Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko: Profesor Kosmosik (wyd.2)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko: Profesor Kosmosik (wyd.2)
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2011
RysunkiJanusz Christa
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko
ISBN978-83-237-4714-7
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Prototypowy rajd po średniowieczu
[Janusz Christa „Kajtek i Koko: Profesor Kosmosik (wyd.2)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Profesor Kosmosik” pokazuje wcześniejszą, mniej znaną twórczość Janusza Christy. Marynarz Kajtek razem z tytułowym profesorem ruszają w podróż przez średniowieczną krainę w poszukiwaniu przygód i porwanej księżniczki.

Łukasz Bodurka

Prototypowy rajd po średniowieczu
[Janusz Christa „Kajtek i Koko: Profesor Kosmosik (wyd.2)” - recenzja]

„Profesor Kosmosik” pokazuje wcześniejszą, mniej znaną twórczość Janusza Christy. Marynarz Kajtek razem z tytułowym profesorem ruszają w podróż przez średniowieczną krainę w poszukiwaniu przygód i porwanej księżniczki.

Janusz Christa
‹Kajtek i Koko: Profesor Kosmosik (wyd.2)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKajtek i Koko: Profesor Kosmosik (wyd.2)
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2011
RysunkiJanusz Christa
Wydawca Egmont
CyklKajtek i Koko
ISBN978-83-237-4714-7
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W przypadku tego albumu najlepiej zacząć od początku, idąc w dół drzewa genealogicznego komiksowych bohaterów. Średniowiecznych wojów Kajka i Kokosza, dwóch bohaterów nieodżałowanego Janusza Christy, nie trzeba chyba przedstawiać. Ich poprzednikami byli marynarze Kajtek i Koko, występujący w najdłuższym polskim cyklu komiksowym. Jednak zanim świat poznał ich przygody, Christa eksperymentował i zdobywał doświadczenie. I tak marynarz Kajtek występuje bez Koka (który jeszcze nie istnieje), ma dość niesympatyczną fizjonomię i niemal anarchistyczne, zadziorne nastawienie, a towarzyszy mu umiarkowanie szalony naukowiec i dziwak – profesor Kosmosik.
Zebrana w tym albumie historia ukazywała się pierwotnie w odcinkach w „Wieczorze Wybrzeża” w latach 1959-1960. Przygoda zaczyna się od tego, że profesor Kosmosik, jak mają w zwyczaju szaleni wynalazcy, konstruuje maszynę czasu. Janusz Christa nie traci czasu i od razu wrzuca swych bohaterów w wir akcji – uczony już w piątym panelu od ogłoszenia tej nowiny razem z Kajtkiem wyrusza maszynę przetestować. Prawie 140 stron albumu poświęcone jest przygodom i zamieszaniu wynikłym z tej eskapady. Podróżnicy trafiają najpierw na rzymską arenę i zapoznają się z gladiatorami i lwami, odwiedzają prehistorię, gdzie zabawa kończy się z chwilą, kiedy próbują udawać krytyków sztuki, aż w końcu lądują w ogólnym, fantastycznym średniowieczu. Szybko tracą maszynę czasu obrabowani przez tajemniczego złoczyńcę i aby ją odzyskać, ruszają w coś, co dzisiaj ze „staropolska” nazwalibyśmy questem: dobry król wyznaczył im zadanie odzyskania córki porwanej przez Czarnego Rycerza.
Co ciekawe, dzisiejszy stereotyp kazałby widzieć w profesorze Kosmosiku typowego jajogłowego, rozwiązującego problemy intelektualnie, podczas gdy Kajtek załatwiałby je fizycznie. Są to jednak bohaterowie innego wieku. Obaj bohaterowie dostają w skórę, ale i nie pozostają dłużni. Mimo dystyngowanego wyglądu profesor potrafi przyłożyć po robociarsku, na równi z bardziej proletariackim Kajtkiem, a jego upodobania i gusta też ciążą ku bardziej przyziemnym. Nie dla niego panowanie nad światem przy blasku błyskawic ożywiających kolejne nieumarłe kreacje – preferuje dobrze zjeść, pomarzyć o porwanej księżniczce i zaprojektować fantastyczne urządzenia, które zracjonalizują produkcję w kolejnej pięciolatce.
Komiksowi trochę jeszcze brakuje do przygód bardziej zaawansowanego duetu Kajtka i Koka. Krążąca i meandrująca fabuła jest właściwie pretekstem do użycia wszystkich możliwych rekwizytów, jakie powszechnie przywykło się kojarzyć ze średniowieczem: palenie na stosie, rycerzy, smokobójstwo i czarownice. Dobrze pasowało to zapewne do odcinkowej opowieści ukazującej się co tydzień w gazecie, ale zebrane hurtem nie wygląda już tak dobrze. Choć ostatecznie wszystko zmierza ku zaplanowanemu przez autora końcowi i wiele fragmentów czyta się z przyjemnością, to pozostaje problem całej reszty. Wiele wydarzeń połączonych jest ze sobą słabo, potrafią być skrajnie naiwne, ciągłość akcji łatana jest dialogami, a bohaterowie zbyt często opisują to, co jest przedstawione na obrazku. Przypuszczam, że pewne zagęszczenie fabuły i wycięcie niektórych scen byłoby nawet z korzyścią dla całości. Do swobody w operowaniu żartem i obrazem zostało jeszcze Chriście parę lat, choć widać już jego zapowiedzi, choćby w osobie kata narzekającego na utratę premii za wieszanie, po tym jak uciekł mu jeden z bohaterów.
Natomiast czarno-biała grafika jest już wyraźnie „Christowata”, widać zaczątki jego charakterystycznego „puszystego” stylu. Rysunek jest wyrazisty i dokładny, choć brakuje mu jeszcze dopracowanych szczegółów i światłocieni, używanych przez Christę w późniejszych latach. Podsumowując, „Profesor Kosmosik” warty jest polecenia koneserom polskiego komiksu i twórczości Janusza Christy, a także tym, którzy chcieliby sobie przypomnieć lektury młodości.
koniec
7 grudnia 2011

