Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Neil Gaiman, Andy Kubert
‹Batman: Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman: Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2010
RysunkiAndy Kubert
Wydawca Egmont
CyklBatman
Cena49,90
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Co wiemy o Batmanie?
[Neil Gaiman, Andy Kubert „Batman: Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiks Neila Gaimana jest ciekawą (i jedną z wielu) próbą przekrojowego spojrzenia na postać Mrocznego Rycerza vel Zamaskowanego Krzyżowca. Postać, która obrosła swoją mitologią – ale nie w Polsce. I to zapewne jest największy problem odbioru tego komiksu w naszym kraju.

Konrad Wągrowski

Co wiemy o Batmanie?
[Neil Gaiman, Andy Kubert „Batman: Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?” - recenzja]

Komiks Neila Gaimana jest ciekawą (i jedną z wielu) próbą przekrojowego spojrzenia na postać Mrocznego Rycerza vel Zamaskowanego Krzyżowca. Postać, która obrosła swoją mitologią – ale nie w Polsce. I to zapewne jest największy problem odbioru tego komiksu w naszym kraju.

Neil Gaiman, Andy Kubert
‹Batman: Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman: Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?
Scenariusz
Data wydaniakwiecień 2010
RysunkiAndy Kubert
Wydawca Egmont
CyklBatman
Cena49,90
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Co właściwie wiemy o Batmanie? Skąd go znamy? Gdyby zadać takie pytania w Polsce, odpowiedzi prawdopodobnie byłyby podobne. Zapewne większość osób zna postać Człowieka-Nietoperza przede wszystkim z filmów – w tej chwili głównie produkcji Christophera Nolana, choć pamiętana (i nierzadko w telewizji przypominana) są starsze wersje Tima Burtona (i – niestety – Joela Schumachera). Być może część osób (kilka procent) może wiedzę o Mrocznym Rycerzu czerpać z dobrego animowanego serialu telewizyjnego. Zapewne też znajdą się tacy, którzy znają Batmana z komiksów – ale właściwie jakich? Jednym z wielkich paradoksów polskiego rynku komiksowego jest to, że sprawiedliwego z Gotham poznaliśmy głównie z komiksów albo rewizjonistycznych wobec legendy („Powrót Mrocznego Rycerza”, „Mroczny Rycerz kontratakuje”), albo w jakiś sposób ją podsumowujących („Batman: Rok pierwszy”, „Kingdom Come”, „Azyl Arkham”). Zapewne najmniejsza będzie grupa, która Batmana poznała z serii zeszytów przez lata budujących jego wizerunek, wprowadzających coraz to nowych superłotrów i pomocników, krótko mówiąc kreślących wizerunek Mrocznego Rycerza. A przecież to takich właśnie odbiorców kierowany jest komiks Neila Gaimana „Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem”. Na wstępie więc wypada stwierdzić, że po prostu polski czytelnik jest słabo przygotowany na tego rodzaju albumy.
Batman nie żyje. Nad jego trumną zbiera się grono dawnych znajomych – zarówno sojuszników, jak i wrogów. Różne osoby (Selina Kyle, Alfred, Szalony Kapelusznik, Joker, Robin, Ra’s al Ghul, Superman) po kolei wspominają Mrocznego Rycerza, ale ich opowieści nijak nie składają się w spójną całość. Każdy ma inne wspomnienie, sam Batman z zaświatów punktuje nieścisłości. Ale czy jest jedna prawda?
Gaiman idzie podobnym tropem, jak niedawni twórcy jednej z animacji z „Rycerza Gotham” – nie ma jednej prawdy o Batmanie. Każdy pamięta go inaczej, każdy ma inną wersję, taki już los legendy. Legendy, która zresztą może być bardzo daleka od prawdy – najciekawszą z pogrzebowych opowieści jest chyba wersja Alfreda, w której cała działalność Człowieka-Nietoperza była fikcją. Był on człowiekiem chorym psychicznie, któremu pomagała aktywna walka z przestępcami. Tyle tylko, że owych przestępców wymyślał i podstawiał Batmanowi sam Alfred, a całe życie było od początku do końca fikcją. Zaznaczmy jednak, że jest to jedna tylko z wersji…
W owe wersje wpisuje się zresztą sam komiks Gaimana, który można próbować umieścić w chronologii batmańskiego świata, ale lepiej traktować jako jeszcze jedną niezależną impresję o losach Mrocznego Krzyżowca. Impresję, która bywa ciekawa, frapująca (choćby właśnie w obrazoburczej wersji Alfreda), ale w gruncie rzeczy niezbyt odkrywcza. Taki chyba już los wielu dzieł Gaimana, bawiących się głównym pomysłem, dzieł nastrojowych do bólu, ale w większej ilości pełnym podobnych refleksji i nieprezentujących głębszych spostrzeżeń. Szkoda, bo przecież w przypadku tak złożonej postaci, jak Batman, nie jest trudno o poważniejsze opowieści.
Zeszyt uzupełniają cztery krótsze historyjki autorstwa Gaimana, ale zilustrowane przez różnych rysowników. Ich wspólną cechą jest to, że… niewiele w nich samego Batmana. Pojawia się jedynie w humorystycznej impresji „Czarno-biały świat”, znanej już z zeszytu „Black and white”, ale w kolejnych trzech epizodach jest tylko wspomnieniem, a pierwsze skrzypce grają jego adwersarze. W „Korowodzie”, oscylującym wokół opowieści grozy zobaczymy pewną dziwną relację, jaką złożona i niejednoznaczna pani Poison Ivy ma z przesłuchującym (i mającym podjąć decyzję o jej przyszłości) inspektorem policji. Rzecz całkiem klimatyczna. Z kolei dwie kolejne nowele „Grzechy pierworodne” i „Drzwi do zagadki” są powiązane tematem – ekipa telewizyjna pragnie zrobić reportaż na temat Batmana, widzianego oczyma jego przeciwników, ale udaje im się zrobić wywiad jedynie z Riddlerem, który oczywiście stawia pytania, zamiast dawać odpowiedzi… Trochę znów zewnętrzne spojrzenie na świat Batmana, trochę satyra na media, z doskonałą pointą.
W sumie „Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem” jest zestawem dość interesującym pokazującym szeroki zakres zainteresowania Neila Gaimana postacią i światem Mrocznego Rycerza. W porównaniu do innych albumów rozliczeniowych i podsumowujących wypada jednak raczej blado, no i dochodzą wspomniane wcześniej małe szanse na zrozumienie w miejscu, w którym mitologia Batmana znana jest wyrywkowo i niechronologicznie.
koniec
9 stycznia 2011

