Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Olivier Jouvray, Jérôme Jouvray
‹Lincoln #1›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLincoln #1
Scenariusz
Data wydania5 września 2011
RysunkiJérôme Jouvray
Wydawca Mroja Press
CyklLincoln
ISBN978-83-61081-59-3
Cena69,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bóg, Szatan i kowboje
[Olivier Jouvray, Jérôme Jouvray „Lincoln #1” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Początek tej historii nie jest zły – jest dobry, wręcz bardzo dobry, ale to, co się dzieje później, po prostu powala. Opowieść rozkręca się powoli, aby nagle gwałtownie przyśpieszyć i gnać na złamanie karku. Dotyczy to zarówno samej akcji, jak i dawki humoru. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z produktem z najwyższej półki.

Marcin Osuch

Bóg, Szatan i kowboje
[Olivier Jouvray, Jérôme Jouvray „Lincoln #1” - recenzja]

Początek tej historii nie jest zły – jest dobry, wręcz bardzo dobry, ale to, co się dzieje później, po prostu powala. Opowieść rozkręca się powoli, aby nagle gwałtownie przyśpieszyć i gnać na złamanie karku. Dotyczy to zarówno samej akcji, jak i dawki humoru. W obydwu przypadkach mamy do czynienia z produktem z najwyższej półki.

Olivier Jouvray, Jérôme Jouvray
‹Lincoln #1›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLincoln #1
Scenariusz
Data wydania5 września 2011
RysunkiJérôme Jouvray
Wydawca Mroja Press
CyklLincoln
ISBN978-83-61081-59-3
Cena69,00
Gatunekwestern
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Główny bohater, Lincoln, właściwie od początku miał przechlapane. Jego matką była typowa dziwka z westernowego saloonu. Wychowywał się praktycznie jako sierota i jako taki przez wszystkich był wciąż szturchany i poniewierany. Nabył przez to chronicznej niechęci do świata oraz specyficznego wyrazu twarzy. Do tego prezentował bardzo bezczelny sposób bycia i wysoki iloraz inteligencji. Wszystko to doprowadziło go do podjęcia decyzji o opuszczeniu miasteczka, w którym się wychował i wyruszeniu w świat. Nie jest to jednak klasyczna wyprawa pełna nadziei na lepsze jutro, a raczej smutna konieczność porzucenia zapadłej dziury.
Całość albumu jest utrzymana w tonacji komediodramatu. I tak to wygląda do momentu, gdy główny bohater spotyka na swojej drodze, ni mniej, ni więcej, tylko samego Boga. Od tej chwili historia nabiera nowego charakteru i mocno przyspiesza. Główny bohater staje się nagle strasznie gadatliwy (cóż, być może jest Irlandczykiem, a ci, jak wiadomo, jeśli chcą pogadać jak równy z równym, zwracają się do Boga). Dialogi te, będące majstersztykiem komiksowej roboty, przypominają nieco dysputy pomiędzy Kotem i Rabinem (z „Kota Rabina”):
Bóg: Wierzysz mi, kiedy mówię, że jestem Bogiem?
Lincoln: A muszę wierzyć wszystkim, którzy to mówią?
albo:
Bóg: Zastanawiam się, czy nie popełniam przypadkiem jakiejś głupoty.
Lincoln: No daj spokój, Bóg nie może wątpić sam w siebie!
Nie samymi dialogami stoi „Lincoln”. Olivier Jouvrey, scenarzysta, bardzo umiejętnie rozwija intrygę. Nie jest ona tylko pretekstem do przezabawnych pojedynków słownych, ale stanowi logiczne ramy dla działań głównych bohaterów. Scenarzysta nie idzie na łatwiznę, dzięki czemu czytelnik nie tylko zaśmiewa się do łez, ale jednocześnie daje się wciągnąć na całego w pogmatwaną niekiedy historię. Jednak największe brawa należą się za zbudowanie nieszablonowych postaci. Pomysłowe i oryginalne są wizje samego Boga, Szatana oraz ich wzajemnych relacji. Dwójka ta przypomina zawodników, którzy raz na jakiś czas muszą stanąć naprzeciw siebie na ringu, ale poza tym są w dobrych, kumpelskich relacjach. No i przede wszystkim Lincoln, który niezależnie od tego, czy jest poniewieranym dzieciakiem, czy wybrańcem Boga, cały czas pozostaje Lincolnem. Strona graficzna komiksu, autorstwa niejakiego Jérôme’a Jouvray (rodzina?), przede wszystkim nie przeszkadza, a nawet współgra z charakterem opowieści.
Album wydany przez Mroję obejmuje dwie części przygód Lincolna; pierwszy to „Zakuta pała”, drugi – „Indian Tonic”. Dobra wiadomości to taka, że w oryginale wydanych zostało sześć tomów. Jest więc na co czekać, chociaż Bóg jeden raczy wiedzieć, kiedy pojawią się na naszym rynku.
koniec
14 września 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Olśniewający chaos
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 VIII 2019

Oto wielki finał potężnego eventu w świecie DC „Batman Metal”. Zgodnie z zasadą kontynuacji „Mroczny Wszechświat”, pod względem efektowności, przebija wszystko, co do tej pory widzieliśmy.

więcej »

Dick byłby dumny
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 VIII 2019

To nie przypadek, że marvelowski event „II Wojna Domowa” miał swoją premierę w czasie, kiedy do kin wszedł film „Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów”. O dziwo, pomimo podpięcia się pod kinową machinę promocyjną, komiks ten okazał się być nie tak zły, jak wygląda na pierwszy rzut oka.

więcej »

Wśród skorpionów
Sebastian Chosiński

16 VIII 2019

Można odnieść wrażenie, że z biegiem lat Yves Swolfs tracił serce dla Durango. Kolejne tomy ukazywały się po kilkuletniej przerwie, a ich fabuła, choć wciąż nawiązywała do najlepszych tradycji spaghetti-westernu, stała się powtarzalna. Na „Jessie” – siedemnastą odsłonę serii – czytelnicy musieli czekać cztery lata. Jednocześnie dane było im po raz kolejny przyzwyczajać się do nowej formy ilustracji, tym razem autorstwa Włocha Giuseppe Ricciardiego.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Wrzesień 2011
— Esensja

Tegoż autora

Jaka milusieńka rybka
— Marcin Osuch

Tetris, historia prawdziwa
— Marcin Osuch

Łza smutku, uśmiech wspomnień
— Marcin Osuch

Lucky Luke na szlaku bezprawia
— Marcin Osuch

Poszukiwani nowi zbójcerze
— Marcin Osuch

No bo co w końcu, kurcze blade!
— Marcin Osuch

Nie zadzieraj ze skrzatami
— Marcin Osuch

Do trzech razy sztuka?
— Marcin Osuch

Gdzie te papierosy?
— Marcin Osuch

Nocą w Wenecji
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.