Komentarze

10 III 2014   19:30:35

W sredniowieczu nie palono na stosie, palenie "czarownic" i przede wszystkim przeciwnikow wlasnie nowo powstajacej swieckiej wladzy rzadnej wszechkontroli swoich poddanych zaczelo sie w tzw "epoce rozumu" (co jest pewna ironia) czyli odrodzeniu.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bunt skończony
Tomasz Nowak

31 III 2020

W pojawiającej się co jakiś czas fabularnej stagnacji Obcych wyczekujemy nieustannie powiewów świeżości. Pierwszy tom „Aliens: Bunt” jej umiarkowaną dozę dostarczył. Tym samym oczekiwania wobec kontynuacji nabrzmiały trochę za bardzo: druga cześć spełniła je tylko po części.

więcej »

Nienazwane
Marcin Knyszyński

30 III 2020

Trzeci i ostatni tom „Providence” Alana Moore’a i Jacena Burrowsa jest nie tylko kontynuacją tomu drugiego. To również zamknięcie i podsumowanie „Neonomiconu”, pierwszego komiksu Moore’a skupiającego się na literaturze i kulturowym dziedzictwie Howarda Philipsa Lovecrafta. Wracamy do Nowej Anglii roku 1919 i wraz z głównym bohaterem kontynuujemy poszukiwania prawdziwego oblicza Ameryki. Wiemy już, że znajdziemy o wiele więcej.

więcej »

Krew, seks i zaczarowane smartfony
Agnieszka ‘Achika’ Szady

29 III 2020

„Nie pozwolisz, by echo tego słodkiego czasu zgniło w posępnej puszczy niepamięci”. To cytat z wiersza, czy może inwokacji, znajdującej się w drugim tomie „Nomen Omen”. Trudno powiedzieć, co znaczy, ale całość brzmi wzniośle, romantycznie i nieco mrocznie, więc zapewne spodoba się domyślnej grupie docelowej tego komiksu.

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Październik 2011
— Esensja

Tegoż twórcy

Sny w technicolorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ćwierć wieku później
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do czytania w każdym wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Istny kosmos!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po prostu Relax!
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Październik 2016
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Komiks monumentalny
— Marcin Osuch

Lektura obowiązkowa
— Marcin Osuch

A na zakończenie dokarmimy stonkę
— Łukasz Bodurka

Tegoż autora

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

A ja chcę potworów pod łóżkiem
— Łukasz Bodurka

Gdy razem z tygrysem wyruszasz na Alaskę
— Łukasz Bodurka

Więzienie w kosmosie
— Łukasz Bodurka

Jak ja lubię, gdy nadciąga ostateczne starcie dobra ze złem
— Łukasz Bodurka

Brutalnie zabawny, zabawnie brutalny
— Łukasz Bodurka

Wadliwość rozgrzeszona
— Łukasz Bodurka

Nerd będzie ich wiódł
— Łukasz Bodurka

Zbrodnicze antidotum na współczesność
— Łukasz Bodurka

Preludium do gwałtownych wydarzeń
— Łukasz Bodurka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.