Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Henryk Jerzy Chmielewski
‹Tytus, Romek i A’Tomek: Księga 80-lecia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTytus, Romek i A’Tomek: Księga 80-lecia
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2010
RysunkiHenryk Jerzy Chmielewski
Wydawca Egmont
CyklTytus, Romek i A’Tomek
ISBN978-83-237-4635-5
Cena49,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Absolutne rarytasy!
[Henryk Jerzy Chmielewski „Tytus, Romek i A’Tomek: Księga 80-lecia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przekonywanie czytelników „Esensji” o ważności komiksów Papcia Chmiela o Tytusie, Romku i A’Tomku dla polskiej popkultury miałoby mniej więcej taki sam sens, jak tłumaczenie studentom astronomii, że… Ziemia jest okrągła. Ten sympatyczny szympans i jego przyjaciele bawią już bowiem kilka pokoleń Polaków od ponad półwiecza. Wznowiona jakiś czas temu „Księga 80-lecia” przypomina natomiast początki ich niezwykłych przygód.

Sebastian Chosiński

Absolutne rarytasy!
[Henryk Jerzy Chmielewski „Tytus, Romek i A’Tomek: Księga 80-lecia” - recenzja]

Przekonywanie czytelników „Esensji” o ważności komiksów Papcia Chmiela o Tytusie, Romku i A’Tomku dla polskiej popkultury miałoby mniej więcej taki sam sens, jak tłumaczenie studentom astronomii, że… Ziemia jest okrągła. Ten sympatyczny szympans i jego przyjaciele bawią już bowiem kilka pokoleń Polaków od ponad półwiecza. Wznowiona jakiś czas temu „Księga 80-lecia” przypomina natomiast początki ich niezwykłych przygód.