Komentarze

09 I 2011   10:49:55

Niestety w powszechnym odbiorze Batman - jedna z najbardziej złożonych postaci superbohaterów jest traktowana jako kolejny przebieraniec ganiający bandytów- ot rozrywka dla małych chłopców

09 I 2011   11:14:28

Wydaje mi się, że autor zapomniał o klasycznych historiach o Batmanie wydawanych przez TM Semic w połowie lat 90-ych.

09 I 2011   13:19:14

Jak to zapomniał? "Zapewne najmniejsza będzie grupa, która Batmana poznała z serii zeszytów przez lata budujących jego wizerunek, wprowadzających coraz to nowych superłotrów i pomocników, krótko mówiąc kreślących wizerunek Mrocznego Rycerza.". Chodzi o ilość, nie fakt.

09 I 2011   14:23:43

Uznałem, że zwrot \"przez lata\" wyklucza Polskę. A całe zdanie odnosi się do osób, które miały dostęp do komiksów zagranicznych. Tak naprawdę najważniejsze jest czy komiksy TM Semic mialy szansę zbudować jakąś wizję Batmana, w czasie gdy w kinał królował Tim Burton.

10 I 2011   14:48:19

"Dobrego" serialu animowanego? Czepiam się i rozumiem, że są różne gusta, ale to tak jakby powiedzieć o Ojcu Chrzestnym, że to niezły film o mafii. Batman: TAS to naprawdę wybitny serial i warto to podkreślać na każdym kroku. No przynajmniej "znakomity" by się przydało ;)

10 I 2011   20:17:09

No dobra - niech będzie "znakomity". :)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Prawdopodobnie najkrwawszy komiks w galaktyce
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

9 XII 2021

W filmie „Hot Shots 2” był licznik wskazujący ilość zabitych wrogów przez bohaterów. Przy 140 pojawiła się informacja, że ofiar jest więcej, iż w „Robocopie”, przy 190, że więcej niż w „Pamięci absolutnej”, a przy 290, że to najkrwawszy film w historii. Dwunasty, finałowy tom serii „Invincible” przebija nawet to.

więcej »

Ona też miała kiedyś siedem lat
Agnieszka ‘Achika’ Szady

8 XII 2021

Spora część szóstego tomu „Monstressy” została poświęcona pewnemu zdarzeniu z jej dzieciństwa – i o dziwo nie jest to szkolenie na maszynę do zabijania, jakie widzieliśmy wcześniej. Potem jednak z sielskich mórz południowych wracamy w sam środek wojny.

więcej »

Sporo waty
Marcin Knyszyński

7 XII 2021

Najdziwniejszym członkiem ekipy Czarnego Młota był od zawsze Pułkownik Randall Weird – w końcu pseudonim zobowiązuje. Ostatni komiks Jeffa Lemire’a wydany w Polsce poświęcony jest mu w całości. Weird głównym bohaterem – wybór trochę dziwny (a jakże!), bo zbyt wdzięcznym materiałem na protagonistę ten facet po prostu nie jest.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Batman metalem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Religijny fanatyk z Kosmosu
— Sebastian Chosiński

DC Comics: Tata w opałach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Rok, w którym nie wydarzyło się nic ważnego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Zanim narodził się Wolverine
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Superbohaterowie w wehikule czasu
— Sebastian Chosiński

Krótko o komiksach: Maj 2003
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Tomasz Kontny, Marcin Lorek

Krótko o komiksach: Grudzień 2002
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Tomasz Kontny, Witold Tkaczyk

Był sobie chłopiec
— Tomasz Sidorkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.