i przygotowanie graficzne tomu jest lepsze, niż u naszych sąsiadów, natomiast tłumaczenie dialogów nie powala. Bywają nieco drewniane i, w stosunku do wersji niemieckiej, zostały ugrzecznione. „Ty zboczona świnio” po niemiecku to w naszej wersji „Ty draniu”. Nie sądzę, by typowa czytelniczka tego typu mangi zwróciła na to uwagę, więc wspominam z kronikarskiego obowiązku. Niestety, ale rzeczy w stylu: „Wiarę, że we mnie jest siła, aby żyć ambitnie”, brzmią jak wypowiedź kogoś, kto polskiego uczy się dopiero od kilku lat.
Pozytywem jest cena mangi, bo 16,90 raczej nie nadwyręży nadmiernie budżetu potencjalnych odbiorów. „Rewolucjonistka Utena” to fajna manga dla dziewcząt zakochanych w „Czarodziejce z Księżyca”. Jeśli jednak jesteś starym piernikiem, spróbuj czegoś innego.
koniec
10 grudnia 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pilot śmigłowca: W końcu to komiks
Marcin Osuch

31 V 2020

Poprzedni tom, „Dramatyczne chwile” był ostatnim narysowanym przez Grzegorza Rosińskiego. I właśnie słowo „dramatyczne” najlepiej oddaje to, co można powiedzieć o warstwie graficznej kolejnego odcinka, zatytułowanego „W walce z żywiołem”.

więcej »

Oprawa zdobi fabułę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 V 2020

Trzeci tom serii „X-O Manowar” z podtytułem „Cesarz”, posiada o więcej walorów estetycznych, niż duchowych, choć wydaje się, że scenarzyście o wiele bardziej zależało na tych drugich.

więcej »

Łotr łotra łotrem pogania
Sebastian Chosiński

29 V 2020

W pierwszym tomie swojej nowej serii Yves Swolfs niewiele zdradził na temat przeszłości głównego bohatera. Za to w drugim wyłożył wszystko kawa na ławę. Dowiadujemy się więc, z jakiego powodu Samotnik ściga fanatycznego kaznodzieję Markhama. I dlaczego jego misja nie zostaje jeszcze zakończona. Druga odsłona „Lonesome” to powrót Belga do mistrzowskiej formy!

więcej »

Polecamy

W końcu to komiks

Pilot śmigłowca:

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Zakalec z ambicjami
— Paweł Sasko

Końskie mordy
— Paweł Sasko

Dziwy nad dziwami
— Paweł Sasko

Coś na spanie
— Paweł Sasko

Lewe jądro Szatana
— Paweł Sasko

Z miłości do pędzli
— Paweł Sasko

Zmiana warty w Baśniogrodzie
— Paweł Sasko

Tylko dla fanatyków
— Paweł Sasko

Pogoń za zwłokami
— Paweł Sasko

Korepetycje u żółtodziobów
— Paweł Sasko

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.