Henryk Jerzy Chmielewski
‹Tytus, Romek i A’Tomek: Księga 80-lecia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTytus, Romek i A’Tomek: Księga 80-lecia
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2010
RysunkiHenryk Jerzy Chmielewski
Wydawca Egmont
CyklTytus, Romek i A’Tomek
ISBN978-83-237-4635-5
Cena49,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tytuł albumu może być odrobinę mylący. Nie ma on bowiem nic wspólnego z bohaterami komiksu, ale za to wiele z jego autorem. Stanowił prezent dla Henryka Jerzego Chmielewskiego, czyli popularnego Papcia Chmiela, z okazji jego osiemdziesiątych urodzin. Przypadały one w 2003 roku i wtedy też miało miejsce pierwsze wydanie „Księgi 80-lecia”. Była ona idealnym uzupełnieniem opublikowanej kilkanaście miesięcy wcześniej „Księgi 0”, w której zebrano pierwsze, publikowane w „Świecie Młodych” w latach 1957-1966, historyjki o Tytusie, Romku i A’Tomku. Z tego samego źródła (w zdecydowanej większości) pochodzą również opowieści przypomniane w jubileuszowej kolekcji. Wszystkie praktycznie dopiero w tej antologii miały swój pierwodruk książkowy, choć jeśli wgłębią się w nie zagorzali wielbiciele trójki bohaterów, bez trudu odnajdą wątki doskonale znane z kolejnych albumów systematycznie wydawanych przez Chmielewskiego od połowy lat 60. ubiegłego wieku. Papcio Chmiel miał bowiem to do siebie, że często odkurzał stare pomysły, przerabiał je, rozbudowywał, poprawiał i udoskonalał.
„Księga 80-lecia” zawiera siedem dłuższych historyjek, które zaczerpnięte zostały ze „Świata Młodych” z dekady 1959-1969, oraz kilka krótszych, publikowanych później – do 2002 roku włącznie – w różnych czasopismach i drukach ulotnych. Najstarszy z komiksów, czyli „Na Wyspach Bożego Narodzenia” (1959-1960) – tytuły podaję za Wikipedią, ponieważ w albumie nie zostały one wymienione – to zwariowana opowieść przygodowa, której zarzewiem była myśl rzucona przez Tytusa, że Boże Narodzenie najlepiej spędzić na noszących imię tych świąt wyspach. Romek i A’Tomek pomysł ten podchwytują i tak zaczyna się ich pełna nieprawdopodobnych wręcz przeżyć wypraw. Po drodze spotykają groźnych rozbójników, radzieckiego kosmonautę, który wylądował swoim sputnikiem w oceanie, prowadzeni przez wieloryba docierają do wybrzeży Australii, w okolicach Wielkanocy zahaczają o Wyspę Wielkanocną, a po wejściu w posiadanie latającej filiżanki (bez spodka) oblatują praktycznie cały świat. Ten schemat opowieści Chmielewski wykorzystał później w Księdze V, czyli „Podróży do ćwierć koła świata” (1970), choć tam wyposażył swoich bohaterów w nieco inny pojazd – wannolot.
„Rozalia” (1962), druga z historyjek, rozbudowana następnie w Księgę II („Tytus otrzymuje prawko jazdy”, 1967), zaczyna się od przebłysku geniuszu sympatycznego szympansa, któremu udaje się skonstruować konia mechanicznego ochrzczonego właśnie imieniem Rozalia. To dzięki niej i wraz z nią przeżywają masę perypetii, przy okazji ucząc się, podczas krótkiej wizyty na Międzynarodowych Targach Poznańskich, zasad funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej. Kolejna opowieść – również pochodząca z 1962 roku – to prawdziwy misz-masz. Czegóż w niej bowiem nie ma?! Ba! jest wannolot (po raz pierwszy w tym albumie, ale nie ostatni), jest szajka złodziei, których Tytus zmienia w uczciwych ludzi, jest opuszczony zamek, którym chłopcy (małpa to też przecież on) postanawiają się zaopiekować. Ciekawe są też „okoliczności przyrody” w tle – rezerwat przyrody, pokryta krą rzeka, góry. Do wyboru do koloru. Czwarta część – „W kosmosie” (1966) – w niedalekiej przyszłości zamieniła się w Księgę III zatytułowaną „Tytus kosmonautą” (1968). To w niej spotykamy upierdliwe kosmoczki oraz wielce przydatnego Karbulota, kosmiczne zwierzę o aparycji owłosionego wieloryba.
„Wyprawa wannolotem na olimpiadę w Meksyku” z 1968 roku (pierwsza kolorowa historyjka w „Księdze 80-lecia”) stała się z kolei zaczynem Księgi VI, czyli „Tytus olimpijczykiem” (1971). Romek i A’Tomek, oglądając w telewizji olimpiadę zimową, wpadają na genialny pomysł, aby wystawić własną ekipę na zbliżające się wielkimi krokami igrzyska w Meksyku. Oczywiście oni na sportowców kompletnie się nie nadają, to zaszczytne miano musi więc wziąć na siebie Tytus. Od tego momentu rozpoczyna się przyspieszone szkolenie małpy na wybitnego… biegacza, dyskobola, oszczepnika, boksera, skoczka do wody itp. itd. Warto dodać, że w pierwszym wydaniu książkowym bohaterowie podróżują do Ameryki Środkowej nie wannolotem, wykorzystanym już przez Papcia Chmiela w Księdze V, ale zupełnie nowym pojazdem – Trąbolotem. I to jest najbardziej istotna zmiana w porównaniu z edycją gazetową komiksu. W pochodzącej z tego samego (1968) roku opowieści „Tytus w redakcji” (również w kolorze) Chmielewski zawarł pomysły, które rozwinął później w dwóch osobnych zeszytach. Sama idea wysłania szympansa do pracy w gazecie zaowocowała, znacznie jednak zmienioną w porównaniu z pierwowzorem, Księgą XVI („Tytus dziennikarzem”, 1981), natomiast pojawiający się w tej historyjce pojazd – wkrętacz – pozwolił rysownikowi wysłać „Wielką Trójkę polskiego komiksu” w podróż do wnętrza Ziemi w Księdze XV, czyli „Tytus geologiem” (1982).
Ostatnia z dłuższych nowel, „Tytus w szkole” (1969) – ponownie tylko w czerni i bieli – przedstawia trud, jaki zadali sobie Romek i A’Tomek, aby ostatecznie uczłowieczyć szympansa, wciskając mu do głowy wiedzę z różnych dziedzin nauki. Jako że Tytus nie jest zwykłym uczniem, to i szkoła do zwyczajnych nie należy – określenie „eksperymentalna” jest w jej przypadku jak najbardziej na miejscu. Po lekturze tej historyjki każdy nauczyciel może z czystym sumieniem przekląć każdego strajkującego górnika, który zazdrości mu pensji i godzin pracy: „Obyś cudze małpy uczył!”. Dalej znajdziemy już tylko drobiazgi, krótkie opowieści powstałe na specjalne okazje bądź na konkretne zamówienie. Ale i wśród nich trafiają się perełki. Jak chociażby „Uteatralnienie Tytusa” („Świat Młodych”, 1985) czy też niektóre z klasycznych pasków gazetowych, będące całkiem trafnym komentarzem socjologicznym do bieżących wydarzeń z połowy lat 90. (vide sekstelefon, cud na szybie).
W porównaniu z zeszytowymi wydaniami przygód Tytusa, Romka i A’Tomka te gazetowe mogą wydawać się bardzo chaotyczne i niespójne, niekiedy wręcz przeładowane pomysłami, które pojawiają się znikąd i w nicości też często znikają, nie doczekując się rozwinięcia i zakończenia. Biorąc jednak pod uwagę charakter opowieści rysunkowych publikowanych w tamtym czasie w prasie codziennej (co widać także doskonale w opowieściach Janusza Christy o „Kajtku i Koku”), gdzie od autora wymagano przede wszystkim historyjek, które zamykałyby się w jednej planszy – można ten brak konsekwencji zrozumieć i wybaczyć. Tym bardziej że w zamian otrzymujemy przecież absolutne rarytasy; poznajemy początki najsłynniejszej polskiej serii komiksowej. Jak najlepszą potrawą, możemy delektować się po raz kolejny surrealistycznym poczuciem humoru Papcia Chmiela i z lubością stosowanymi przez niego gierkami słownymi. Warto jednak przed lekturą zaopatrzyć się w słusznych rozmiarów szkło powiększające. Jakość rysunków, a zwłaszcza dymków, głównie tych z lat 1959-1966, jest bowiem dość kiepska. Ale i temu trudno się dziwić, skoro kopiowano je z oryginalnych gazet sprzed półwiecza. A jakość poligrafii w PRL-u zawsze wołała o pomstę do nieba…
koniec
10 maja 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
Konrad Wągrowski

