Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 listopada 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Daisuke Igarashi
‹Pitu pitu #1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPitu pitu #1
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2010
RysunkiDaisuke Igarashi
Wydawca Hanami
CyklPitu pitu
ISBN978-83-60740-51-4
Cena32,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dziwy nad dziwami
[Daisuke Igarashi „Pitu pitu #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli takie osobliwości jak chłopiec tkający materiały z włosów, dziewczynka mieszkająca wśród kociej sierści oraz sprzedawczyni pokręconych syren czytelnika nie odpychają, pierwszy tom „Pitu pitu” z pewnością przyjmie z otwartymi ramionami. Autor Daisuke Igarashi upchnął tu taką liczbę dziwolągów z japońskiego folkloru, że zliczyć nie sposób.

Paweł Sasko

Dziwy nad dziwami
[Daisuke Igarashi „Pitu pitu #1” - recenzja]

Jeśli takie osobliwości jak chłopiec tkający materiały z włosów, dziewczynka mieszkająca wśród kociej sierści oraz sprzedawczyni pokręconych syren czytelnika nie odpychają, pierwszy tom „Pitu pitu” z pewnością przyjmie z otwartymi ramionami. Autor Daisuke Igarashi upchnął tu taką liczbę dziwolągów z japońskiego folkloru, że zliczyć nie sposób.

Daisuke Igarashi
‹Pitu pitu #1›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPitu pitu #1
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2010
RysunkiDaisuke Igarashi
Wydawca Hanami
CyklPitu pitu
ISBN978-83-60740-51-4
Cena32,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Japończyk Daisuke Igarashi nie jest artystą zbyt dobrze znanym polskiemu czytelnikowi. W swoim rodzinnym kraju jednakże uchodzi za twórcę uwielbianego przez krytykę o czym świadczy liczba nagród, którymi został obdarzony. Dość wymienić najbardziej prestiżowe wyróżnienie przyznawane w Kraju Kwitnącej Wiśni przez stowarzyszenie japońskich twórców komiksowych Nihon Mangaka Kyokai Sho. Najważniejsze dzieła artysty zostały obsypane nagrodami („Majo” w 2004 roku na Japan Media Arts Festival) oraz zbierające świetne recenzje „Children of the Sea” (Japan Cartoonist Award przyznana po raz 38 w historii). Po raz pierwszy na polskim rynku nazwisko Igarashi zagościło przy okazji premiery albumu „Japonia widziana oczyma 20 autorów”.
Za sprawą wydawnictwa Hanami w Polsce wydano „Hanashippanashi”, czyli właśnie „Pitu pitu”. Jest to pękaty, dwutomowy zbiór króciutkich nowelek piekielnie mocno osadzonych w japońskiej kulturze, silnie inspirowany folklorem. Elementem wspólnym wszystkich opowiastek jest miasto i otaczająca go magiczna rzeczywistość. Z pozoru nie odstaje ona od codzienności, ale już po kilku kadrach dziwolągi wszelkiej maści przejmują kontrolę nad opowieścią i wiodą czytelnika na bambusowe pola (które zdmuchuje kichnięcie), na łany gdzie przed ludzką wrzawą skryły się owady, do parku (w którym mężczyzna zjada żywego ptaka razem z piórami) i w dziesiątki innych zakątków.
Bohaterem „Pitu pitu #1” autor uczynił dziecięcą ciekawość i wyobraźnię, co spowodowało, że Igarashi mógł sobie pozwolić na dosłownie wszystko. Dzieciaki będące świadkami dziwów nad dziwami podążają za nimi, zaintrygowane do szpiku kości. Tak to twórca prowadzi czytelnika przez pokręcone wytwory własnej wyobraźni w każdej chwili mogąc uzasadnić to fantazjami bohaterów. Schemat ten z początku działa wyśmienicie, ale w połowie albumu męczy już niezmiernie. Jego powtarzalność jest tak dotkliwa, że nawet poetyckie kadry artysty nie robią już wrażenia.
Album narysowany jest pięknie. Plansze zależnie od poziomu realizmu danej historii są uszczegółowione i wycyzelowane lub uproszczone i symboliczne. Szczegółowa kreska miejscami robi wrażenie, zwłaszcza w połączeniu z cudami, które uderzają swoją poetyką. A podwójna, ogromna plansza przedstawiająca chmury w kształcie całego tabunu stłoczonych zwierząt wygląda zwyczajnie bosko.
Dużym problemem natomiast w odbiorze „Pitu pitu #1” jest bardzo wysoko postawiona poprzeczka znajomości folkloru Japonii. Album ten osadzony jest tak głęboko w kulturze Nipponu, że niektóre miniatury bez rozeznania w mitologii wydają się kompletnie pozbawione puenty. Z tego względu album prawdziwie doceni tylko ten, kto zęby zjadł na kulturze Japonii. W innym przypadku Igarashi może zostać uznany wyłącznie za rysownika dalekowschodnich fantazmatów.
koniec
4 lutego 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ostatni występ kwartetu
Tomasz Nowak

30 XI 2022

Jak dotąd wszystko idzie zgodnie z planem Orwooda. A jednak znowu górę bierze zdrada. To, kto ostatecznie zatriumfuje przestaje mieć znaczenie, skoro wszyscy okazują się kłamcami i oszustami.

więcej »

Niezwykle piękna podróż
Paweł Ciołkiewicz

29 XI 2022

Debiutancki komiks Petera van den Ende olśniewa swoją szatą graficzną, ale jednocześnie rzuca wyzwanie warstwą fabularną. O czym bowiem jest ta opowieść, niełatwo odpowiedzieć. No, chyba, że wystarczy nam banalne stwierdzenie, że mówi ona o podróży. Owszem, mały papierowy okręcik płynie przez morza i oceany, ale przecież, tu musi chodzić o coś więcej. A może właśnie nie? Może chodzi po prostu o zwykłą zabawę w tworzenie niezwykłych obrazów?

więcej »

Saga się dopełniła
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

28 XI 2022

Trzeci album serii „Thor” wydawany w ramach Marvel Fresh nosi tytuł „Kres wojny”, idealnie oddając jego zawartość. To sprzątanie po wielkim rozgardiaszu.

więcej »

Polecamy

Zielone koszmary

Niekoniecznie jasno pisane:

Zielone koszmary
— Marcin Knyszyński

To jest Sparta!!!
— Marcin Knyszyński

Między złotem a srebrem
— Marcin Knyszyński

Ten, którego nadejście zauważasz
— Marcin Knyszyński

Samotni wśród bliskich
— Marcin Knyszyński

Gdy zło zwycięża…
— Marcin Knyszyński

Więksi niż życie
— Marcin Knyszyński

Na pradawne zastępy Hoggotha!
— Marcin Knyszyński

Zawsze będą nas nienawidzić
— Marcin Knyszyński

Oda do wyobraźni
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Taka japońska obcość
— Łukasz Bodurka

Tegoż autora

Zakalec z ambicjami
— Paweł Sasko

Końskie mordy
— Paweł Sasko

Coś na spanie
— Paweł Sasko

Lewe jądro Szatana
— Paweł Sasko

Z miłości do pędzli
— Paweł Sasko

Tęsknię, Lizaczku
— Paweł Sasko

Zmiana warty w Baśniogrodzie
— Paweł Sasko

Tylko dla fanatyków
— Paweł Sasko

Pogoń za zwłokami
— Paweł Sasko

Korepetycje u żółtodziobów
— Paweł Sasko

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.