Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta dymki: Październik 2011

Esensja.pl
Esensja.pl
Rozpoczynamy pierwszą jesienną odsłonę naszego cyklu komiksowych notek. Dzisiaj kilka słów o „Profesorze Kosmosiku”, „Lucky Luke′u” i „Żywych trupach”.

Esensja Komiks

Esensja czyta dymki: Październik 2011

Rozpoczynamy pierwszą jesienną odsłonę naszego cyklu komiksowych notek. Dzisiaj kilka słów o „Profesorze Kosmosiku”, „Lucky Luke′u” i „Żywych trupach”.

„Esensja czyta dymki” to cykl krótkich recenzji komiksowych. Staramy się pisać o najnowszych albumach, ale nie gardzimy ciekawymi starszymi pozycjami. Zestawienie aktualizujemy raz w tygodniu (dopisując nowe notki do już istniejących), a tekst zamykamy dopiero na koniec miesiąca. Część z komiksów doczeka się później także pełnych recenzji na łamach „Esensji” (być może nawet z nieznacznie zmienioną oceną) – teksty „Esensja czyta dymki” traktujcie więc jako zestaw pierwszych, gorących wrażeń z lektury komiksowych nowości.

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Kajtek i Koko: Profesor Kosmosik [60%]
Zanim powstali najsławniejsi bohaterowie Janusza Christy, czyli Kajko i Kokosz byli jeszcze marynarze Kajtek i Koko. Jeszcze wcześniej, przed ich przygodami prototyp pierwszego z nich, noszący to samo imię – Kajtek – oraz tytułowy szalony naukowiec profesor Kosmosik przeżywali razem przygody. Profesor, jak tego typu ludzie nauki mają w zwyczaju wynalazł maszynę czasu. Jedynym wyjściem było oczywiście wypróbowanie jej, choćby po to by i poznać życie ludzi w dawnych wiekach. I w tempie ekspresowym, bo już w ósmym panelu historii bohaterowie wylądowali w rzymskim Koloseum. Stamtąd trafiają do bliżej niezdefiniowanej czasowo i geograficznie średniowiecznej krainy i wplątują w kłopoty z Czarnym Rycerzem, tracą maszynę czasu i tu zaczyna się właściwa historia. Czyta się czarno-białe strony tego albumu z ciekawością, sentymentem i trzeba przyznać powoli rodzącym się przekonaniem, że komiksy przeszły już długą drogę. Rysunki jeszcze nie są do końca takie, za jakie znamy i lubimy Christę, chociaż styl rysowania jest już podobny. Natomiast kuleje fabuła będąca dość luźnym zlepkiem epizodów i przygód oraz żartów rozmaitej jakości, czasem śmiesznych, czasem zakorzenionych w epoce, w której komiks powstawał (weźmy za przykład narzekania kata, gdy ucieknie mu jeden ze skazańców: – tylko 50% normy, z premii nici). Gdybym miał ocenić lekturę „Profesora…” jednym zdaniem określiłbym ją jako sympatyczną. I rokującą nadzieję – w końcu z takich historyjek powstali ukochani przez wielu Kajko i Kokosz.
Łukasz Bodurka
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Lucky Luke: W górę Missisipi, Na tropie Daltonów, W cieniu wież… [80%]
Powrót po dłuższej przerwie najsłynniejszego komiksowego kowboja. Podobnie jak ostatnim razem dostajemy trzy historie w jednym albumie. Są one zróżnicowane zarówno tematycznie jak i jakościowo. Najsłabiej wypada epizod środkowy „Na tropie Daltonów”. Zgodnie z tytułem, mamy do czynienia z tradycyjnym pościgiem Lucky Luke’a za Daltonami, tradycyjnym w złym tego słowa znaczeniu. Wszystkie chwyty są maksymalnie ograne, nic nie zaskakuje a na dodatek wszędzie się kręci irytujący pies Bzik. Doskonale wiadomo, co zrobi najgłupszy z Daltonów Averell i jak zachowa się ten najcwańszy – Joe. Lepiej wypada historia pierwsza, w której Lucky Luke bierze udział w wyścigu parowców po Missisipi. Stawką jest wyłączność na żeglugę. Za to ostatni epizod to prawdziwy majstersztyk. Jak łatwo się domyśleć, rzecz dzieje się w czasie naftowej gorączki. Ale ropa jest tylko tłem. Luke trafia wreszcie na przeciwnika równego sobie, byłego prawnika, który wszystkie przekręty robi zgodnie z prawem. Jak to u Goscinnego, dużo dobrego humoru. Ech, kiedyś to były komiksy…
Marcin Osuch
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Żywe trupy #14: Bez wyjścia [80%]
Wierni czytelnicy tej serii wiedzą, że po długiej tułaczce Rick wraz z synem i resztą swojej grupy, dołączyli do małej osady ukrytej za murami, dowodzonej przez niejakiego Douglasa. Spodziewałem się, że przez najbliższych kilka albumów będziemy świadkami rozwoju tej enklawy pod rządami nowego przywódcy – Ricka. Jednak autorzy uznali, że należy zagrać vabanque i przypomnieć wszystkim, że rzecz dzieje się w świecie zombiaków. W związku z tym, akcja początkowo niemrawa, gwałtownie zaczyna przyspieszać. Chwilami wręcz wydaje się, że dzieje się zbyt wiele i zbyt szybko. Czytelnik jest świadkiem dramatycznych, wręcz drastycznych scen. I jeśli komuś się wydawało, że nie może zdarzyć się nic gorszego niż wdarcie się nieumarłych na teren osiedla to się mylił. Wygląda na to, że bohaterowie naprawdę znaleźli się „bez wyjścia”.
Marcin Osuch
koniec
12 października 2011

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ciekawe, co na to mama Goliata…
Marcin Osuch

16 I 2019

Nad tym właśnie zastanawiała się siostra Chucka, dowiedziawszy się, że Goliat przegrał uderzony kamieniem w głowę. Urocze, prawda? Jak całe najnowsze „Fistaszki”.

więcej »

Krótko o komiksach: Tylko dyliżansów żal
Marcin Mroziuk

15 I 2019

Trzeba przyznać, że pierwszy album o Lucky Luke’u, który wspólnie stworzyli Morris i Goscinny, skutecznie oparł się próbie czasu.

więcej »

Historia w obrazkach: „Wybrani”, by zginąć
Sebastian Chosiński

14 I 2019

Przyznam uczciwie, że mam z tym „Narodem wybranym” problem. Bo o ile całkiem nieźle wypada w nim, mimo akademickiego wykładu, warstwa fabularna, o tyle nieatrakcyjnie prezentuje się jego strona wizualna. Widać, że choć autor – Kristof Bien, Duńczyk z żydowsko-polskimi korzeniami – ma ogólne pojęcie o rysowaniu, to jednak z komiksem jako takim nie miał dotąd zbyt wiele do czynienia.

więcej »

Polecamy

Kadry odnalezione #2

Kadr, który…:

Kadry odnalezione #2
— Marcin Osuch

Nerd w świecie fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Minki dziewczynki i twarze gliniarzy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mary Jane, kocham cię!
— Marcin Knyszyński

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Inne recenzje

A mury runą
— Marcin Osuch

Prototypowy rajd po średniowieczu
— Łukasz Bodurka

A koniec zawsze taki sam…
— Marcin Osuch

Z tego cyklu

Luty 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Luty 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Grudzień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.