17 X 2021

Jeśli narzekałem nieco na jakość scenariusza „Bogów z gwiazdozbioru Aquariusa”, to muszę przyznać, że w porównaniu do kolejnego dwuodcinkowca fantastycznonaukowego z rysunkami Zbigniewa Kasprzaka z lat 80., tamten scenariusz to majstersztyk. Seria złożona z zeszytów „Gość z kosmosu” i „Zbuntowana”, choć ładnie narysowana, pod względem skryptu razi banałem i naiwnością.

więcej »

Pęknięta porcelana
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 X 2021

Nie ważne, jak mężczyzna (a w zasadzie dwóch) zaczyna, ale jak kończy. Trzeci, ostatni, tom cyklu „Porcelana” z podtytułem „Wieża z kości słoniowej”, to zarazem najlepsza, jak i najbardziej wstrząsająca odsłona trylogii.

więcej »

„MAX” ale na wesoło
Marcin Knyszyński

15 X 2021

Przy okazji pierwszego tomu „Punisher MAX” od Egmontu wspomniałem o pewnej inicjatywie Marvela z roku 1998. „Marvel Knights”, forpoczta imprintu „MAX”, nowa linia wydawnicza, której głównym zadaniem był dryf ku o wiele bardziej poważnym i wymagającym fabułom, przedstawiła wybranych bohaterów Marvela w nieco innym, dojrzalszym wydaniu. Między innymi Punishera – oto przybywają Garth Ennis i Steve Dillon, niesieni falą sukcesu „Kaznodziei”. (...)

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Styczeń 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Papcio Chmiel – życie i dzieło
— Joanna Kapica-Curzytek

Esensja czyta dymki: Grudzień 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Uczyć bawiąc, bawić ucząc!
— Paweł Ciołkiewicz

Papcio Chmiel przed narodzeniem Tytusa
— Joanna Kapica-Curzytek

Jak Papcio Chmiel komiksy piracił
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2011
— Esensja

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
— Sebastian Chosiński

Ballady i impro-romanse
— Sebastian Chosiński

Puma skacząca do gardeł wampirów
— Sebastian Chosiński

Mroczna zatoka
— Sebastian Chosiński

Zdradzona i porzucona
— Sebastian Chosiński

Znaki na niebie i ziemi
— Sebastian Chosiński

Noir w kolorze… żółtym
— Sebastian Chosiński

Miłość w cieniu katastrofy
— Sebastian Chosiński

Na Dzikim Zachodzie i w kraju Łokietka
— Sebastian Chosiński

W samym sercu Czarnego Lądu
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.